Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni

03.05.06, 13:37
Jaki jest sens bicia się o ten wzrost gospodarczy skoro przyrost 200% sprawia,
że ludzie są mniej szczęśliwi. Może jednak 35 h pracy, więcej czasu z rodziną
i na hobby, jest większą nagrodą niż wyższa pensja?

Co mi z wielkiej pensji, skoro mam 2 tygodnie wakacji a przez resztę czasu
ledwo zipię (nie ja: ja mam 6 tygodni), ale są tacy, co żyją w "najlepszym z
możliwych systemów: kapitalizmie"...
    • ciotka_zenobia Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 13:59
      > Jaki jest sens bicia się o ten wzrost gospodarczy skoro przyrost 200% sprawia,
      > że ludzie są mniej szczęśliwi. Może jednak 35 h pracy, więcej czasu z rodziną
      > i na hobby, jest większą nagrodą niż wyższa pensja?

      Od dawna wiadomo, ze pieniadze szczescia nie daja. Tylko ze kazdy powinien miec
      prawo do tego aby to sprawdzic na wlasnej skorze.

      A ja i tak uwazam, ze te lata ktore ze swietej pamieci mezem zasuwalismy na
      dwoch etatach byly warte wysilku. Dzisiaj sobie na emeryturze mieszkam w ladnym
      domu nad woda z wlasnym jachtem w przystani (moi synkowie plywaja), jestem
      zabezpieczona finansowo, mam czas i pieniadze na podroze i gleboko wspolczuje
      tym, ktorzy pracuja po 35h "aby miec czas dla rodziny i hobby" a na starosc
      beda wegetowac z panstwowej emerytury.

      Macie co chcecie! Nie przychodzcie do ciotki po pomoc!

      Ciotka Zenobia
      • ylemai Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:05
        do czasu Ciociu, do czasu.
        z czasem może się okazać, że nie starczy kasy na ochroniarzy tych wszystkich
        cioci dóbr. A co jak sami ochroniarze zechcą Cioci zabrać jacht i sami nim popływać?

        Wszelka własność jest tylko konwencjonalną umową, nie prawem fizyki.
        • meerkat1 Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:09
          Przy 32 godzinnym tygodniu pracy moze miec niedlugo i 365 dni wolnego w roku.:-)
          • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:11
            Stara śpiewka... Zastanów się trochę głębiej zamiast w kółko te same kwestie
            powtarzać. Ludzie są 3 razy bogatsi a dalej pracują tyle samo. No chyba że praca
            jest szczęściem samym w sobie, ale to już jest "serious brainwashing".
            • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:12
              P.S. Ja jestem rozliczany z produktywności a nie z godzin.
              • meerkat1 Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:25
                a_s_i_m_o napisał:

                > P.S. Ja jestem rozliczany z produktywności a nie z godzin.



                A czy bedzie duza niedyskrecja zapytac ile juz wyprodukowales i czego?
                • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:33
                  Będziemy się bawić kto ma dłuższego? Właśnie o tym jest referat krytyka.org.
                  Poza tym nie jest to kwestia niedyskrecji a charakterystyka tego forum.
                  Występujemy pod pseudonimami.

                  Po trzecie: zbaczasz z głównego tematu. Obrony harowania 50 tygodni w roku by
                  dostać 2 tygodnie urlopu. Znów można odesłać do tekstu krytyka.org, ale pytanie
                  czemu ludziom się wmawia, że tak ma być, skoro nie są nawet przez to szcześliwsi?
                  • meerkat1 Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:43
                    Mowiac powaznie, asimo, wszystko zalezy od tego czy czlek LUBI to co robi.

                    Jesli tak, to 80 godzin w tygodniu to HOBBY.

                    Jesli nie - 30, to KATORGA.
                    • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:50
                      No to poważnie:

                      ludzie generalnie NIE LUBIĄ swojej pracy. Lubią tylko fakt, że mają pracę i
                      pensję - czyli pieniądze.

