Dodaj do ulubionych

Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobie

21.04.06, 16:37
Zginelo 3 Szerpow bo zachcialo sie znudzonej zyciem babie przygod.
Obserwuj wątek
        • puba tu nie chodzi o zakaz wspinania.. 21.04.06, 18:20
          .. tylko o komercjalizacje.
          Do niedawna na Górę Gór jak to ładnie nazwano, wchodzili profesjonalisci - i
          wszystko było ok. Himalaista to Himalaista, ma cel, przygotowanie i coś w
          rodzaju misji..
          problem sie zaczyna gdy pojawiają się amatorzy, ktorzy za grubą kasę chcą sobie
          zafundować ekstremalne przezycia.
          I za taka amatorkę uważam Martynę - jaka z niej Hiamlaistka?
          Rownie dobrze za 20 mln dolców mogłaby poleciec w kosmos..
          • pskrzyn Re: szkoda że głupota tej kobety szkodzi innym ni 21.04.06, 21:08
            przesadzacie. to była ich praca. tak jak policjanci giną w strzelaninach,
            wojskowi na frontach, bokserzy na ringu, a szerpowie w górach. każdy z nich miał
            to ryzyko wkalkulowane, a czepianie się wojciechowskiej jest nie fair. ma kase,
            chce wejść, są ludzie którzy chcą jej pomóc, nie widze w tym nic złego. a moze
            zazdrościcie?
            profesjonaliści, amatorzy ... a kim wy jesteście?
            profesjonalistów można poznać po tym, że wiedzą kiedy się wycofać. owszem. czyli
            wojciechowska powinna sie wycofać? dlaczego?
            tego typu ataki są takie polskie ...
            • anna-dark A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 21:09
              A ty masz wkalkulowaną głupotę...

              pskrzyn napisał:

              > przesadzacie. to była ich praca. tak jak policjanci giną w strzelaninach,
              > wojskowi na frontach, bokserzy na ringu, a szerpowie w górach. każdy z nich mia
              > ł
              > to ryzyko wkalkulowane, a czepianie się wojciechowskiej jest nie fair. ma kase,
              > chce wejść, są ludzie którzy chcą jej pomóc, nie widze w tym nic złego. a moze
              > zazdrościcie?
              > profesjonaliści, amatorzy ... a kim wy jesteście?
              > profesjonalistów można poznać po tym, że wiedzą kiedy się wycofać. owszem. czyl
              > i
              > wojciechowska powinna sie wycofać? dlaczego?
              > tego typu ataki są takie polskie ...
                • anna-dark Re: A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 21:23
                  Ponieważ Szerpa to nie bogaty człowiek z fanaberiami, ale ktoś, kto naraża siebie (pracując dla takiej Martyny, narażając życie i zdrowie na szlaku na OŚMIOTYSIĘCZNIK) oraz swoją rodzinę (bo jak zginie, albo będzie kaleką - to kto ich utrzyma?) dla durnej idei Barbie-girl Playboya i jakichś Moto-programów, czy innych Pseudo-Adventure. Wchodzenie na wieżowiec jest tak samo ryzykowne (spadając możesz kogoś zabić - ale jeśli wykluczymy to ryzyko - to nawet w imię demokracji i wolności można wariatom na to pozwolić) jak wałęsanie się po szczytach (niepotrzebne już nikomu - bo już zdobytych. Dla widoków?), czy skakanie na bungie (można rozwalając sobie ryj, wywalając mózg czy flaki na asfalt lub do rzeki zasmucić bliskich - zwłaszcza rodzinę). A już nagłaśnianie wypraw stukniętych ludzi, którzy nie sami tak wiele ryzykują (bo wyręczają się często-gęsto innymi) jest kompletnym idiotyzmem, i powinno być poddane ostracyzmowi społecznemu, ale na pewno nie propagowane przez mass-media. Myślisz, że w tym kraju nie ma innych problemów niż podniecanie się, czy ekscytowanie, dewiacjami jakiejś lichej prezenterki?

                  pskrzyn napisał:

                  > > A ty masz wkalkulowaną głupotę...
                  >
                  > dlaczego?
                  • cebula11 Re: A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 22:49




                    przeciez Martyna ich nie zmusiła do tego aby szli z nią
                    to jest ich praca
                    czy by szli z Nią czy by szli z profesjonalistami to tak samo sa narażeni na
                    takie niebezpieczeństwa
                    to była ich decyzja,nikt ich na siłę nie ciągnąl
                    oni żyją z takich eskapad
                    ja tez nie przepadam za Martyna ale trochę obiektywności i zdrowego rozsadku
                    posiadam
                    i jasne jest dla mnie że ona ich nie powpychała pod te seraki






                    anna-dark napisała:

