Gość: J.K
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
04.01.03, 22:54
Ne chodzi tu o problem Ujgorow w Chinach...
A jedynie o najblizsza mi, geograficznie, knajpe w Warszawie,
do ktorej niekiedy zagladam...
10 lat temu przejeli ja Chinczycy...
Kuhnia chinska, wiadomo, znakomita...
Parter i 1. pietro byl w ich rekach...
A co teraz, po roku widze...?
Parter przejeli Syryczycy...
Gotuja rownie znakomicie...
Jezeli chodzi o kuchnie, jestem absolutnym Internacjonalem...
Jadam wszystko, co smaczne...
Co innego,jezeli chodzi o System Wartosci...
Tutaj, co poniektorzy, musza sie jeszcze sporo poduczyc...
HEY z nad Wisly