                      A model społeczny mamy taki, że niezależnie ile tego wzrostu byśmy nie
                      wypracowywali to mieszkanie ciągle kosztuje 15 lat średniej pensji, a w Polsce
                      ceny nieruchomości rosną szybciej niż pensje. Urlopu dalej jest kilka tygodni, a
                      w domu na dzieci ma się godzinę dziennie - i to w dobrym układzie.

                      Można się cieszyć kolejną zabawką kupioną za kolejną pensję. Ale jak widzimy: u
                      Brytoli to nie działa. Są coraz mniej zadowoleni z życia mimo że mogą coraz
                      więcej skonsumować. A ciągle "wzrost PKB" i "PKB per capita" jest argumentem
                      wszystkich przemądrzałych usofili.

                      A "jakość życia" lewaków, bo kraje socjalistyczne (w dobrym tego słowa
                      znaczeniu) mają najwyższą jakość życia. Najczystsze środowisko, najniższą
                      przestępczość. Pomimo tego że klimat w Szwecji na przykład jest dużo bardziej
                      przykry niż w USA, a pewnie nawet w UK.

                      • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:51
                        P.S. Oczywiście Szwecja (podobnie jak USA) w prognozach już od 30 lat
                        bankrutuje. Z podobnych przyczyn - rozdmuchanych wydatków budżetowych. Tylko na
                        inne cele.
                      • meerkat1 Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 14:57
                        A powaznie: zauwazyles moze, asimo, jak wydluzyly sie w ostatnich paru latach
                        kolejki do Arbeitsamtow w wymienionych przez ciebie krajach?

                        Poczynajac od niewatpliwie socjalistycznych i opiekunczych Niemiec?

                        I jak dlugo beda one mogly PODTRZYMAC ow hedonistyczny styl zycia uobywateli?

                        P.S. Polecam sprawdzenie co o aktalnej sytuacji i perpektywach osobistych mowia
                        nie tylko Niemcy, ale takze np. Francuzi, Holendrzy, Belgowie..
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        SOCJALIZM TYLKO JEDNA RZECZ POTRAFI PRODUKOWAC W OBFITOSCI: B I E D E !!!
                        • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 15:01
                          Szwecja wygląda podobnie jak USA chyba...

                          www.scb.se/templates/tableOrChart____23325.asp
                          Niemcy zaimportowali bezrobocie z DDRu.

                          Co do pozostałych krajów, to poproszę o linki do tych perspektyw...
                          • meerkat1 Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 15:08
                            Sprawdz sobie sam oficjalne dane na rzadowych stronach nt rosnacej emigracji
                            naukowcow, lekarzy, itp., z Niemiec, Francji, itp. do walacych sie U$A.

                            Masochisci czy workoholicy?
                            • a_s_i_m_o Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 15:44
                              no nie... naukowcy?

                              o.k. a naukowcy emigrujący z kapitalistycznej Rosji do socjalistycznych Niemiec? :)

                              kończę, bo muszę się na czymś skupić.

                              all the best,
                              a_s_i_m_o
                          • seniorita15 Re: Jak dlugo asimo bedzie zadowolny? 03.05.06, 20:11
                            Bezrobocie w Szwecji jest znacznie wyzsze niz oficjalne dane.Nie liczy sie
                            tych,ktorzy wlocza sie przez pare lat po roznych kursach,pseudo praktykach i
                            przewleklych wieloletnich zwolnieniach lekarskich. Obowiazuje propaganda sukcesu.
                      • eptesicus dlaczego zawsze nie lubią pracy? 03.05.06, 15:07
                        a_s_i_m_o napisał:

                        > No to poważnie:
                        >
                        > ludzie generalnie NIE LUBIĄ swojej pracy

