pantera01
01.05.06, 20:49
Hurra! No to za jakies 6 miesiecy Boliwia bedzie w takim kryzysie ze sami beda
sie prosic o prywatyzacje tego przemyslu. Jak przyklad Zimbabwe wskazuje, Evo
i jego druzyna dorobia sie ciezkich milionow (jesli nie miliardow) a pozniej
powiedza ze "nie dalo sie z powodu obiektywnych trudnosci", zabiora manele i
wybeda na Seszele (rymuje sie!). Moze na Kube bo gdzie indziej koncerny
naftowe ich dopadna, a z nimi nie pogrywa sie w kulki. Swoja droga jak glupi
musi byc narod Boliwii ze wybral takiego lewackiego przyglupa!