                    > Ponieważ Szerpa to nie bogaty człowiek z fanaberiami, ale ktoś, kto naraża sieb
                    > ie (pracując dla takiej Martyny, narażając życie i zdrowie na szlaku na OŚMIOTY
                    > SIĘCZNIK) oraz swoją rodzinę (bo jak zginie, albo będzie kaleką - to kto ich ut
                    > rzyma?) dla durnej idei Barbie-girl Playboya i jakichś Moto-programów, czy inny
                    > ch Pseudo-Adventure. Wchodzenie na wieżowiec jest tak samo ryzykowne (spadając
                    > możesz kogoś zabić - ale jeśli wykluczymy to ryzyko - to nawet w imię demokracj
                    > i i wolności można wariatom na to pozwolić) jak wałęsanie się po szczytach (nie
                    > potrzebne już nikomu - bo już zdobytych. Dla widoków?), czy skakanie na bungie
                    > (można rozwalając sobie ryj, wywalając mózg czy flaki na asfalt lub do rzeki za
                    > smucić bliskich - zwłaszcza rodzinę). A już nagłaśnianie wypraw stukniętych lud
                    > zi, którzy nie sami tak wiele ryzykują (bo wyręczają się często-gęsto innymi) j
                    > est kompletnym idiotyzmem, i powinno być poddane ostracyzmowi społecznemu, ale
                    > na pewno nie propagowane przez mass-media. Myślisz, że w tym kraju nie ma innyc
                    > h problemów niż podniecanie się, czy ekscytowanie, dewiacjami jakiejś lichej pr
                    > ezenterki?
                    >
                    > pskrzyn napisał:
                    >
                    > > > A ty masz wkalkulowaną głupotę...
                    > >
              • chingachgook Re: A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 21:54
                zazdrosc was zżera...? pewnie siedzi jeden z drugim przed kompem, popija
                schlodzone piwko, brzuch rosnie, ale wielki panicho a wszyscy to cymbaly... albo
                najlepiej komuchy, pedaly i zydzi...? a dupsko ciezko samemu ruszyc... sa ludzie
                ktorzy żłopią browar całymi dniami, sa tacy co zyja teatrem, kinem, sztuka,
                sportem, pracą z niepełnosprawnymi, leczeniem, szukaniem surowych warunkow.
                tacyscie oswieceni i madrzy? i kryształowi? w macdonaldzie nigdy nie jedlisice?
                z googla nie korzystacie? nie macie ciuchow nike? kawy nie pijecie? czekolady
                nie jecie? orzechow pewnie tez nie? benzyny to juz na pewno nie!

                ci przewodnicy z tego zyja. jak zabraknie takich, co chca na gore wejsc, moze
                sie okazac ze nie beda mieli alternatywy. nie twierdze, ze nic sie nie stalo,
                ale co wy mozecie wiedziec o warunkach tam panujacych i o tym co sie dzieje w
                glowach ludzi z tej ekipy?? Prawo do wlasnego zdania nie oznacza do rzucania
                oskarzen i inwektyw na prawo i lewo.

                anna-dark: pewna jestes ze przyganiasz pskrzynowi, a nie sobie...?
                • 93sw Re: A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 21:58
                  MACIE PRZYKLAD TA OSOBA RUSZA GLOWA!!! GENIALNE ZE W POLSCE SA JESZCZE LUDZIE
                  CO NIE PRZEZYWAJA WSZYSTKO JAK STONKA WYKOPKI...


                  chingachgook napisał:

                  > zazdrosc was zżera...? pewnie siedzi jeden z drugim przed kompem, popija
                  > schlodzone piwko, brzuch rosnie, ale wielki panicho a wszyscy to cymbaly...
                  alb
                  > o
                  > najlepiej komuchy, pedaly i zydzi...? a dupsko ciezko samemu ruszyc... sa
                  ludzi
                  > e
                  > ktorzy żłopią browar całymi dniami, sa tacy co zyja teatrem, kinem, sztuka,
                  > sportem, pracą z niepełnosprawnymi, leczeniem, szukaniem surowych warunkow.
                  > tacyscie oswieceni i madrzy? i kryształowi? w macdonaldzie nigdy nie
                  jedlisice?
                  > z googla nie korzystacie? nie macie ciuchow nike? kawy nie pijecie? czekolady
                  > nie jecie? orzechow pewnie tez nie? benzyny to juz na pewno nie!
                  >
                  > ci przewodnicy z tego zyja. jak zabraknie takich, co chca na gore wejsc, moze
                  > sie okazac ze nie beda mieli alternatywy. nie twierdze, ze nic sie nie stalo,
                  > ale co wy mozecie wiedziec o warunkach tam panujacych i o tym co sie dzieje w
                  > glowach ludzi z tej ekipy?? Prawo do wlasnego zdania nie oznacza do rzucania
                  > oskarzen i inwektyw na prawo i lewo.
                  >
                  > anna-dark: pewna jestes ze przyganiasz pskrzynowi, a nie sobie...?
                • vapin Re: A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 21:59
                  dlaczego, kiedy ktoś krytykuje cywilizację śmierci, to zaraz pojawia się
                  argment zazdrości z tego stylu życia?