                        naukowiec - pracuje zeby zaspokoic swoja ciekawosc i podzielic sie wynikami ze
                        swiatem
                        lekarz - meczy go widok chorych ludzi, jak jęczą itp., wiec im pomaga
                        rzeźbiarz albo inny artysta - ma we lbie fajna wizje, przelewa ja na
                        rzeczywistosc
                        nauczyciel - ma wiedze i chce ja innym przekazac, cieszy sie jak uczniowie sie
                        podjaraja i łykną wszystko co im wciska :-)
                        dziennikarz wojenny - lubi adrenaline, wysylaja go do Iraku, filmuje pod
                        ostrzalem, robi wywiad z terrorystami w jakiejs szemranej norze :-)
                        Matka Teresa (choc to nie zawod, ale nic innego nie robila): wkurzaja ją te
                        wrzody, syf, nieszczęście, głód i nędza, wiec przez 24 h na dobe karmi,
                        opatruje, daje miejsce na podlodze, cieszy sie ze ktos nasycony odchodzi
                        straznik parku narodowego - rano idzie sobie do lasu ze spluwa, patrzy a tu
                        szczesliwa rodzinka na pikniku, rozrzucila papierki i jeszcze ognisko zrobila.
                        No to bierze te spluwe i... :-))

                        a teraz powaznie - nie znasz ludzi, ktorzy lubia TO CO ROBIA, niezaleznie od
                        tego czy dostaja za to pieniadze czy nie? Jesli jednak juz dostaja
                        pieniadze/utrzymuja sie z tego to jest to praca.
                        • a_s_i_m_o Re: dlaczego zawsze nie lubią pracy? 03.05.06, 15:08
                          a teraz powaznie - nie znasz ludzi, ktorzy lubia TO CO ROBIA, niezaleznie od
                          tego czy dostaja za to pieniadze czy nie?

                          A teraz powaznie: czy ja napisalem ze nie znam ludzi ktorzy lubia to co robia?
                          • eptesicus napisales ze generalnie nie lubia pracy 03.05.06, 15:10
                            nie jestem pewien czy to prawda. Ja lubie i znam mase ludzi ktorzy tez lubia
                            • a_s_i_m_o Re: napisales ze generalnie nie lubia pracy 03.05.06, 15:11
                              czyli chodzili by tam nawet gdyby dostawli tyle samo kasy nie chodząc?
                              • a_s_i_m_o Re: napisales ze generalnie nie lubia pracy 03.05.06, 15:12
                                poza tym Twoi znajomi nie są reprezentatywni. Spróbuj w fabryce.
                                • eptesicus O.K., z ta fabryka to sie zgodze 03.05.06, 15:23
                                  > poza tym Twoi znajomi nie są reprezentatywni. Spróbuj w fabryce.

                                  ale swiat ma byc dobry dla kazdego czlowieka z osobna a nie
                                  dla "reprezentatywnych probek"
                              • eptesicus ja bym "chodzil" I tak pracuje glownie w domu 03.05.06, 15:22
                                ale bez afiliacji uczelni nie dostalbym pieniedzy na swoje badania. No, moze
                                darowalbym sobie zajęcia ze studentami :-)))

                                na wlasne zycie mi starczy :-))
                              • grzesie2k Re: napisales ze generalnie nie lubia pracy 03.05.06, 17:09
                                a_s_i_m_o napisał:

                                > czyli chodzili by tam nawet gdyby dostawli tyle samo kasy nie chodząc?

                                Jest naprawdę mnóstwo osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pracy.
        • ergiel Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:58
          Nie, mój ty marksistowski misiu - własność jest prawem naturalnym.
          A sprawiedliwość to stała i niezmienna wola zapewnienia każdemu tego, co do
          niego *należy*.
          • a_s_i_m_o Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:58
            Nie ma czegoś takiego jak prawo naturalne.
            • ergiel Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 15:28
              > Nie ma czegoś takiego jak prawo naturalne.

