krystian71
27.04.06, 15:09
nie sadzilem,ze ktos jeszcze kiedys przebije te piec biednych niewiniatek
poupychanych w beczkach z kapusta a tu prosze:
fakty.interia.pl/news?inf=742740
Przed sądem przysięgłych we Frankfurcie nad Odrą rozpoczął się proces
kobiety, oskarżonej o zabójstwo swych ośmiorga dzieci bezpośrednio po ich
wydaniu na świat. Grozi jej do 15 lat więzienia.
Oskarżona Sabine H. nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień -
doniosły niemieckie media.
Sabine H., pomoc dentystyczna od dawna bezrobotna, ma obecnie 40 lat i jest
chora na raka. Odpowiada za zamordowanie swych ośmiorga z dziewięciorga
dzieci, urodzonych między wrześniem 1988 r. a jesienią 1998. Przedawnienie
obejmuje śmierć dziewiątego dziecka, utopionego w toalecie w 1988 r.
Szczątki noworodków, ukryte w skrzynkach na kwiaty, wiaderkach i starym
akwarium, zostały odkryte przypadkowo 31 lipca 2005 r. przez sąsiada
rodziców, który porządkował ich garaż.
Analizy DNA wykazały, że były to dzieci oskarżonej i jej męża. Para, która
była skłócona od lat i rozwiodła się w maju 2005 r., ma troje dorosłych
dzieci. W 2004 r. kobieta urodziła dziewczynkę ze związku z innym mężczyzną.
Tymczasowo aresztowana od lipca 2005 r. kobieta oświadczyła, że "sama, bez
czyjejkolwiek pomocy rodziła wszystkie te dzieci" w stanie upojenia
alkoholowego i pamięta tylko dwa pierwsze porody. Według jej relacji, upijała
się, gdy tylko czuła pierwsze skurcze i traciła kontrolę nad sytuacją.
________________________-
Tryumf niemieskiej praktycznosci( skrzynki na kwiaty) i nowych osiagniec
anastezjilogii okoloporodowej.