                  skoro jesteśmy tacy źli, to dlaczego nikt przez nas nie zginął? dlaczego, skoro
                  martyna jest taka dobra, to dlaczego przyczyniła się do czyjejs śmierci?
                  • pantau007 Re: A ty masz wkalkulowaną głupotę... 21.04.06, 22:33
                    A skąd wiesz, że ktoś przez Ciebie nie zginął? Może kierowca wiązacy gazety do
                    kiosku, w który ty je kupujesz miał śmiertelny wypadek? Może przy budowie
                    Twojego domu robotnik spadł z rusztowania. Może elektryka pracującego przy
                    oświetleniu basenu, na który chodzisz kopnął prąd?
                • good_news Re: szkoda że głupota tej kobety szkodzi innym ni 21.04.06, 22:59
                  Trzy dni siedzieliśmy uwięzieni w Obozie I na wysokości 6060 m n.p.m. Kiedy
                  trochę się przejaśniło – wyszłam z namiotu, żeby popatrzeć na świat i na
                  przepiękne góry otulone mgłą, mieniące się w popołudniowym słońcu. Tylko Matka
                  Natura mogła stworzyć coś tak niebezpiecznego jak Ice Fall, poprzecinany
                  szczelinami lodowymi i pełen seraków, a jednocześnie wykreować w tym samym
                  miejscu takie widoki, które sprawiają, że człowiek pcha się do góry, mimo
                  wszystko. Żeby tylko zobaczyć to na własne oczy… Kocham Góry. Wbrew temu co
                  ktoś może sądzić na mój temat. Tu nie można przyjechać po to żeby komuś
                  zaimponować, żeby zdobyć popularność. Nie można włożyć tyle wysiłku i nie
                  przespać tylu nocy dla czegoś tak bezwartościowego! Tylko głębokie przekonanie,
                  wiara i miłość pozwalają przetrwać trudne chwile w Górach… Dzisiaj ktoś mnie
                  zapytał czy załamanie pogody i „uwięzienie” w jedynce mnie podłamało,
                  czy „siadła mi psychika”, czy mam dość. Nie, wręcz przeciwnie. Po pierwsze –
                  wiedziałam czym są Góry wysokie i nie spodziewałam się, że będzie łatwo a po
                  drugie – są w życiu gorsze rzeczy, niż siedzenie w namiocie i czekanie na
                  zmianę pogody. Wczoraj przez wiele godzin schodziliśmy do bazy, po raz pierwszy
                  wpadłam do szczeliny lodowej. Dziwne uczucie – po prostu ziemia mi się usunęła
                  spod stóp. Na szczęście zatrzymał mnie plecak i mimo, że byłam sama – zdołałam
                  się wydostać na powierzchnię. Bywa – pomyślałam i uśmiechnęłam się, że kolejny
                  chrzest bojowy za mną… Jednak dzisiejszy dzień mocno mnie podłamał. Trzy osoby
                  nie żyją, dwie są ranne – kolejne ofiary Ice Fallu… Rozmawiałam z bratem
                  Szerpy, który dzisiaj zginął. Miał 25 lat, niedawno się ożenił, jego młoda żona
                  jest w pierwszym miesiącu ciąży… A jednak jutro znów ruszy pochód w górę, na
                  szczyt Everestu. Wszyscy będą przechodzić nad zasypanymi ciałami Szerpów i
                  tylko lekko mrużyć oczy, kiedy będzie schodziła kolejna lawina. A jednak ciągle
                  tu jestem… I także ruszę na szczyt…
                  tu link: www.mounteverest.pl/index.php?page=news&id_item=23

                  Ale czytelnicy artykułu wiedzą przecież lepiej. Mała to i żałosna wiedza...
                  • viktavi Dowartościowanie? 22.04.06, 00:26
                    Szanowna good_news, tak się składa, że któryś raz natrafiłam na Twoje komentarze
                    na forum. Zawsze jest w nich dużo jadu w stosunku do osób mających inne zdanie,
                    niż Ty. Wyprawa Martyny to zaspokojenie jej niestety chorej ambicji. Ta kobieta
                    potrzebuje się dowartościowywać, ciągle dowartościowywać... I to jest żałosne.
                    Krawiec - szyje, górnik - wydobywa węgiel, lekarz - leczy itd. Zdobywanie
                    wysokich gór niech jednak zostanie dla profesjonalistów. Wieczny odpoczynek tym
                    Szerpom, którzy za wcześnie odeszli [*], Martynie życzę szczęśliwego powrotu do
                    kraju, a Tobie więcej tolerancji dla ludzi wcale nie głupszych od Ciebie.
                    • jerry21 Re: Dowartościowanie? 23.04.06, 16:10
                      tutaj nie ma zadnego jadu - co to znaczy osoby ktorzy maja inne
                      zdanie - niektore osoby wcale nie maja zdania - bredza po prostu nic
                      nie wiedzac - braedza na podstawie swoich widzimisie- jak byla wyprawa
                      na k2 to cala czereda jeczala po co to wszystko - nie mogac przyjac
                      prostej prawdy - to nie ich pieniadze i nie ich sprawa - kto gdzie
                      idzie , po co , na co i za co.
                      rusz tylek jeden z drugim zrob cos , podejmij jakies wyzwanie - wyzwij
                      siebie samego do czynu nie do gledzenia...
        • kontik_71 Re: i co nas obchodzi ta glupia wyprawa 21.04.06, 17:07
          Jesli cie nie interesuje to po jakoa chol****e sie w ogole odzywasz...
          Szerpowie i wspinacze narazaja sie na dokladnie takie samo niebezpieczenstwo.
          Tym razem trafilo na szerpow, kiedy indziej zginie himalaista. Taki Nepal zyje
          z turystow i gdyby ich nie bylo to trzebaby slac tam pomoc humanitarna bo
          ludzie umieraliby z glodu. Czy to jest lepsze wyjscie? Lepiej tak niz dawac im
          zatrudnienie i zarobek? Pewnie nie masz pojecia, ze szerpowie sa zorganizowani
          i sa w stanie zadbac o wlasne interesy.
          • jerry21 Re: i co nas obchodzi ta glupia wyprawa 21.04.06, 20:45
            jak zwykle odzywa sie gromada inteligentnych inaczej - ciekawe czy choc
            troche zrozumieja twoj post- szerpowie wykonuja prace za zaplate - tak
            jak np. gornicy ktorzy sa takze narazeni bardziej niz przecietny
            paracownik w biuroowy czy sklepowy - pech i pogoda i nic wiecej nic
            mniej- jecza zas ci ci nigdy chyba tylka nie ruszyli poza swoje
            stolki i fotele ..
          • cebula11 Re: i co nas obchodzi ta glupia wyprawa 21.04.06, 22:57
            kontik_71 napisał:

            > Jesli cie nie interesuje to po jakoa chol****e sie w ogole odzywasz...
            > Szerpowie i wspinacze narazaja sie na dokladnie takie samo niebezpieczenstwo.
            > Tym razem trafilo na szerpow, kiedy indziej zginie himalaista. Taki Nepal zyje
            > z turystow i gdyby ich nie bylo to trzebaby slac tam pomoc humanitarna bo
            > ludzie umieraliby z glodu. Czy to jest lepsze wyjscie? Lepiej tak niz dawac im
            > zatrudnienie i zarobek? Pewnie nie masz pojecia, ze szerpowie sa zorganizowani
            > i sa w stanie zadbac o wlasne interesy.




            dzięki
            nareszcie ktoś rozsądny
        • forresty Re: i co nas obchodzi ta glupia wyprawa 21.04.06, 17:17
          jeśłi to wszystko jest prawdą a nie zwykła ściemą to jest to jeden wielki
          skandal. nie rozumiem jak można posłać szerpów w tak skrajnie trudnych
          warunkach. nie rozumiem jak jakakolwiek wyprawa może mieć takie problemy na
          wysokości 1 obozu. to zupełna amatorszczyzna i dziwe się że załuski bierze
          jeszcze w tym udział. po ,prostu jest to wszystko załosne. Kto lezie po tym
          lodowcu na świeżym śniegu? Chyba tylko idiota.
          Nie wim czy to prawda czy nie ale w obydwu przypadkach to jeden wieli skandal.
          albo jestesmy oszukiwani, albo tam nikt nie panuje nad sytuacją i w efekcie giną
          ludzie. Brak słów po prostu.
          • huski Re: i co nas obchodzi ta glupia wyprawa 21.04.06, 17:51
            To nie niewolnicy, nikt ich nie posyla. Moga isc zarobic albo moga nie isc. A ze
            caly plan jest absurdalny to inna kwestia, w ogole artykul jest napisany do
            "sciana lodowa (Ice Fall) Mariusz W. (Gliwice)" co to ma byc jakis przewodnik
            czy co? Czyta sie do d***
            • anna-dark A wiesz za ile $$$ na miesiąc oni żyją ??? 21.04.06, 21:05
              A wiesz za ile $$$ na miesiąc oni żyją ???

              huski napisał:

              > To nie niewolnicy, nikt ich nie posyla. Moga isc zarobic albo moga nie isc. A z
              > e
              > caly plan jest absurdalny to inna kwestia, w ogole artykul jest napisany do
              > "sciana lodowa (Ice Fall) Mariusz W. (Gliwice)" co to ma byc jakis przewodnik
              > czy co? Czyta sie do d***
    • kontik_71 Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 16:56
      Zapominasz, ze szerpowie wlasnie z tego zyja.. Ryzyko zawodowe moznaby
      powiedziec. Gdyby nie bylo himalaistow to oni niemieli by z czego zyc...
      Tak mi sie wydaje, ze jej po prostu zazdroscisz, sam pewnie nie masz mozliwosci
      zrobienia czegos innego poza plaszczenia tylka na plazy i zazdroscisz (inni
      piszacy powyzej tez), ze ona ma taka mozliwosc i przezyje cos zupelnie innego
      niz ty kiedykolwiek bedziesz mogl. Bylem w bazie pod Mount Everestem i mimo, ze
      nie wspinam sie to stojac pod tym wielkim ogromnym "bydlakiem" zrozumialem
      dlaczego ludzie tam ida.. to jest magia....
        • huski Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:58
          jot-23 napisał:

          > taaa... powiedzialbym wrecz , ze majac cala game innych atrakcyjnych zawodow,
          > wybieraja noszenie ciezarow pod gore dla nadzianych bialasow. bo to lubiejom
          > robic...i tak spelniaja siem zawodowo

          no moga sie polozyc jeszcze i zdechnac z glodu, albo strac sie o dotocja z EU na
          "sztuke offowa" dopiero teraz sie dowiedziales, ze zycie nie jest fair? To ile
          Ty masz lat, 11? Pojedz do takich miejsc jak Sierra Leone, czy Delta Nigru to
          zobaczysz, ze Szerpowie nie maja zle.
          • anna-dark Wystarczy odwiedzić polskie miasta i wsie-to samo 21.04.06, 21:30
            Wystarczy odwiedzić polskie miasta i wsie-to samo znajdziesz, jak otworzysz oczy - biedę i cierpienia, często brak nadzieji

            huski napisał:

            > jot-23 napisał:
            >
            > > taaa... powiedzialbym wrecz , ze majac cala game innych atrakcyjnych zawo
            > dow,
            > > wybieraja noszenie ciezarow pod gore dla nadzianych bialasow. bo to lubie
            > jom
            > > robic...i tak spelniaja siem zawodowo
            >
            > no moga sie polozyc jeszcze i zdechnac z glodu, albo strac sie o dotocja z EU n
            > a
            > "sztuke offowa" dopiero teraz sie dowiedziales, ze zycie nie jest fair? To ile
            > Ty masz lat, 11? Pojedz do takich miejsc jak Sierra Leone, czy Delta Nigru to
            > zobaczysz, ze Szerpowie nie maja zle.
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:15
        kontik_71 napisał:

        > Zapominasz, ze szerpowie wlasnie z tego zyja.. Ryzyko zawodowe moznaby
        > powiedziec. Gdyby nie bylo himalaistow to oni niemieli by z czego zyc...
        > Tak mi sie wydaje, ze jej po prostu zazdroscisz, sam pewnie nie masz
        mozliwosci
        >
        > zrobienia czegos innego poza plaszczenia tylka na plazy i zazdroscisz (inni
        > piszacy powyzej tez), ze ona ma taka mozliwosc i przezyje cos zupelnie innego
        > niz ty kiedykolwiek bedziesz mogl. Bylem w bazie pod Mount Everestem i mimo,
        ze
        >
        > nie wspinam sie to stojac pod tym wielkim ogromnym "bydlakiem" zrozumialem
        > dlaczego ludzie tam ida.. to jest magia....

        Jaka magia? W dzisiejszych czasach na szyczie laduja osiemdziesieciolatkowie.
        Wcale nie trzeba sie tam wspinac. Tylko w Polsce wyprawa na Everest to jakies
        wielkie wydarzenie.
        • huski Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 18:01
          przyladek.dobrej.nadziei napisał:


          > Jaka magia? W dzisiejszych czasach na szyczie laduja osiemdziesieciolatkowie.
          > Wcale nie trzeba sie tam wspinac. Tylko w Polsce wyprawa na Everest to jakies
          > wielkie wydarzenie.

          nie tylko w Polsce. Jezeli taka wyprawa nie lezy w Twoich preferencjach to po co
          ciagniesz watek. Przeciez, nikt Cie nie zaprasza na taki wyjazd, co moglbys
          wniesc do ekipy, poza "dowcipem na poziomie" kazdy ma swoje hobby ktos lubi
          biegac ktos lubi silownie a ktos woli podroze, co Ci do tego? Zyj swoim zyciem i
          nie zawracaj innym glowy swoim malkontestwem.
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 18:08
            huski napisał:

            > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
            >
            >
            > > Jaka magia? W dzisiejszych czasach na szyczie laduja osiemdziesieciolatko
            > wie.
            > > Wcale nie trzeba sie tam wspinac. Tylko w Polsce wyprawa na Everest to ja
            > kies
            > > wielkie wydarzenie.
            >
            > nie tylko w Polsce. Jezeli taka wyprawa nie lezy w Twoich preferencjach to po
            c
            > o
            > ciagniesz watek. Przeciez, nikt Cie nie zaprasza na taki wyjazd, co moglbys
            > wniesc do ekipy, poza "dowcipem na poziomie" kazdy ma swoje hobby ktos lubi
            > biegac ktos lubi silownie a ktos woli podroze, co Ci do tego?
            > Zyj swoim zyciem
            > i
            > nie zawracaj innym glowy swoim malkontestwem.

            Pewnie, trzy osoby nie zyja ale najwazniejsze, ze zabawa dora byla, nie?
      • tomek854 Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:33
        Tylko że Szerpowie nie mają wyboru. Innej pracy u nich za bardzo nie ma, a jeszcze są skandalicznie wykorzystywani przez pośredniczące agencje. Nawet był o tym film dokumentalny - zdaje się ze na festiwalu w Lądku miał polską premierę...

        Oni ryzykują życiem, bo nie mają innego wyjścia. Tymczasem pani Martyna więcej wydaje na smsy, niż oni zarabiają za tak ciężką i niebezpieczną pracę...
      • anna-dark To się oddawaj "magii" ale bez innych... 21.04.06, 21:27
        To się oddawaj "magii" ale bez innych...

        kontik_71 napisał:

        > Zapominasz, ze szerpowie wlasnie z tego zyja.. Ryzyko zawodowe moznaby
        > powiedziec. Gdyby nie bylo himalaistow to oni niemieli by z czego zyc...
        > Tak mi sie wydaje, ze jej po prostu zazdroscisz, sam pewnie nie masz mozliwosci
        >
        > zrobienia czegos innego poza plaszczenia tylka na plazy i zazdroscisz (inni
        > piszacy powyzej tez), ze ona ma taka mozliwosc i przezyje cos zupelnie innego
        > niz ty kiedykolwiek bedziesz mogl. Bylem w bazie pod Mount Everestem i mimo, ze
        >
        > nie wspinam sie to stojac pod tym wielkim ogromnym "bydlakiem" zrozumialem
        > dlaczego ludzie tam ida.. to jest magia....
      • r202 Wyobraź sobie, że jedziesz taryfą na dyskotekę 21.04.06, 17:05
        i Twój kierowca ma wypadek, w którym giną trzy osoby. Rozumiem, że w takiej sytuacji dzwonisz do
        dziewczyny, mówisz jej "Ach, kochanie, cieżki dzień dzisiaj miałem", po czym zamawiasz druga taksówkę
        i jedziesz dalej. No bo taksiarz przecież zarabiał w ten sposób na życie, czyż nie?
      • angel111 Re: idzcie leczyc kompleksy gdzies indziej 21.04.06, 18:23
        JAKIE KOMPLEKSY!!? Jezu! Ten kto ma kompleksy w związku z Martyną ma chyba
        niepokolei w głowie. Nie ma czego zazdrościć. Ja nie chciałabym być na jej
        miejscu. Wygląda na kobietę, która ma ciężkie problemy z samą sobą. Chyba się
        męczy w swojej skórze. I mam wrażenie, że "leczenie kompleksów" to właśnie ona
        aplikuje, sama sobie.
        • cebula11 Re: idzcie leczyc kompleksy gdzies indziej 21.04.06, 23:34
          wygląda na to że to Ty masz problemy ze sobą
          ocenianie innych o tym świadczy





          angel111 napisała:

          > JAKIE KOMPLEKSY!!? Jezu! Ten kto ma kompleksy w związku z Martyną ma chyba
          > niepokolei w głowie. Nie ma czego zazdrościć. Ja nie chciałabym być na jej
          > miejscu. Wygląda na kobietę, która ma ciężkie problemy z samą sobą. Chyba się
          > męczy w swojej skórze. I mam wrażenie, że "leczenie kompleksów" to właśnie ona
          > aplikuje, sama sobie.
      • galja Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:06
        Rutkowska i Czerwińska wchodziły trasą dla himalaistów, a ta rozkapryszona
        stara panna wchodzi trasą dla "spacerowiczy".
        W Misja martyna zginął operator.Może jednak powinna siedzieć w domu?
        Nie wierze, że ktoś się fascynuje: górami, rajdami terenowymi, nurkowaniem,i
        turystykom.Coś zgrzyta.Czegoś za duzo.Sądze, że te poszukiwanie adrenaliny w
        przypadku martyny, to kompensacja lub kompleks i wieczna chęć udowodnieniu
        światu, że KOBIETA TEŻ MOŻE...Dla mnie ŻENADA!
        • marianna_m1 Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:10
          to znaczy- jesli ktos jest dobrze przygotowany, lubi to, robi to dla siebie. to ok.

          a tutaj mamy sprawozdania a la big brother.
          zapomnialam, ze w Misja Martyna zginal operator.
          cos zgrzyta, masz racje.
          nie mozna byc dobrym we wszystkim. mozna byc dobrym w czyms. fajnie, ze
          pojechala do dakaru ale z tym mt. everestem to kaszana.
        • anna-dark Szczytowanie w inny sposób... 21.04.06, 21:34
          Szczytowanie w inny sposób...

          galja napisała:

          > Rutkowska i Czerwińska wchodziły trasą dla himalaistów, a ta rozkapryszona
          > stara panna wchodzi trasą dla "spacerowiczy".
          > W Misja martyna zginął operator.Może jednak powinna siedzieć w domu?
          > Nie wierze, że ktoś się fascynuje: górami, rajdami terenowymi, nurkowaniem,i
          > turystykom.Coś zgrzyta.Czegoś za duzo.Sądze, że te poszukiwanie adrenaliny w
          > przypadku martyny, to kompensacja lub kompleks i wieczna chęć udowodnieniu
          > światu, że KOBIETA TEŻ MOŻE...Dla mnie ŻENADA!
          • 93sw Re: Szczytowanie w inny sposób... 21.04.06, 21:40
            LUDZIE WALNIJCIE SIE W GLOWE!!! i przestancie chrzanic glupoty po pierwsze
            zyjemy w wolnym karaju i mozna nam robic co chcemy a to ze podczas wyprawy na
            ME zgineły osoby ktore byly swiadome zagrozenia (jak kazdy tak idacy)i robily
            to za pieniadze!!! rzecz jest prosta..ale nie usiwadamiacie sobie np tego ze
            wasze ubrania produkuja w obozach parcy na dalekim wschodzi tam tez gina ludzie
            i co i jedna k nosicie takie ubrania....obluda i nie zrozumienie nie zna
            granic...
        • chingachgook Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 22:18
          a ja wierze, bo mnie tez kreci wiele rzeczy. jak wiekszosc ludzi, ktorzy maja
          duzo energii, pomyslow na zycie i robia duzo zeby te energie wykorzystac.
          trzeba chcieć. Jak uda sie stworzyc sobie szanse, to pieknie, ale szukanie
          szansy to tez ciezka praca.
          nie ma mnie tam, siedze przed kompem i wlasnie wypile chlodne piwko, ale z tego
          co czytam tu i na innych portalach to mialo miejsce "zalamanie pogody". jak ktos
          widzial cos takiego, niekoniecznie w gorach, to wie co to znaczy.
    • alekloco Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:13
      W ogóle ta wyprawa to musi być jakieś niezłe bagienko - jak dla mnie jeden z
      uczestników popełnił był zdanie stulecia:
      "Szerpowie mieli ogromnego pecha, a my po raz kolejny wielkie szczęście"
      Kuźwa normalnie sorry Winetou, ale biznes is biznes, bad luck, oj jak nam przykro.

      A Martyna mogłaby skończyć te swoje szopki z byciem wciąganą, wwożoną i wnoszoną
      w różne miejsca z kamerą i jak potrzebuje adrenaliny, to niech zacznie uprawiać
      jakiś jeden konkretnie pokręcony sport sama dla własnej radochy a nie żenujące
      widowisko z ofiarami w tle.

      Alekloco
      • cebula11 Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 23:39
        tak
        jak potrzebuje adrenaliny to niech wejdzie na to forum
        głupota niektórych ja podnosi






        alekloco napisał:

        > W ogóle ta wyprawa to musi być jakieś niezłe bagienko - jak dla mnie jeden z
        > uczestników popełnił był zdanie stulecia:
        > "Szerpowie mieli ogromnego pecha, a my po raz kolejny wielkie szczęście"
        > Kuźwa normalnie sorry Winetou, ale biznes is biznes, bad luck, oj jak nam przyk
        > ro.
        >
        > A Martyna mogłaby skończyć te swoje szopki z byciem wciąganą, wwożoną i wnoszon
        > ą
        > w różne miejsca z kamerą i jak potrzebuje adrenaliny, to niech zacznie uprawiać
        > jakiś jeden konkretnie pokręcony sport sama dla własnej radochy a nie żenujące
        > widowisko z ofiarami w tle.
        >
        > Alekloco
    • kontik_71 Pytanie 21.04.06, 17:27
      Tak czytam te wasze komentarze i chcialbym zadac jedno pytanie.. Skad w was
      tyle "bezinteresownego" jadu i zlosci???
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Pytanie 21.04.06, 17:35
        kontik_71 napisał:

        > Tak czytam te wasze komentarze i chcialbym zadac jedno pytanie.. Skad w was
        > tyle "bezinteresownego" jadu i zlosci???

        Jak to bezinteresownego. Zginelo troje ludzi. Nie dociera to do ciebie?
        • kontik_71 Re: Pytanie 21.04.06, 17:43
          Nawet byscie nie mrugneli okiem gdyby nie bylo tam Martyny.. nic by was nie
          interesowala ta notka gdyby byla to po prostu kolejna wyprawa na Everest... No
          ale skoro jest tam Martyna to dawaj napluc, nagadac, a co nie bedzie sie
          wywazszala ponad nasz szary, nieciekawy poziom.. pies ogrodnika to jest to
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Pytanie 21.04.06, 17:47
            kontik_71 napisał:

            > Nawet byscie nie mrugneli okiem gdyby nie bylo tam Martyny.. nic by was nie
            > interesowala ta notka gdyby byla to po prostu kolejna wyprawa na Everest...
            No
            > ale skoro jest tam Martyna to dawaj napluc, nagadac, a co nie bedzie sie
            > wywazszala ponad nasz szary, nieciekawy poziom.. pies ogrodnika to jest to

            Co mnie obchodzi jakas glupia ci... O Miodowicz, Kukuczce i innych ofiarach nie
            slyszales?
          • marianna_m1 Re: Pytanie 21.04.06, 17:48
            to nie jest to.

            jesli ktos naprawde kocha to, co robi, to ok.

            pisalam juz wczesniej- pojechala do dakaru, super. ale w tym momencie po prostu
            dla mnie cos takiego jest profanacja wielkosci tych gor, bo martyna zadna
            himalaistka nie jest.
            a jesli przy tym gina ludzie, to tym gorzej. zwlaszcza, ze przy innej akcji tez
            juz zginal czlowiek. to nie jest wywyzszanie sie tylko czysta komercja.
            w komercji nie ma pasji, jest biznes.
      • vapin Re: Pytanie 21.04.06, 18:31
        Skad w was
        > tyle "bezinteresownego" jadu i zlosci???

        a to bardzo ciekawe pytanie. Bo w nas jest niby jad i złość i jesteśby be.

        A przez Martynke giną ludzie i jest cool.

        Nie obrażaj nas sugerującym pytaniem, bo my się nie przyczyniliśmy dzisiaj ani
        wczoraj, ani pośrednio ani bezpośrednio, do żadnej smierci.
      • maxxo nie czas zalowac roz gdy plona lasy 21.04.06, 17:42
        szerpowie sa przeciez jak saperzy "miernikiem" stanu zagrozenia zycia - jak Ktos
        z nich zginie to jest niedobrze - no ale co zrobic - sponsorzy czekaja na
        relacje z dachu swiata - a i wlasne ego glodne sukcesu - rzeczywiscie trzeba isc
        po trupach !
    • tierralatina Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:39
      Gadasz potworne glupoty. Wiem, ze zza biurka trudno zrozumiec ludzi, ktorzy
      ryzykuja wlasnym zyciem realizacje swych marzen - nie jest to jednak
      usprawiedliwienie. A co do Sherpow - to jest ich zawod. Ryzykowny, ale zawod. I
      na nepalskie warunki swietnie platny. Oni znaja swe mozliwosci, znaja tez te
      gory. Lepiej niz ktokolwiek. Czesto sie zdarza, ze odmawiaja wyjscia jesli
      czuja, ze moze sie to zle skonczyc. Ale ryzyko zawsze istnieje. Wychodzac w
      wysokie gory nigdy nie ma sie 100-procentowej pewnosci, ze sie powroci. I to
      poniekad jest wlasnie najwieksza ich atrakcja, magnesem.
      Oni po prostu zgineli podczas swej pracy. A Martyna nie ma tu nic do tego. Nie
      byla organizatorem wyprawy, nie zorganizowano jej tez specjalnie dla niej. Po
      prostu byla jednym z kilku uczestnikow.
    • masaladosa Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:41
      to co sie stalo to niestety codziennosc himalajow
      kto tam nie byl nie jest w stanie zrozumiec ani tego ze smierc w gorach-w takich
      gorach-to ryzyko kazdej chwili bo nawet bedac na szlaku mozna zginac przy
      zalamaniu pogody ani tego co ludzi tam pcha ani tez tego ze szerpowie zyja z
      turystow i wspinaczy i wbrew zabawnej opinii wyrazonej tu przez jakiegos
      wybitnego mysliciela i znawce tematu nie maja alternatywy
      w tym konkretnym przytpadku byc moze nalezaloby jednak podjac decyzje o
      zakonczeniu wyprawy
      jak by nie bylo chyle czola przed zmarlymi tragicznie tragarzami

      mdosa
    • nessska Re: Himalaje: Wyprawa M. Wojciechowskiej w żałobi 21.04.06, 17:43
      "Dwukrotnie pokonywaliśmy już lodospad i jeszcze kilka razy przyjdzie nam po
      nim chodzić" - ale właściwie dlaczego?! Skoro ktoś, kto się na tym zna, mówi,
      że warunki na Evereście są najtrudniejsze od iluś lat, to dlaczego się po
      prostu nie wycofają? Mało to Himalaistów (celowo z wielkiej litery) się cofało
      spod szczytu? Zimowa wyprawa Wielickiego na K2 nie zdobyła szczytu, chociaż
      atakujący mieli do niego 500 m i jakoś nikomu to ujmy na honorze nie
      przyniosło.

      Ale Martynie się szoł popsuje i nie będzie czego w tiwi relacjonować...

      PS. Też się wspinam. Też w bardzo wysokich górach. Raz się nie cofnęłam, w imię
      ambicji. Później dowiedziałam się, że lawina, która zeszła po sąsiednim stoku;
      na którą patrzałam, zabiła 7 osób.

      Trochę pokory.
    • mobos popieram Martyne 21.04.06, 17:53
      troche dziwne ze tyle zalosnych komentarzy na tym forum.

      Zdobywanie gor zawsze wiazalo sie z ryzykiem i zawsze bedzie. Ludzie ktorzy
      biora w tym udzial wiedza czym ryzykuja i podejmuja wyzwanie. Dla jednych to
      glupota, dla innych powod do szacunku.

      Szkoda ludzi ktorzy zgineli, jednak kto jak kto, ale Szerpowi dokladnie
      wiedzieli co robią - w koncu z tego zyja od lat.

      rajdy samochodowe, himalaizm, sporty ekstremalne - ci ktorym brakuje odwagi i
      sily by to robic, ktorzy tego nie rozumieja, nie powinni leczyc wlasnych
      kompleksow opluwajac Martyne.

      Szacunek dla niej, to co robi wymaga sily charakteru.
        • forresty Re: popieram Martyne zawsze jest ryzyko 21.04.06, 18:14
          prawda jest taka że na wyprawie najprawdopodobniej panuje kosmiczny bałagan,
          cześć wyprawy nie ma pojęcia o wysokich górach a liderka pewnie robi w gacie.
          nie rozumiem całego tego przedsiewzięcia. Jak to mozliwe że wyprawa jeszcze nie
          weszła na górę a już zginęły 3 osoby? to jakiś absurd. Wiadomym jest fakt że
          szerpowie właściwie prze cały sezon robią na Ice Fall'u trasy. poręczują i
          sprawdzają przejścia, ruchy bloków i szczelin. A tu wysyła się ludzi do góry i
          nagle 3 osoby giną. Kompletnie nie mieści mi sie to w głowie. Rozumiem że tv
          czeka na sprawozdania i jest pozwolenie na wejście które wygasa w konkretnym
          czasie. A czas ucieka i na dobrą sprawę 1 obóz nawet nie założony. No po prostu
          jedna wilka pomyłka. No bo kto ma tam pracować? Załuski z Moro ma ciągnąć
          wszystko do góry? no i tak padło na szerpów. Moim zdanim TVN powinien czym
          prędzej skończyć to zenujące widowisko którego osobiście nie bede więcej już
          oglądał.