              Głębokie, głębokie. Ale skoro Ty tak stwierdziłeś, to tak musi na pewno być.
              Howgh.
              • a_s_i_m_o Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 15:36
                Proszę mi pokazać że jest prawo naturalne.
                • mulla_komar Prosze mi pokazac ze ziemia jest elipsoida. 03.05.06, 15:43
                  .
                  • a_s_i_m_o Re: Prosze mi pokazac ze ziemia jest elipsoida. 03.05.06, 15:44
                    Sciągnij sobie zdjęcia z google Earth.
                    • mulla_komar Mam szkice ze plywa na trzech krokodylach. 03.05.06, 16:05
                      Kto wie czy te "zdjecia" nie sa spreparowane.
                    • mulla_komar wpisz se "prawo naturalne" 03.05.06, 16:05
                      w googlach.
      • a_s_i_m_o Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:07
        No właśnie ja ciociu nie chce czekać emerytury żeby móc cieszyć się życiem. O to
        właśnie chodzi. Za współczucie dziękuję...
        • eptesicus ale nie wszyscy czekaja do emerytury 03.05.06, 15:19
          O sobie czy ludziach z zakladu nie mowie, bo jestem pracownikiem naukowym,
          wiadomo ze to sie wybiera tylko dla czystej radosci - to pasja, za ktora jakims
          cudem płacą. Płacą wiec korzystam - zaspokajam swoja ciekawosc, pomysly (MOJE
          POMYSLY a nie szefa). Ale to dotyczy garstki ludzi, zwykle zreszta budzetowki,
          wiec poza tematem. Chodzi jednak o cos innego:

          Mam bowiem rowniez przyjaciół ktorzy pracuja w bankach, ubezpieczeniach, jako
          informatycy w firmach itp. ale jakos maja czas zeby wyjechac np. NA MIESIĄC w
          Andy, na Nowa Zelandie, Islandie czy do Indii. Nie do zadnych syf-hoteli z
          basenem (szkoda byloby na to kasy, nawet gdyby ich bylo stac) ale na trekking
          po górach, powloczyc sie po kraju, pozwiedzac, poznac ludzi, kulture, spac na
          glebie, zezrec tamtejsze zarcie (nie takie dla turystow, ale z gara tubylczego
          z dyzenteria i ameba). Same foty ktore stamtad przywoza, tysiaca roznorodnych
          miejsc, z ktorych kazde opowiada wlasna historie, powinny przekonac ze zycie
          mozna sobie ulozyc tak jak sie chce. Daje taka mozliwosc demokracja i
          kapitalizm, otwarte granice, twoj wlasny paszport a nie oddawany na milicji.
          Trzeba wykonywac pozyteczna dla innych prace, ktora ktos kupi - panstwo albo
          kapitalisci :-)) wtedy mozna zyc wartosciowym zyciem. Wartosciowym dla siebie i
          innych.
      • starszy_pan1 Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 15:07
        ciotka_zenobia napisała:

        > > Jaki jest sens bicia się o ten wzrost gospodarczy skoro przyrost 200% spr
        > awia,
        > > że ludzie są mniej szczęśliwi. Może jednak 35 h pracy, więcej czasu z rod
        > ziną
        > > i na hobby, jest większą nagrodą niż wyższa pensja?
        >
        > Od dawna wiadomo, ze pieniadze szczescia nie daja. Tylko ze kazdy powinien
        miec
        >
        > prawo do tego aby to sprawdzic na wlasnej skorze.
        >
        > A ja i tak uwazam, ze te lata ktore ze swietej pamieci mezem zasuwalismy na
        > dwoch etatach byly warte wysilku. Dzisiaj sobie na emeryturze mieszkam w
        ladnym
        > domu nad woda z wlasnym jachtem w przystani (moi synkowie plywaja), jestem
        > zabezpieczona finansowo, mam czas i pieniadze na podroze i gleboko wspolczuje
        > tym, ktorzy pracuja po 35h "aby miec czas dla rodziny i hobby" a na starosc
        > beda wegetowac z panstwowej emerytury.
        >
        > Macie co chcecie! Nie przychodzcie do ciotki po pomoc!
        >
        > Ciotka Zenobia


        Zenobia, ja sie chetnie z Toba ozenie.

