Pozdrowienia z Seattle

14.05.06, 16:48
Jakos mnie przepuscili do ojczyzny wolnosci.

Ale kontrole na granicach, az stracilem polaczenie.

Amerykancy dosyc fajni, tylko mowia z takim smiesznym akcentem. Zupelnie
inaczej niz my:)

I ta klawiatura, zamiast AZERTY QWERTY, kto to widzial!

Pozdro

PF
    • i-love-2-bike Re: Pozdrowienia z Seattle 14.05.06, 16:56
      polski_francuz napisał:

      > Jakos mnie przepuscili do ojczyzny wolnosci.
      >
      > Ale kontrole na granicach, az stracilem polaczenie.
      >
      > Amerykancy dosyc fajni, tylko mowia z takim smiesznym akcentem. Zupelnie
      > inaczej niz my:)
      >
      > I ta klawiatura, zamiast AZERTY QWERTY, kto to widzial!
      >
      > Pozdro
      >
      > PF

      tylko nie wpadnij do akwarium bo kto nam tu bzdury beddzie papalal,a co do
      jezyka to nic w porownaniu z bro from the hood:) milego pobytu i nie zapijcie ze
      splitem za bardzo bo nie tylko bedziesz mial problemy z jetlegiem:)))
      pozdr
      • polski_francuz Re: Pozdrowienia z Seattle 14.05.06, 18:11
        ja i alkohol, no wiesz!
    • schlagbaum Re: Pozdrowienia z Seattle 14.05.06, 17:31
      polski_francuz napisał:

      > Jakos mnie przepuscili do ojczyzny wolnosci.
      >

      Dobrze, ze wogle doleciales.
      W ciagu ostatnich trzech tygodni zmuszony bylem odbyc kilka lotow.
      Miedzy innymi dwa Boeingiem 767 Lini Royal Brunei Airlines a jednen
      Airbusem 330 lini Thai Airways.
      Obydwa loty 767 byly opoznione. Raz nawet o osiem godzin.
      Cos sie posypalo i trzeba bylo sprowadzac czesci.
      Kiedy po osmiu godzinach samolot gotowy byl do startu a zaloga zaczela sie
      modlic Allah´u Akbar pomyslalem, ze niech sie modla jak chca bylebysmy
      dolecieli, bo ze czlowiek tym mlynkiem doleci nie jest wcale takie pewne.

      Milego pobytu
      • polski_francuz Re: Pozdrowienia z Seattle 14.05.06, 18:11
        allah akbar:)

        Pozdro

        PF
    • gspnstr Re: Pozdrowienia z Seattle 14.05.06, 18:52
      No to milego zwiedzania zycze. W Seattle bylem raz, ale akurat malo co mialem
      okazje zobaczyc bo akurat byla wtedy kleska zywiolowa - spadlo 3 cm sniegu :o)))

      Ale okolica jest przepiekna, choc samo miasto tak sobie. Milego.

      > I ta klawiatura, zamiast AZERTY QWERTY, kto to widzial!
      Idzie sie przyzwyczaic :o) Mnie sie ciagle w Polsce myli Z z Y
      • meerkat1 Mam nadzieje, PF 14.05.06, 20:03
        Ze Mt. Rainier sie podczas twego pobytu nie ozywi.

        Bo Mt. Merapi sie, niestety, ozywil.


        P.S. Jak bys byl nad Puget Sound, to pozdrow chlopcow z "boomerow" jak ich
        spotkasz.
        • drizzlys Re: Mam nadzieje, PF 14.05.06, 22:20
          Ale po to musialby sie dostac na druga strone Puget Sound...

          PF - dzisiaj wspaniala pogoda, zrob sobie wycieczke o ktorej turysici nie
          wiedza. A wiec wsiadz na prom plynacy dokadkolwiek i za kilka dolarow
          zobaczysz wspaniala panorame miasta i Mt. Rainier. Powrot juz za darmo bo
          placi sie tylko w jedna strone (jesli sie nie zmienilo). A prom zlapiesz w
          samym srudmiesciu i ta cala wyprawa zabierze ci 3 godziny. Promy kursuja
          bardzo czesto.

          Przyjemnego pobytu.
          • polski_francuz Re: Mam nadzieje, PF 15.05.06, 05:28
            Juz po ptokach.

            Split, dzieki, dzieki, mi wszystko pokazal.

            PF
            • explicit Re: Mam nadzieje, PF 15.05.06, 06:24
              Hej przyjemnosc po mojej stronie - Zapomniales cygaro :)

              uklony

              ==============================================================================

              Split, dzieki, dzieki, mi wszystko pokazal.
              • explicit Re: Mam nadzieje, PF 15.05.06, 06:32
                Zapomnialem , Kowalska dziekuje za jabcoka , czuje ze bede musial zrobic kaczke
                z jablkamy zeby otworzyla :)

                uklony
                • polski_francuz Jabcoka! 15.05.06, 16:50
                  • polski_francuz Re: Jabcoka! 15.05.06, 16:51
                    porzadny Bourgogne!

