Zwiedzanie Paryża szlakiem "Kodu Leonarda da Vi...

14.05.06, 15:10
Kosciol katolicki wezwal do bojkotu tego filmu !
Mam nadzieje ,ze tej szmiry duzo ludzi nie obejrzy .
A rezyser i producent pojda z torbami .
    • krzysiek.marszalski Re: Zwiedzanie Paryża szlakiem "Kodu Leonarda da 14.05.06, 15:22
      Współczuję katoliku, nie potrafisz rozgraniczyć kościoła od beletrystyki, która
      może i wykrzywia jego nauki, jednak pozostaje to niezmiennie fikcją literacką,
      Dan Brown nie twierdzi przecież że ta książka jest Biblią. Przeczytałem książkę,
      z przyjemnością zobaczę co zrobiono z nią w filmie, a po wszystkim z czystym
      sumieniem pojadę zobaczyć pielgrzymkę Ojca Świętego do Polski. Niestety
      instytucja kościoła katolickiego nie potrafi iść równo z postępem, tak jak część
      jej wyznawców.
    • absurdello Podobno narratorem w filmie będzie ... 14.05.06, 15:29
      Harry Potter, który będzie rzucał lumos na co ciemniejsze sprawki Kościoła.
    • jacek230 Niestety sie mylisz. Tworcy filmu zbija na nim 14.05.06, 16:42
      majatek, tak samo jak autor powiesci. A fakt, ze Kosciol zakazuje i filmu i
      ksoazki tylko do tego sie przyczyni. Pojda natomiast oni zapewne po smierci do
      katolickiego piekla. Tylko, czy ono istnieje?
      • br311 co za propaganda... 14.05.06, 17:06
        niestety nie potrafie zrozumiec dlaczego akurat ta (przecietna moim zdaniem)
        ksiazka jest tak brutalnie reklamowana nie tylko przez amerykanska machine
        marketingowa. W "Faktach" juz pare razy widzialem materialy o "Kodzie..." GW
        tez nie odstaje. Generalnie caly czas jestesmy gwalceni "Kodem...: DLACZEGO?
        • alterpars now alsnie tez tego nie rozmumiem 14.05.06, 17:45
          dlaczego jestem gwalcony przez politykow bezustannymi wycieczkami do radia
          maryja, indoktrynacja moich dzieci w szkolach ktore zamiast sie uczyc musza
          siedziec w domu zeby ogladac wizyte watykanskiego przywodcy, nie rozumiem tez
          dlaczego w kraju w ktorym nie ma pieniedzy na leczenie i rozwoj nauki buduje sie
          za ciezkie miliony swiatynei opacznosci bozej. Co za brutalna propaganda masz
          racje....
        • darcy7 Re: co za propaganda... 15.05.06, 13:15
          Ja także nie rozumiem tego szału, na punkcie tej powieści. Czyta się dobrze,
          choć irytuje jej dydaktyzm, jednowymiarowość bohaterów i jednak łatwa do
          przewidzenia intryga. Niektóre fragmenty są szczególnie infantylne np. ten o
          geniuszu Disneya, Myszce Miki i filmach rysunkowych. Postacie często postępują
          zupełnie nielogicznie np. morderca nosi kolczasty pas nawet podczas wykonywania
          mokrej roboty, sorry ale to był totalny idiotyzm, tak samo jak rozbrojenie go
          przez inwalidę. Szybka ucieczka z zamku, otoczonego przez policję. Sprawdźmy:
          inwalida o kulach, ogłuszony przed chwilą Langdon, zakneblowany i zwiazany
          mnich, Sophie i służący. Jakim cudem oni mogli poruszać się szybko, żeby
          przedostać się do garażu? Naciągane. Poza tym czas pozostaje wrażenię
          uświadamiania czytelnika, Sophie, studentów, więźniów - o ważności
          interpretacji symboli. Pozostaje wrażenie wiecznego wow!, roziskrzonych oczu, i
          ogólnie prania mózgów. Najlepsze zdanie zdanie książki jest we wstępie "All
          descriptions of artwork, architecture, documents and secret rituals in this
          novel are accurate." Przedstawić fikcję jako prawdę absolutną to naprawdę
          niezły chwyt marketingowy. A ci co interpretują te same obrazy, documenty czy
          fakty w zupełnie inny sposób nie dostrzegają prawdy. A może raczej "prawdy"?
          • br311 Re: co za propaganda... 15.05.06, 18:00
            No wlasnie. Mozecie mnie nazwac paranoikiem ale prawda jest taka, ze nie media
            pokozuja to co sie ludziom podoba tylko ludziom sie podoba to co pokazuja
            media. Tak jak ktos wymyslil przy kawie ze Polakom bedzie sie podobac Ich troje
            (ktore bez promocji TVP by nie istnialo) i tak jak ktos wymyslil ze beztalencie
            pokroju tych bilzniakow z chyba m jak milosc bedzie gwiazda tak ktos wymyslil
            ze "Kod..." zrobi swiatowa kariere. Gdyby mi nie wlozono lopata to glowy
            ze "Kod..." to super ciekawa ksiazka to bym jej nie dotknal i wy tak samo.
    • maria-anna Re: Zwiedzanie Paryża szlakiem "Kodu Leonarda da 14.05.06, 17:50
      To bardzo dobry pomysł.Świetna książka,myslę że film również jest b.dobry.
      A i sam Paryż jest wart obejrzenia po raz kolejny,tym razem w towarzystwie
      bohaterów powieści D.Browna.
      • read1 kolejna atrakcja dla glonów 16.05.06, 13:45
    • gieroy_asfalta skoro Kościół coś wyklina.... 14.05.06, 18:08
      to znaczy, że jest coś na rzeczy.
    • przechera.maruszewicz Re: Zwiedzanie Paryża szlakiem "Kodu Leonarda da 16.05.06, 13:25
      katolik_polski1 napisał:

      > Kosciol katolicki wezwal do bojkotu tego filmu !
      > Mam nadzieje ,ze tej szmiry duzo ludzi nie obejrzy .
      > A rezyser i producent pojda z torbami .

      Możesz mi trochę opowiedzieć o tym filmie? Ja go jeszcze nie widziałem, a widzę,
      że ty już oglądałeś z uwagą i zrozumieniem.

      Ja z kolei poznałem bardzo dobrze kościół katolicki i mam nadzieję, że to on w
      końcu też pójdzie z torbami. Trudno mi uwierzyć, że ten blichtr i sztafaż
      ("szmira" to też dobre określenie) wytrzymują tyle lat, nie tylko w konkurencji
      do wolnej myśli, ale i do innych - mniej ludycznych religii.

      Pozdrów swojego proboszcza,
      PM
    • marga_f Re: Zwiedzanie Paryża szlakiem "Kodu Leonarda da 22.05.06, 21:46
      Tyle kontrowersji wzbudza ten film i tyle sie o nim mówi , że obejrzę go z
      czystej ciekawości.
      Wybieram się też do Francji , taka wycieczka szlakiem może być ciakawa.
      • marga_f Re: Zwiedzanie Paryża szlakiem "Kodu Leonarda da 22.05.06, 23:35
        Mam tylko nadzieję że to nie będzie wielkie nic w stylu "Tytanika".
        Na Tytaniku świadomie nie byłam w kinie , choć wszyscy znajomi się tym filmem
        zachwycali.Po obejrzeniu go w telewizji stwierdziłam że film był dokładnie taki
        jak myślałam że będzie i nie pomyliłam sie , nie idąc na ten film do kina.
        Oczywiście kwestia gustu.
Pełna wersja