        Innym natomiast odpowiem tak: praca nie zajac nie ucieknie i nalezy ja szanowac.
        Poza tym wypoczety pracownik, to efektywny pracownik.
        Absolutnie juz czas na 35 godzinny tydzien pracy i 5 tygodnii urlopu.
        Ta praca, ktora trzeba bedzie wykonac, trzeba podzielic sie solidarnie.
        Wyjatkiem sa tutaj polityczni decydenci. Im nalezy ukrocic wszystkie przywileje
        i rozliczyc z efektywnosci ich pracy.
    • krytyka.org Pieniadze szczescia nie daja... 03.05.06, 14:22
      To, ze pieniadze szczescia nie daja, zwlaszcza ludziom zamożnym, to truizm,
      ktory jednak warto powtarzac raz na jakis czas w naszej ogarnietej zadza
      pieniadza kulturze. Przyrost gospodarczy czy konsumpcjonizm nie poprawiaja
      samopoczucia, co jednak nie znaczy, ze powinnismy rzucic prace i wrocic do
      wzorcow plemion lowiecko-zbieraczych, ktora pracowaly 3 godziny dziennie i byly
      szczesliwe. W tym momencie nie mamy juz odwrotu - skazani jestesmy na kulture
      konsumpcji, ktora wykorzystuje nasze naturalne tendencje do posiadania i
      zbytecznego pokazu: krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=22 Nie zmienia to
      jednak faktu, ze my rowniez mozemy wykorzystac kulture konsupcyjna, aby stala
      sie dla czlowieka bardziej przyjazna.
      • meerkat1 Re: Pieniadze szczescia nie daja... 03.05.06, 14:27
        Pieniedzy tez nie daja. Nawet szczesciarzom.
        --------------------------------------------------------------------------------
        BOG NIE POMAGA TYM, KTORZY SOBIE SAMI NIE POTRAFIA POMOC!
    • wysokiktos hmmm, trzeba ich jakos rozweselic :))))))) 03.05.06, 14:40
      co sie stalo ze slynnym angielskim humorem :))))))
    • spiwor Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:42
      Nie dziwie im się jak codziennie na śniadanie jedzą fasolę i to inne paskudne
      żarcie.
      • spiwor Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:45
        p.s.
        Pieniądze szczęścia nie dają, to szczęście daje pieniądze.
      • nie_trawie_glupcow Fasole? Toz to ci o najnizszych dochodach! 03.05.06, 15:19
        Ja sam fasole (te w sosie, nie zielona) jadlem moze ze 3-4 razy w zyciu - nie
        lubie:) A dobre jajka na bekonie nie sa zle, nie wydziwiaj!
    • unicef123 Re: Brytyjczycy coraz mniej zadowoleni 03.05.06, 14:52
      nie wiem co to za artykuł , czy ma nas podtrzymać na duchu .
      Jakos nie jest mi z tego powodu lepiej .
      Kto oglądał film ( Marek Kondrat oczywiście jak zwykle Wielki aktor )
      "Pieniądze to nie wszystko " to powinień pamietać hasło nowopowstałej rozlewni
      wina czyli " Piniondze to nie fszystko ale fszystko bez piniondzy to ..ój"
    • eptesicus któż nie chciałby być tak niezadowolonym jak oni? 03.05.06, 14:57
    • ergiel Za pieniądze można kupić to, co daje szczęście 03.05.06, 14:59
      np. Aston Martin DB9 ;).
      • a_s_i_m_o Re: Za pieniądze można kupić to, co daje szczęści 03.05.06, 15:03
        ale mądry wpis. Gratuluję!
        • eptesicus moze niemądry ale celny :-) 03.05.06, 15:07
          • a_s_i_m_o Re: moze niemądry ale celny :-) 03.05.06, 15:10
            Nie, bo my tu piszemy o poczuciu szczęścia a nie radości. Ale niech będzie, że
            radośc to szczęście... to ja się wylogowuje bo szkoda mi czasu.