                    Lece, nauka wzywa

                    Pozdro

                    PF
                    • schlagbaum Re: Jabcoka! 15.05.06, 17:00
                      polski_francuz napisał:

                      > porzadny Bourgogne!
                      >

                      Nastepnym razem wez taniego Calvadosa.

                      Ma wiecej Volt to i radosc bedzie wieksza.
                • i-love-2-bike Re: Mam nadzieje, PF 15.05.06, 16:58
                  explicit napisał:

                  > Zapomnialem , Kowalska dziekuje za jabcoka , czuje ze bede musial zrobic kaczke
                  >
                  > z jablkamy zeby otworzyla :)
                  >
                  > uklony

                  he,he to juz wiem czemu ze mna sie nie chciales spotkac w seattle,bo nie mialam
                  jabcoka:)))ach ta meska solidarnosc jabcokowa:)))
    • t0g Re:To Twoja pierwsza wizyta w Terytorium Oregonu, 14.05.06, 22:38
      czy już wcześniej odwiedzałeś w Seattle?

      polski_francuz napisał:

      > Jakos mnie przepuscili do ojczyzny wolnosci.
      >
      > Ale kontrole na granicach, az stracilem polaczenie.

      Za moich czasów sie mówiło na to "film mi się urwał". Tak, rozumiem, koniaczek w
      samolocie był za darmo? Czym leciałeś? Air France? Jak tak, to ja też następny
      raz do Europy polecę tymi liniami.

      >
      > Amerykancy dosyc fajni, tylko mowia z takim smiesznym akcentem. Zupelnie
      > inaczej niz my:)
      >
      Tak, a propos akcentu... Czy to właśnie nie w Seattle było? W 1993 roku, na APS
      March Meeting? Jeden Francuz ma referat, obok mnie siedzi dwóch starszawych
      amerykańskich fizyków. Francuz kończy, a jeden z tych panów mówi do drugiego:
      "Wiesz, ja nie wiedziałem, że francuski jest tak bardzo podobny do
      angielskiego... Ja prawie wszystko zrozumiałem!".

      Dla tych nie chwytających dowcipu: APS March Meeting jest konferencją krajową
      (choc przyjeżdża na nia zwykle bardzo wielu cudzoziemców), więc językiem
      konferencyjnym jest oczywiście angielski.
      • bam_buko Re:To Twoja pierwsza wizyta w Terytorium Oregonu 14.05.06, 23:58
        PF nie zdajesz sobie zapewne sprawy ,ze znajdujesz sie w najwiekszym
        stanie USA-Oregon.
        Nie sugeruj sie przewodnikami turystycznymi czy "falszywymi" oficjalnymi inf.ze
        znajdujesz sie w stanie Washington - t0g wszystko Tobie logicznie wytlumaczy.

        Mt Rainer czy St.Helens to centrum Oregon - jesli bedziesz mial chwile wolnego
        czasu zobacz Niagare i Canion Colorado(bledna nazwa-powinno byc Canion Oregon)
        coprawda na obrzerzach tego stanu...ale zawsze.

        O transport sie nie martw t0g to sympatyczny i kumaty facet i podrzuci Cie
        motocyklem ktorego jest fanem,przy okazji wyjasniajac zawile niuanse podzialu
        admin.USA...to dla niego chwila nieuwagi.

        Pzdr. i zycze milego pobytu.......w Oregon
        • t0g Re: Bambuczku-niedouczku, 15.05.06, 00:25
          Nigdy przenigdy w moich postach nie uzylem sformulowania "Oregon State" czy
          "State of Oregon". Wylacznie mowilem o "Oregon Territory".

          Wez jakas ksiazke alb wejdz na web i przyczytaj sobie, co to takiego jest
          "Oregon Territory", i przestan sie juz dalej kompromitowac swoja ignorancja.
          • bam_buko tia t0g profesorku 15.05.06, 01:06
            Zapewne nie zwrociles uwagi,ze jest rok 2006 i w miedzy czasie powstaly nowe
            Stany.....
            Te twoje "terytorium" to nazewnictwo z 1846r lub jak w linku 1848
            en.wikipedia.org/wiki/Oregon_Territory
            pzdr.
            • felusiak1 wojna na włosku 15.05.06, 01:58
              Washington State anektował połowe Oregonu i aby historycznej sprawiedliwości
              stało sie zadość........
              PS. Kiedyś bedac we Wrocławiu zauwazyłem pokrywy na studzienkach kanalizacyjnych
              z napisem Staadt Breslau. W rok później bawiac w Wilnie ujrzałem na pokrywach
              napis Magistrat Miasta Wilna. Nic tylko nowa wojna o studzienki sie szykuje.
              Koniecznie musze odwiedzic Lwów i sprawdzic tam pokrywy na etniczność.
              • bam_buko Re: wojna na włosku 15.05.06, 02:26
                felusiak1 napisała:

                > Washington State anektował połowe Oregonu i aby historycznej sprawiedliwości
                > stało sie zadość........
                > PS. Kiedyś bedac we Wrocławiu zauwazyłem pokrywy na studzienkach
                kanalizacyjnyc
                > h
                > z napisem Staadt Breslau. W rok później bawiac w Wilnie ujrzałem na pokrywach
                > napis Magistrat Miasta Wilna. Nic tylko nowa wojna o studzienki sie szykuje.
                > Koniecznie musze odwiedzic Lwów i sprawdzic tam pokrywy na etniczność.


                Dziwi mnie to Breslau,jak to bylo mozliwe kiedy Polska byla zdaje sie od Morza
                Polnocnego(a moze dalej) do.....zeby historycznej sprawiedliwosci stalo sie
                zadosc
                • t0g Re: "Oregon Territory" przestało istnieć jako... 15.05.06, 04:01
                  ...jednostka administracyjna, czy jakbysmy to nazwali - ale nazwy "Oregon
                  Territory" oficjalnie tez nie przypisano niczemu innemu. Powstal, owszem, "State
                  of Oregon", ale to nie jest to samo. Dlatego możemy nadal mówic o "Oregon
                  Territory" w znaczeniu historycznym, tak, jak np. każdy wykształcony człowiek
                  zrozumie, jaki obszar mamy na myśli mówiac "Inflanty" czty "Galicja". Gdybym ja
                  np. przyjmowal PF-a w Przemyślu i na powitanie powiedział "Witam w Galicji", czy
                  w tym byłoby cos złego? Czy PF zacząlby mnie zaraz poprawiać, ze przecież
                  Galicja jest w Hiszpanii?

                  W Twoim technikum, Bambusiu, na pewno nie uczyli specjalnego szacunku do
                  historii...
                  • i-love-2-bike Re: "Oregon Territory" przestało istnieć jako... 15.05.06, 04:16
                    t0g napisał:


                    > W Twoim technikum, Bambusiu, na pewno nie uczyli specjalnego szacunku do
                    > historii...

                    kurcze durniu idz juz spac,bo nie dosc,ze nacpales sie jak dzikie prosie dzisiaj
                    to jeszcze cale forum musi to znosic. piszac,ze nie mozesz przyjac pf mowiles,ze
                    masz sie przenosic do nowego domu,chyba nie jest on na tym forum pajacu.na
                    drugi raz pamietaj co mowisz,albo mow lepiej,bo goscinnosc masz iscie
                    staropolska. dobrze ,ze split sie wykazal,ale znajac pf on tak czy tak nie
                    zrozumie z kim ma do czynienia.
                  • bam_buko Re: "Oregon Territory" przestało istnieć jako... 15.05.06, 05:17

                    t0g napisał:

                    > ...jednostka administracyjna, czy jakbysmy to nazwali - ale nazwy "Oregon
                    > Territory" oficjalnie tez nie przypisano niczemu innemu. Powstal,
                    owszem, "Stat
                    > e
                    > of Oregon", ale to nie jest to samo. Dlatego możemy nadal mówic o "Oregon
                    > Territory" w znaczeniu historycznym, tak, jak np. każdy wykształcony człowiek
                    > zrozumie, jaki obszar mamy na myśli mówiac "Inflanty" czty "Galicja". Gdybym
                    ja
                    > np. przyjmowal PF-a w Przemyślu i na powitanie powiedział "Witam w Galicji",
                    cz
                    > y
                    > w tym byłoby cos złego? Czy PF zacząlby mnie zaraz poprawiać, ze przecież
                    > Galicja jest w Hiszpanii?

                    # jezeli kogos bedziesz wital w Londynie,nie zapomnij powitac w..... Imperium
                    Rzymskim,kazdy zrozumie ze to nie Chiny z dynasti Ming

                    > W Twoim technikum, Bambusiu, na pewno nie uczyli specjalnego szacunku do
                    > historii...

