Gość: dana33
IP: *.j1.actcom.co.il
28.12.02, 13:36
Do wszystkich nienawidzących Zydów (i do tych,
zainteresowanych tematem) i na końcu pare słów do Zydów:
Czytam od kilku dni Wasze wypowiedzi na temat Izraela i
Zydów, które pokazują mi Wasz poziom intelektualny,
Waszą znajomść historii, Waszą wiedzę polityczną i
Waszą wiarę w chrześcijańskiego Jezusa, który jak
wiadomo był Zydem, więc szybko wszystko skracając,
jesteście po prostu Antychrystami. Załączam wszystkim
trochę materiałów do poczytania i pomyślenia i
zapominam o tych dyskusjach, bo to nie poziom, na jakim
ja chcę się znajdować.
WRITTEN IN 1968
Remember the French phrase: "plus ca change, plus c'est
la meme chose" The more things change the more the
remain the same! It's hard to believe, but the
following article was written 34 years ago, yet it was
and got re-printed on April 26, 2002 in the Jerusalem
Post.
ISRAEL'S PECULIAR POSITION By Eric Hoffer (LA Times
5/26/68)
The Jews are a peculiar people: things permitted to
other nations are forbidden to the Jews. Other nations
drive out thousands, even millions of people and there
is no refugee problem. Russian did it, Poland and
Czechoslovakia did it, Turkey threw out a million
Greeks, and Algeria a million Frenchman. Indonesia
threw out heaven knows how many Chinese - and no one
says a word about refugees. But in the case of Israel
the displaced Arabs have become eternal refugees.
Everyone insists that Israel must take back every
single Arab. Arnold Toynbee calls the displacement of
the Arabs an atrocity greater than any committed by the
Nazis. Other nations when victorious on the battlefield
dictate peace terms. But when Israel is victorious it
must sue for peace. Everyone expects the Jews to be the
only real Christians in this world. Other nations when
they are defeated survive and recover but should Israel
be defeated it would be destroyed. Had Nasser triumphed
last June he would have wiped Israel off the map, and
no one would have lifted a finger to save the Jews. No
commitment to the Jews by any government, including our
own, is worth the paper it is written on. There is a
cry of outrage all over the world when people die in
Vietnam or when two Negroes are executed in Rhodesia.
But when Hitler slaughtered Jews no one remonstrated
with him. The Swedes, who are ready to break of
diplomatic relations with America because of what we do
in Vietnam, did not let out a peep when Hitler was
slaughtering Jews. They sent Hitler choice iron ore,
and ball bearings, and serviced his troop trains to
Norway. The Jews are alone in the world. If Israel
survives, it will be solely because of Jewish efforts.
And Jewish resources. Yet at this moment Israel is our
only reliable and unconditional ally. We can rely more
on Israel than Israel can rely on us. And one has only
to imagine what would have happened last summer had the
Arabs and their Russian backers won the war to realize
how vital the survival of Israel is to America and the
West in general. I have a premonition that will not
leave me; as it goes with Israel so will it go with all
of us. Should Israel perish, the holocaust will be upon
us. Eric Hoffer, 1968
Eric Hoffer was a non-Jewish American social
philosopher. He was born in 1902 and died in 1983,
after writing nine books and winning the Presidential
Medal of Freedom. His first book, The True Believer,
published in 1951, was widely recognized as a classic.
List otwarty do Swiata
Ariel Ben Attar, Izraelita
Drogi Swiecie,
Rozumiem ze my tu w Izraelu denerwujemy Ciebie. W
istocie, wyglada na to ze jestes dosc rozdrazniony,
newet rozgniewany i oburzony. Zdaje sie ze co pare lat
sprawiamy ci klopot od nowa. Dzisiaj to sa brutalne
represje przeciw Palestynczykom. Wczoraj Liban.
Wczesniej bylo zbombardowanie reaktora atomowego w
Bagdadzie, wojna Yom Kippur i kampania na Synaju.
Oczywiscie, drogi Swiecie, na dlugo przed powstaniem
Izraela, my Zydzi denerwowalismy Ciebie.Rozgniewalismy
Niemcow, ktorzy wybrali Hitlera, oraz Austriakow,
ktorzy wiwatowali na jego powitanie w Wiedniu.
Zdenerwowalismy takze mnostwo narodow slowianskich:
Polakow, Slowakow, Ukraincow i Rosjan. A takze
Litwinow, Wegrow i Rumunow. A historia swiata
zdenerwowanego z naszego powodu siega bardzo, bardzo
dawnych czasow.
Rozwscieczylismy kozakow Chmielnickiego, ktorzy
zmasakrowali dziesiatki tysiecy sposrod nas w 1648-49.
Rozgniewalismy Krzyzowcow, ktorzy dazac do wyzwolenia
Ziemi Swietej byli tak wsciekli na nas, ze wyrzneli
niezliczone nasze rzesze. Przez stulecia draznilismy
Kosciol Katolicki, ktory dokladal wszelkich staran zeby
znormalizowac nasze wzajemne stosunki przy pomocy
Inkwizycji. Dopieklismy nawet arcy-wrogowi Kosciola,
Marcinowi Lutrowi, ktory nawolujac do palenia synagog
(z Zydami wewnatrz) demonstrowal godnego podziwu ducha
ekumenizmu.
I wlasnie dlatego ze tak nas gnebilo ciagle draznienie
Ciebie, drogi Swiecie, postanowilismy Cie opuscic - i
zalozyc panstwo Zydowskie. Widocznym bylo ze zyjac w
bliskim kontakcie z Toba, jako obcy rezydenci w roznych
krajach z ktorych sie skladasz, my gniewamy Ciebie,
draznimy Cie i przeszkadzamy Tobie. Coz zatem moglismy
zrobic lepszego, niz odejsc i przez to nadal kochajac
Ciebie pozwolic wreszcie Tobie pokochac nas?
A wiec, zdecydowalismy wrocic do domu - do tej samej
ziemi z ktorej 1900 lat wczesniej wygnali nas
Rzymianie, ktorych widocznie takze zdenerwowalismy.
Jednakze, drogi Swiecie, wyglada na to ze trudno Cie
zadowolic. Opusciwszy Ciebie i Twoje pogromy i
inkwizycje i krucjaty i zaglady, chcac zyc sami w
naszym wlasnym malym kraju, nie przestajemy Cie
denerwowac.
Dokucza Ci ze represjonujemy biednych Palestynczykow.
Jestes gleboko zagniewany faktem, ze nie oddajemy ziemi
zdobytych w 1967, co jest oczywista przeszkoda do
pokoju na Bliskim Wschodzie. Moskwa jest zdenerwowana
i Waszyngton takze. "Radykalni" Arabowie oraz lagodni
Egipscy umiarkowani sa rozdraznieni rowniez.
No coz, drogi Swiecie, rozwaz reakcje zwyklego Zyda z
Izraela.
W 1920 i 1921 i 1929 ziemie zdobyte w 1967 nie staly na
drodze pokojowi pomiedzy Arabami a Zydami. W rzeczy
samej, nie bylo panstwa zydowskiego, ktore by
denerwowalo kogokolwiek. Niemniej, ci sami poniewierani
i uciskani Palestynczycy wyrzneli dziesiatki Zydow w
Jerozolimie, Jaffie, Safedzie i Hebronie. 67 Zydow
zaszlachtowano w Hebronie jednego dnia w 1929. Drogi
Swiecie, czemu Arabowie-Palestynczycy zamordowali 67
Zydow jednego dnia w 1929? Czyzby powodowalo nimi
oburzenie z powodu izraelskiej agresji w 1967? I czemu
510 zydowskich mezczyzn, kobiet i dzieci zabito w
arabskich rozruchach miedzy 1936 a 1939? Czy dlatego ze
Arabowie zdenerwowali sie z powodu 1967? I gdy Ty,
Swiecie, zaproponowales w ONZ Plan Podzialu w 1947,
ktory stworzylby "panstwo Palestynskie" obok malutkiego
Izraela a Arabowie krzykneli "Nie!" i wyruszyli na
wojne zabijajac 6000 Zydow - czy to rozgniewanie bylo
wywolane agresja w 1967?
I do tego, drogi Swiecie, czemu nie slyszelismy Ciebie
wyrazajacego swoj gniew wtedy? Biedni Palestynczycy,
ktorzy dzis zabijaja Zydow dynamitem, ogniem i
kamieniami sa czescia tego samego ludu, ktory - majac
wszystkie ziemie ktorych zwrotu teraz sie domaga -
usilowal zepchnac panstwo zydowskie do morza. Te same
wykrzywione twarze. Ta sama nienawisc. Ten sam krzyk:
"itbach-al-yahud" - Wymordowac Zydow!
Wszystko to co widzimy i slyszymy dzis, bylo widziane i
slyszane wowczas. Ci sami ludzie i to samo dazenie -
zniszczyc Izrael. Czego nie osiagneli wczoraj, planuja
zrobic jutro - lecz my nie powinnismy ich
"represjonowac".
Drogi Swiecie, przygladales sie obojetnie Zagladzie
oraz w 1948 gdy siedem panstw rozpoczelo wojne, ktora
Liga Arabska dumnie porownala do najazdow Mongolskich.
Przygladales sie bezczynnie w 1967 gdy Nasser,
ekstatycznie popierany p