Gość: J.K.
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
12.01.03, 23:31
Pleni sie tu ostatnio Towarzystwo, umownie nazwane anty-amerykanskim...
Np. taki jeden z Korei, obok kraju "kwitnacej wisni"
Ani to uroku Bimiego, ani tez zaciecia Flaviusa...
Ale do rzeczy...
Filipinczycy wyprosili, kilka lat temu, Amerykanow od siebie...
Pominawszy ten drobny fakt, ze dostawali rocznie (netto) 200 mln US $
za stacjonowanie wojsk amerykanskich, to... zaczynaja trzasc tylkiem...
Islamska partyzantka na poludniu kraju, coraz bardziej daje sie we znaki...
Nie dosc tego... Wzrastajacy w sile Islamizm w Indonezji (200 mln ludzi)
bedzie i dla chrzescijanskich Filipin lada moment problemem...
Ale to pryszcz...
Sa powazne, antyamerykankie sily w Korei, chcace stamtad rowniez wyprosic
Amerykanow...
Amerykanie stamtad wyjda... jak ich wyprosza... nie bad siedziec tam
"na sile" (maja odwody na Okinawie i ew. w Tajwanie...)...
Tylko ze... jak Amerykanie stamtad wyjda,
to Korea nie bedzie zjednoczona nigdy...
Bo wielcy sasiedzi, Chiny i Rosja , nie maja w tym zadnego interesu...
A Amerykanie i owszem...