            Poza tym niecelny po UKole sa chyba najbogatsi w Europie a wcale to się na ich
            szczęście nie przekłada. Co więcej są 200% bogatsi niż byli kiedyś a coraz mniej
            szczęśliwi. Mimo że więcej osób może mieć Aston Martina...

            Szkoda czasu...
            • ergiel Re: moze niemądry ale celny :-) 03.05.06, 15:31
              a_s_i_m_o napisał:

              > Szkoda czasu...

              To idź porozmawiaj z tymi miliardami biednych ludzi, których pełno na świecie i
              wytłumacz im, że są naprawdę cholernymi szczęściarzami i że w ogóle to są głup,
              bo nie wiedzą, że będzie tylko gorzej z kązdym dolarem. A teraz odłącz się od
              Internetu i biegnij w przepasce biodrowej do lasu za szczęściem.
              • a_s_i_m_o Re: moze niemądry ale celny :-) 03.05.06, 15:37
                no właśnie . argument ad ekstremum! brawo!

                Ja się pytam czemu mamy pracować 48 h jak możemy 30h, a ty mi tu o przepaskach,
                • mulla_komar A kto ci broni 03.05.06, 16:36
                  Mozesz nawet pracowa 20 godzin w tygodniu. Wolnosc.
            • starszy_pan1 Re: moze niemądry ale celny :-) 03.05.06, 16:37
              a_s_i_m_o napisał:

              > Nie, bo my tu piszemy o poczuciu szczęścia a nie radości. Ale niech będzie, że
              > radośc to szczęście... to ja się wylogowuje bo szkoda mi czasu.
              >
              > Poza tym niecelny po UKole sa chyba najbogatsi w Europie a wcale to się na ich
              > szczęście nie przekłada. Co więcej są 200% bogatsi niż byli kiedyś a coraz
              mnie
              > j
              > szczęśliwi. Mimo że więcej osób może mieć Aston Martina...
              >
              > Szkoda czasu...

              Troche sa nieszczesliwe te porownania, szczegolnie jak patrzy sie na
              statystyczne cyfry. UK bardzo sprytnie obwarowala sie wyjatkami ze wspolnego
              prawodastwa unijnego, co pozwala na utrzymanie wlasnego prawa podatkowego, a te
              jest stworzone po to aby gromadzic tam swiatowy kapital.
              Nie ma w Europie karju gdzie panuja tak ogromne roznice socjalne jak wlasnie w
              UK. Standart przecietnych mieszkan nie odbiega wcale od standartow w Polsce.
              Drozyzna angielska jest tez porownywalna z drozyzna polska.
              Austin Martin nie jest tez wykladnikiem zamoznosci, czy szczescia. Posiada taki
              sam wykladnik trudnosci osiagniecia w tych dwoch krajach.
              Wszytkie emocje tutaj wyzwolone to rekacja chwili na trudnosci dnia
              dzisiejszego. Na zycie nalezy jednak patrzec w szerszej perspektywie.
              wydaje mi sie natomiast, ze sposob na zycie zwyklych przecietnych obywateli UK
              rozni sie diametralnie od przecietnosci w Polsce, stad tez inne zachowania,
              inne wartosciowanie zycia. Rezultat ten, to sa wieki kucia mentalnym mlotem i
              wmawiania, ze Brytyjczycy nigdy nie beda niewolnikami (Go Britania).
              Upadek kolonii i bezposrednio zwiazane z tym problemy emigracyjne nauczyly
              decydentow i klase wlascicieli, ze migracja stwarza wieksza konkurencje na
              rynku pracy, a zatem latwiejszy dostep do specjalistow.
              Koncentracja kapitalu i przedsiebiorstw stworzyla super warunki dla wielkiego
              businessu, a za tym rowniez podloze dla mniejszych uslug. Dalej to juz tylko
              reakcja lancuchowa ktora trwa od 1945 roku. Ghetta robotnicze w Machesterze,
              Liverpoolu czy Briminghamie maja nizszy standart od domow z wielkiej plyty w
              Polsce ale ludzie nie potracili tam glow i wiedza, ze zwykly robotnik czy
              urzednik musi sie zorganizowac w zwiazki, ktore beda bronic ich praw, a wcale
              nie jest to takie latwe.
              Nie nalezy sie dziwic, ze ludzie sie mecza chodzac w tym kieracie juz tak dlugo.
              Celem Unii jest wyrownanie stadartow zycia ludzi w Europie, a wiec ludzie w
              krajach typ Niemcy, Szwecja itp tylko zubozeja na korzysc Polakow, Lotyszy,
              Rumunow itp. Jak dlugo to potrwa i czy to zamierzenie sie powiedzie, trudno
              przewidziec.
              Jedno mozna stwierdzic, ze czlowiek to taka paskuda, ktora che wiecej i wiecej.
          • drzordrz Re: moze niemądry ale celny :-) 03.05.06, 15:50
            "Zdaniem badaczy, poziom szczęścia uzależniają od pieniędzy tylko ci, którzy
            mają dochód rzędu minimalnej ustawowej płacy"
    • unicef123 Re: A poważnie 03.05.06, 15:08
      brytyjczycy coraz bardziej zasiedlają Hiszpanię .
      Kupuja tam stare , podupadłe gospodarstwa i przekształcają je w pensjonaty.
      Większość z nich uważa ,że sa szczęśliwi bo: słońce , słońce jest prawie
      zawsze .Maja własne oliwki ( oliwe też ) , pomarańcze i usmiech na twarzy.

      Takie szczęście po prostu .
      Pytam : czy przeciętny Polak może sobie na to pozwolić , mimo wolności ,
      samodzielności i czegoś tam jeszcze ?
      Może jak wróci z roboty w Anglii to będzie mógł sobie na to pozwolić.

    • colombina Hollywood zamiast zycia 03.05.06, 15:36
      Za duzo jest komercjalizacji zycia i ludzie o slabym umysle daja soba kierowac
      jak barany, lacznie z daniem sobie wmowic z czym maja a z czym nie maja czuc
      sie szczesliwi. To nie tylko baranizacja W. Brytanii ale i kazdego innego
      kraju.
      Moja znajoma Nimemka, mieszkajaca od 30 lat w USA, powiedzial mi, ze krocila
      swoje wakacje w Niemczech z 3 tygodni do jednego, bo nie moze sluchac tego
      beznadziejnego narzekania swoich rodakow.
    • camel_3d bogaci sa zawsze mniej zadowoleni... 03.05.06, 17:21
      szczesliwi ludzie to ludzie ktorzy maja czas dla siebie i dla rodziny.. ktorzy
      nie musza siedziec w pracy po 12 godzin dziennie...
      bylbym super szczesliwy, gdyby mi pozwolono pracowac na pol etatu, kasy
      starczyloby mi na mieszkanie, zycie i jeszcze moglbym sobie odlozyc cos na
      bok.. a tak musze dyrdac po 9 godzin...
      • artremi Re: bogaci sa zawsze mniej zadowoleni... 03.05.06, 18:25
        To dlaczego nie pracujesz na 1/2 etatu?
        • a_s_i_m_o Re: bogaci sa zawsze mniej zadowoleni... 03.05.06, 18:43
          Co za przemądre pytanie.

          Bo taka jest gospodarka. Jak jesteś specjalistą to pracujesz na maksa. Myślisz,
          że ludzie w firmach konsultingowych albo programiści nie woleli by zarabiać
          połowy z powiedzmy 6-10 tys miesięcznie za pół etatu?

          Nie ma takiej możliwości, szef nie pozwoli.

          Dlaczego? Spytaj szefa...
    • szatek100 Kolejny "sukces" neoliberalizmu 03.05.06, 21:48
      Ludzie mają dość ciagłego wyścigu szczurów i poczucia niepewnosci.


      =======================================================
      Przeżyliśmy trzy rozbiory - przeżyjemy i Kaczory !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja