a_s_i_m_o
03.05.06, 13:37
Jaki jest sens bicia się o ten wzrost gospodarczy skoro przyrost 200% sprawia,
że ludzie są mniej szczęśliwi. Może jednak 35 h pracy, więcej czasu z rodziną
i na hobby, jest większą nagrodą niż wyższa pensja?
Co mi z wielkiej pensji, skoro mam 2 tygodnie wakacji a przez resztę czasu
ledwo zipię (nie ja: ja mam 6 tygodni), ale są tacy, co żyją w "najlepszym z
możliwych systemów: kapitalizmie"...