                    ## przeceniasz mnie Tomciu,ledwo skonczylem zawodowke i to pod
                    gorke...historii ze zrozumialych wzgledow nie uczyli.....lopatologie glownie
                    nauczali, ktora probuje wlasnie wykorzystac
                    • t0g Re: Kochany Bambusiu, 15.05.06, 05:29
                      Mnie chodziło o to, by zrobic frajde komu innemu. Napisałem wiec watek, że
                      Wulkan Swiętej Heleny jest w Oregonie, ale, żeby mnie nie posądzono jednak o
                      nieznajomośc gerografii, to jeszcze WCZEŚNIEJ na forum testowym umiesiłem ten
                      post - otwórz i zapamiętaj godzine i minuty:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=41776931&t=1147663346371
                      A poznie dopiero otworzyłem ten wątek - porównaj czas:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=41777128
                      No ale Ty popsułeś wszystko, Ynvalyda nie będzie miał frajdy. No nic, sróbujemy
                      następnym razem mu sie jakoś inaczej "podłożyć"...
                      • bam_buko Re: Kochany Bambusiu.... ok 15.05.06, 05:37
                        rzeczywiscie wystarczy,wyploszymy francuza lub zdezorietowany spije sie ze
                        splitem
                        • polski_francuz Re: Kochany Bambusiu.... ok 15.05.06, 05:48
                          Piwo mi tutejsze niezbyt lezy:)

                          PF
                          • bam_buko Re: Kochany Bambusiu.... ok 15.05.06, 05:59
                            polski_francuz napisał:

                            > Piwo mi tutejsze niezbyt lezy:)
                            >
                            > PF
                            wcale sie nie dziwie,wszystko jest naj naj... a z piwem jakos nie wyszlo
                          • drizzlys Re: Kochany Bambusiu.... ok 15.05.06, 17:03
                            Pewnie kupujesz nie to co powinienes... Sprobuj wyroby lokalnych browarkow, na
                            przyklad ESB warzone przez Red Hook lub inne. Kupuj te ktorych nie znasz i
                            kieruj sie cena - wyzsza oczywiscie
                          • i-love-2-bike Re: Kochany Bambusiu.... ok 15.05.06, 17:05
                            polski_francuz napisał:

                            > Piwo mi tutejsze niezbyt lezy:)
                            >
                            > PF

                            mamy kazde jakie chcesz od europejskiego do chinskiego,ze o winach nie wspomne
                            bo francuskie jakbcoki tez mamy. cos mi sie widzi,ze jeszcze oczu nie otworzyles:)))
                          • schlagbaum Re: Kochany Bambusiu.... ok 15.05.06, 17:11
                            polski_francuz napisał:

                            > Piwo mi tutejsze niezbyt lezy:)
                            >
                            Singha i Chang tez wydaja sie byc kiepskie ale wynika to chyba z wygorowanych
                            oczekiwan ludzi przywyklych do Europejskich standartow
                            • meerkat1 Wittaj PF w Waszygtonie! 15.05.06, 21:18
                            • meerkat1 Witaj PF w Waszyngtonie! 15.05.06, 21:21
                              W tym troche wiekszym od Washington, D.C.


                              P.S. Przy okazji pozdrow Billa Gatesa i Boeinga jra.

                              Acha, i napisaj sie doskonalego miejscowego Cabernet Sauvignon! :-)
                              • polski_francuz Czesc pracy 16.05.06, 02:37
                                meerkat.

                                Zaraz zabieraja nas na wycieczke statkiem po zatoce.

                                Ladnie tu u was:)

                                PF
                                • i-love-2-bike Re: Czesc pracy 16.05.06, 03:02
                                  polski_francuz napisał:

                                  > meerkat.
                                  >
                                  > Zaraz zabieraja nas na wycieczke statkiem po zatoce.
                                  >
                                  > Ladnie tu u was:)
                                  >
                                  > PF

                                  pf,meerkat mieszka w pl,a Seattle jest bardzo ladne i pelne mlodych ludzi,wiec
                                  uzywaj zanim wrocisz do tych stetryczalych frenchmanow no i nie zapomnij zjesc
                                  dobre seafood,maja tam wspaniale i stosunkowo tanie:)))))
                                  • bam_buko Re: Czesc pracy 16.05.06, 03:33
                                    i-love-2-bike napisała:

                                    > polski_francuz napisał:
                                    >
                                    > > meerkat.
                                    > >
                                    > > Zaraz zabieraja nas na wycieczke statkiem po zatoce.
                                    > >
                                    > > Ladnie tu u was:)
                                    > >
                                    > > PF
                                    >
                                    > pf,meerkat mieszka w pl,a Seattle jest bardzo ladne i pelne mlodych ludzi,wiec
                                    > uzywaj zanim wrocisz do tych stetryczalych frenchmanow no i nie zapomnij zjesc
                                    > dobre seafood,maja tam wspaniale i stosunkowo tanie:)))))

                                    baw sie dobrze francuz,seafood niezly ale ostrygi francuskie lepsze
                                    slimali i zaby zupelnie nie znane....

