Daremne trudy !!!!

07.01.03, 19:23
Mozna wyciagnac chlopa ze wsi,
wsi z chlopa nie sposob

i szkoda probowac bo to stracony czas.
    • dyzma_ Dzieki! .. juz mi lepiej :) 07.01.03, 20:01
    • _hermenegilda Re: Daremne trudy !!!! 07.01.03, 23:57
      eu_lola napisała:

      > Mozna wyciagnac chlopa ze wsi,
      > wsi z chlopa nie sposob
      >
      > i szkoda probowac bo to stracony czas.


      Prawda, ale czy masz kogos konkretnego na mysli ?
    • galaxy2099 I znowu te rymy 08.01.03, 05:44
      Witaj Lola.
      Jak tam na wakacjach w Meksyku bylo ?
      Czy nabralas nowych sil do dyskusji na forum GW ?
      Bo wiesz, wojna w Iraku tuz, tuz.


      eu_lola napisała:

      > Mozna wyciagnac chlopa ze wsi,
      > wsi z chlopa nie sposob
      >
      > i szkoda probowac bo to stracony czas.
      • eu_lola Re: I znowu te rymy 08.01.03, 07:19
        galaxy2099 napisał:

        > Witaj Lola.
        > Jak tam na wakacjach w Meksyku bylo ?
        > Czy nabralas nowych sil do dyskusji na forum GW ?
        > Bo wiesz, wojna w Iraku tuz, tuz.

        Nie bardzo wiem, gdzie znalazles tym razem rymy ale rowniez witam.
        Z ta wojna to sie zobaczy ale czy nie wyczuwam przypadkiem w Twym tonie, ze
        gdyby do niej doszlo to bys sie cieszyl ?
        • galaxy2099 Re: I znowu te rymy 08.01.03, 16:16
          Ja nie jestem za zadna wojna i nigdy nie bede ale jestem realista i widze swiat jakim jest i ludzi jakimi sa a nie jakimi marzylbym aby byli.
          Staram sie rozrozniac jawe od snu. Niektorzy na tym forum maja z tym klopoty.
          No ale jak w Meksyku bylo. Chyba nie chcesz milczeniem powiedziec, ze nie ma o czym mowic !

          eu_lola napisała:

          > galaxy2099 napisał:
          >
          > > Witaj Lola.
          > > Jak tam na wakacjach w Meksyku bylo ?
          > > Czy nabralas nowych sil do dyskusji na forum GW ?
          > > Bo wiesz, wojna w Iraku tuz, tuz.
          >
          > Nie bardzo wiem, gdzie znalazles tym razem rymy ale rowniez witam.
          > Z ta wojna to sie zobaczy ale czy nie wyczuwam przypadkiem w Twym tonie, ze
          > gdyby do niej doszlo to bys sie cieszyl ?
          • eu_lola Re: I znowu te rymy 08.01.03, 20:43
            galaxy2099 napisał:

            > Ja nie jestem za zadna wojna i nigdy nie bede ale jestem realista i widze
            swiat
            > jakim jest i ludzi jakimi sa a nie jakimi marzylbym aby byli.
            > Staram sie rozrozniac jawe od snu. Niektorzy na tym forum maja z tym klopoty.
            > No ale jak w Meksyku bylo. Chyba nie chcesz milczeniem powiedziec, ze nie ma
            o
            > czym mowic !


            W dobrym towarzystwie wszedzie mozna czuc sie dobrze.
            Mam szczescie miec takie towarzystwo i to jest dla mnie najwazniejsze.
            Faktycznuie nie ma o czym mowic bo nie bylo to nic ambitnego.
            Ladowanie w Cancunie i transfer na Isla Mujeres. Tam lenistwo.
            By sie odchamic wycieczki do Uxmal i Chichen Itza.
            Ale to sprawy bardzo prywatne i Twoja tesciowa nie bylaby zadowolona, ze nimi
            sie interesujesz.
            Napisz mi lepiej co stalo sie z Twoim idolem, ze jego podejscie do kolejnego
            czlonka "osi zla jest tak bardzo odmienne od podejscia do Iraku".
            Moi przyjaciele to zwolennicy demokratow tak wiec interesuje mnie co na to
            jastrzebie.
            • Gość: J.K. Lolu, Skarbie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.01.03, 20:54
              Z sympatia przygladam sie od dawna Twoim dyskusjom z Galaxy...
              Widze, ze kochacie sie jak dwa golabki, wiec nie mialem odwagi sie wtracac...
              Poniewaz jednak laczy mnie z Galaxy wspolnota pogladow, a z Toba polozenie
              geograficzne, mam wreszcie odwage zapytac, skad nadajesz Skarbie...?

              P.S. O Meksyku zawsze myslalem...

              Pozdraviam
              • galaxy2099 Dzieki stary 08.01.03, 21:06
                Ha, ha, ha.
                "...kochacie sie jak dwa golabki" dzieki kolego.
                Rzadko mozna na tym forum przeczytac takie slowa i to niezaleznie od kontekstu.
                Ale prawda jest, ze "mozna kochac sie jak golabki" dopoki nie rozmawia sie o polityce.
                A wiec dosc tej milosci i przejdzmy do meritum sprawy. A w tym to moge liczyc na ciebie i twoje poglady kolego.
                A dobrze jest wiedziec, ze komus po drodze ze mna.
                • Gość: J.K. Tylko nie poddaj sie watpliwosciom... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.01.03, 21:12
                  Ameryka nigdy nie byla dla mnie idealem...

                  Mam tam pol mojej szkolnej klasy, od Connecticut po Californie...

                  A zawsze bylem realista...

                  Jezeli nie Swiatowe Przywodztwo USA, no to co ...???

                  - Totalny chaos...

                  Intuicyjnie chyba, po prostu zawsze wybieram lepsze...
              • eu_lola Jak juz wspomnialam wyzej o chlopach 08.01.03, 21:09
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > Z sympatia przygladam sie od dawna Twoim dyskusjom z Galaxy...
                > Widze, ze kochacie sie jak dwa golabki, wiec nie mialem odwagi sie wtracac...
                > Poniewaz jednak laczy mnie z Galaxy wspolnota pogladow, a z Toba polozenie
                > geograficzne, mam wreszcie odwage zapytac, skad nadajesz Skarbie...?
                >
                > P.S. O Meksyku zawsze myslalem...
                >
                > Pozdraviam

                Wielce szanowny Panie doktorze J.K

                i panskie posty nie uszly mej uwagi.
                Nie tak dawno, jak na rycerza bez skazy przystalo ujal sie pan byl, za biednymi
                kobietami w krajach islamskich. Czesc ich chronic trzeba, wiec chyle glowe.
                Jednoczesnie jednak zwracanie sie do kogos kogo sie nie zna "skarbie" moze byc
                zupelnie stosowne dla Alfonsa szukajacego przygody pod latarniami Akwizgranu,
                czlowiekowi uwazajacemu sie za wyksztalconego nie przystoi.
                Nawet jak jest jowialnym smiesznym czlowieczkiem.

                Ciesze sie, ze Pan mysli o podrozach ale nie zaszkodzi Panu pomyslec o zasadach
                dobrego zachowania.

                To tyle na dobry poczatek "skarbie"
                • Gość: J.K. Widze zatem, ze dluzej nie porozmawiamy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.01.03, 21:20
                  Ulice czerwonych latarni - Antoniusstr. w Akwizgranie odwiedzam kazdorazowo
                  (ale tylko turystycznie), oprowadzajac znajomych z Polski...
                  Na podobne miejsca w moim KOCHANYM Paryzu tez lubie rzucic okiem...

                  A powazniej...
                  Owszem, jestem zatwardzialym zwolennikiem rownych praw kobiet i mezczyzn...
                  I do dobrego i do zlego...
                  TYLKO TAKIE CYWILIZACJE MAJA PRZYSZLOSC...

                  A osobiscie... Jezeli w czyms niechcacy dokuczylem, przepraszam...
                  Wiecej, napraszal sie nie bede...

                  Pozdraviam.
            • galaxy2099 No to polityka 08.01.03, 21:17
              Wspolczuje w takim razie przyjaciol, choc wierze, ze moga byc sympatyczni jesli tylko maja umysly otwarte na argumenty.
              Co do polityki Busha wzgledem Korei Pln to jest ona rewelacyjna moim zdaniem bo pozwala zaangazowac sie temperowanie nawiedzonego Kima stronom najbardziej zainteresownym czyli Chinczykom, Rosjanom i innym panstwom regionu.
              W koncu to oni oberwa najbardziej w przypadku jakiegokolwiek konfliktu militarnego.
              A Bush tylko zrecznie rozgrywa te partie interesow amerykanskich. W koncu za to mu place jako podatnik amerykanski.
              Bush nigdy tez (na szczescie) nie aspirowal do bycia mesjaszem, zbawicielem wszystkich i wszystkiego jak niektorzy antyamerykanisci wypisuja.
              Przeciez na Rosji i Chinach tez mozna cos "ugrac" tak jak te panstwa probuja "ugrac" na Iraku. Tak jest polityka skarbie.
              W koncu rzadzenie panstwem to nie dzialalnosc w Caritasie.
              A do jastrzebia mi daleko, nawet w wojsku nigdy nie bylem. Ale gdyby przyszlo co do czego to mysle ze potrafilbym bronic siebie, swoja rodzine i znajomych w przeciwienstwie do tzw. zadeklarowanych pacyfistow.
              A co do wakacji to rozumiem, ze czesc "spraw" moze byc prywatna ale zeby cale wakacje!!! To jestem pelen uznania.



              eu_lola napisała:

              > galaxy2099 napisał:
              >
              > > Ja nie jestem za zadna wojna i nigdy nie bede ale jestem realista i widze
              > swiat
              > > jakim jest i ludzi jakimi sa a nie jakimi marzylbym aby byli.
              > > Staram sie rozrozniac jawe od snu. Niektorzy na tym forum maja z tym klopo
              > ty.
              > > No ale jak w Meksyku bylo. Chyba nie chcesz milczeniem powiedziec, ze nie
              > ma
              > o
              > > czym mowic !
              >
              >
              > W dobrym towarzystwie wszedzie mozna czuc sie dobrze.
              > Mam szczescie miec takie towarzystwo i to jest dla mnie najwazniejsze.
              > Faktycznuie nie ma o czym mowic bo nie bylo to nic ambitnego.
              > Ladowanie w Cancunie i transfer na Isla Mujeres. Tam lenistwo.
              > By sie odchamic wycieczki do Uxmal i Chichen Itza.
              > Ale to sprawy bardzo prywatne i Twoja tesciowa nie bylaby zadowolona, ze nimi
              > sie interesujesz.
              > Napisz mi lepiej co stalo sie z Twoim idolem, ze jego podejscie do kolejnego
              > czlonka "osi zla jest tak bardzo odmienne od podejscia do Iraku".
              > Moi przyjaciele to zwolennicy demokratow tak wiec interesuje mnie co na to
              > jastrzebie.
              • eu_lola Obowiazki wzywaja 08.01.03, 21:30
                Skarby Wy moje

                porozmawiam z Wami chetnie innym razem.
                Moze dotrze do Was, ze kobiecie i Waszym swiecie nalezy sie odrobina szacunku.
                Wam jest jednak latwiej naprawiac swiat niz wlasne maniery.
                Mnie nie jest latwo urazic ale nie oznacza to, ze mozna sobie pozwalac na
                niegrzecznosci.
                Obowiazki wzywaja tak wiec do nastepnej okazji.
                • galaxy2099 Re: Obowiazki wzywaja 08.01.03, 22:42
                  A kto tu byl niegrzeczny.
                  Taki kolega U lub Czekista moglby o mnie tak powiedziec.
                  Ale ty nie mials powodow (no chyba, ze to niewinne "skarbie"). Mysle, ze bylas overreactive.
                  No to do nastepnej "dyskusyjnej" okazji.


                  eu_lola napisała:

                  > Skarby Wy moje
                  >
                  > porozmawiam z Wami chetnie innym razem.
                  > Moze dotrze do Was, ze kobiecie i Waszym swiecie nalezy sie odrobina szacunku.
                  > Wam jest jednak latwiej naprawiac swiat niz wlasne maniery.
                  > Mnie nie jest latwo urazic ale nie oznacza to, ze mozna sobie pozwalac na
                  > niegrzecznosci.
                  > Obowiazki wzywaja tak wiec do nastepnej okazji.
Pełna wersja