Dalsze losy swiata ?

IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 14:39
Mam wiecej materialow, wyslanie potrwa moze kilka dni,
Tu tez opisze wam o Biblii i zyciu Jezusa(as).
PRZEPOWIEDNIA KSIĘDZA CIEPLAKA
Przepowiednia nie biskupa,a zwyczajnego księdza,skazanego na ciężkie roboty
na Sybir.Powstała w 1889 roku,dwukrotnie przedrukowana przed 1939 rokiem.
Anioł na gwiazdy pokazał i rzecze:
Patrz to wszechswiata pisane sa losy
I ręka Boża rzucane sa tak,
Jak Bóg ułożył losy człowiecze.
A tej,o która modlił się i płakał
Ojczyznie twojej Bóg przeznaczył dzieje
Lecz patrz,już dla niej jutro lepsze dnieje
Niedługo jeszcze będzie pod przemoca.
Gdy od tej chwili ćwierć wieku przeminie 򒼡+25=1914>
swiat się pożoga zarumieni
A z tych pożarów Polska wyjdzie wolna
Maż ja ocali od Boga wysłany
Lecz zbadz się radosci i módl się w pokorze
Ciężkie was czekaja doswiadczenia Boże
Nim się następne przechyli ćwierćwiecze.򒼺+25=1939>
Wilk z krwawa paszcza,wieczni mordów głodny
Co się pod krzyża znakiem zawsze chowa
Krzyż splugawiony znów wezmie za godło
Pocznie narody pożerać dokoła.
Krwawe swe slepia ku wschodowi wzróci
Zastęp pancerny na kształt chmury ptaków
Cała potęgę na kraj wasz wyrzuci
Na próżno dobywać będziecie oręża.
Na teraz w walce z dobrem złe zwycięża
Zdradziecki niedzwiedz co Słowo Boże w błoto wdeptał
Co młotem Koscioły zwalił
Nóż wam w plecy wsadzi.
Na próżno dobywać będziecie oręża
I teraz w walce z dobrem zło zwycięża!
Lecz się nie trwóżcie
Wicher z południa zawieje na państwa.
Runie najezdzca i przemoc tyrańska
Wilk z krwawa paszcza zewszad otoczony
choć wszystkim grozi dookoła scisniony
Próżno się miotać będzie jak szalony.
W bitwie nad rzeka w pień będzie wycięty
Niedzwiedz co dotad użerał własne dzieci
Krwia sie zachłysnie i padnie
Ten niby olbrzym przed karłem północy.
Drugi cios straszny z południa otrzyma
Bóg Wszechmogacy kartę dziejów odwróci
W stolicy swiętej tajne dokumenty
Papież je wyjał z sto trzynastej szafy. (???!!!)
W Rzymie się pocznie odrodzenie swiata
Bóg ziemia wstrzasnie,powala się domy
Gdy zacznie mijać straszna,sroga zima
Od Boga będzie dany znak widoczny.
Od gór i stepów idzie wybawienie
Pokój się Boży ustali w Warszawie
Polska od morza granicami stanie
Potężna w trójprzymierzu,bogactwie i sławie
A więc nie traćcie w swa ojczyznę wiary
A więc nie watpcie w dzień Sadu i Kary.
To rzekłwszy Anioł uleciał do Pana
A ja z wdzięcznosci padam na kolana.
I jeszcze słyszał,jak mówił z daleka
Niech się twój naród wrogów nie lęka
Gdy Bogu ufa,doswiadczenie minie
Z gruzów powstanie,Polska nie zaginie.
Ręka ja Boża powiedzie wsród mocy
Wrogów jej zetrze,pozbawi ich mocy
Zanim nadejda dni lata gorace
Nad twoja ojczyzna znów zaswieci słońce.

Nosterdamus
w 1538 roku, pewna uwaga wygłoszona niebacznie kilka lat wcześniej stała się
przyczyną poważnych kłopotów. Zdarzyło się, że zganił człowieka, odlewającego
w brązie posąg Matki Boskiej, stwierdzając, że produkuje demony. Doniesiono o
tym autorytetom kościelnym. Nostradamus został oskarżony o herezję.Próbował
się usprawiedliwiać. Tłumaczył, że miał na myśli jedynie brzydotę rzeźby.
Taka obrona okazała się niewystarczająca. Inkwizytorzy nakazali mu pojechać
do Tuluzy. Podsądny nie miał wątpliwości, co go tam czeka - proces, a potem
tortury lub stos. Udał się więc w dokładnie przeciwnym kierunku i przez sześć
następnych lat przemierzał prowincję, trzymając się z dala od autorytetów
kościelnych.(W islamie jest zabronione robienie jakichkolwiek pomnikow
i „bozkow” z tego samego powodu ze poza szatanem nic nie zawieraja)
Mistrz z Salon zebrał swoje czterowiersze w Centurie jak sam je nazwał.Każda
z Centurii zawierała sto czterowierszy (właśnie od liczby sto pochodziła
(łacińska nazwa zbioru).Miał zamiar napisać ich dziesięć, tak aby w sumie
powstało tysiąc czterowierszy.Nie wiadomo,z jakiej przyczyny siódma Centuria
nigdy nie została dokończona.Pragnął ponoć ułożyć jeszcze jedenastą i
dwunastą.Powszechnie uważa się,że przeszkodziła mu w tym śmierć.Dziś już
wiemy,że zostały one ukończone,Jednak nigdy nie były opublikowane.Przez wieki
czytelnicy skarżyli się na wymyślny i zagmatwany Nostradamusa.Twierdzili,że
posługiwał się mieszanką francuskiego,włoskiego,greki i łaciny.Dlaczego tak
pisał?Przyczyna była poważniejsza,niż mogłoby się to z pozoru wydawać.W jego
epoce Kościół miał w Europie potężną władzę.Gdybaj pisarz nie mieszał
świadomie porządku swoich przepowiedni i tak starannie niej dobierał słów,
mógł łatwo zostać posądzony o czary.Nie zapominajmy, że podobne oskarżenie w
XVI wieku znaczyło coś zupełnie innego niż dziś.Nostradamus nie miałby z
pewnością bezstronnego procesu.Wystarczyło pomówienie,żeby zostać i wtrąconym
do więzienia.A to oznaczało tortury tak okrutne,że każdy nieszczęśnik,winny
czy też nie,niechybnie przyznawał się do wszystkiego.Potem czekała go już
tylko śmierć w męczarniach.W najlepszym wypadku zostawał od razu powieszony.
    • Gość: Aynur SABA ks pierwsza IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 15:04
      Księga pierwsza
      Michalda - Królowa ze Saby była trzynastą z rzędu wieszczką przyszłości i
      przybyła do Jeruzalem do Króla Salomona w roku 875 przed Narodzeniem Chrystusa
      Pana, by słuchać jego słynnej mądrości.Rozmowy Królowej ze Saby z Salomonem,
      spisane w IX księgach przyniosła do Rzymu podczas panowania Tarkwiniusza -
      zwanego Pysznym, siódmego i ostatniego króla łacińskiego i rzymskiego, stara i
      nieznajoma niewiasta, którą zwano Sybillą Kumańską i ceniąc je królowi
      oznajmiła go o ich treści. Opiewały one o radzie Boskiej Mądrości i zawierały
      proroctwo przyszłości.
      „”” Co zaś się tyczy dnia sądnego, ten nastąpi po wielkich przemianach na całym
      Świecie. Panować będą wielcy królowie i cesarze, nad miastem Bożym Jerozolimą i
      nad innymi miejscami świętymi i miastami panować będzie cesarz pogański.
      Zbliżać się będzie do dwu tysięcy lat po śmierci Mesjasza, jak stanie się co
      się stać musi. Pierwej jednak dwie straszne wojny świat pustoszyć będą. Po
      pierwszej powszechnej wojnie na początku dwudziestego wieku od narodzenia
      Chrystusa. A druga wybuchnie tak rychło, że dziecię płci męskiej zrodzone w
      roku zakończenia pierwszej, zdąży jeno do-rosnąć do stanu wojskowego i na tę
      wojnę pójdzie. W tę wojnę dziać się będą rzeczy, których oko nie widziało i
      ucho nie słyszało. W tę wojnę wyginą kuropatwy na mrozie i wyginie naród
      wybrany. Naród wybrany będzie chodzić ze swoimi gwiazdami aby oprawca, który
      uczyni nad nim straszną zbrodnię mógł łatwo odróżnić tych, których będzie
      mordował w dalszej kolejności Naród wybrany wyginie w strasznych męczarniach,
      palony żywcem jak kłody drewna. Zegary będą poruszone w całej Europie. Ten sam
      antychryst w ludzkim ciele nakaże ludzi także innych poza narodem wybranym
      żywcem palić w żelaznych piecach. Ziemia pokryje się mogiłami, a łzy żon i
      matek długo jeszcze będą płynąć bo naród tak się rozproszy po świecie i tak
      pomiesza, że ludzie odnajdywać się będą całe dziesiątki lat. Antychryst od
      zachodu na wschód swe oczy obróci i tam wielki władca ale Boga nie uznający,
      zmiażdży antychrysta z zachodu. Ludzie i królowie prędko zapomną kaźnie i
      jeszcze kości pomordowanych nie zaczną próchnieć w mogiłach, jak ludzie i
      władcy niepomni tego co było, poczną się szykować do strasznej trzeciej wojny,
      tej o której ci tylko tyle powiem Królu Salomonie, że po trzeciej świat
      powstanie z gruzów i maleńkiej cząstki ludzkości. Co nie zabiją machiny wojenne
      i ogień rzucony na człowieka przez człowieka, reszty dokonają głód i choroby,bo
      święta ziemia stanie się pustynią,po której tylko huragany rozwiewać będą
      prochy z ludzkich kości.Pierwej jednak ludzie tak daleko sięgną rozumem,że
      zaczną osądzać Boga czy dobrze świat stworzył.Po morzach i oceanach pływać będą
      takie statki,że twój pałac królu Salomonie byłby przy nich jako orzech przy
      pięści. Przez wielkie odległości ludzie będą ze sobą rozmawiać, na wielkie
      odległości się oglądać, ale najwięcej rozumu ludzkiego przeciwko samemu
      człowiekowi się obróci. Powstaną takie machiny na zniszczenie człowieka
      przeznaczone, że gdybyś ty to Królu dziś pokazał swemu ludowi, poczęli by
      bluźnić nazywając Ciebie Bogiem lub przyszłym Mesjaszem i cudotwórcą. I to będą
      jedne ze znaków, że zbliża się koniec świata i sąd Boży. Ludzie za daleko
      sięgną rozumem i rozum i ręka zostaną im odjęte i zaczną znów od kamienia i
      kory od nowa budować to, co w jednej chwili unicestwili A jeszcze jednym
      znakiem, że zbliża się dla narodów czas obrachunku z Bogiem za grzechy, będzie
      to, że cnota i wiara będą wyśmiane a bezbożność i przemoc pochwalane".
      Odezwał się Salomon: "Powiedz mi Królowo, a grzesznicy na tronach nie poniosą
      żadnej kary za tak straszne zbrodnie ?""Królu Salomonie - odrzekła Michalda -
      widzę łuny pożarów, widzę jak brat napina łuk przeciwko swemu bratu, a na
      koniec widzę jak kat z ofiarą w jednej mogile padają. Śmierć ich łączy i godzi.
      Nim jednak to nastąpi, oprócz tych, o których ci powiedziałam, będzie wiele
      znaków na ziemi, że zbliża się kara. Będą trzęsienia zie-mi. Im więcej będzie
      lekarzy, tym więcej będzie ludzi chorych. Naród będzie mocen w rozumie swoim a
      coraz słabszy w rękach i nogach".
      Zafrasował się Król Salomon. A Michalda ze Saby pokiwała głową i rzekła:
      "Królu, widzę, że Ci się to wszystko w głowie nie mieści, a to przecież nie
      wszystko jeszcze się stanie. Najlepiej jak Ci powiem, że ludzkość tak wyginie,
      że człowiek napotkawszy ślady drugiego człowieka do jego stóp klękać będzie i
      całować będzie te ślady człowiecze, ciesząc się, że jeszcze gdzieś człowiek
      istnieje".
      Koniec księgi pierwszej








      • Gość: Aynur Re: SABA ks druga IP: *.highway.telekom.at 13.01.03, 15:37
        Księga druga
        "Potem chrześcijanie będą ustanawiać cesarzy i królów,państwa i moce,które
        panować będą nad ludem Izraela,bowiem ten lud będzie tak dalece zniszczonym,że
        popadnie.Chrześcijanie zaś niedbali i pełni niecnoty,jeden drugiemu będzie
        niszczył i potępiał będzie.Po narodzeniu Mesjasza za 1400 lat,pokaże się znak
        na ziemi,to jest gwiazda ognista mająca promienie na kształt ogona pawiego.Po
        takim zjawisku nastąpią cztery lata jeden po drugim,pełne pobudzeń,nieprawości,
        kradzieży i morderstwa,wojen na ziemi i wiele dziwnych znaków spostrzeżonych
        będzie.Zaś 61 lat później,chrześcijaństwo nadal trwać będzie we wszystkich
        niecnotach,sady popadną w straszną nieprawość i niesprawiedliwość,powstawać
        będzie ojciec przeciwko synowi,syn przeciwko ojcu, brat przeciwko bratu,
        duchowni powstaną przeciwko świeckim,a świeccy przeciwko duchownym w
        pośmiechowisku nadętej pychy,a kto będzie mocniejszym,ten będzie lepszy i nad
        innym drugim panować będzie.Cesarstwo co rok bardziej upadać będzie nędznie,aż
        nareszcie nikt nad nim panować nie będzie chciał.Zaś między chrześcijany
        panować będzie wielka nędza,niewiara i fałszywość.Chrześcijanie nawet
        przysięgami obrażać będą Boga.Za takie grzechy ześle Wszechmocny Bóg kar i
        napomnień oraz boleści na ich ciała,ukrócenie ich żywota przez nasłanie
        straszliwego burzliwego powietrza,gradobicia,wylewów i niesłychane uszkodzenia
        ich ziem płodów,po czym nastąpi głód i straszny mór.Nastąpią potem wielkie
        polne bitwy,rolnicy opuszczą swoje pługi,będą pragnąć krwi swoich braci
        chrześcijan,przez co opuszczą swoje domy,żony i dzieci,zatwardziałość i głupota
        ich opanuje,ku pysze i namiętności ich skłoni w nieczystości duszy,w łakomstwie
        i gniewie brodząc,sami będą się poić nieprawością w sercach swoich.Potępiać
        będą Słowo Boże i duchowieństwo,napomnienia,dobre uczynki i przykazania.Nauki
        nie wzruszą ich bynajmniej,tylko niewierność i fałszywość rozmnażać się będą
        tak dalece,że usta inaczej mówić będą,serce zaś inaczej czuć będzie.Sprawy
        przed sądem wygrane zostaną więcej z łaski i pragnienia pieniędzy aniżeli ku
        sprawiedliwości.Wagi i miary będą fałszywe,biedny za nic uważany będzie i
        prześladowany,trapiony i męczony,i od wszystkich wzgardzony i opuszczony.
        Niesprawiedliwość i gwałt będą zaszczycone i nawet duchowieństwo w niezgodzie
        ze sobą żyć będzie i przeciw Papieżowi powstawać pocznie.Służbę Bożą opuści,
        zapragnie świeckich handli i kupiectw,gospodarstwa,cła.Wszystka cześć,sława i
        służba Boża zagaśnie.Co rozkażą innym sami wykonywać będą i dadzą ludowi
        najgorszy przykład.Wyniosłość,bogactwo i siła duchowieństwa będą tak wielkie,
        że według chęci ciała nie zaś według zaślubienia czynić będą.Stan małżeński,
        panieński i spokojność owdowiałych stanu nie będą szanowane.Zakonnicy opuszczą
        swoje klasztory i reguły i pośpieszą ku stanowi świeckiemu.Zapomną o
        posłuszeństwie ku swoim przełożonym,będą leniwi ku służbie Bożej.Jeden drugiego
        przewyższać będzie,jeden drugiego ganić zacznie.Wtenczas ześle Bóg wiele znaków
        na ziemię,by się lud polepszył,ukarze część ludu na świecie a uczyni to dla
        niepobożności i dla niewiary w naukę Mesjasza.Jak lud to spostrzeże,w pokorę
        się uda i bogobojnie żyć pocznie,za to też Bóg Wszechmogący da błogosławieństwo
        i użyteczne czasy,a wtenczas miłość między bliźnimi i łaska panować zaczną ".
        Znaki,które na niebie się pojawią,będą wskazówką,że wielkie i niespodziewane
        rzeczy następują.
        1 ZNAK będzie,że ludzie więcej środków do utrzymania poszukiwać będą pod ziemią
        niż na ziemi,będą kopać do 300 sążni głębokości i więcej,będą dobywać z ziemi
        rudę i inne rzeczy z których żelazo,farby i różne nieznane dotąd materiały
        przeistaczać zaczną tak,że ani wymówić tego nie zdołam,co z tej ziemi wyrobią,
        a to będzie znak pierwszy,że się zbliża koniec upadku.
        2 ZNAK będzie wtenczas jak się u ludzi wielkie handle i kupiectwa rozpoczną,
        towary z jednej ziemi do drugiej zaczną przewozić i przy tym wielką lichwę a
        oszukaństwo czynić będą.Jeden drugiego o całe mienie oszukiwać będzie.
        3 ZNAK okaże się tem,że fałszywość między ludem goreć będzie jak lont zapalony,
        łaska zaginie,ludzie będą mówić kłamstwa aniżeli prawdy,serca ich zapragną
        więcej bogactwa i pieniędzy niż Boga,ręce będą krótkie ku dawaniu,a długie ku
        braniu.Zgaśnie ojcowska,dziecinna i przyjacielska miłość w sercach ludzkich.
        4 ZNAK będzie ten,że cesarstwo rzymskie dozna wielkiej odmiany,tak w duchownych
        jak i świeckich rządach.
        5 ZNAK będzie ten,że powstanie w Europie jeden mąż z rodu królewskiego,dziwne
        dokona on rzeczy,naprzód wzmocni się on na zachodzie w krainach królestwa,a
        tego króla odkupią śmiercią zgubną.Będzie on królował bez korony królewskiej,
        dlatego też rozpoczną się wojny.Będzie wielki rozlew krwi i niektóre krainy
        imię swe utracą i spustoszone zostaną.Mąż ten wzmocni się z porady stolicy
        Mesjaszowej,do końca będzie wojował z cesarzem rzymskim i ten otrzyma koronę
        sławy,ten mąż podbije wiele narodów,które jemu zmuszone będą dawać trybut,
        albowiem on będzie karą Bożą i rózgą Boską od proroków przewidzianą.Ten mąż
        jednak pomsty Boskiej swemu przeznaczeniu nie ujdzie,bo co się przez Rękę
        Pańską nabędzie,to przez ducha wyniosłości i pychy pozbędzie i natraci.Za jego
        panowania nastąpi zamieszanie między narodami i językami,o czym wprzódy nie
        słyszano.Dużo ludzi przyjdzie do obecnej ziemi i tam zginie,dużo dzieci swych
        rodziców więcej nie zobaczy.Wtenczas wojska i narzędzia do wojny niezmierna
        ilość będzie.Życzyłabym sobie-rzekła Michalda-abyś to wiedzieć mógł,albowiem
        mój duch aż się wzrusza,bo widzę tych ludzi do walki gotowych,na śmierć.W tym
        samym czasie będzie też lud mądry a gdybyś wtenczas ty żył,nie zdołałbyś z nimi
        iść w zapasy.Powstaną mężowie co lud będą sądzić,ale to będą sami łgarze.Ci
        będą mówić o sprawiedliwości,ale jej wykazywać nie będą i jak rychło jeden
        drugiego zaskarży,to najprzód sędziego przekupić musi i jemu połowę a nawet
        całą zaskarżoną należność dać musi,a tam gdzie nie będzie co brać,tam i sądzić
        nie będą chcieli.Tacy sędziowie i urzędnicy rozmnożą się po sądach i urzędach i
        ludowi prawa tłumaczyć będą,sami lichwiarze od tego sławnego męża rozesłani
        będą,albowiem on będzie chciał być jednym cesarzem na ziemi,jak jest jeden Bóg
        na niebie.Ale Bóg Sprawiedliwy i niebieski i jako godność i żywot jego skróci a
        jego stolica mocy i przemocy oraz tyranii z hukiem upadnie.Wtenczas nastąpi
        spisanie wszelkiej ludności po całym świecie,aby się wiedziało ile i w jakiej
        części świata jest narodu.Wyniknie okropna wojna między królami i narodami.
        Będzie wielki rozlew krwi na ziemi i na morzach,aż córka gwałtownego króla
        poświęci się dla zakończenia tych wojen.Ustanie przez to wojna z jednej strony
        ale z drugiej strony jeszcze silniejsza wybuchnie,tak że w trzech częściach
        świata wojna będzie,a do tego wszystkiego dopuści Bóg i zmieni królom myśli.
        Nastaną przeróżne stroje,w których krajan krajana nie pozna tylko będzie
        myślał,że to cudzoziemiec.Bóg łaskawy nie chcąc więcej patrzeć na złe czyny
        ludu,ześle z tronu swego z trąbą na cały świat.Ten zatrąbi głosem swym i
        powstanie mór tak okropny,że trzecia część ludu zginie a wtenczas przestaną
        wojny,które tym sposobem Król Niebieski uśmierzy.Ludzie,którzy przy życiu
        zostaną,będą ze smutkiem poglądać na tę karę Boga Wszechmogącego i udadzą się
        do pokuty i pytać będą co mają czynić,aby na nich tak ciężka kara i ręka Boska
        nie leżała i ludzie zaczną żyć bogobojnie,świątobliwie i sprawiedliwie.Ale
        zanim przyjdzie sądny dzień,ludzie znów na gorsze się przemienia i ostatnie
        grzechy Sodomy i Gomory rozpowszechnią się tak,że Bóg wyzwolonych z raju na
        ziemię pośle,by lud ku prawnej wierze Chrystusowej przywrócili.A gdy i to nie
        pomoże,tedy przyjdzie sądny dzień-dzień okropny,ostateczny wszystkiemu
        stworzeniu,na którym ludzie z wody,spod ziemi i najgłębszego morza,nawet ci od
        wieloryba połknięci powstać mu
        • Gość: Aynur Re: SABA ks druga cd IP: *.highway.telekom.at 13.01.03, 15:43

          A gdy i to nie pomoże,tedy przyjdzie sądny dzień-dzień okropny,ostateczny
          wszystkiemu stworzeniu,na którym ludzie z wody,spod ziemi i najgłębszego
          morza,nawet ci od wieloryba połknięci powstać muszą,by stanąć przed sądem i od
          Boga Wszechmogącego albo otrzymać wynagrodzenie albo karanymi zostać według
          zasług".
          "Ale życzyłabym sobie, aby ta przepowiednia się nie ziściła, bo biada tym,
          którzy chodzili po drogach nieprawych.Ci otrzymają zapłatę podług ich czynów".
          Koniec księgi drugiej
          • Gość: diabelek Re: SABA ks druga cd IP: *.netcom.ca 13.01.03, 15:56
            Gość portalu: Aynur napisał(a):

            >
            > A gdy i to nie pomoże,tedy przyjdzie sądny dzień-dzień okropny,ostateczny
            > wszystkiemu stworzeniu,na którym ludzie z wody,spod ziemi i najgłębszego
            > morza,nawet ci od wieloryba połknięci powstać muszą,by stanąć przed sądem i
            od
            > Boga Wszechmogącego albo otrzymać wynagrodzenie albo karanymi zostać według
            > zasług".
            -------
            Niech sie Pani nie boi.
            Wieloryb ( Balaena mysticeus) zywi sie glownie eufazja (euphausicea) i drobnymi
            skorupiakami. Wieloryb nikogo nie mogl polknac, no chyba ,ze dawniej zyly jakies
            inne wieloryby.
      • Gość: diabelek Re: SABA ks pierwsza IP: *.netcom.ca 13.01.03, 15:39
        Te przepowiednie to ktos wymyslil w tym roku , czy w ubieglym?
    • Gość: Aynur O Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej IP: *.highway.telekom.at 13.01.03, 16:26
      Trójka dzieci z portugalskiej wioski Aljustrel,oddalonej o kilometr od
      Fatimy,wypasała owce na polach i w górach Fatimy.Siedmioletnia Hiacynta i
      dziewięcioletni Franciszek byli rodzeństwem,a dziewięcioletnia Łucja ich
      kuzynką.13.05.1917r,podczas pasienia owiec zobaczyli promień i na dębie ukazała
      im się Maryja.Powiedziała,że będzie ukazywała się każdego trzynastego dnia
      miesiąca w tym samym miejscu,aż do 13 października.Maria ukazywała się w
      obiecanych dniach,przekazując im kilka zwiastowań.Ludzie nie wierzyli w te
      objawienia i dzieci powiedziały to Dziewicy.Dziewica Maria odpowiedziała,że aby
      uwierzyli,dokona cudu 13 października,po swoim ostatnim objawieniu.Tego dnia
      zebrało się w Fatimie ponad 70 tysięcy osób,pośród których była duża ilość
      dziennikarzy z Lizbony,zarówno wierzących jak i niewierzących.Następnego dnia
      wszyscy opowiadali o dziwnym zjawisku meteorologicznym,które miało miejsce w
      Fatimie.Był to tzw.cud słoneczny.W ciągu kilku minut słońce zmieniało
      kolory,przemieszczało się z jednego miejsca na drugie na firmamencie niebieskim
      i nawet zbliżyło się tak do ziemi,iż wydawało się,że się z nią zderzy.Zjawisko
      wystąpiło także w miejscowościach oddalonych o 20km.od Fatimy.Dziewica
      powiedziała dzieciom,że Hiacynta i Franciszek umrą wkrótce,a Łucja będzie żyła
      w miejscu objawienia Dziewicy,aby głosić Jej zwiastowanie.Dwa lata później,w
      1919 roku,umarł Franciszek,a w 1920 roku zmarła Hiacynta.Łucja została
      zakonnicą.Obecnie ma 83lata i mieszka w Zakonie Karmelitek Bosych w
      miejscowości Coimbra.Czy dowiemy się kiedyś całej prawdy o Trzeciej Tajemnicy
      Fatimskiej?Dlaczego Watykan utrzymuje proroctwo w ścisłej tajemnicy?Na te,i
      inne pytania staram się odpowiedzieć w niniejszym opracowaniu.Z trójki dzieci,
      które dostąpiły łaski jasnowidzenia w dniu 13 lipca tylko Łucja Aijustrel
      Santos mogła spisać otrzymane od Matki Boskiej posłania do ludzkości.Zgodnie z
      wolą Najświętszej Dziewicy Łucja Aijustrel Santos po wstąpieniu do klasztoru
      spisuje Boskie posłania i przekazuje je biskupowi z Leiria.A spełniła to,jak
      się wyraża:Jedynie z posłuszeństwa i pozwolenia nieba.Oto tekst wyjęty z
      cennego dzieła Luigi Moresco:"LA MADONNA DI FATIMA",które wyszło w r.1942
      w"Imprimatur"Wikariusza Generalnego Ojca Św.w Mieście Watykańskim.
      Po pierwsze:Pieklo jest!(jedno z widzen-wizja piekla.....)
      """""To widzenie piekła.Dziewica rozłożyła ręce,a z nich wytrysły strumienie
      Światła,które przeniknęły ziemię i ujrzeliśmy morze ognia,znajdującego się
      jakby pod ziemią.W tym morzu pogrążeni byli szatani i dusze w postaci ludzkiej,
      które bądź wznosiły się w powietrzu jako płomienie,które się z nich wydobywały
      wraz z kłębami dymu,bądź opadały jako deszcz na wszystkie strony,jakby iskry
      olbrzymiego pożaru wśród przeraźliwych krzyków i wycia boleści i rozpaczy,
      napełniających wszystko drżeniem i przerażeniem.Szatani odróżniali się od ludzi
      odrażającą postacią potwornych i nieznanych zwierząt,czarnych iprzeźroczystych".
      Widzenie to trwało tylko chwilę,lecz pełni byliśmy wdzięczności dla naszej
      Niebieskiej Matki,która już przed tym zapewniła nas,iż zabierze nas ze sobą do
      nieba.Gdyby nie to,chyba umarlibyśmy z przerażenia i trwogi. """"""""
      Po serii sześciu objawień Maryja wyjaśniła Świętej Łucji specjalne orędzie,
      które weszło do historii jako trzecia tajemnica Fatimska.To specjalne orędzie
      zostało doręczone20.04.1953 Arcybiskupowi portugalskiemu Zeirii.Od Zeirii
      wysłano te dokumenty Arcybiskupowi w Coimbrze,który przesłał je do Rzymu,gdzie
      zostały przedłożone Papieżowi PiusowiXII.Kiedy PiusXII przeczytał treść 3
      tajemnicy Fatimskiej,był nią tak wstrząśnięty,że dokument ten zapieczętował z
      nakazem,by go oddać do dyspozycji następcy.Po krótkim czasie zmarł Papież Pius
      XII.W paźdz.1958r.następcą jego został wybrany Papież JanXXIII.Gdy zapytano
      Papieża,co będzie z 3 tajemnicą Fatimską odpowiedział,że zostanie na razie
      tajemnicą Watykanu.Nie można było ogłosić światowej publiczności,albowiem
      ogłoszenie jej pełnego tekstu wywołałoby panikę na skalę światową.Po śmierci
      JanaXXIII jego następcą został Papież PawełVI.W parę miesięcy po jego wyborze
      została mu przedłożona 3tajemnica Fatimska.PawełVI był wstrząśnięty treścią
      dokumentu i powiedzial ze musi razie zostać tajemnicą Watykanu.Szukał jednak
      jakiegoś rozwiązania,które umożliwiłoby choć pewne urywki udostępnić ludzkości.
      Dyplomacja Watykańska uznała,że powinno się dać do wglądu tę tajemnicę czołowym
      osobistościom światowej polityki.Stało się to w latach1963-64.Wyciąg z III
      Tajemnicy doręczono prezydentowi Kennediemu,premierowi Wilsonowi i
      Chruszczowowi.Fakt ten odegrał wielką rolę przy podpisywaniu umowy Anglo-
      Amerykańsko-Sowieckiej,zwanej umową "ATOMOTOP".Czołowi politycy obu bloków
      politycznych byli wstrząśnięci treścią tajemnicy.
      • Gość: Aynur Trzecia Tajemnica Fatimskia IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 17:08
        Urywki:
        "Wielkie karanie przyjdzie na ludzkość całą w drugiej połowieXX wieku.Ludzkość
        postąpiła zbrodniczo i podeptała ten dar,który był jej dany.Już nigdzie nie
        panuje porządek.Szatan wytycza bieg wydarzeń.Będzie on umiał się wedrzeć nawet
        do najwyższych władz Kościoła.Zbałamuci głowy naukowców,którzy wynajdą broń
        niszczącą połowę ludzkości w kilku minutach.Jeżeli ludzkość nie będzie się
        przeciw temu broniła, będę zmuszona opuścić ramię Mego Syna Jezusa.Jeżeli
        najwyższe władze świata i Kościoła nie powtarzają tego wydarzenia,zrobię to
        ja,prosząc Boga Ojca,aby zesłał kary na ludzkość.Bóg potem ukarze ludzi jeszcze
        surowiej niż byli ukarani przez potop.Będą ginęli wodzowie,jak również i
        słabi.Dla Kościoła przyjdzie okres najcięższych prób.Kardynałowie będą przeciw
        kardynałom,biskupi przeciw biskupom.Szatan wstąpi w ich szeregi a w Rzymie
        nastąpi zmiana, co zgniło-padnie,a co padnie,nie będzie podtrzymane.Świat
        popadnie w przerażenie. Wielka wojna wypadnie w II-giej połowie XX wieku.Ogień
        i dym będą spadały z nieba,wody oceanu wyparują, wszystko wywrócone będzie.
        Miliony ludzi będą ginęły z godziny na godzinę.Ci,którzy zostaną przy życiu,
        zazdrościć będą tym,którzy już nie żyją.Nędza i upadek we wszystkich
        krajach.Zbliża się coraz bardziej ten czas i nie ma ratunku.Będą ginęli źli i
        dobrzy,wielcy i mali-śmierć będzie siana przez sługi szatana,który wówczas
        stanie się władcą świata.Będzie to w czasie,w którym nikt nie będzie się
        spodziewał.Karanie przyjdzie jeżeli ludzkość się nie nawróci-jeżeli nawrócenie
        nie rozpocznie się od tych,co rządzą światem i tych,co rządzą Kościołem".(...)
        Dni ciemne i straszne zbliżają się-ludzkość otoczona jest gęstą mgłą licznych i
        ciężkich grzechów rozlanych na całej ziemi.Dziś więcej niż kiedykolwiek ludzie
        opierają się wezwaniu nieba.Bluźnią Bogu żyjąc w błocie.(...)Przyczyną mego
        smutku jest wiele dusz ginących na wieczność.Naczelnicy wiele czynią i mówią na
        temat pokoju,a świat tymczasem wkrótce będzie cały w ogniu wojny a cała
        ludzkość w smutku,bo sprawiedliwość Boża musi się wypełnić.Wypadki są
        bliskie.Straszne będą przewroty na całej ziemi.Ludzie tak, jak za czasów
        potopu,zatracili drogę do Boga,kierują się duchem szatana.Księża powinni łączyć
        się w pokucie i modlitwie.Jeżeli księża przyjmą to wezwanie i łączyć będą łzy
        ze karni mego bolesnego Serca,otrzymają łaski dla zbawienia grzeszników.Przekaż
        Córko to moje ostrzeżenie, aby wszyscy dowiedzieli się, że kara blisko.
        Sprawiedliwość Boża wisi nad światem i nad ludzkością,której grzechy zostaną
        obmyte własną krwią-przez zarazy,głód,trzęsienia ziemi,zawieruchy i
        wojny.Godzina wielkich cierpień jest bliska.Jeżeli ludzie nie poprawią
        się,straszny ogień spadnie z nieba i ludzie ukarani zostaną stosownie do długów
        zaciągniętych wobec sprawiedliwości Bożej.Kara będzie straszna,bo niebo połączy
        się z ziemią,aby dokonać zniszczenia.Jedne narody zostaną oczyszczone,inne
        znikną zupełnie.(...)Te znaki ludzie lekceważą i będą szli drogą rozpusty,
        kłamstwa,zemsty i chciwości.Bóg został wyrzucony ze szkół, domów rodzinnych-
        przyjdzie kara słuszna i nieodwracalna.Rozpocznie się to w noc zimną
        bardzo.Grzmoty i trzęsienia ziemi trwać będą dwa dni i dwie noce.To będzie
        dowodem,że Bóg jest Panem nad wszystkimi.(...)Abyście byli na to
        przygotowani,podaję wam znaki.Uważajcie:ostatnia noc będzie bardzo zimna,wiatr
        będzie huczał,a po pewnym czasie powstaną grzmoty. Wtedy zamknijcie okna i
        drzwi,nie rozmawiajcie z nikim z poza domu(aby nie wymieniać prądów),
        uklęknijcie pod krzyżem żałując za grzechy i proście Matkę o opiekę.Kto tej
        rady nie posłucha w oka mgnieniu zginie.Serce jego nie wytrzyma tego
        widoku.Powietrze będzie nasycone gazem i trucizną,i ogarnie całą ziemię.Kto
        będzie cierpiał niewinnie-nie zginie-będzie męczennikiem i wejdzie do Królestwa
        Bożego.W trzecią noc nastanie ogień i trzęsienie ziemi,a w dniu następnym
        słońce świecić będzie.Aniołowie zstąpią z nieba w postaci ludzkiej i przyniosą
        ze sobą ducha pokoju na ziemię.Niezmierna wdzięczność uratowanych wzniesie się
        do nieba w dziękczynnej modlitwie.Kara,jaka spadnie na ludzkość nie może być
        porównywalna z żadną karą,jaką Bóg zesłał od stworzenia świata.Jedna trzecia
        ludzkości zginie".(...)Mamy zaledwie tyle czasu,by zdążyć powstrzymać karę
        nieba.Szatan chce opanować dusze poświęcone Bogu,próbuje zepsuć je,a przez to
        doprowadzić inne dusze do kompletnego zatwardzenia.Używa wszelkich podstępów,
        podsuwając przekonanie,że doskonalenie życia duchowego zawsze można odłożyć na
        później.Stąd u wielu ludzi jałowość życia wewnętrznego i oziębłość,gdy chodzi
        o odmówienie sobie światowych rozkoszy i pełne oddanie się Bogu.(...)Zbliżamy
        się ku czasom ostatecznym-szatan stanął już do ostatecznej,czyli rozstrzygającej
        walki,z której jedno z dwojga-albo wyjdzie zwycięsko,albo poniesie klęskę.
        Będziemy albo z Bogiem,albo z Szatanem.”””
        Dane dotyczące przebiegu wojny
        Dla całego świata będzie to zaskoczeniem i szokiem-błyskawiczne natarcie na
        Rosję.Natężenie walki i okru-cieństwo będą straszliwe.Chiny będą naśladować
        postępowanie Japonii-zaskoczenie,szybkość,terror. Zwycięstwo Chin przerazi USA.
        Amerykanie zaatakują Syjam,Kambodżę,ale ogromne ilości wojska będą musieli
        przerzucić do Azji.Lecz nie będą mogli się wycofać ze względu na ich upór.Chiny
        użyją lotnictwa,rzucą bomby na wiele miast. Bomby jądrowe na zakłady
        zbrojeniowe i ośrodki doświadczalne broni atomowej.Wywołają one potworne
        zniszczenie, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie,co się na nich zemści
        później.Armia Chińska zginie od bomby atomowej, którą sama rzuci na cały
        świat,chociaż na razie będzie zwyciężać.Uderzy w wielu punktach tak,że Rosja
        będzie zmuszona walczyć na całej granicy,a jednocześnie potężne desanty będą
        lądować w głębi kraju. Amerykanie będą się mieszać,ale będą życzyć zwycięstwa
        Rosji,widząc,co robią Chińczycy.Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika.
        Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki będzie spóźniona i za mała,dlatego,że uwaga
        całego świata skupi się na Azji,gdzie będą wojska USA,Anglii(Irak,Turcja,
        Bałkany)i to w obronie przed Chińczykami.To,co zrobią Niemcy,będzie krokiem
        samobójczym,lecz będą liczyć na sukces i zajęcie Polski i NRD.W swej nienawiści
        nie zorientują się,że sympatia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.
        Chińskie wojska będą niszczyły i równały wszystkie miasta i wsie ludności
        białej,a oszczędzały ludność republik azjatyckich,które częściowo powstaną
        przeciw Rosji i przyłączą się do nich.To w języku chińskim będzie krucjatą
        przeciw hegemonii białej rasy.Głosić będą jej koniec,a siebie mianują ręką
        sprawiedliwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec.Rosja runie na Europę i
        wciągnie wszystkie państwa Układu Warszawskiego,pomijając działania Polski i
        Czechosłowacji,wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada.Walczyć
        będą nawet ze sobą Niemcy.A Rosja wywrze na tym kraju całą swoją wściekłość za
        cios zbytku,za przegrywanie na Wschodzie,za widmo klęski.Dopiero gdy dotrze do
        Atlantyku,ruszą inne narody zagrożone bezpośrednio.Rosjanie cofać się będą
        wskutek walk na Ukrainie,zostawią za sobą spalone ziemie i popioły miast.
        Obojętność, krzywdy,bogacenie się innych nie pozostaną niepomszczone,a
        przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii.Rosja sama też zdradzała i łamała
        podstępnie umowy i traktaty,zazna tego samego na sobie,ale zaznają też klęski
        Ukraina i Litwa,w mniejszym stopniu Łotwa i Estonia.Białoruś,Polska i Węgry
        będą stosunkowo spokojne,ale jedynym narodem chronionym przez miłosierdzie Boże
        pozostanie Polska. Czechosłowacja zniszczona zostanie już w czasie powrotu
        wojsk radzieckich,które dążyły na Bałkany i Ukrainę.Od południa uderzą
        Amerykanie z Iraku i zacznie się powstanie na Kaukazie aż do Turcji.Zjawiska
        atmosferyczne,które ukażą się na niebie na początku wojny,są ostrzeżeniem
        zapowiedzianym przez Maryję
        • Gość: Aynur Re: Trzecia Tajemnica Fatimskia cd IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 17:10

          ......Będą zapowiedziane,że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w
          przyrodzie.Są też znakiem,że nie udało się obudzić w ludziach żalu za grzechy i
          skruchy,chęci zmiany życia, aby powstrzymać zło wiszące nad światem,które dotąd
          trzymała Ręka Pana.Ale sprawiedliwość Boża nie może dłużej tolerować
          triumfowania nikczemności i pogardy dla Jego świętych spraw.Nienawiść wzajemna
          wróci w ludzkość w całej swej ohydzie.Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę
          ludzkości przed całkowitą zagładą,a więc ratunkiem danym przez Boga jest
          Miłosierdzie.
          Fatima


    • Gość: republik-anka Re: Dalsze losy swiata ? IP: *.we.client2.attbi.com 13.01.03, 17:00
      No i co z tego? Co chcesz przez to osiagnac?
      • Gość: Aynur Re: Dalsze losy swiata ? IP: *.highway.telekom.at 13.01.03, 18:46
        Gość portalu: republik-anka napisał(a):

        > No i co z tego? Co chcesz przez to osiagnac?
        Nie ma z kim rozmawiac, o islamie nic nie wiecie, o chrzescijanstwie tez nic a
        wiec troche wam przypomne.
        • Gość: republik-anka Re: Dalsze losy swiata ? IP: *.we.client2.attbi.com 13.01.03, 20:23
          Gość portalu: Aynur napisał(a):

          > Gość portalu: republik-anka napisał(a):
          >
          > > No i co z tego? Co chcesz przez to osiagnac?
          > Nie ma z kim rozmawiac, o islamie nic nie wiecie, o chrzescijanstwie tez nic
          a
          > wiec troche wam przypomne.
          I co chcesz przypomniec? Jesli losy przyszlosci sa juz zapisane wiec nie ma co
          nad terazniejszoscia nawet pracowac. Ci samobojcy z ladunkami za pasem tez
          powinni przestac sie wysadzac i innych bo i tak juz jest wszystko przesadzone.
          Zabojcy nie powinni isc do wiezienia bo to przeciez nie ich wina , ze
          zamordowali - to juz bylo przesadzone!! Co Pope przeczytal a innym nie
          powiedzial nie moze byc oceniane skoro nikt poza nim i Fatima tego nie zna-
          czego tu sie bac !!!Co to ma wspolnego z dalszymi losami swiata w
          chrzescijanstwie? A jak te dwie przepowiednie z chrzesciajnstwa i islamu maja
          sie miec do siebie? Wojny byly, sa i beda. Trzesienia ziemi byly, sa i beda.
        • Gość: Elena Re: Dalsze losy swiata ? IP: *.menta.net 13.01.03, 20:32
          Jak byś była taką ekspertką, to wiedziałabyś,że biblia zakazuje chrzescijanom
          wszelkich wróżb przepowiedni, horoskopów i innych bzdur uznając je za
          świętokradcze.Jedynie słowo boże głoszone ustami jego proroków
          obowiązuje.Reszta jest wynikiem działań szatana.Jeśli jednak chciałaś pokazać
          nam system wartości twoje religii, to nie musisz.Nie od dzisiaj wiemy, że
          wyewoluował głównie w kierunku prania niewiernych.Koran kiedyś był podstawą
          przepięknych kultur.Rozwijała się nauka, parę sztuk, a i kobiety miały w tym
          swój udział.Przy całym zachowaniu skromności o którą tu tak walczysz.Jednak ty
          sprowadzasz skromność do kilku obyczajowych szczegółów: odzienia, i
          niecudzołożenia, kiedy wiadomo że cudzołożenie jest patologią w każdej
          kulturze,a każda kobieta niezależnie od kultury jest monoandryczna.Podkreślam
          cudzołóstwo jest patologią.Czyżbyś miała jakieś obsesje?A twoja zaczepność
          agresja wyzywająca postawa w stosunku do mężczyzn na tym forum, bo głównie z
          nimi rozmawiasz ,to jak się ma do wizerunku skromnej muzułmańskiej kobiety?
          Można prowokować?Mąż ci powinien manto spuścić.Weż ty się lepiej za studiowanie
          Koranu bo masz braki i gubisz się w interpretacji.Po prostu nie wiesz.A jak już
          się nauczysz to wróć, wtedy może kogoś przekonasz bo jak wiesz chrześcijanie w
          swoim systemie wartości mają miłośc do bliźniego.Elena
          • Gość: Aynur Re: Dalsze losy swiata ? IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 20:37
            Masz braki.
            I to jeszcze nie koniec.


            Gość portalu: Elena napisał(a):

            > Jak byś była taką ekspertką, to wiedziałabyś,że biblia zakazuje chrzescijanom
            > wszelkich wróżb przepowiedni, horoskopów i innych bzdur uznając je za
            > świętokradcze.Jedynie słowo boże głoszone ustami jego proroków
            > obowiązuje.Reszta jest wynikiem działań szatana.Jeśli jednak chciałaś pokazać
            > nam system wartości twoje religii, to nie musisz.Nie od dzisiaj wiemy, że
            > wyewoluował głównie w kierunku prania niewiernych.Koran kiedyś był podstawą
            > przepięknych kultur.Rozwijała się nauka, parę sztuk, a i kobiety miały w tym
            > swój udział.Przy całym zachowaniu skromności o którą tu tak walczysz.Jednak
            ty
            > sprowadzasz skromność do kilku obyczajowych szczegółów: odzienia, i
            > niecudzołożenia, kiedy wiadomo że cudzołożenie jest patologią w każdej
            > kulturze,a każda kobieta niezależnie od kultury jest monoandryczna.Podkreślam
            > cudzołóstwo jest patologią.Czyżbyś miała jakieś obsesje?A twoja zaczepność
            > agresja wyzywająca postawa w stosunku do mężczyzn na tym forum, bo głównie z
            > nimi rozmawiasz ,to jak się ma do wizerunku skromnej muzułmańskiej kobiety?
            > Można prowokować?Mąż ci powinien manto spuścić.Weż ty się lepiej za
            studiowanie
            >
            > Koranu bo masz braki i gubisz się w interpretacji.Po prostu nie wiesz.A jak
            już
            >
            > się nauczysz to wróć, wtedy może kogoś przekonasz bo jak wiesz chrześcijanie
            w
            > swoim systemie wartości mają miłośc do bliźniego.Elena
      • Gość: Daniel Re: Dziekuje, Aunur, bardzo ciekawe IP: 168.103.126.* 13.01.03, 18:47
    • marcus_crassus prymitywizm islamsko-arabski 13.01.03, 19:16
      oto tylko co moze nam zaoferowac tamyta kultura,oprocz cofniecia sie w rozwoju
      spolecznym o kilkaset lat steki bzdur o przepowiedniach,wyrokach bozych i
      tajemniczych losach swiata...

      aynur,wez sie lepiej za czytanie jakis madrzejszych ksiazek a nie studiowanie
      wiedzy tajemnej...bo dalej bedziesz z burka latac i gotowac i sprzatac dla
      swojego meza cale zycie...bo pewnie do sexu to bedzie jego inna zona...

      niezle sie usmialem,nawet nie masz pojecia o czym piszesz,poza tym te twoje
      opowiesci to totalna bzdura,jakbys sie troche pouczyla wiedzialabys ze to co
      piszesz ma taka sama wartosc jak bzdury o polsce od morza do morza etc...

      az zal sciska...
      • Gość: - Re: prymitywizm sjonisty IP: 168.103.126.* 13.01.03, 20:20
        markus ty piszesz o sobie, i swoich braciach, a innych obrzucasz gnojem ktory
        jest czescia twojej histori.
        • marcus_crassus Re: prymitywizm sjonisty 13.01.03, 20:32
          Gość portalu: - napisał(a):

          > markus ty piszesz o sobie, i swoich braciach, a innych obrzucasz gnojem
          ktory
          > jest czescia twojej histori.



          w odroznieniu od paru tutejszych oszolomow moja krytyka nigdy nie polega na
          obrzucaniu blotem,przynajmniej jesli ktos chociaz okzuje IQ swinki morskiej
          (titus de zoo okazuje IQ pasikonika wiec jego mozna obrzucac czym sie da)

          *******************************************************************************

          to co wypisuje aynur to stek bzdur,abstrachujac od bzdur czy sie w to wierzy
          czy nie podam prosty przyklad:

          - przepowiednie "krolowej saby" to stek bzdur,oryginalne przepowiednie
          zginely dawno temu,to co dotrwalo do naszych czasow to po prostu nie to co
          istnialo kiedys....


          w tym momencie nie krytykuje nawet wiary w takie glupoty ale przytaczam
          argument scisle merytoryczny - to co zostalo tutaj napisane to po prostu
          falsyfikat...


          vae victis
          • Gość: Aynur Re: prymitywizm sjonisty IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 20:41
            Alez nie!
            Dokladnie skopiowalam.
            Skrocilam troche ale sedno podalam.
            Wierz mi.





            marcus_crassus napisał:

            > Gość portalu: - napisał(a):
            >
            > > markus ty piszesz o sobie, i swoich braciach, a innych obrzucasz gnojem
            > ktory
            > > jest czescia twojej histori.
            >
            >
            >
            > w odroznieniu od paru tutejszych oszolomow moja krytyka nigdy nie polega na
            > obrzucaniu blotem,przynajmniej jesli ktos chociaz okzuje IQ swinki morskiej
            > (titus de zoo okazuje IQ pasikonika wiec jego mozna obrzucac czym sie da)
            >
            >
            *******************************************************************************
            >
            > to co wypisuje aynur to stek bzdur,abstrachujac od bzdur czy sie w to wierzy
            > czy nie podam prosty przyklad:
            >
            > - przepowiednie "krolowej saby" to stek bzdur,oryginalne przepowiednie
            > zginely dawno temu,to co dotrwalo do naszych czasow to po prostu nie to co
            > istnialo kiedys....
            >
            >
            > w tym momencie nie krytykuje nawet wiary w takie glupoty ale przytaczam
            > argument scisle merytoryczny - to co zostalo tutaj napisane to po prostu
            > falsyfikat...
            >
            >
            > vae victis
        • Gość: Aynur Re: prymitywizm sjonisty IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 20:39
          Gość portalu: - napisał(a):

          > markus ty piszesz o sobie, i swoich braciach, a innych obrzucasz gnojem ktory
          > jest czescia twojej histori.

          Jak przecietny chrzescijanin zreszta...
    • Gość: Aynur Biblia IP: *.highway.telekom.at 13.01.03, 21:11
      www.biblia.net.pl/jak_spisano_biblie.html
    • Gość: Aynur i Biblia IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 13.01.03, 21:15
      strony.wp.pl/wp/jonasz2000/spis.html
      • titus-flavius Re: i Biblia 13.01.03, 21:36
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        > <a
        href="http://strony.wp.pl/wp/jonasz2000/spis.html"target="_blank">strony.wp.
        > pl/wp/jonasz2000/spis.html</a>
        Ave,
        ty mnie tu Aynur nie probuj nawracac,spalilem juz Koran,a od przyszlego
        poniedzialku(po slubie z Sarah z Netanya) bede juz dumnym Panem Zydem,t-
        f,Shalom juz nawet moge zawolac.
        • marcus_crassus to wszystko wina braku edukacji 14.01.03, 09:31
          wsrod kobiet u arabow...potem takie kwaitki wychodza;)))))))

          titus...zydem sie trzeba urodzic...tak sobie stac sie zydem to sie nie
          da...lipa;)))
    • Gość: Aynur manipulacje z Biblia IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 15.01.03, 16:22
      "Wybierajmy życie" -O. Jacek Salij

      http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/pytania_nieobojetne/
      http://www.nonpossumus.pl/start/
      Kiedy w roku 1985 przygotowywałem do druku Rozmowy ze świętym Augustynem,
      umieściłem na końcu tej książki prośbę do czytelników o pomoc w dotarciu do
      przypisywanej temu świętemu wypowiedzi, jakoby aborcja w pierwszych tygodniach
      ciąży nie budziła poważniejszych sprzeciwów moralnych. Wypowiedź tę
      spopularyzował Boy Żeleński w swoim Piekle kobiet, a ponieważ podawał ją w
      formie cytatu ("Nie jest dzieciobójczynią ta, która sprowadza poronienie, zanim
      dusza wstąpi w ciało"), a nawet w łacińskim oryginale (Non est homicida, qui
      abortum procurat, antequam anima corpori sit infusa), jej autentyczność
      wydawała się nie pozostawiać wątpliwości. Zanim zdecydowałem się publicznie
      poprosić o pomoc w zidentyfikowaniu tego tekstu, spędziłem wiele czasu na
      wertowaniu w dziełach świętego Augustyna oraz w różnych indeksach
      patrystycznych. Bez rezultatu. Również wspomniany apel okazał się nieskuteczny.
      Sprawa była dla mnie o tyle ważna, że zwolennicy prawa aborcyjnego ciągle ten
      tekst przywoływali na poparcie swojej tezy, jakoby - cytuję teraz Boya -
      "poglądy Kościoła w tej mierze były niegdyś o wiele bardziej tolerancyjne niż
      dziś"
      Dopiero kiedy przyszła era komputerów, mogłem sprawdzić elektronicznie
      wszystkie dwieście dwadzieścia jeden tomów Patrologia Latina i okazało się, że
      święty Augustyn z całą pewnością takiego zdania ani w ogóle takiego poglądu
      nigdy nie wygłosił. Owo przypisywane mu zdanie w końcu jednak znalazłem,
      mianowicie u żyjącego sześćset lat później Iwona z Chartres. Zresztą Boy
      kompletnie sens jego przeinaczył. Ale o tym potem. Zacznijmy jednak nasz temat
      od początku. Jak wiadomo, już przysięga Hipokratesa (IV wiek przed Chr.)
      zobowiązuje lekarzy, aby nigdy nie byli sługami śmierci i aby szanowali życie
      ludzkie już od samych jego początków. Jeżeli jednak zakazuje ona lekarzom
      dokonywania poronień, wynika stąd, że niestety już wówczas niektórzy proceder
      ten uprawiali. Tak było w Grecji i zapewne w niejednym kraju starożytnym.
      Otóż zupełnie inaczej było u Żydów. W całym zespole ksiąg biblijnych nie
      znajdziemy żadnej aluzji, żadnego śladu, z którego można by wnioskować o
      istnieniu w narodzie wybranym postaw wrogości wobec poczętego życia.
      Przeciwnie, znajdziemy tam mnóstwo świadectw żywiołowej radości z powodu
      pojawiającego się dziecka, mnóstwo opisów tęsknoty za dzieckiem. Jakiekolwiek
      działanie mające nie dopuścić do urodzenia się poczętego już dziecka po prostu
      przekraczało wyobraźnię ludzi biblijnych, nie znane im były nawet pokusy na ten
      temat. Owszem, zdarzało się, że brzemienna żona, pragnąc osłonić swojego męża w
      bójce z sąsiadem, sama została pobita i poroniła (Wj 21,22); w czasie wojen
      wrogowie bywali aż tak rozpasani, że rozpruwali brzuchy brzemiennym matkom (Oz
      14,1); szczególnie zaś potwornym grzechem tego narodu było składanie dzieci w
      ofierze Molochowi. Jednakże powtarzam - sama idea niedopuszczenia do urodzin
      poczętego dziecka była zupełnie obca Izraelitom, i to przez cały długi okres
      historii biblijnej.
      Pójście z Ewangelią do Greków oraz do innych narodów - a zaczęło się to
      przecież już w czasach apostolskich - bardzo szybko zmusiło Kościół do zajęcia
      wyraźnego stanowiska wobec sztucznych poronień, procederu zwykle w tamtych
      narodach potępianego, ale jednak znanego i praktykowanego. Już dwa
      najwcześniejsze pisma starochrześcijańskie, Nauka Dwunastu Apostołów oraz List
      Barnaby (oba pochodzą prawdopodobnie z końca I wieku po Chr.), wymieniają
      dzieciobójstwo jako znak kroczenia drogą śmierci.
      Pierwsze z tych pism powiada jeszcze ogólnikowo, że śmierć sprowadzają na
      siebie "dzieciobójcy, niszczyciele obrazu Bożego" (5,2). Bardzo głębokie to
      spostrzeżenie, że zabicie istoty ludzkiej jest zniszczeniem obrazu Bożego; a
      więc - dokończmy tę myśl - przed samym Bogiem zda sprawę każdy, kto niszczy
      Jego obraz.
      Natomiast List Barnaby przestrzega już wyraźnie: "Nie zabijaj płodu, nie
      odbieraj też życia dziecku nowo narodzonemu" (19,5) - smutny to dowód, że nie
      wszyscy ówcześni chrześcijanie, którzy przez przyjęcie chrztu porzucili
      pogaństwo, porzucili tym samym swoje pogańskie obyczaje. W każdym razie pokusa
      takiego grzechu groziła już wówczas niektórym chrześcijanom i trzeba było przed
      nim przestrzegać.
      Odtąd - a więc od kiedy tylko Kościół zetknął się praktycznie z tym problemem -
      nauczyciele wiary głosili jednoznacznie, że wszelkie działanie przeciwko
      zaczynającemu się życiu ludzkiemu jest czynem niegodziwym. "Raczej w ogóle nie
      powinien się żenić - pisał w roku ok. 200 Klemens Aleksandryjski - kto nie chce
      posiadać potomstwa, niżby z nieumiarkowanego pożądania rozkoszy miał się stać
      dzieciobójcą. Dlatego w prawodawstwie rzymskim, w wypadku skazania na śmierć
      kobiety brzemiennej, przewidziane jest wstrzymanie kary aż do chwili porodu.
      Prawo wręcz zabrania zabijać na ofiarę zwierzęta w okresie ich brzemienności,
      zawczasu zapragnąwszy położyć tamę lekkomyślności tych, którzy godzą w ludzkie
      potomstwo" (Kobierce, lib.2, c.93).
      Podobnie, choć inaczej pisał następca Klemensa na stanowisku rektora szkoły
      aleksandryjskiej, Orygenes: "Bóg nakazał małżonkom wychowywać wszystkie bez
      wyjątku dzieci, jakimi obdarzyła ich Opatrzność, i żadnemu z nich nie pozwolił
      odbierać życia" (Przeciw Celsusowi, lib.8 c.55).
      Apokryf z II wieku, Apokalipsa Piotra, zawiera dosadny opis kar piekielnych,
      jakim poddane będą kobiety, które targnęły się na poczęte w nich życie: "a krew
      sięgała po gardła ich. A naprzeciwko nich siedziało wiele dzieci zrodzonych
      przed czasem i płakało. I padały od nich błyskawice ognia i biły w oczy tych
      kobiet. To były te, co poza małżeństwem począwszy, spędziły płód swój" (rozdz.
      8).
      Oczywiście, tekstów starochrześcijańskich na ten temat jest znacznie więcej1.
      Stosunek starożytnego Kościoła do sztucznych poronień najbardziej oficjalnie
      odzwierciedlał się w orzeczeniach prawnych. Otóż ówczesne prawo kościelne było
      w tym zakresie nieprawdopodobnie wręcz surowe. W okresie prześladowań,
      obowiązywało ni mniej, ni więcej, tylko następujące prawo: "Jeżeli jaka kobieta
      pod nieobecność męża zajdzie w ciążę z cudzołóstwa, a po dokonaniu tego
      przestępstwa zabije płód, postanawiamy aż do końca życia nie dawać jej Komunii,
      dlatego że [zamiast dziecka] urodziła zbrodnię" (kanon 63 synodu w Elwirze, rok
      305).
      Po ustaniu prześladowań prawo to złagodzono. Oto co orzeka synod w Ancyrze
      (dzisiejsza Ankara) w roku 314: "Kobietom, które cudzołożąc poczęły w łonie i
      płód spędziły, oraz trudniącym się preparowaniem jadów uśmiercających dzieci,
      dawne postanowienie zabraniało przyjmowania Komunii aż do końca życia; więc
      zgodnie z tym się postępuje. W poszukiwaniu zaś środków bardziej łagodnych,
      postanowiliśmy, aby takowe odbywały dziesięcioletnią pokutę, na zasadzie
      ustalonych stopni" (kanon 21).
      Spróbujmy zinterpretować te dwa teksty. W obu mówi się o zabiciu płodu
      poczętego z cudzołóstwa. Albo więc w ówczesnych małżeństwach chrześcijańskich
      praktycznie nie zdarzały się przypadki nieprzyjęcia poczętego dziecka, albo też
      prawo bierze pod szczególną ochronę życie dzieci najbardziej zagrożonych. Jeśli
      wziąć pod uwagę występowanie tego szczegółu również w niektórych tekstach
      pozaprawnych (por. Apokalipsa Piotra), bardziej prawdopodobna wydaje się
      pierwsza ewentualność.
      Odmowa Komunii aż do końca życia nam, ludziom współczesnym, wydaje się karą
      nieludzką. Nie zapominajmy jednak, że prawo spełnia funkcję nie tylko
      wychowawczą i represyjną, ale również profilaktyczną. Nie jest wykluczone, że
      prawo aż tak surowe zapobiegało praktycznie wszystkim przestępstwom tego
      rodzaju. Dopiero kiedy Kościół stał się bardziej masowy, nawet surowe prawo nie
      powstrzymywało niektórych chrześcijan przed dzieciobójstwem i trzeba było prawo
      ta
      • Gość: Aynur Re: manipulacje z Biblia cd IP: *.highway.telekom.at 15.01.03, 16:27
        Dopiero kiedy Kościół stał się bardziej masowy, nawet surowe prawo nie
        powstrzymywało niektórych chrześcijan przed dzieciobójstwem i trzeba było prawo
        tak zmodyfikować, aby nie uniemożliwiało ono powrotu do Boga. Analogicznie, jak
        sądzę, należy interpretować wcześniejsze (począwszy od końca II w.) napięcia w
        Kościele wokół pytania, czy jakiekolwiek wielkie grzechy, popełnione po
        nawróceniu, mogą być odpuszczone. Złagodzone na synodzie w Ancyrze prawo nie od
        razu zostało powszechnie przyjęte. Jeszcze w sześćdziesiąt lat po tym synodzie,
        w roku 374, św. Bazyli nawołuje, aby porzucić starą zasadę postępowania wobec
        winnych zabicia płodu i dostosować się do nowych zasad: "Kobieta, która
        rozmyślnie niszczy płód, podlega takiej karze, jak za zabójstwo. Nie do nas
        należy wnikliwe dochodzenie, czy płód był już ukształtowany, czy jeszcze
        bezkształtny. W tym przypadku bowiem sprawiedliwości domaga się nie tylko
        mająca urodzić się istota, ale na wymiar sprawiedliwości zasłużył również ten
        kto knuł przeciw niej zło, jako że, jak to często bywa, kobiety umierają przy
        podobnych zabiegach. Do tego dochodzi zniszczenie płodu, a to już drugie
        zabójstwo, przynajmniej w intencji tych, którzy poważają się na taki czyn. Nie
        należy jednak pokuty tych kobiet przeciągać aż do ich śmierci, ale winny one
        otrzymać wymierzoną im pokutę na lat dziesięć, zaś poprawę ich winno się
        określać nie czasem, ale sposobem, w jaki przejawiają skruchę" (List 188,2).
        Zwróćmy uwagę na znajdujące się w tym tekście rozróżnienie płodu "już
        ukształtowanego" i "jeszcze bezkształtnego". Pochodzi ono od Arystotelesa (O
        rodzeniu się zwierząt 2,3,736b), który sądzi, że embrion jest zbyt
        niedoskonały, aby od samego początku być istotą ludzką; że dusza prawdziwie
        ludzka ożywia embrion dopiero odpowiednio ukształtowany. Arystoteles nie znał,
        oczywiście, współczesnej embriologii ani genetyki, taki sąd był w owych czasach
        usprawiedliwiony i dość powszechnie przyjęty. Dla nas ważne jest to, że nawet
        niepewność, czy od samego początku zarodek jest prawdziwie ludzką istotą, w
        niczym nie wpłynęła na stanowisko ówczesnego Kościoła, że niszczenie go jest
        bardzo ciężkim grzechem przeciwko życiu ludzkiemu. A teraz zobaczmy, na jaką
        manipulację pozwolił sobie Boy Żeleński, przypisując świętemu Augustynowi
        pogląd, że "nie jest dzieciobójczynią ta, która sprowadza poronienie, zanim
        dusza wstąpi w ciało". Jedno tylko jest w przekazie Boya prawdziwe: łacińskie
        brzmienie tego zdania. Bo nie święty Augustyn, tylko Iwo z Chartres tamtego
        zdania. I nie dotyczy ono kobiety dokonującej aborcji, tylko mężczyzny, który
        podczas bójki z innym mężczyzną przypadkowo spowodował poronienie u kobiety,
        która próbowała ich rozdzielić. Ale może wyjaśnijmy po kolei. Iwo z Chartres,
        jeden z największych średniowiecznych prawników, w ósmej księdze swojego dzieła
        pt. Panormia przedstawia obowiązujące wówczas prawa oraz zwyczaje prawne
        dotyczące zabójstwa człowieka. Otóż w rozdziale dwunastym owej ósmej księgi
        wyjaśnia stosowane wówczas rozstrzygnięcie prawne, że: Non est homicida, qui
        abortum procurat, antequam anima corpori sit infusa, którego sens jest ponad
        wszelką wątpliwość następujący: "Nie jest [w obliczu prawa] zabójcą, kto
        spowodował poronienie, zanim ciało otrzymało duszę"(PL 161,1307).
        Dlaczego nie ma najmniejszej wątpliwości, że nie mówi się tam o kobiecie
        dokonującej aborcji, ani w ogóle o dokonywaniu aborcji? Bo cały wywód Iwona z
        Chartres odwołuje się do wersetu z Księgi Wyjścia 21,22. Werset dotyczy
        poronienia, które nastąpiło u kobiety, próbującej rozdzielić bijących się
        mężczyzn. W swoim zaś objaśnieniu Iwo inspiruje się wykładem, jaki dał na ten
        temat - i tu leży przyczyna, dlaczego Boy właśnie jemu przypisał cytowane
        zdanie - święty Augustyn w dziełku pt. Pytania dotyczące Siedmioksięgu (lib.2,
        c.80). Co zaś wykłada tam Augustyn, a w ślad za nim Iwo z Chartres? W
        przekładzie Biblii, jakiej używał św. Augustyn, tłumacz odczytał w tym
        wersecie - niezgodnie zresztą z hebrajskim oryginałem - znane nam już
        arystotelesowskie rozróżnienie płodu ukształtowanego i bezkształtnego: "jeśli
        poroniła płód jeszcze nie ukształtowany, ten, co ją uderzył, poniesie karę,
        jaką naznaczy mąż kobiety; jeśli zaś był ukształtowany, odda duszę za duszę".
        Otóż św. Augustyn zastanawia się, skąd taka różnica w karze. I dochodzi do
        wniosku, że w pierwszym wypadku nie należało karać jak za zabójstwo, "bo nie da
        się sprawdzić, czy płód miał już duszę" (quia nec examinatum dici potest, si
        adhuc animam non habebat). Zaiste, trzeba było bardzo dużo wyobraźni, żeby w
        tekście tym dopatrzyć się pozwolenia na zabijanie płodu w pierwszych miesiącach
        ciąży! A swoją drogą, jak jednoznaczny był sprzeciw starożytnego
        chrześcijaństwa wobec aborcji! Ludzie walczący o jej bezkarność zrobili
        dosłownie wszystko, żeby znaleźć dla swoich poglądów choćby cień oparcia w
        świadectwach starochrześcijańskich - i bez manipulacji i przeinaczeń okazuje
        się to nieosiągalne. Drugim, podobnie zmanipulowanym i przeinaczonym
        argumentem, jaki pojawia się w pismach zwolenników bezkarnej aborcji, jest
        wyciąganie niewiarygodnie wręcz nieuprawnionych wniosków z marginalnej wzmianki
        świętego Tomasza z Akwinu o poglądach Arystotelesa na temat animacji płodu2.
        Zupełnie trzeciorzędny tekst św. Augustyna przyczynił się jednak do
        sformułowania rozwiązań, z których jako chrześcijanie możemy być naprawdę
        dumni. Powiedzieliśmy już, że zawsze było poza wszelką dyskusją, iż zabicie
        płodu - w każdym stadium jego rozwoju - jest niedopuszczalnym zamachem na życie
        ludzkie. Jednakże dopiero współczesna nauka rozstrzygnęła ostatecznie, że od
        samego początku zarodek ludzki jest odrębną jednostką, należącą niewątpliwie do
        gatunku homo sapiens. Dzisiaj nie mamy już wątpliwości, że nawet zabicie
        dopiero co poczętego zarodka jest zabiciem istoty ludzkiej.
        Jak na pytania o istotę tego czynu odpowiadano dawniej? Otóż odpowiedź była
        podwójna: Jeśli istnieją wątpliwości co do charakteru przestępstwa, inaczej
        należy je rozstrzygać na płaszczyźnie prawa, inaczej w sumieniu. Na
        płaszczyźnie prawa - wątpliwości należy rozstrzygać zawsze na korzyść
        oskarżonego, w sumieniu jednak należy trzymać się drogi bardziej pewnej.
        Co to znaczy praktycznie? "Jeśli płód nie był jeszcze ukształtowany - powiada
        św. Rajmund z Pennafort (†1275) - winowajca nie zaciąga konsekwencji prawnych
        za zabójstwo, ale powinien pokutować jako za zabójstwo."3 W tym samym duchu
        rozstrzygał, jak widzieliśmy, już Iwo z Chartres (1040-1116). Zresztą tak samo
        wątpliwości, dotyczące tych bolesnych zjawisk, rozstrzyga się dzisiaj. Jeśli na
        przykład kobieta podejmowała zabiegi przeciw poczętemu w niej życiu, ale nie
        miała całkowitej pewności, że jest w ciąży - przed Bogiem odpowiada za grzech
        przeciwko życiu, nie zaciąga jednak ekskomuniki, w jaką popadają wszyscy,
        którzy niewątpliwie zabili poczęte dziecko lub się do tego przyczynili.
        W myśl rozstrzygnięć, które tak szczęśliwie, choć przecież bezwiednie,
        zapoczątkował św. Augustyn, sformułowano również pouczenie w Deklaracji o
        dokonywaniu poronień, wydanej w roku 1974 przez Stolicę Apostolską: "Nawet
        gdyby istniała wątpliwość, czy owoc poczęcia już jest osobą, byłoby obiektywnie
        ciężkim grzechem samo podejmowanie ryzyka popełnienia zabójstwa".

    • brennton Manipulacje z Koranem 15.01.03, 16:32
      Manipulacje z Biblia to jest nic w porownaniu do manipulacji z Koranem.
      Napisze Ci o tym, gdy bede mial wiecej czasu.

      Hasta la vista
    • Gość: Aynur Opowiem wam o Qumran IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 15.01.03, 18:35
      Tuż przed wojną Arabsko-Żydowską w roku 1947,beduiński chłopiec-pasterz
      imieniem Muhammad edh-Dhib-szukając zagubionej kozy,dostrzegł otwór w klifie,
      nieco ponad 1 km na północ od Chirbet Qumran.Wrzucił do jego wnętrza kamień,a
      słysząc,że wydaje on osobliwy dźwięk wszedł do środka groty..W takich właśnie
      okolicznościach dokonane zostało jedno z najważniejszych odkryć manuskryptów w
      naszym wieku.Qumran to współczesna nazwa arabska stosowana w odniesieniu do
      Chirbet Qumran i Wadi Qumran.W niewielkiej odległości na północ od Wadi Qumran,
      na powierzchni marglowego płaskowyżu,u podnóża klifu,oddalonego o nieco więcej
      niż jeden kilometr od Morza Martwego,położone jest Chirbet Qumran.Płaskowyż
      zamykają na południu wadi,a na zachodzie i północy wąwozy.Chirbet Qumran było
      miejscem znanym badaczom i uchodziło od końca XIX wieku za pozostałość
      rzymskiego posterunku,który najprawdopodobniej służył Rzymianom do obserwacji
      terytorium po zachodniej stronie morza w czasie Powstania Żydowskiego(66-70
      n.e.)Gdy w 1947 roku odkryto pierwsze zwoje uważano,iż mogą one mieć jakiś
      związek z Chirbet Qumran.Podjęto prace wykopaliskowe,które przyniosły trzy
      zasadnicze odkrycia:
      1 Ośrodek wspólnoty w zachodniej części płaskowyżu (pozostałość wieży,wiele
      pomieszczeń używanych przez wspólnotę,warsztaty rzemieślnicze)Pozostałości
      akweduktu,który dostarczał wodę z Wadi Qumran do ośrodka wspólnoty
      2 Cmentarz,który zajmował wschodnią połowę płaskowyżu,a od ośrodka wspólnoty
      oddzielony był długim murem.
      3 Groty,w których odnaleziono zwoje znajdowały się głównie niedaleko lub wzdłuż
      płaskowyżu,aczkolwiek niektóre z nich były oddalone o ponad 1 km od centrum
      wspólnoty.
      Wśród wielu grot tylko w 11 odnaleziono starożytne zwoje. Grota 1. zawierała 79
      zwojów,owiniętych w materiał i ułożonych w dzbanach,co przy jednoczesnym braku
      jakichkolwiek śladów świadczących o tym,że była zamieszkana,nasuwa się wniosek,
      iż grota ta służyła jako swego rodzaju magazyn.Podobna sytuacja miała miejsce w
      3.grocie.Ciekawostką tego miejsca jest fakt,iż właśnie tam znaleziono słynny
      Zwój Miedziany,o którym później będzie znaczniej szerzej.W grocie 2.,jak i w
      grotach 5-11.znaleziono przedmioty świadczące o tym,że były one zamieszkane.
      Znalezione więc tam zapiski prawdopodobniej stanowiły pozostałość prywatnej
      biblioteki ludzi tam mieszkających. Sytuacja w 4.grocie była zupełnie inna.W
      tym przypadku zwoje nie były owinięte w płótna ani złożone w dzbanach.Co więcej
      w tej grocie nie znaleziono ani jednego kompletnego zwoju,a jedynie niezliczoną
      ilość małych kawałków,które po długotrwałych badaniach złożyły się na pięćset
      osiemdziesiąt cztery teksty,w tym większość to pisma pozabiblijne. Naukowcy
      sądzą,że grota 4.była miejscem,do którego mieszkańcy Qumran po prostu wrzucili
      rękopisy ze swojej biblioteki w czasie,kiedy to centrum miało zostać zburzone
      przez Rzymian maszerujących ku oblężeniu Jerozolimy.
      Zwoje pochodzą w większości z II i I wieku p.n.e.,a niektóre z nich z I wieku
      n.e.dzielą się one na dwie grupy.Pierwsza grupa to teksty biblijne:z 11 grot
      wydobyto fragmenty wszystkich ksiąg kanonu hebrajskiego,z wyjątkiem Księgi
      Estery i Nehemiasza,ponadto liczne fragmenty reprezentowały deutrokanoniczne
      księgi Starego Testamentu:Syaracha,Tobiasza oraz List Jeremiasza.
      Na drugą grupę składają się przede wszystkim niebiblijne teksty literatury
      żydowskiej.Z jednej strony znajdziemy wśród nich takie,które są blisko
      spokrewnione z samym Starym Testamentem,np.targumy-tłumaczenia Starego
      testamentu na aramejski.Pozostałe to teksty nie mające bezpośredniego związku z
      Biblią.Są to utwory sekciarskie-księgi przepisów,Zwój Wojny(określający
      zachowanie członków sekty w czasie świętej wojny),wiele dogmatów i wierzeń
      wspólnoty.Zachowało się też wiele utworów hymnicznych,błogosławieństw,tekstów
      liturgicznych i pism mądrościowych.A czym w ogóle była ta wspólnota?
      Członkowie wspólnoty Qumrańskiej byli Żydami.Przestrzegali Prawa Mojżeszowego i
      wyrażali szacunek dla"Boga Izraela"-Jahwe ze Starego Testamentu,którego zgodnie
      z tendencją judaizmu postrzegali jako transcendentnego i godnego zachwytu
      "Stworzyciela wszystkiego".Uważali się za lud wybrany przez Boga,który zawarł z
      nimi specjalny pakt,na mocy którego wspólnota wycofała się z kontaktów z innymi
      Żydami,uważając ich wszystkich za"Synów Ciemności".Tu uwidacznia się różnica
      zachodząca pomiędzy wspólnotą a resztą judaiskiego świata.Rozwinęła ona
      specyficzny etyczny dualizm,współbrzmiący z jej monoteistyczną wiarą.Stwierdza
      on,że jest jeden wszechmogący Bóg,który stworzył człowieka oraz dwa duchy,by za
      nimi podążał.Są to duchy prawdy i bezprawia,które odpowiednio rządzą dobrem i
      złem całego świata.Trwają one w walce,która nieuchronnie dąży,dzięki mądrości
      Boga,do ostatecznego zwycięstwa prawości."Synowie Ciemności"to ludzie,zwodzeni
      przez Anioła Ciemności,odpowiedzialnego za wszystkie grzechy,nieprawości,
      przewinienia i winy.Jego antagonistą jest Książe Światłości,który ma za
      zadanie"...oświecać serce człowieka,prostować przed nim wszystkie drogi
      prawdziwej sprawiedliwości..."[Reguła Zgromadzenia]
      Qumrańczycy z całą pewnością oczekiwali przyjścia mesjasza-proroka,jednak w
      tekstach nie znajdziemy niczego o wyjątkowym mesjaszu,który miał odebrać taką
      rolę w realizacji zbawienia,jaką Nowy Testament przypisuje Jezusowi(a wiec
      KOGO,JAKIEGO MESJASZA OCZEKIWALI?).We wszystkich tekstach z Qumran nie ma ani
      jednej wzmianki o Chrystusie.Jest to oczywiści zrozumiałe,jeżeli zauważymy,że
      teksty te powstały w większości przed narodzeniem Jezusa. Ważną postacią dla
      wspólnoty był tzw.Nauczyciel Sprawiedliwy,który wedle zwojów,został powołany
      przez Boga do prowadzenia sekty w jej pierwszych dniach.Wedle niektórych
      historyków,owym Nauczycielem był Sadok-uczeń Antygonosa z Socho.Około 200 lat
      przed Chrystusem Sadok miał stworzył Zwój Świątyni.Aby przystąpić do wspólnoty,
      kandydat zostawał wybadany przez męża pełniącego funkcję przewodniczącego
      społeczności,odnośnie jego pojętności i czynów.Później przedstawiony reszcie
      poddawany był głosowaniu,które miało określić czy zostanie oddalony,czy
      przystąpi do wspólnoty.Czas nowicjatu trwał ogółem dwa lata,po którym to czasie
      ostatecznie decydowano o przyjęciu nowego członka.Przyjęty oddawał wspólnocie
      cały swój majątek.Każdy członek wspólnoty miał swoją ściśle określona pozycję
      czy rangę.Pierwszeństwo mieli Synowie Sadoka,czyli kapłani.Właśnie z nich
      wywodzi się"nadzorca",rodzaj superiora,który był"sprawującym urząd
      przewodniczącego".Inną postacią był maskil,czyli najprawdopodobniej
      "wyjaśniający,mistrz",którego zadaniem było "objaśniać i nauczać Synów Sadoka".
      Reguła Zgromadzenia napomyka także o"starszych"-jako o tych,którzy przewyższają
      rangą resztę z ludu,lecz ciężko powiedzieć,jaka była ich funkcja.
      Chodzą plotki,że pewna część zwojów z Palestyńskiego Muzeum Archeologicznego
      została sprzedana przez pośredników handlu antykami we wschodniej Jerozolimie,
      turystom chętnym do ich zakupu.Niektóre z tych zwojów zostały odzyskane,lecz
      wiele z nich przepadły na zawsze.Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo,że
      zakupu dokonały jakieś tajne organizacje okultystyczne z Europy lub Stanów
      Zjednoczonych,spodziewające odnaleźć tam informacje o starożytnych rytuałach
      związanych z Wielkimi Przedwiecznymi.Paradoksalnie,główną przyczyną,dla której
      nie zachowały się do naszych czasów kopie Starego Testamentu sprzed X wieku,
      była niemal zabobonna cześć,z jaką Żydzi traktowali Pismo Święte,ze względu na
      zawarte w nim Słowo Boże.Skrybowie nie niszczyli ksiąg zużytych przez wieki
      używania ich jako wzoru do kopiowania,ani rabini tych,które nie nadawały się
      już do użytku w synagodze.Grzebali je w ziemi jak zmarłego lub składali w
      genizie,skąd raz na kilkaset lat usuwali je i ceremonialnie grzebali.
      Wśród odnalezionych w Qumran zwojów znajduje się jeden,bardzo tajemniczy i
      odmienny od
      • Gość: Aynur Re: Opowiem wam o Qumran cd IP: *.highway.telekom.at 15.01.03, 18:38
        Wśród odnalezionych w Qumran zwojów znajduje się jeden,bardzo tajemniczy i
        odmienny od pozostałych.Znaleziony w 3.grocie Zwój Miedziany nie jest w
        rzeczywistości zwojem,bo mamy tu doczynienia z płytą wykonaną z miedzi,która
        została zrolowana w dwóch kawałkach.Na niej wyryto dwanaście kolumn tekstu
        stanowiącego listę sześćdziesięciu czterech miejsc,w których wedle inskrypcji
        zakopano skarby.John Marco Allegro,członek sławnego"Scrollery Team"o.Rolanda de
        Vaux,zorganizował w grudniu 1960 i styczniu 1961 roku kilkanaście ekspedycji,
        które przeszukiwały niektóre miejsca na pustyni,dające się łatwo zidentyfikować
        z tekstem,ale nic nie znaleźli....Przynajmniej tak podają oficjalne źródła,a
        jak było w rzeczywistości?Może Allegro odkrył coś,czego zupełnie się nie
        spodziewał i postanowił nie informować o tym opinii publicznej.Sam Allegro to
        postać bardzo kontrowersyjna.W czasie badań nad zwojami wielokrotnie sugerował
        ich rewolucyjne względem wiary chrześcijańskiej treści.Od tych hipotez odcięli
        się pozostali badacze.Allegro napisał kilka książek na ten temat sugerując w
        nich,dość tendencyjnie,że postać Jezusa Chrystusa wzorowana była na Qumrańskim
        Nauczycielu Sprawiedliwości.Co by się stało,gdyby Allegro w rzeczywistości
        okazał się okultystą lub zakamuflowanym wyznawcą Cthulhu,który odkrywszy na
        pustyni starodawne zwoje,próbowałby przywrócić panowanie Wielkich
        Przedwiecznych?Prawdy dowiedzieć się mogą jedynie Badacze Tajemnic,biorąc
        udział w jednej z wypraw Allegra na pustynię...Istnieją także podejrzenia,że
        Zwój Miedziany nie ma nic wspólnego ze wspólnotą z Qumran.Może jest o wiele
        starszy niż reszta zwojów,może został odnaleziony przez Qumrańczyków w jednej z
        wielu grot,w której kiedyś znajdowała się siedziba jakiejś cthulhystycznej
        sekty.Załóżmy,że tak właśnie było-nie trudno dopowiedzieć można sobie resztę:
        Qumrańczycy odczytali znajdujące się na zwoju informacje i kierując się tymi
        wskazówkami odnaleźli"skarb".Jednak okazało się,że uwolnili w ten sposób jakąś
        starożytną potęgę,która doprowadziła do zniszczenia siedziby sekty.Rzymianie,
        którzy niedługo potem przybyli na miejsce,dzięki swej mądrości potrafili
        powstrzymać na pewien czas niebezpieczeństwo.Teraz po prawie dwudziestu
        wiekach,gdy powtórnie odnaleziono Miedziany Zwój,historia może się powtórzyć,
        lecz tym razem to Badacze będą musieli sobie poradzić z zagrożeniem...

        Bibliografia:Joseph A.Fitzmyer101 pytań o Qumran Wydawn.WAM Księża Jezuici The
        Enigma Press Kraków 1997.Zdzislaw Jan Kapera Półwiecze sporu o zwoje znad Morza
        Martwego Kraków The Enoigma Press 1996.J.T.Milik Dziesięć lat odkryć na Pustyni
        Judejskiej Warszawa PAX1968.Piotr Muchowski Rękopisy znad Morza Martwego:
        Qumran - Wadi Murabba'at Kraków:The Enigma Press 1996James C. Vanderkam
        Manuskrypty znad Morza Martwego Warszawa Wydawnictwo Cyklady 1996.

    • muslim Dalsze losy swiata ? MUZULMASKI SWIAT i juz 15.01.03, 18:37
      i wtedy wam pokazemy !!
      Zatancycie jak my bedemy grac , psy niewerne
    • Gość: Aynur Tajemnica i znaczenie zwojów znad Morza Martwego IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 15.01.03, 19:52
      W 1947r.beduiński pasterz dokonał sensacyjnego odkrycia kilku starożytnych
      rękopisów hebrajskich w jednej z grot nad Morzem Martwym,niedaleko osady
      Qumran.Prace nad uporządkowaniem,tłumaczeniem i opracowaniem rękopisów trwają
      do dzisiaj.Dlaczego uczeni zwlekali tak długo z publikacją tekstów qumrańskich?
      Ile rękopisów odnaleziono i co zawierają? Ile zwojów dostało się w ręce
      prywatnie i być może nigdy nie zostaną upowszechnione?
      Dla tych,którzy chcą zrozumieć dzieje chrześcijaństwa,rękopisy znad Morza
      Martwego będą przeżyciem fascynującym i wzbogacającym.Dla wielu,są one wciąż
      zagrożeniem.Obecnie,po kilkudziesięciu latach zażartych sporów wokół ich
      udostępnienia i interpretacji,otrzymujemy do rąk najpełniejsze omówienie
      zawartych w nich rewelacji.

      "Tajemnica i znaczenie zwojów znad Morza Martwego"
      Rozdział trzeci książki
      Hershel Shanks
      Zespół przy pracy
      Na siedem pierwszych,nietkniętych zwojów z groty 1,które nabył Izrael,na
      początku lat sześćdziesiątych wybudowano w Jerozolimie specjalne muzeum-
      Sanktuarium Księgi.Niezwykła jest architektura tej budowli-na wpół zagrzebanej
      w ziemi jak niegdyś same zwoje,przykrytej dachem ukształtowanym na podobieństwo
      pokrywy jednego z dzbanów z groty.Teksty owych pierwszych siedmiu zwojów
      zostały w latach pięćdziesiątych opublikowane przez amerykańskich i izraelskich
      uczonych oraz udostępnione do badań. Na przełomie lat pięćdziesiątych i
      sześćdziesiątych wydano względnie nieliczne rękopisy z tak zwanych grot
      mniejszych. W tym okresie opublikowano także ważniejsze psalmy z groty 11.
      Opublikowanie zawartości groty 4, na którą składało się ponad pięćset różnych
      rękopisów i około dwudziestu pięciu tysięcy skrawków, wiązało się, rzecz jasna,
      z różnymi problemami. Przede wszystkim trzeba je było odkupić od Beduinów.
      Gdyby ich urywki zostały porozsprzedawane rozmaitym nabywcom (antykwariuszom i
      zbieraczom), to zebranie ich potem w celu złożenia we względną całość lub
      odtworzenia danego rękopisu byłoby niemożliwe.
      Kluczem do gromadzenia fragmentów z groty 4 okazał się Kando. Już w 1950 r.
      Harding i de Vaux zwrócili się do niego z pytaniem o możliwość nabycia innych
      zwojów. Dziś byłoby to posunięcie absolutnie uzasadnione, ale w środowisku
      archeologicznym sprawy nie zawsze wyglądają tak prosto. Beduini kopiący w
      grocie 1,tak samo zresztą jak i Kando (on także wrócił do niej próbować
      szczęścia na własną rękę), działali niezgodnie z prawem. Byli rabusiami, a tych
      zawodowi archeolodzy nie znoszą. Antykwariusz nie może legalnie kupić
      zrabowanych przedmiotów, a ich sprzedawanie jest przestępstwem.
      Kando mógł równie dobrze pomyśleć, że Harding przyszedł go aresztować, a nie
      kupować zrabowane wykopaliska. Z zawodowego punktu widzenia złożenie takiej
      oferty wymagało od Hardinga podziwu godnej odwagi. W końcu de Vaux zdołał
      przekonać Kando,by sprzedał mu fragmenty zwojów wyniesione przez niego i
      Beduinów z groty 1. Ustalono cenę trzech tysięcy dolarów (tysiąca dinarów).
      Uczeni stali się teraz najlepszymi klientami Kando, co skutecznie uchroniło go
      przed konsekwencjami łamania prawa w zakresie ochrony zabytków. W międzyczasie
      Kando scementował zażyłość z Beduinami, biorąc oficjalnie za wspólnika szejka
      plemienia Ta'amire. To dało mu prawie całkowity monopol na wszelkie
      znaleziska1.Pod koniec 1952 r. Kando przyniósł pierwszą część urywków zwojów z
      groty 4 do Palestyńskiego Muzeum Archeologicznego (później znanego jako Muzeum
      Rockefellera). De Vaux, wówczas dyrektor muzeum, jak również profesor École
      Biblique, w porozumieniu z Hardingiem wypracował wkrótce zasady układu z Kando
      o nabywaniu od niego wszystkich strzępów rękopisów z groty 4 w cenie jednego
      dinara za centymetr kwadratowy zapisanego tekstu. (Dinar, oparty wówczas na
      funcie szterlingu, wart był 2,8 dolara). To porozumienie uratowało zawartość
      groty 4 dla świata nauki.Harding, który nie tylko stał na czele Departamentu
      Zabytków, ale był także kustoszem Palestyńskiego Muzeum Archeologicznego w
      Jerozolimie, podjął jeszcze jedną brzemienną w skutki decyzję. Włączył zwoje do
      zbiorów tego muzeum,a nie do jordańskiego muzeum państwowego w Ammanie(które
      także nabyło niektóre zwoje, łącznie ze słynnym Zwojem Miedzianym)3. Gdyby nie
      to posunięcie, zwoje mogłyby po dziś dzień spoczywać w Ammanie.
      Rząd Jordanii przeznaczył piętnaście tysięcy dinarów (czterdzieści dwa tysiące
      dolarów) na zakup znalezisk z groty 4. Palestyńskie Muzeum Archeologiczne także
      dysponowało odpowiednimi funduszami. Wkrótce wszelkie środki finansowe zostały
      jednak wyczerpane, a fragmenty zwojów za pośrednictwem Kando wciąż napływały od
      Beduinów. W tym momencie rząd jordański upoważnił Hardinga, by zaprosił
      instytucje zagraniczne do współfinansowania zakupu rękopisów z klauzulą, że po
      złożeniu dokumentów w miarę możliwości w całość i ich opublikowaniu każdy ze
      sponsorów otrzyma proporcjonalną do poniesionych wydatków część zwojów. Na tej
      zasadzie w akcję finansowania kupna włączyły się instytucje ze Stanów Zjedn.
      Anglii,Niemiec,Kanady i Watykanu.Ostatniego zakupu dokonano w 1958 r.Małe
      skrawki sprzedawano nadal po dinarze za centymetr kwadratowy, ale Kando starał
      się uzyskać wyższe ceny za większe i lepiej zachowane fragmenty rękopisów, a
      wiele perełek trzymał w zanadrzu do samego końca. Najdłuższy rękopis, słynny
      Zwój Świątynny, został zakupiony od Kando dopiero po wojnie sześciodniowej w
      roku 1967(zob.rozdz.12).Ostatnim fragmentem, który pojawił się w 1958 r., byłW
      1961 r. Jordanii przestał odpowiadać układ dopuszczający nabywanie fragmentów
      zwojów przez instytucje zagraniczne. Zwoje znacjonalizowano, a tym samym
      zlikwidowano wszelkie prywatne w nich udziały - zarówno instytucji
      zagranicznych, jak i Palestyńskiego Muzeum Archeologicznego, które było wówczas
      placówką prywatną. Wprawdzie Jordania obiecała odszkodowania sponsorom, którzy
      wnieśli swój wkład w zakup rękopisów, ale na razie skończyło się na obietnicy.
      Wreszcie w 1966 r., tuż przed wybuchem wojny sześciodniowej, w której Izrael
      zajął wschodnią część Jerozolimy i Stare Miasto, łącznie z Palestyńskim Muzeum
      Archeologicznym, Jordania znacjonalizowała to ostatnie. W ten sposób jako
      rządowa własność Jordanii zarówno muzeum, jak i jego zbiory znalazły się w 1967
      r. w rękach Izraela.Komplikacje prawne związane z prawem własności zwojów znad
      Morza Martwego to istny raj dla prawników - albo też ich piekło. Niedawno
      władze Autonomii Palestyńskiej z Jasirem Arafatem na czele wystąpiły z żądaniem
      zwrotu zwojów, argumentując, że Qumran i groty, w których je znaleziono, leżą
      na Zachodnim Brzegu, kilka mil na północ od granicy z Izraelem sprzed 1967 r.
      Izrael, rzecz jasna, utrzymuje, że zwoje stanowią część żydowskiego
      dziedzictwa, podlegają zatem pieczy tego państwa.
      Tysiące skrawków trafiających w latach pięćdziesiątych do Palestyńskiego Muzeum
      Archeologicznego umieszczano w miarę ich napływania na stołach pod szkłem w
      długiej sali znanej już wkrótce jako scrollery (zwojownia). Od początku było
      wiadomo, że do pracy nad tym ogromem materiału trzeba powołać zespół uczonych.
      Zadanie skompletowania takiego zespołu przypadło ojcu de Vaux, dyrektorowi
      muzeum. Do zagranicz-nych placówek w Jerozolimie, a poprzez nie do
      najwybitniejszych uczonych we Francji, Anglii, Stanach Zjednoczonych, Niemczech
      i innych krajach, wysłano informacje, że w Jerozolimie poszukują młodych
      badaczy do pracy nad skrawkami rękopisów. W ten sposób utworzono ośmioosobowy
      zespół pod kierownictwem samego de Vaux.Jako pierwszy, latem 1953 r., przybył
      na miejsce Amerykanin Frank Cross. Jesienią wrócił do Jerozolimy jeden z
      nominowanych przez Francję, Polak mieszkający w Paryżu, ojciec Józef Tadeusz
      Milik, który pracował już nad urywkami z groty 1. Z Anglii przybyło dwóch
      młodych oksfordczyków: John Allegro, ateista, który miał później wprawić zespół
      w konsternację tezą, że mesjański przywódca sekty zn
      • Gość: Aynur Tajemnica i znaczenie zwojów znad Morza Martw cd IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 15.01.03, 20:11
        Z Anglii przybyło dwóch młodych oksfordczyków: John Allegro, ateista, który
        miał później wprawić zespół w konsternację tezą, że mesjański przywódca sekty
        znad Morza Martwego został ukrzyżowany na sto lat przed chrześcijańskim
        Mesjaszem (zob. rozdz. 11), oraz John Strugnell, który miał później przyjąć
        chrześcijaństwo, zostać naczelnym redaktorem i jeszcze gorzej przysłużyć się
        całemu przedsięwzięciu, udzielając rażąco antysemickiego wywiadu. W 1954 r. do
        zespołu dołączyło dwóch katolickich księży: Jean Starcky z Francji i Patrick
        Skehan z Catholic University of America w Waszyngtonie. Skład uzupełnił
        niemiecki luteranin Claus-Hunno Hunzinger, ale szybko zrezygnował. Zastąpił go
        francuski ksiądz Maurice Baillet.Mimo że zwoje były żydowskimi dokumentami
        religijnymi, w zespole nie znalazł się ani jeden Żyd. Według jednej z ostatnich
        relacji:
        Harding i de Vaux chcieli stworzyć zespół prawdziwie reprezentatywny dla
        narodów i wiar działających na niwie biblistyki - z jednym ważnym wyjątkiem:
        nie chcieli do niego włączyć żadnych Żydów ani Izraelczyków. Mówiono, że sam de
        Vaux był antysemitą; wiadomo, że tak jak [Millar] Burrows, [John] Trever [obaj
        z American School of Oriental Research w Jerozolimie] i wielu innych uczonych
        był stanowczo przeciwny utworzeniu państwa Izrael. Ale działając w imieniu
        rządu jordańskiego, de Vaux i tak nie mógłby włączyć do zespołu żadnych Żydów
        ani Izraelczyków, nawet gdyby chciał5.
        Długie pobyty zespołu w Jerozolimie umożliwiała hojność Johna D. Rockefellera
        juniora, fundatora Palestyńskiego Muzeum Archeologicznego, który ponadto zadbał
        o potrzeby tej placówki zapisem w wysokości miliona dolarów.W scrollery
        pracowało się chyba bardzo przyjemnie. Na fotografiach widać firanki unoszone
        świeżym powiewem. Badacze dotykali strzępów rękopisów gołymi rękami. Niektórzy,
        jak ojciec Milik, przyglądali im się z bliska z papierosem wiszącym w kąciku
        ust. Kiedy udało im się dopasować jakieś kawałki do siebie, najzwyczajniej w
        świecie sklejali je taśmą klejącą. W latach dziewięćdziesiątych emigrantki z
        byłego Związku Radzieckiego będą latami usuwać tę taśmę specjalnymi
        rozpuszczalnikami.Z wyjątkiem Allegra, którego Strugnell nazwał "kamieniem w
        zupie"6, członkowie zespołu dobrze się dogadywali. Rozmawiano po angielsku i
        francusku. Milik posługiwał się oboma językami z polskim akcentem. Sądząc z
        opisu Crossa, nosił wówczas sutannę "ze smugą popiołu z papierosa na
        przodzie"7. Z czasem porzucił kapłaństwo, ożenił się i mieszka teraz spokojnie
        w Paryżu. Mimo "wielkiej nieśmiałości [...] surowości, nawet melancholii [...]
        miał żywe, zaraźliwe poczucie humoru. Kiedy z nagła dostrzegał komizm jakiejś
        sytuacji czy uwagi, parskał nagłym chichotem"8.
        Milika powszechnie uważano za najzdolniejszego uczonego w grupie. Jak
        powiedział Strugnell, "Milik miał więcej wyczucia tych materiałów w jednym ręku
        niż ktokolwiek inny w grupie", mając na myśli uczonych, którzy pracowali po
        rezygnacji Strugnella w 1990 r. Milik nauczył się rozróżniać pismo setek
        różnych skrybów i szybko łączył urywki tekstów w tak zwane rękopisy początkowe,
        jako że niekiedy gromadzono po kilkadziesiąt fragmentów jednego dokumentu.
        Sprawiał wrażenie, że z pamięci dopasowuje je do siebie po kształcie. Był
        również wyjątkowym paleografem i specjalistą od rozszyfrowywania zamazanych
        liter i urywków, wychwytującym sens dokumentu z najskąpszych
        fragmentów.Publikacje nadzorował de Vaux, choć głównie zajmował się sprawami
        administracyjnymi (poza kierowaniem wykopaliskami w Qumran). Cross wspomina, że
        de Vaux był "zupełnie czarujący - błyskotliwy, pełen życia, ciepła. Szatę
        dominikanina nosił z wielkim wdziękiem. Miał niepospolity talent gawędziarski
        [...] natura obdarzyła go hojnie dowcipem i zmysłem dramatycznym"9. Chodziły
        słuchy, że nim został księdzem, był aktorem Comédie Française. Zapytany o to
        przez Crossa, zaprzeczył, ale jego rozmówca zauważył, że "był zachwycony tą
        historyjką". Trude Dotchan, należąca do archeologicznej czołówki Izraela,
        pisze, że de Vaux był "jednym z najbardziej czarujących ludzi, jakich
        kiedykolwiek spotkałam [...] Miał fantastyczne poczucie humoru"10.
        Członkowie zespołu prawie zawsze jadali razem, a nawet wyjeżdżali razem na
        wakacje, urządzali sobie wycieczki ze zwiedzaniem starożytnych zabytków i
        ogólnie rzecz biorąc, cieszyli się własnym towarzystwem. Strugnell pisał o
        tym: "Świetna zabawa [...] bardzo miło [...] Sprawiało nam to przyjemność"11.
        Frank Cross opowiadał mi w 1993 r.:Pamiętam pewien przemiły dzień i picie
        włoskiego wina - Lacrima Cristi - ze Starckym i Milikiem w jakimś ogrodzie w
        Jerychu. Dobrze się z nimi bawiłem. Pamiętam niejedną nocną wyprawę ze Skehanem
        i jednym czy dwoma kolegami do hotelu Az-Zahra [...] Mieli tam piękny ogród z
        mnóstwem drzew pieprzowych. Brali-śmy sobie po butelce holenderskiego piwa i
        gadaliśmy do późna12.Ale uczonym towarzyszyło także "poczucie
        współuczestniczenia w historii [...] Zdawaliśmy sobie sprawę z rangi odkrycia" -
        powiedział mi Strugnell w wywiadzie z 1994 r.13 Cross tak opisał szczątki
        rękopisów z groty 4 trafiające do rąk badaczy:Wiele z tych fragmentów tak się
        kruszyło lub sypało, że ledwo można ich było dotknąć pędzelkiem z wielbłądziej
        sierści. Były w większości pozaginane, pogniecione lub skurczone, pokryte
        osadem ze składników gleby, sczerniałe z wilgoci i starości [...] często w
        jakimś miejscu całkiem przeżarte zgnilizną i pomarszczone [...] przez taką
        plamę cały fragment zwoju mógł się zwinąć w pomarszczoną lub pozwijaną kulkę,
        tak że rozprostowanie go wydawało się niemożliwością. Pismo na przegniłej
        powierzchni kurczyło się o połowę w stosunku do innych, dobrych miejsc. W
        wypadku skóry rozkład często powodował pękanie i rozpadanie się arkuszy na
        kawałki.Stopniowo zaczęły się wyłaniać hebrajskie litery. Okazało się, że to
        fragment biblijnej Księgi Samuela, ale nie w standardowej wersji Biblii
        hebrajskiej, ustalonej przez masoretów (MT). Pasował natomiast do greckiego
        tłumaczenia, Septuaginty, z czego wynikało, że do przekładu użyto innego tekstu
        hebrajskiego niż standardowy hebrajski textus receptus (zob. rozdz. 9). Cross
        tak wspomina to przeżycie: "Nagle uświadomiłem sobie, że znalazłem coś, co dla
        mnie i innych tekstologów hebrajskiej Biblii oznacza prawdziwe trzęsienie
        ziemi".Trzymał w ręku fragment hebrajskiego tekstu w wersji, którą posłużyli
        się tłumacze Septuaginty. Fragment udowodnił, że autor starogreckiego przekładu
        (Septuaginty) trzymał się wiernie hebrajskiego oryginału. Zatem różnice między
        tradycyjnie obowiązującym tekstem hebrajskim a starogreckim tłumaczeniem
        wynikają przeważnie z istnienia różnych tradycji tekstowych Biblii hebrajskiej.
        Rękopis Księgi Samuela dawał nadzieję na przełamanie impasu w badaniach nad
        tekstem hebrajskiej Biblii. W moje ręce trafiło kluczowe znalezisko15.
        Cross miał na myśli to, że bibliści będą teraz mogli ze znacznie większym
        zaufaniem podchodzić do tekstu greckiego, znanego jako Septuaginta. Okazało się
        bowiem, że rozbieżności w przekładzie ustalonego kanonu hebrajskiego mogą
        wynikać nie tyle z błędów tłumaczy, ile z odmienności hebrajskiej podstawy
        przekładu, której fragment odkrył Cross.
        Po wstępnym oczyszczeniu fragmenty sfotografował, zresztą często kilkakrotnie
        na różnych etapach ich rekonstrukcji, pracujący dla Palestyńskiego Muzeum
        Archeologicznego wybitny arabski fotograf Nadżib Albina. Przy użyciu kliszy na
        promienie podczerwone Albina często był w stanie wydobyć elementy niewidoczne
        gołym okiem. Nawet tekst czytelnych zwojów łatwiej było odcyfrować ze zdjęć
        Albiny niż z samych strzępków, po które badacze sięgali teraz tylko po to, by
        zweryfikować wątpliwe odczytanie lub jakiś zamazany ustęp. Stan wielu z owych
        fragmentów rękopisów pogorszył się, litery zamazały lub rozsypały w pył wraz z
        kruszącymi się brzegami. Ich tekst zachował się najlepiej na
        • Gość: Aynur Tajemnica i znaczenie zwojów znad Morza Martw cd IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 15.01.03, 20:22
          Stan wielu z owych fragmentów rękopisów pogorszył się, litery zamazały lub
          rozsypały w pył wraz z kruszącymi się brzegami. Ich tekst zachował się
          najlepiej na fotografiach Albiny.Po sfotografowaniu fragmenty umieszczano pod
          szklanymi płytami, co okazało się poważnym błędem, bo wytworzone w tym
          zamknięciu wilgoć i ciepło zaszkodziły rękopisom.Niektóre kawałki zwojów
          zniknęły. Czy z powodu kradzieży, czy bałaganu - pozostaje do dziś tajemnicą.
          Jednym z wielu przykładów jest wyjątkowo piękny fragment zwoju Księgi Samuela
          datowany na III w. p.n.e., który zniknął z gabloty podczas wojny sześciodniowej
          w 1967 r.Podczas kampanii synajskiej w 1956 r. jordańskie władze obawiały się,
          że muzeum wraz ze zwojami wpadnie w ręce Izraelczyków. Żeby temu zapobiec,
          fragmenty zwojów spakowano w pudła, wysłano do Ammanu i złożono w piwnicach
          Banku Otomańskiego, gdzie wilgoć zniszczyła bardziej kruche okazy. Kiedy
          przywieziono je z powrotem do Jerozolimy, na wielu pojawiła się pleśń, a prawie
          wszystkie trzeba było ponownie czyścić.Jak już mówiliśmy, fragmenty zwojów z
          groty 4 napływały do scrollery do roku 1958. W końcu członkowie zespołu zdołali
          przypisać tysiące strzępków do około pięciuset rozmaitych rękopisów. W miarę
          możliwości poskładali razem ich kawałki, kierując się kształtem krawędzi,
          treścią tekstu, a nawet dziurami wygryzionymi przez robaki na wylot przez kilka
          warstw. Potem teksty zostały przetranskrybowane, by można je było studiować bez
          sięgania po fotografie czy same zwoje.Uczonym szło tak dobrze, że w 1957 r.
          postanowili opracować konkordancję tekstów niebiblijnych. Dokonali tego trzej
          młodzi badacze, dwóch Amerykanów i Kanadyjczyk, z których każdy pracował w
          Jerozolimie nad tym zadaniem przez rok. Najpierw był to ojciec Joseph Fitzmyer
          z Catholic University of America, po roku zastąpił go ojciec Raymond Brown z
          Union Theological Seminary w Nowym Jorku, a po upływie kolejnego roku - Willard
          Oxtoby, obecnie wykładający na University of Toronto w Kanadzie. (Hiszpański
          uczony Javier Texeidor przygotował konkordancję niebiblijnych urywków z innych
          grot).Na nieformalnych posiedzeniach zespołu opracowanie pojedynczych rękopisów
          do publikacji przydzielano konkretnym badaczom - częściowo na podstawie ich
          specjalizacji. Tak więc Starcky jako arameista otrzymywał przeważnie dokumenty
          aramejskie. Do Crossa i Skehana trafiały teksty biblijne. Według
          Strugnella "niektórzy [członkowie zespołu] byli mniej energiczni niż inni.
          Milik i ja byliśmy chyba najbardziej energiczni". W efekcie największy
          przydział - łącznie z tekstami dotąd nieznanymi - dostał Milik, którego
          magazyn "Time" nazwał "najszybszym człowiekiem od fragmentów". Ale Strugnell i
          Starcky także mieli pełne ręce roboty. Jednak Starcky, zdaniem Strugnella,
          okazał się "leniem".Ogólnie rzecz biorąc, wszystko odbywało się na zasadzie
          dżentelmeńskiej umowy. Było trochę przepychanek, ale nie za dużo. Wszyscy
          starali się zachowywać fair, a wszelkie ustalenia miały charakter nieformalny.
          Z czasem jednak owe zasady przydziału stały się wręcz żelazne, jakby wraz z
          otrzymaniem zwoju do zbadania na danego uczonego przechodziło pełne prawo
          własności. Ci, którym powierzono rękopisy, mogli teraz decydować o ich
          udostępnieniu bądź nie innym badaczom. W żadnym wypadku nie wolno już było
          innym publikować danego tekstu lub jego fragmentu, nawet jeśli ten, komu go
          przydzielono do publikacji, nie wywiązał się ze swego zadania. Jak się okazało,
          posiadacze przydziałów poczuli się upoważnieni do przekazywania swoich "praw"
          młodszym adeptom, na których tym samym cedowali pełnię uprawnień.W 1960 r. John
          D. Rockefeller odszedł na zawsze, a wraz z nim większość funduszy
          umożliwiających pracę zespołu. Wydarzyło się jeszcze coś. Nie chodziło tylko o
          wyschnięcie źródeł finansowania. Wyschły też jakby możliwości badaczy. Tempo
          prac spadło - nie raptownie, ale stopniowo, jakby wypalał się płomień
          fascynacji odkryciem.Dziś można uznać lata pięćdziesiąte za bardzo udane
          dziesięciolecie. Wszystkie zwoje z groty 1 zostały opublikowane przez uczonych
          amerykańskich i izraelskich (z których żaden nie należał do zespołu de Vaux).
          Zespół badaczy poczynił zadziwiające postępy w dziele porządkowania masy
          szczątków z groty 4. Zebrano je, sfotografowano, poukładano, przeczytano,
          przetranskrybowano i dopasowano do siebie. Badacze z tego zespołu wydali nawet
          publikację zawierającą siedemdziesiąt dwa częściowe rękopisy wydobyte przez
          archeologów z groty 1. Ale potem wszystko stanęło w martwym punkcie. Na
          przykład przez następne dwadzieścia pięć lat Strugnell nie opublikował prawie
          żadnego z powierzonych mu tekstów. Milik przewyższa dorobkiem kolegów, ale po
          dwudziestu pięciu latach wciąż zalega ze stosem niepublikowanych materiałów.
          Strugnell wyraził żal, iż "nie przewidział już w 1960 r., że jesteśmy
          absurdalnie przeciążeni robotą; zbyt niewielu badaczy pracowało nad tym
          zadaniem".W 1985 r. ponad połowa tekstów z groty 4 wciąż czekała na wydanie i
          pozostawała niedostępna dla uczonych spoza zespołu. Nie opublikowano ani nie
          udostępniano nawet konkordancji. Jedną ze znaczących przyczyn opóźnienia w
          wydawaniu była decyzja, najwyraźniej podejmowana niezależnie przez każdego
          uczonego, by opracowanie do druku obejmowało nie tylko sam tekst z jakimiś
          przypisami natury technicznej (tzw. wydanie dyplomatyczne), ale także obszerne
          komentarze. Dopiero w 1976 r.,w dwadzieścia lat po otrzymaniu przydziału na te
          teksty, Milik opublikował wreszcie liczące czterysta trzydzieści dziewięć stron
          opracowanie (łącznie z tekstami) The Books of Enoch: Aramaic Fragments of
          Qumran Cave 420. W oczekiwaniu na tę publikację uczeni, przez ćwierć wieku
          pozbawieni dostępu do tekstu Milika, niechętnie korzystali z Henocha jako
          źródła pomocnego w rozumieniu współczesnego judaizmu.Podczas wojny
          sześciodniowej Jordańczycy nie wywieźli zwojów do "bezpieczniejszego" miejsca
          na wschodnim brzegu Jordanu, by chronić je przed postępującymi wojskami
          izraelskimi - jak to niepotrzebnie uczynili w 1956 r. Być może postąpili tak
          dlatego, że w 1967 r. działalność naukowa na tym polu była tak znikoma. Tak czy
          inaczej w 1967 r. rękopisy po prostu przeniesiono do piwnic Palestyńskiego
          Muzeum Archeologicznego. Trzeciego dnia wojny, po zajęciu przez Izrael Starego
          Miasta i wschodniej części Jerozolimy, izraelscy archeolodzy weszli do muzeum,
          by przejąć pieczę nad zwojami.Można by sądzić, że teraz, pod egidą rządu
          Izraela i pod czujnym okiem pełnych świeżego zapału żydowskich naukowców, praca
          nad publikowaniem zwojów ruszy pełną parą. Tak się jednak nie stało. Po wojnie
          Avraham Biran, stojący na czele izraelskiego Departamentu Zabytków, wspólnie z
          Jigaelem Jadinem, czołowym archeologiem kraju, wypracowali zasady układu ze
          sponsorowanym przez Jordańczyków zespołem badawczym.Izrael chciał być
          postrzegany jako zdobywca łaskawy. Biran wspominał wizytę wysłannika królowej
          Holandii, który zwrócił się z prośbą o pozwolenie, by holenderscy naukowcy
          kontynuowali prace nad niektórymi inskrypcjami.
          "Powiedziałem mu:-Co pan sobie wyobraża?Że przyszliśmy tu po prostu wszystko
          zgarnąć dla siebie?-I tak właśnie odnosiliśmy się do zwojów znad Morza
          Martwego". Kiedy u Birana pojawił się z kolei de Vaux, ten powiedział mu, że
          Izrael uszanuje prawa wydawnicze zespołu, czyli prawo wyłączności do ich
          publikowania bez uprzedniego ich udostępniania innym uczonym. "Spytałem Birana:-
          Dlaczego?Odparł:-Widzi pan, to by było jak odbieranie komuś czegoś,nad czym
          pracował[...]Nie chcieliśmy robić wrażenia barbarzyńców,którzy uniemożliwiają
          badania innym naukowcom".Ta izraelska kurtuazja skazana była na niepowodzenie.
          Strugnell opisał mi nastawienie, jakie po 1967 r. na lata zdominowało atmosferę
          w École Biblique, gdzie większość zespołu wydawniczego stołowała się i
          kwaterowała."To ciekawe, jak często podczas mojego pobytu w tej francus
          • Gość: Aynur Tajemnica i znaczenie zwojów znad Morza Martw IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 15.01.03, 20:25
            "To ciekawe, jak często podczas mojego pobytu w tej francuskiej szkole ludzie
            znajdowali porównania do niemieckiej okupacji Paryża. Wie pan, oni tego
            doświadczyli i byli bardzo uczuleni na wszelką okupacyjność. To ciężka
            sprawa".Po wojnie sześciodniowej antysyjonistyczni naukowcy ze wschodniej
            Jerozolimy przez wiele lat w ogóle nie odwiedzali zachodniej, żydowskiej części
            miasta. Na przykład noga Milika od czasu wojny sześciodniowej do dziś nie
            postała ani w Izraelu, ani w Jerozolimie.W sprawie ustaleń zawartych z de Vaux
            tuż po wojnie sześciodniowej Biran powiedział mi: "Dopiero, jak mówię, po
            latach, i częściowo dlatego, że pan [autor] zaczął tę całą wojnę o publikację
            [...] No tak, ma pan rację. Nie przewidziałem [...] nie chcieliśmy ich tknąć.
            To dżentelmeńska umowa między badaczami, można by powiedzieć. Tak to robimy.
            Honorujemy, co ludzie [zaczęli opracowywać] [...] Ponieważ mieliśmy władzę, nie
            chcieliśmy jej używać".Jeśli wierzyć pamięci Birana, to oznajmił de Vaux: "Nie
            będzie to trwało w nieskończoność". Ale ten limit czasowy nigdy nie został
            określony. "Chyba tutaj właśnie popełniliśmy błąd, powinniśmy nalegać: "Dobrze,
            macie prawo publikować przez rok, dwa lata, trzy czy pięć lat, ale potem wasze
            prawa wygasają" [...] Myślę, że popełniliśmy błąd, nie ustalając ostatecznego
            terminu".Zdaniem Jadina Izrael postawił dwa warunki, od których uzależniał
            pozwolenie na dalszą pracę zespołu nad rękopisami. Pierwszy dotyczył zwrotu
            umieszczanego dotąd na stronie tytułowej wszelkich oficjalnych edycji zwojów,
            brzmiącego: "Odkrycia na Pustyni Judzkiej w Jordanii". Izraelczycy chcieli
            jakoś zaznaczyć, że obecnie zwoje są publikowane pod auspicjami Izraela. Nie
            udało im się uzyskać dokładnie tego, czego chcieli, ale w kolejnych wydaniach
            pominięto zwrot "w Jordanii". Co istotniejsze, sądząc ze słów Jadina,
            wyznaczono swego rodzaju termin: "Jednym [z założeń] było to, że szybko
            opracują wydanie tysięcy fragmentów, którymi dysponowali przez tak wiele lat.
            Do 1967 r. opublikowali bardzo niewiele z tego materiału, co było wielką stratą
            dla świata nauki [...] Teraz, mając władzę, chcieliśmy to naprawić".Ale pod
            auspicjami Izraela i mimo nalegań Jadina wszystko toczyło się mniej więcej tak
            samo jak na początku lat sześćdziesiątych. Nie działo się prawie nic.

            Sekrety zwojów, sekrety badaczy
            Historia zwojów znad Morza Martwego przyciąga uwagę specjalistów i szerokiej
            publiczności już od ponad pół wieku. Odkrycie 800 hebrajskich i aramejskich
            rękopisów (w większości w niewielkich fragmentach) o tematyce religijnej miało
            rzucić światło na powstanie judaizmu rabinicznego,na narodziny chrześcijaństwa.
            Ale postawiło też nowe pytania. Do kogo należał ten zbiór? Czy miał związek z
            esseńczykami,ascetycznym ruchem religijnym?A może jest częścią biblioteki
            świątyni jerozolimskiej? Czy tak zwany Zwój Miedziany, zawierający spis i
            lokalizację kilkudziesięciu ukrytych skarbów jest dziełem alegorycznym, czy
            rzeczywistym opisem?Zagadkom naukowym towarzyszy fascynująca historia odkrycia,
            badań i publikacji świętych zwojów. Ponieważ manuskrypty były wydobywane
            równolegle przez naukowców i Beduinów, nawet do dziś nie ma pewności, czy
            wszystkie z nich trafiły do rąk badaczy. Do naukowej legendy przeszła pierwsza
            siedmioosobowa grupa naukowców, która pod kierownictwem ojca de Vaux (był w
            niej reprezentujący rząd francuski Polak Tadeusz Milik) w latach 50.
            precyzyjnie odczytywała, łączyła i rekonstruowała fragmenty starożytnych
            rękopisów. Także dwie wojny izraelsko-arabskie odcisnęły swoje piętno: ta z
            1967 spowodowała, że zwoje zostały przejęte przez Izrael, który jednak uznał
            dotychczasowe zasady badania i publikacji tekstów. Tym niemniej od początku lat
            60. właściwie ustały publikacje materiałów z tego ważnego znaleziska, a to z
            kolei spowodowało wstrzymanie badań w dziedzinach, które spodziewały się
            ważnych rozstrzygnięć po qumrańskim odkryciu (dotyczyło to np. apokryficznej
            Księgi Henocha).Ostatni rozdział epopei zwojów z Qumran wiąże się już
            bezpośrednio z postacią autora omawianej książki. Był on mianowicie
            inspiratorem jednej z dwóch niezależnych publikacji, które w 1991 ujawniły
            całość odnalezionego materiału w grotach nad Morzem Martwym. Jak do tego doszło
            (a historia jest rzeczywiście zaskakująca) dowie się oczywiście Czytelnik z
            książki. Opowieść Hershela Shanksa napisana z wyczuciem dramatyzmu, ale bez
            zbędnego epatowania sensacją dowodzi, że życie (także naukowe) samo pisze
            niezwykłe scenariusze.
    • Gość: Aynur Na czym "stoicie"............. IP: *.highway.telekom.at 16.01.03, 10:27
      Pare waszych ksiazek dla douczenia sie:
      http://www.uraeus.home.pl/sell.html
      http://www.uraeus.home.pl/inne.html#jp
      Radze je bezstronnie poczytac zebyscie wiedzieli na czym stoicie......

      1) pod red.ks.Marka Starowieyskiego
      „Apokryfy Nowego Testamentu.Listy i Apokalipsy chrześcijańskie”
      Do niniejszych zbiorów apokr.wprowadzone zostało novum nie istniejące w innych
      zbiorach.Postanowiono bowiem wykorzystać badania drMagdaleny Zowczak nad
      wpływem niektórych przynajmniej apokr.na polski folklor,dokładniej-folklor
      dawnych polskich kresów.W tekstach tej badaczki czytelnik znajdzie
      zaktualizowane-odniesione często do czasów najnowszych-elementy znane z
      apokr.Jej uwagi pomogą w recepcji i zrozumieniu roli kukturalnej apokryfów.

      2) John Hogue
      ”Ostatni papież.Dzieje papiestwa oraz zmierz i upadek Kościła Rzymskokatol.w
      proroctwach św.Malachiasza”
      Lista św.Malachiasza wymienia po Janie PawleII tylko dwóch biskupów Rzymu.Czy
      końcowe proroctwa XII-wiecznego wizjonera również się spełnią,a my będziemy
      świadkami pontyfikatu ostatniego papieża?Fascynujące,kontrowersyjne
      interpretafje inspirują do rozważań nad przyszłością Kościoła katol.jakże
      aktualnych u progu nowego tyciąclecia,które według św.Malachiasza przyniesie
      koniec papiestwa.

      3) Hershel Shanks
      ”Tajemnica i znaczenie zwojów znad Morza Martwego”
      W 1947 roku beduiński pasterz dokonał sensacyjnego odkrycia kilku starożytnych
      rękopisów hebrajskich w jednej z grot nad Morzem Martwym.Obecnie po
      kilkudziesięciu latach zażartych sporów wokół ich udostępnienia i
      interpretacji,otrzymujemy do rąk najpełniejsze omówienie zawartych w nich
      rewelacji.W qumrańskich jaskiniach ukryto ponad 200różnych rękopisów
      biblijnych,niekiedy szokująco odmiennych od funkcjonującego obecnie
      kanonu.Shanks interesująco zrelacjonował dzieje odkrycia zwojów znad Morza
      Martwego i prób rozwikłania ich tajemnic.Uczynił to w sposób pełny i
      przejrzysty zarówno dla laika,jak i znawcy przedmiotu, wykazując się wiedzą i
      dużym wyczuciem tematyki.

      4) Robert A. Haasler
      ”Zabójcy Boga.Inkwizycja.Młot na czarownice.Księga tortur”
      Poprzez inkwizycję Kościół dopracował się najbardziej zbordniczego systemu w
      historii ludzkości.Liczbę jego ofiar liczyć należy w dziesiątkach milionow.
      Stalinizm,hitleryzm i inkwizycja były to systemy tak różne od siebie,wzajemnie
      potępiające,ale w jakiś sposób jednak tożsame.Wiele razy będziemy odnosić się
      do tego,na kartach tej książki.

      5) Roderick Grierson, Stuart Munro-Hay
      ”Arka Przymierza.Prawdziwa historia największej biblijnej relikwii”Analiza
      wszelikich śladow-od najwcześniejszych biblijnych relacji,poprzez żydowskie
      legendy o ukryciu Arki na jerozol.wzgórzu świątynnym lub w grobie Mojżesza,po
      kroniki arabskich historyków,wskazujących Mekkę jako miejsce jej
      przechowywania.A przede wszystkim odkrycie prawdy kryjącej się za egipskimi
      legendami,które mówią o sprowadzeniu Arki do Afryki po spotkaniu królowej Saby
      z Salomonem w Jerozolimie.Według tych podań Arka znajduje się do dziś w świętym
      mieście Aksum.Jedyna w swoim rodzaju podróż przez świat starożytny oraz dwory
      Hiszpanii,Francji i Anglii tropem tajemnicy, której losy są bardziej
      zadziwiające niż dotychczas przypuszczano,ujawnia dzieje nieznanej,trwającej od
      tysięcy lat zażartej rywalizacji o dziedzictwo Synaju i Syjonu

      6) Michael Baigent,Richard Leigh
      ”Inkwizycja.Prawdziwa historia walki z herezją, protestantyzmem i czarami od
      XII wieku do czasów współczesnych”
      Od czasów publikacji Braci Karamazow Fidora Dostojewskiego Wielki Inkwizytor
      wrył się na stałe w zbiorową świadomość jako uosobienie instytucji kojarzonej z
      izbami tortur i płonącymi stosami,prześladowaniami i
      okrucieństwem,uprzedzeniami i nietolerancją.Trudno jednak ocenić działania
      inkwizycji z dzisiejszą
      "poprawnością polit.".W jej imię bowiem wiele zbrodni popełniali w minionych
      wiekach ludzie działający w myśl zasad,które zgodnie z moralnością ich epoki
      uchodziły za najszczytniejsze.

      7) Ks.Leonard Świderski
      „Oglądały oczy moje”
      W 1963r,LSW wtdała książkę,w której- z pozycji świadka-ks.Świderski demaskował
      fałsz i obłudę w strukturach i hierarchii Kościoła rzymskokatolickiego.Książka
      wstrząsneła posadami Kościoła w Polsce i biła wszelkie rekordy
      popularności.Obecnie jest białym krukiem,a my udostępniamy ją jako pierwsi po
      40 latach.

      8) Bogdan Motyl
      ”Chrześcijaństwo legendy a rzeczywistość.IV.Jezus zwany Chrystusem(krytyczny
      szkic historyczny)”
      Nie jest problemem istnienie historycznego Jezusa nazwanego Chrystusem jako
      postaci dziejowej. Nieporozumienie polega na twierdzeniu,że była to persona "ze
      sfer niebieskich", a więc był to sam Bóg lub jego krewny w linii prostej.I tym
      prawdziwym kłopotem jest jego"boskość"i udowodnienie,że był potomkiem
      Wszechmogącego...

      9) Lesław Żukowski
      ”Kłamstwa i mistyfikacje w dziejach Kościoła”
      W przedstawionym Czytelnikom zbiorze esejów,stanowiących pewną spójną całość,
      Autor prezentuje krytyczne spojrzenie na chrześcijaństwo w rozmaitych
      aspektach.Próbuje też wyjaśnić pochodzenie,a więc i powstanie wielu elementów
      tej religii,a także mechanizmy jej ekspansji i upadku.Zwłaszcza wiele uwagi
      porównaniu chrześcijańskiej idei z faktyczną praktyką,widoczną w życiu
      społecznym i dziejach Kościoła

      10) Witold Tyloch
      ”Rękopisy z Qumran nad Morzem Martwym”
      Wznowione obecnie wydanie Rękopisów,uzupełnione o dodatkowe tłumaczenia
      tekstów,stanowi reprezentatywny zbiór pism qumrańskich dla zainteresowanych
      korzeniami współczesnego judaizmu i chrześcijaństwa.

      11) Jonathan Campbell
      ”Zwoje znad Morza Martwego rozszyfrowane”
      W 1947r.w jaskiniach w pobliżu Qumran na północno-zachodnim wybrzeżu Morza
      Martwego znaleziono ogromny zbiór hebrajskich,armeryjskich i greckich tekstów z
      II i Iwieku p.n.e.oraz z Iwieku n.e.Nikt wtedy jeszcze nie podejrzewał,że
      dokonano jednego z najważniejszych odkryć archeologicznych XXwieku.Prawie 800
      manuskryptów zawiera teksty biblijne,z czasów kiedy Judeą rządził Herod Wielki,
      oraz unikatowe relacje"z pierwszej ręki"o wspólnocie religijnej istniejącej w
      Palestynie obok faryzeuszy i saduceuszy.Teksty,o których istnieniu znawcy nie
      wiedzieli,są oknem na świat esseńczyków.A jego ponanie rzuca nowe światło na
      dzieje żydów i chrześcijan.

      12) Jean Mathieu-Rosay
      ”Prawdziwe dzieje papieży. Od królestwa niebieskiego do królestw doczesnych”
      Autor,spokojny i obiektywny historyk,nie broni niczyich racji,nie załatwia
      porachunków,po prostu mówi o papiestwie,jego korzeniach i dziejach,jego
      dramatach i roli w historii Europy,przedstawiając nam galerię jakże różnych
      postaci-świętych i zbrodniarzy,mędrców i ignorantów,ludzi niezwykłych i
      groźnych szaleńców.

      13) David Yallop
      ”W imieniu Boga?Śledztwo w sprawie zamordowania Jana PawłaI”
      Watykan kłamał twierdząc,że postanowienia prawa kościelnego zabraniają
      przeprowadzenie sekcji zwłok.Watykan kłamał twierdząc,że nie przeprowadzono
      jeszcze sekcji zwłok żadnego ze zmarłych papieży.Zagubiony testament papieża.
      Fałszywie przedstawiony stan zdrowia papieża.Pośpiesznie wyznaczony termin
      zabalsamowania jego ciała.Tajemnicze,nocne badanie zwłok w noc poprzedzającą
      pogrzeb.Wszystkie te sprawy Watykan okrył zasłoną kłamstw...

      14) Roman Jonasz
      ”Byłem księdzem cz.1.Prawdziwe oblicze Kościoła katolickiego w Polsce”
      Tamtejszy proboszcz-Ryszard Falski napastował seksualnie młodego
      ministranta.Stary świntuch dość poważnie nadwyrężył odbytnicę chłopca.Dotarła
      do nas również wieść o powieszeniu się zakonnicy.Według późniejszych relacji
      jej spowiednika-siostra miała duży temperament seksualny,z którym nie mogła
      sobie poradzić.Ciągłe pokusy i grzeszne myśli zamieniały jej życie w koszmar,
      pomieszały zmysły i pchnęły do samobójczej śmierci.

      15) Roman Jonasz
      ”B
      • Gość: Aynur Re: Na czym 'stoicie' czesc 2... IP: *.highway.telekom.at 16.01.03, 10:30


        15) Roman Jonasz
        ”Byłem księdzem cz.2.Owce ofiarami pasterzy”
        Spójrzcie na Glempa,Pieronka albo Muszyńskiego-wypowiadających się przy różnych
        okazjach w TV.Przecież to są doskonali politycy,mężowie stanu!A jak potrafią
        zręcznie grać na uczuciach ludzi!To największe,najzdolniejsze,najbardziej
        lojalne seminaryjne"kujony"i"przydupasy",wybrane przez swoich biskupów
        do"wyższych celów".

        16) Roman Kotliński(Jonasz)
        ”Byłem księdzem cz.3.Owoce zła”
        Do kurii zgłaszali się coraz to nowi poszkodowani.Suma pożyczek zaciągniętych
        przez prałata Halberdę przekroczyła-200 miliardów starych złotych!!!Proboszcz
        pobił brata Jozafata w zakrystii.Następnie wlókł go za poły sutanny do
        pokoju,na oczach przerażonych ministrantów.

        17) Marta Koch
        ”Byłam z księdzem”
        Podczas któregoś z takich spotkań w lesie Paweł odpiął mój biustonosz i zaczął
        pieścić moje piersi.Najpierw rękami a później ustami i językiem.Pomimo
        zażenowania nie mogłam mu powiedzieć,żeby przestał-chciałam tego.Innym razem
        zdjął mi majtki i całował moje łono...

        18) Mario Guarino
        ”Bank Boga i bankierzy papieży.Afery i skandale watykańskiej kasy”
        Teologia,finanse i tajemnica są naczelnymi hasłami najbardziej znanej,
        największej i najbardziej wpływowej organizacji mającej powiązania z Kościołem-
        chodzi o Opus Dei."Obra"-jak określają ją w Hiszpanii-od lat uznawana jest za
        rodzaj przepotężnej"klerykalnej masonerii".W istocie do organizacji tej należy
        około 80000 mężczyzn i kobiet.Utworzył ją w 1928 roku zakonnik Josemaria
        Escriva de Balaguer.Zresztą proces beatyfikacji Balaguera okazał się najszybszy
        w historii,bowiem zmarł on w 1975 roku,a ogłoszono go błogosławionym w 17 lat
        później.Szybkość ta stanowiła podarunek dla sekty ze strony Jana Pawła II,
        który w dużej mierze właśnie jej zawdzięcza swój wybór na tron Piotrowy.

        19) Robert A. Haasler
        ”Kobiety watykanu”
        Dzisiejsi historycy chcą w niej[Lukrecji Borgii]widzieć jedynie bezwolne,
        posłuszne ojcu narzędzie.Tymczasem była splamionym krwią własnego brata Cezarem
        Borgią w spódnicy,zastawiającą sidła i serwującą trucizny pożeraczką mężczyzn.
        Jej obrońcy twierdzą,że to,co robiła,a zwłaszcza,co zrobiła złego,było jej
        narzucone.Jej oskarżyciele uważają jednak,że była kobietą do gruntu zepsutą-
        tak jak jej ojciec i brat Cezar.

        20) Robert A.Haasler
        ”Tajne sprawy papieży”
        Nagle,po 33 dniach pontyfikatu,umiera samotnie Jan PawełI.Oficjalną przyczyną
        zgonu był ostry zawał serca.Jednakże,niemal natychmiast pojawiły się pogłoski o
        innych nienaturalnych przyczynach śmierci papieża.Pierwsze godziny po
        stwierdzeniu zgonu obfitowały w wiele zagadkowych i nie wyjaśnionych do dziś
        wydarzeń.

        21) Robert A.Haasler
        ”Zbrodnie w imieniu Chrystusa”
        Bose nogi oskarżonego pociągano smalcem,po czym wystawiano je na działanie
        silnego ognia;gdy męczony bardzo cierpiał,wstawiano między nogi a ogień deskę i
        zapytywano,czy się do winy przyznaje.Jeżeli dawał odpowiedź twierdzącą,
        przestawano go męczyć,jeżeli przeczącą-wyjmowano deskę i tortury rozpoczynały
        się na nowo.

        22) Nigel Cawthorne
        ”Życie seksualne papieży”
        Trudno jest wymienić wszystkie mordy, gwałty i akty kazirodztwa, które każdego
        dnia popełniali na papieskim dworze. Pewnie nie wystarczyłoby nawet ludzkiego
        życia na wymienienie wszystkich imion ofiar zamordowanych, otrutych lub też
        żywcem wrzuconych do Tybru.

        23) Zbigniew Mikołejko
        ”Żywoty świętych poprawione”
        Umęczenie Boboli nastąpiło więc w czasie wielkiej pożogi Rzeczypospolitej -
        wojny z Kozakami, ze Szwedami, z Moskwą. W 1657 roku z tą ostatnią niby był
        jakiś rozejm, ale rozpuszczone przez nią bandy kozackich awanturników swobodnie
        grasowały wciąż po Litwie, Podlasiu i Polesiu, rabując i niszcząc do reszty
        kraj strasznie już przecież spustoszony. Owa dzika partyzantka działała z
        pozoru tylko spontanicznie: oprócz moskiewskich mocodawców stała za nią
        kościelna hierarchia dyzunicka, wojująca tym sposobem z ludźmi i strukturami
        unii, z grekokatolicyzmem - i z tym, co w rzeczywistości] stanowiło o jego
        sile: z polską kontrreformacją, z jezuitami.

        24) Elizabeth Clare Prophet
        ”Nieznane lata w życiu Jezusa. Gdzie przebywał Jezus od 12 do 30 roku życia?”
        W Ewangelii czytamy, że Jezus odpwiedził jerozolimską Świątynię, kiedy miał 12
        lat. Potem pojawił się znów dopiero jako 30-letni mężczyzna. Został ochrzczony
        przez Jana i rozpoczął swoje posłannictwo. Ewangelia nie mówi jednak, co się z
        nim działo w ciągu 17 lat, kiedy zniknął z Palestyny. Ale według starożytnych
        tybetańskich manuskryptów 13-letni Jezus opuścił dom Marii i Józefa. Udał się
        do Indii i w Himalaje...

        25) Andrzej Malinowski
        ”Rozmowa z Jezusem.Smutne rozważania o polskim domu niezgody”
        Zapis "Rozmów z Jezusem" nie powstał przypadkowo,nie jest też tekstem
        abstrakcyjnym.Czytelnik z pewnością dostrzeże ścisły związek poruszonych
        w "Rozmowie"tematów z realiami powszechnego dnia każdego Polaka.Być może
        spowoduje ona także refleksje nad istotą"wartości chrześcijańskich",na które
        wprawdzie wielu chętnie się powołuje,ale tylko nieliczni kierują się nimi w
        życiu.

        26) John Cornwell
        ”Papież Hitlera. Tajemnicza historia Piusa XII”
        Tylko papieska dyplomacja gwarantowała (zdaniem Pacellego) sukces. System
        konkordatów doprowadził jego i Watykan do wzgardzenia demokracją i ustrojem
        parlamentarnym(...)Erę trwałego porządku,erę pokoju i spokoju miały zapewnić
        nienaruszalne rządy,nienaruszalna centralizacja i nienaruszalne traktaty.

        27) Barbara Thiering
        ”Jezus mężczyzną”
        Ta kontrowersyjna wersja życia Chrystusa nie wyszła spod pióra maniaka,który
        chce zniszczyć chrześcijaństwo.Barbara Thiering jest teologiem,znawcą Biblii.
        Dwudziestoletnie badania zwojów znad Morza Martwego doprowadziły ją jednak do
        rewolucyjnych wniosków.

        28) Michael Baigent, Richard Leigh
        ”Świątynia i Loża”
        Świątynia i Loża to wszechstronna i wnikliwa analiza ewolucji wolnomularstwa.
        Rozwiewająca mity i przewartościowując historię Wielkiej Brytanii, autorzy
        ukazują masonów w zupełnie nowym świetle oraz prezentują w nad wyraz
        kontrowersyjnym ujęciu dzieje Stanów Zjednoczonych

        29) Kamal Salibi
        ”Kim był Jezus? Spisek w Jerozolimie”
        Ta wyjątkowa, prowokacyjna książka próbuje wyjaśnić jedną z najnowszych zagadek
        ludzkości: kim - i czym - był Jezus? Ewangelie nie udzielają jednoznacznej
        odpowiedzi, nauki apostatów zaś, w takiej formie, w jakiej do nas dotarły,
        pełne są sprzeczności i niekonsekwencji.

        www.uraeus.home.pl/sell.html
        www.uraeus.home.pl/inne.html#jp


        • Gość: J.K. Stara, eSBecka szkola prowokacji... IP: *.de / 192.120.171.* 16.01.03, 10:40
          Aynur, jak siedzisz w tym Twoim Islamie, to opisz nam jego slabosci
          i przekrety, pelno tam tego....

          Kaze Ci ktos zajmowac sie Chrzescijanstwem,
          jak to nie Twoja religia...?
          Obawiam sie, ze tak, niestety...
          • marcus_crassus aynur musze przyznac jakies straszne glupoty 16.01.03, 11:07
            wypisuje,ale jak widze sieganie do pism chrzescijanskich w sprawie
            przepowiedni spowodowane jest tym ze sieganie do islamskich nadaje sie tylko
            do wykorzystania na stronie dla pedofili ;)
          • Gość: Aynur Re: Stara, eSBecka szkola prowokacji... IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 16.01.03, 18:51
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Aynur, jak siedzisz w tym Twoim Islamie, to opisz nam jego slabosci
            > i przekrety, pelno tam tego....
            >
            > Kaze Ci ktos zajmowac sie Chrzescijanstwem,
            > jak to nie Twoja religia...?
            > Obawiam sie, ze tak, niestety...

            Nie, opisuje tylko jak ja stalam sie muzulmanka.....
            • Gość: Elena Re: Stara, eSBecka szkola prowokacji... IP: *.menta.net 16.01.03, 19:01
              Bzdura, kochanieńka.Trzeba tylko było wziąć się za czytanie biblii, a nie iść
              na łatwiznę przechodząc na islam.Teraz już za późno, a ty się kompromitujesz
              swoją ignorancją. Drepczesz po peryferiach naszej wiary nawet nie wiedząc, że
              najlepsze argumenty, żeby nam dołożyć znajdziesz w samej Biblii.No ale tobie
              teraz czytać jej nie wolno, bo dowiedziałabyś się przypadkiem, że twój Prorok z
              gotowców korzystał.Elena
              • Gość: J.K. Nie dosc tego, Koran byl przez 200 lat przerabiany IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.03, 21:59
                gdyz nie istnial w jednolitej formie pisanej...
                Liczni pisarze wstawiali tam swoje teksty, lub swoje rozumienie wiary...
                Jest to zatem, tak naprawde, KOMPILACJA, a nie jednolite dzielo...
                • Gość: Aynur Re: Nie dosc tego, Koran byl przez 200 lat przera IP: *.highway.telekom.at 17.01.03, 12:50
                  W jezyku arabskim nigdy nie byl zmieniony, i tak jest do dzisiaj, cos zle
                  przeczytales(as).
                  Fakty ktore podalam na gorze szokowaly nawet mnie.Mnie bardziej juz chodzi o
                  wiare i nauke niz rodzaj waszej religii.



                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > gdyz nie istnial w jednolitej formie pisanej...
                  > Liczni pisarze wstawiali tam swoje teksty, lub swoje rozumienie wiary...
                  > Jest to zatem, tak naprawde, KOMPILACJA, a nie jednolite dzielo...
                  • Gość: J.K. Przekrety w KORANIE... IP: *.de / 192.120.171.* 17.01.03, 12:59
                    Dobrze przeczytalem, Rybko...
                    Koran byl kilkukrotnie przerabiany (po arabsku).
                    To sa dosc nieznane odkrycia...
                    Jutro, lub pojutrze opublikuje Ci to, wraz z podaniem Zrodla...
              • Gość: Aynur Re: Stara, eSBecka szkola prowokacji... IP: *.highway.telekom.at 17.01.03, 12:46
                Obydwoje sa prorokami,piszesz ze moj Prorok z
                > gotowców korzystał< a twoj kochanie z czego korzystal?




                Gość portalu: Elena napisał(a):

                > Bzdura, kochanieńka.Trzeba tylko było wziąć się za czytanie biblii, a nie iść
                > na łatwiznę przechodząc na islam.Teraz już za późno, a ty się kompromitujesz
                > swoją ignorancją. Drepczesz po peryferiach naszej wiary nawet nie wiedząc, że
                > najlepsze argumenty, żeby nam dołożyć znajdziesz w samej Biblii.No ale tobie
                > teraz czytać jej nie wolno, bo dowiedziałabyś się przypadkiem, że twój Prorok
                z
                >
                > gotowców korzystał.Elena
                • marcus_crassus z wiary zydowskiej arabusko... 17.01.03, 12:50
                  wiec wasz islam ma korzenie juz wiesz gdzie???w izraelu....

                  to co tu wypisujesz to niezly stek bzdur...na szczescie niedlugo zostaniecie
                  przymusowo wyedukowani i takie kwiatki jak ty znikna z powierzchni tego
                  pieknego swiata:))))
                  • Gość: Aynur Re: z wiary zydowskiej arabusko... IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 17.01.03, 12:52
                    marcus_crassus napisał:

                    > wiec wasz islam ma korzenie juz wiesz gdzie???w izraelu....
                    >
                    ZGADZAM SIE,BRAWO
                    ktos wreszcie zaczyna kapowac....
                  • j-k Crassus, Moslem Justice... 17.01.03, 13:24
                    Wyslalem Ci wlasnie maly filmik pod powyzszym tylulem...

                    Chetnie wyslalym go Aynur, ale ona nie ma tu boxu...

                    HEY
                    • marcus_crassus nie wysylaj nic na ten adres na GW...!!!!!!! 17.01.03, 13:50
                      tylko na ten ktory Ci podalem - pamietasz co napisalem wtedy...!!!!
                      • Gość: J.K. Pozdraviam i pamietam...! IP: *.de / 192.120.171.* 19.01.03, 20:06
                        Ale ten material jest akurat wart "rozprzestrzeniania".

                        HEY
    • werw Re: Dalsze losy swiata ? 17.01.03, 13:27
      Aynur, mein keimchen, Mo był niepiśmienny. Co pośrednio dowodzi prawdziwości
      tezy o A.Gabrielu.
      • Gość: Aynur Re: Dalsze losy swiata ? IP: *.highway.telekom.at 17.01.03, 20:53
        werw napisała:

        > Aynur, mein keimchen, Mo był niepiśmienny. Co pośrednio dowodzi prawdziwości
        > tezy o A.Gabrielu.
        Zgadza sie, nie umial czytac i pisac.
        • Gość: J.K. Do Aynur. IP: *.de / 192.120.171.* 19.01.03, 20:08
          Moj osobny watek: KORAN, objawienie, czy kompilacja,
          to tekst m.in. dla Ciebie...
    • doremi1 Re: Dalsze losy swiata ? 18.01.03, 14:04
      aynur, to wszystko jest bardzo ciekawe, dzieki za ciekawe posty ale czy to juz
      wszystko?
      Obiecywalas wiecej(dzieki tobie ciagle ostatnio tu zagladam)
      Pozdrawiam
      • kalinka5 Re: Dalsze losy swiata ? 19.01.03, 19:40
        doremi1 napisała:

        > aynur, to wszystko jest bardzo ciekawe, dzieki za ciekawe posty ale czy to
        juz
        > wszystko?
        > Obiecywalas wiecej(dzieki tobie ciagle ostatnio tu zagladam)
        > Pozdrawiam
        Ona pisala ze w lutym, chyba nie ma czasu.
        • _balwanek_ Re: Dalsze losy swiata ? 05.04.03, 02:24
          kalinka5 napisała:

          > doremi1 napisała:
          >
          > > aynur, to wszystko jest bardzo ciekawe, dzieki za ciekawe posty ale czy to
          >
          > juz
          > > wszystko?
          > > Obiecywalas wiecej(dzieki tobie ciagle ostatnio tu zagladam)
          > > Pozdrawiam
          > Ona pisala ze w lutym, chyba nie ma czasu.


          czyli zapomniala ta smierdzaca suka napisac o swoim losie
          buaaaaaaahhhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaaaaa
Pełna wersja