                                    dodam ,ze meerkat przechodzil pranie mozgu w Washington DC a nie State W.
                                    tutaj go tresowali
                                    www.cia.gov/cia/ciakids/index.shtml
                                  • picard2 Czesc pracy 16.05.06, 20:26

                                    Ja chcialbym wiedziec co to znaczy jabcok a moja corka ktorej wszystko
                                    tlumacze chcialaby wiedziec co to znaczy stetryczaly.
                                    Bawcie sie dobrze i pamietajcie ze PF jest tam urzedowo i musi troche pracowac.
                                    Bo po rzyjezdzie czeka go SDEC.
                                    • i-love-2-bike Re: Czesc pracy 16.05.06, 20:28
                                      picard2 napisał:

                                      >
                                      > Ja chcialbym wiedziec co to znaczy jabcok a moja corka ktorej wszystko
                                      > tlumacze chcialaby wiedziec co to znaczy stetryczaly.
                                      > Bawcie sie dobrze i pamietajcie ze PF jest tam urzedowo i musi troche pracowac.
                                      > Bo po rzyjezdzie czeka go SDEC.

                                      jabcok,to takie tanie wino,inaczej zwane rowniez sikaczem,ktore mozna tylko pic
                                      jak sie jest mlodym,albo spragnionym:)))
                                      stetryczaly,to stary ramol (stary dziad),nazwa kogos,kto ma zachowanie starego i
                                      niezbyt orientujacego sie w swiecie osobnika.
                                      • picard2 Re: Czesc pracy 16.05.06, 21:15
                                        i-love-2-bike napisała:
                                        > jabcok,to takie tanie wino,inaczej zwane rowniez sikaczem,ktore mozna tylko
                                        pic jak sie jest mlodym,albo spragnionym:)))

                                        Zrozumialem u nas sie mowi "amerykanskie wino"

                                        stetryczaly,to stary ramol (stary dziad),nazwa kogos,kto ma zachowanie starego
                                        > i niezbyt orientujacego sie w swiecie osobnika.

                                        Tez zrozumialem Ty myslalas o mnie to pasuje jak ulal.


                                        • i-love-2-bike Re: Czesc pracy 16.05.06, 21:20
                                          picard2 napisał:

                                          > i-love-2-bike napisała:
                                          > > jabcok,to takie tanie wino,inaczej zwane rowniez sikaczem,ktore mozna tyl
                                          > ko
                                          > pic jak sie jest mlodym,albo spragnionym:)))
                                          >
                                          > Zrozumialem u nas sie mowi "amerykanskie wino"

                                          e tam,u nas sie mowi francuski sikacz:)))
                                          >
                                          > stetryczaly,to stary ramol (stary dziad),nazwa kogos,kto ma zachowanie starego
                                          >
                                          > > i niezbyt orientujacego sie w swiecie osobnika.
                                          >
                                          > Tez zrozumialem Ty myslalas o mnie to pasuje jak ulal.

                                          e tam,to nie do ciebie,chociaz czasem cos tam palnales (mowiles)o mnie nie
                                          tak,ale ramole na tym forum to glownie osobnicy typu j-k,meeeeeeerkata czy
                                          felusiaka. nawet pf nie jest ramolem,bo czasem jak brzuch wciagnie to i w tenisa
                                          zagra:)))

                                          ps.musze ci pogratlowac znajomosci polskiego,ja wiem jak jest to trudne dla
                                          kogos kto nie urodzil sie w Polsce.moje dzieciaki tego nie potrafia zrobic:)
                                          >
                                          >
                                          • picard2 Re: Czesc pracy 16.05.06, 22:04
                                            i-love-2-bike napisała:
                                            tenis

                                            Ty nie zdajesz sobie sprawy co to jest we Francji gracz jak PF sklasyfikowany w
                                            tenisie 15/4 , profesorem moze zostac kazdy ale graczem 3ej serii to inna
                                            sprawa.

                                            ps.musze ci pogratlowac znajomosci polskiego,ja wiem jak jest to trudne dla
                                            > kogos kto nie urodzil sie w Polsce.moje dzieciaki tego nie potrafia zrobic:)

                                            Niestety z mowa jest duzo gorzej.Mamy oczywiscie znajomych pochodzenia
                                            polskiego.W pewnych rodzinach dzieci mowia po polsku w drugich ani w zab.Okazuje
                                            sie ze wystarczy dzieci nie uczyc po polsku i uzywac tego jezyka gdy sie cos
                                            chce przed nimi zataic.To dziala wspaniale.Moja zona umie tylko powiedziec
                                            "ja nie mowi po polsku" wiec dlugich rozmow nie mozemy prowadzic.

                                            Pozdrowienia.



                                            • polski_francuz 15/4 17.05.06, 05:57
                                              I wish, I were. Poki co 15/5. Ale dopingujesz mni a to dobrze!

                                              PF
                                    • explicit Re: Czesc pracy 16.05.06, 21:15
                                      Japcok to tanie wino o smaku sfermentowanego kompotu , trunek nie na twoja
                                      watrobe - Teraz wierze zes tam urodzony :)))

                                      Picard , ja zartowalem - W rewanzu dostalem flache Bourgogne 2003 Bouchard Pere
                                      & Fils , chyba nie az taki jabcok skoro mi zona zaraz ja schowala twierdzac ze
                                      takiemu smakoszowi wina jak ja wystarczy produkt Polmosu :)))

                                      uklony

                                      ==============================================================================

                                      Ja chcialbym wiedziec co to znaczy jabcok
                                      • picard2 Re: Czesc pracy 16.05.06, 21:40
                                        explicit napisał:

                                        > Picard , ja zartowalem - W rewanzu dostalem flache Bourgogne 2003 Bouchard
                                        Pere& Fils , chyba nie az taki jabcok skoro mi zona zaraz ja schowala twierdzac
                                        ze takiemu smakoszowi wina jak ja wystarczy produkt Polmosu :)))

                                        Juz myslalem ze nalezy odwiedzic moich kolesiow z Seattle aby im pomoc w
                                        budowie kilku atomowek.Jak widze juz masz dodrego burgunda wiec zastanowie
                                        sie nad jakims Pomerol .Jak dostajemy w prezencie dobre wino to tez chowamy
                                        je zaraz do piwnicy ale jako obludne zabojady mowimy :"takiego swietnego wina
                                        nie mozna pic natychmiast ono musi polezec ze dwa tygodnie w spokoju."
                                        Pozdrowienia.
                                        > ==============================================================================
                                        >
                                        > Ja chcialbym wiedziec co to znaczy jabcok
                                        • explicit Re: Czesc pracy 16.05.06, 22:48
                                          My tu mamy kilka swoich takich cacek , dla przykladu, na Columbia River , na
                                          odcinku Hanford Reach , nie wiem czy jest ci wiadomo , ale wlasnie tu , w moim
                                          Stanie wyprodukowano nuklearny prezent dla Hiroshima i Nagasaki , mamy dwie
                                          inne w Kelso i Satsop nieczynne od lat z powodu protestow enviro-freaks ,...
                                          ==============================================================================
                                          Juz myslalem ze nalezy odwiedzic moich kolesiow z Seattle aby im pomoc w
                                          budowie kilku atomowek.


                                          Nie tylko jednego , kilka lat temu , po trzesieniu ziemi wlazlem pod dom zeby
                                          sprawdzic fundamenty (ja nie mam piwnicy pod domem) mam tam tylko tyle miejsca
                                          zeby lazic na czworaka - Sprawdzajac fundamenty znalazlem tam mala betonowa
                                          piwniczke pelna starych konserw , co tu nie jest rzadkoscia , ale znalazlem tam
                                          rowniez kilkanascie butelek wina , heheh , jakiegos francuskiego buzole ,...

                                          Od tej pory jak dostaniemy cos lepszego na swieta czy z innej okazji , moja
                                          Kowalska wysyla mnie na czworaka pod dom , zebym uzupelnil jej piwnice , z
                                          ktorej rzekomo pierwsza flacha bedzie uroczyscie otworzona na corci zareczyny .

                                          Wy zabojady macie jebca , jesli chodzi o wino i zarcie , nie powiem :)))

                                          Apropo's oysters , o ktorych ktos wspominal na blizniaczym poscie , nie daj sie
                                          wrobic - Z pierwszego tuzina najbardziej cenionych oysters w restauracjach w
                                          eleganckim swiecie , co za tym idzie , najdrozszych , polowa pochodzi stad ,
                                          znaczy siem z Puget Sound ,...

                                          uklony

                                          ==============================================================================
                                          Jak widze juz masz dodrego burgunda wiec zastanowie sie nad jakims Pomerol .Jak
                                          dostajemy w prezencie dobre wino to tez chowamy je zaraz do piwnicy ale jako
                                          obludne zabojady mowimy :"takiego swietnego wina nie mozna pic natychmiast ono
                                          musi polezec ze dwa tygodnie w spokoju."

                                          uklony

                                          • bam_buko Re: Czesc pracy 17.05.06, 00:43
                                            .. "Apropo's oysters .... Z pierwszego tuzina najbardziej cenionych oysters w
                                            restauracjach w eleganckim swiecie , co za tym idzie , najdrozszych , polowa
                                            pochodzi stad , znaczy siem z Puget Sound ,...

                                            byc moze???
                                            Moj byly tesc ,Fracuz z krwi i kosci posiadal spora winnice gdzie w czasie
                                            tradycyjnych 3 godzinnych+ lunchy serwowano ostrygi,ktorych byl koneserem.
                                            Potrafil jechac wiele km. i wybierac je osobiscie.
                                            Nigdzie pozniej w USA i na swiecie nie widzialem podobnie "duzych i tlustych"
                                            Nawet w Australii ktora jest otoczona woda i seafood jest tak popularny jak
                                            hamburger w USA ,podobnych nie spotkalem - a wybor jest ogromny od baby octopus
                                            do skark fins.
                                            Dodam tylko ze ostrygi najlepsze sa jednak z polska wodeczka,do czego nawet
                                            tesc sie przyzwyczail po poczatkowych "wstrzasach".........nie mial bidak
                                            innego wyjscia

                                            Nigdy w Seattle nie bylem,chociaz mialem blisko z Vancouver....rzut beretem
                                            skad bodajze Mt Rainer widac.....w Oregon Territory oczywiscie
                                            pzdr.
                                • explicit Re: Czesc pracy 16.05.06, 06:10
                                  Heheh , jeszcze jego tu trzeba :)))

                                  uklony

                                  ==============================================================================

                                  Ladnie tu u was:)
                                  • gloubiboulgomm Przyjemnej "wakacjo-pracy" w Ameryce, PF! 16.05.06, 19:54
                                • drizzlys Re: Czesc pracy 16.05.06, 20:36
                                  No to masz szczescie, niebo bez chmurki i tak niebieskie ze prawie granatowe.
                                  Seledynowa woda a to wszystko otoczone osniezonymi gorami.

                                  Dodam jeszcze ze tak bedzie do pazdziernika, a potem pora deszczowa...
                                  • explicit Re: Czesc pracy 16.05.06, 20:55
                                    Zaloz sie ze na Memorial Day bedzie padac ,...

                                    uklony

                                    ==============================================================================

                                    Dodam jeszcze ze tak bedzie do pazdziernika, a potem pora deszczowa...
                                    • drizzlys Re: Czesc pracy 16.05.06, 21:06
                                      Masz racje bo to u nas tradycja ze pada na Memorial Day. I jak zapowiadaja
                                      bedzie tez padac w nadchodzacy weekend. Ale juz od polowy czerwca to pogoda
                                      prawie murowana... (no moze z wyjatkami).

                                      Widzialem ostatnio w "Milionerach" pytanie za $16k: gdzie pada mniej niz w NYC
                                      i Bostonie - Seattle, San Diego, San Francisco, LA - i facet mial klopoty z
                                      odpowiedzia, musial prosic o pomoc (prawidlowa odpowiedz - Seattle)
                                      • explicit Re: Czesc pracy 16.05.06, 21:38
                                        Ciiicho bo siem wyda ,... :))) Jak dlugo tu jestes ???

                                        Okolo 30 mil na zachod w prostej lini od Seattle w Sequim Valley jest miejsce
                                        popularnie zwane a "Blue Hole" , w linku wiecej na temat

                                        www.thebluehole.com/bh1.htm
                                        uklony

                                        ==============================================================================

                                        Widzialem ostatnio w "Milionerach" pytanie za $16k: gdzie pada mniej niz w NYC
                                        i Bostonie - Seattle, San Diego, San Francisco, LA - i facet mial klopoty z
                                        odpowiedzia, musial prosic o pomoc (prawidlowa odpowiedz - Seattle)
                                        • drizzlys Re: Czesc pracy 16.05.06, 22:07
                                          Dzieki za link. Bylem tam kilka razy na rybach ale nie wiedzialem ze tam
                                          taaaaka pogoda.

                                          Za 2 tygodnie bedzie swietowal 15-lecie mojego pobytu w Seattle. Drugi powod
                                          do radosci to ten, ze moj syn otrzyma dyplom lekarza z UW. Mysle, ze jest on
                                          pierwszym albo jednym z pierwszych dzieci najnowszych emigrantow ktorzy
                                          skonczyli taki prestizowy wydzial na tym uniwersytecie - jakby nie bylo ten
                                          wydzial lekarski jest jednym z 10-ciu najlepszych w swiecie a UW jako calosc
                                          jest klasyfikowany jako 20-ty na liscie.

                                          Bedzie wielkie BBQ, przyjezdza rodzina synowej z NYC i mam nadzieje ze 3-go
                                          czerwca pogoda bedzie taka jak dzisiaj.

                                          Jeszcze przed nim co najmniej 4 lata treningu. Jak skonczy bedzie mial 32 lata
                                          i dopiero wtedy moze zaczac zarabiac aby miec pieniadze na oddanie szkolnych
                                          dlugow (okolo 1/5 mil)
                                          • explicit Re: Czesc pracy 17.05.06, 16:18
                                            Gratuluje !!! Sugerujac sie opinia jednego z naszych "oswieconych" forumowiczow
                                            twoj syn to jakis nieudacznik skoro tak sie zadluzyl :)))

                                            uklony

                                            Ps. Uniwersytecka klinika jest na 8-mym miejscu w Stanach a w Cardiothoratic
                                            and Vascular Surgery na 4-tym ,...
                                            ==============================================================================
                                            Jeszcze przed nim co najmniej 4 lata treningu. Jak skonczy bedzie mial 32 lata
                                            i dopiero wtedy moze zaczac zarabiac aby miec pieniadze na oddanie szkolnych
                                            dlugow (okolo 1/5 mil)
                                            ==============================================================================

                                            Re: kowali juz nie potrzeba
                                            felusiak1 13.05.06, 21:52 + odpowiedz

                                            split, na miły Bóg, przestan dyrdymalić. Amerykański system jest najbardziej
                                            liberalny. Kazdy może studiować na psie pieniądze. Pracowici i zdolni za darmo.
    • maureen2 Re: Pozdrowienia z Seattle 14.05.06, 22:39
      to dlaczego mój laptop ma qwertyu ?
      • polski_francuz Re: Pozdrowienia z Seattle 15.05.06, 05:27
        bo jest OK, jak i moj!

        PF
    • o_brother Re: Pozdrowienia z Seattle 16.05.06, 04:21
      Sprobowales juz amerykanskich freedom fries?.
    • t0g Re: Drogi Picardzie: 16.05.06, 22:18
      Picard2 napisał:

      > Zrozumialem u nas sie mowi "amerykanskie wino"...

      Drogi Picardzie, amerykańskie wina byłyby dużo lepsze, tylko tak się pechowo
      złozyło, że produkcje win w Kaliforni uruchomili emigranci z Francji.

      Gdyby w porę im zabroniono i licencje na wyrób win dawano tylko emigrantom z
      Włoch lub Grecji, to wina amerykańskie dziś byłyby na pewno dużo, dużo lepsze.

      Poza tym, wszystkie francuskie wina rosną na amerykańskich korzeniach, do czego
      Francuzi niechętnie sie przyznają - ale to jest fakt.
      • picard2 Et toi tûg conra me co ?? 17.05.06, 01:23
        t0g napisał:

        > Picard2 napisał:

        Zrozumialem u nas sie mowi "amerykanskie wino"...

        To taka mala zlosliwosc zabojadow ktora trzeba im przebaczyc dear tûg.

        > Drogi Picardzie, amerykańskie wina byłyby dużo lepsze, tylko tak się pechowo
        > złozyło, że produkcje win w Kaliforni uruchomili emigranci z Francji.

        Mam dosc klopotow z fizyka teoretyczna wiec oenologie(enologi) zaczynam od
        czesci praktycznej i uwazam ze taki Cabarnet Sauvignon z Nappa Valley jest
        bardzo dobry z czerwonym miesem.

        > Gdyby w porę im zabroniono i licencje na wyrób win dawano tylko emigrantom z
        > Włoch lub Grecji, to wina amerykańskie dziś byłyby na pewno dużo, dużo lepsze.

        To jest zwykla propaganda lobby antyfrancuskiego.Niektore zwykle wina wloskie
        jak Lakrima Christi sa nie gorsze od francuskich.Natomiast wina greckie to
        zupelne paskudztwo.
        > Poza tym, wszystkie francuskie wina rosną na amerykańskich korzeniach, do
        czego Francuzi niechętnie sie przyznają - ale to jest fakt.

        To jest rzeczywiscie fakt nauczany w szkolach srednich .Z powodu chorob
        francuskie winogrona byly znisczcone.Wiec odnowiono je uzywajac dziadkow
        win francuskich z Nappa Valley.




        • t0g Re: To przeciez byla drobna uszczypliwosc.... 18.05.06, 07:52
          Przeciez wiesz, drogi Picardzie, ze jestem frankofilem i Francje i Francuzow za
          wiele rzeczy podziwiam.

          Niedawno mielismy rocznice slubu, wiec poszlismy z zona do knajpy na romantyczny
          obiad - no i jaka restauracje wybralismy? Francuska, oczywiscie. Jakis czas temu
          jeden pan ja otworzyl w naszym miasteczku. Nie jest Francuzem, ale ma 11 lat
          stazu pracy w francuskich restauracjach, wiec chyba sie nauczyl. Zarcie w
          kazdym razie pyszne.Wino z patriotycznych wzgledow zazyczylismy sobie miejscowe,
          oregonski Pinot Noir, ale ponoc ten gatunek w Oregonie sie wlasnie znakomicie
          udaje i dobry oregonski Pinot Noir zyskuje wysokie oceny u znawcow.
          • meerkat1 Re: To przeciez byla drobna uszczypliwosc.... 18.05.06, 08:14
            Zgromadzenie Narodowe przeglosowalo w srode ustawe antyimigracyjna
            ograniczajaca praktycznie do zera naplyw niewykwalifikowanych imigrantow takze
            i do fracuskich winnic. I kto tam bedzie tera "tymi recami..."?

            Ach ten Sarko! Producenci wegierskich win go przekupili?

            Pewnie, <PF>, jak Cie znam, w smutku toniesz. :-)))
    • wujcio44 Re: Pozdrowienia z Seattle 17.05.06, 16:28
      polski_francuz napisał:
      > I ta klawiatura, zamiast AZERTY QWERTY, kto to widzial!

      Ja widziałem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja