bimi
13.01.03, 10:52
"George Ryan, odchodzący republikański gubernator stanu Illinois ułaskawił
wszystkich więźniów oczekujących na wykonanie kary śmierci. Wczoraj Ryan
zmniejszył do dożywocia wyroki wszystkim 167 więźniom oczekującym w celach
śmierci.
Trzy lata wcześniej Ryan wstrzymał wykonywanie wszystkich egzekucji w stanie
po tym, jak okazało się po wykonaniu wyroków, że w minionych latach 13
zabitych było niewinnych. Przyznawali się oni do winy w wyniku wymuszeń
policyjnych.
[...]"
Całość wiadomości tu:
wiadomosci.poprostu.pl/?id=1042379995&row=968893359
A na jej końcu ciekawostka: "Decyzja odchodzącego gubernatora wywołała
wściekłość Roda Blagojevicha, demokratycznego gubernatora elekta"
Tak sobie myśle, że jak by wrócić do Polski roku 1970, podzielić PZPR na
partię "demokratyczną" i "republikańską", żeby ludzie mysleli, że mają jakiś
wybór (i zostawić całą resztę) to powstał by nam system polityczny typu USA;
obie partie to ta sama mafia, w której zdarzają się nieliczne, chlubne
wyjątki, a ich podział służy tylko mydleniu oczu.