robertpk
16.01.03, 09:53
obserwując od kilku lat działalność francuskiej dyplomacji i firm (często to
jedno i to samo).
Odnoszę wrażenie, że francuzom zależy na osłabieniu Polski.
dlaczego ?
w polityce sprawa jest jasna - gołym okiem widać co się dzieje.
Gorzej w kwestii gospodarczej.
Francuzi inwestują u nas przede wszystkim w handel wielkopowierzchniowy,
usługi finansowe, i telekomunikacyjne.
Jeśli chodzi o produkcję - to jest tego mało, a jesli już - to
niskoprzetworzoną (materiały budowlane,trochę przemysł maszynowy i spożywczy)
Jaką korzyść ma Polska z kilku sieci francuskich hipermarketów ?
Co nam da że największa firma leasingowa jest we francuskich rękach ?
Mamy się cieszyć - że wchodzą do usług telekomunikacyjnych ??
.............
Co eksportują francuskie firmy z Polski ??
Jakie technologie francuzi tutaj wdrożyli ?
Jaki jest rachunek zysków i strat ?
Jednocześnie - te same elity finansowo - gospodarcze, omijają szerokim kołem
Polskę jako miejsce dla inwestycji rozwojowych, kreujących rozwój
gospodarczy, technologiczny.
Oni wybrali sobie Polskę jako rynek, nic więcej.
Wprowadzili tutaj tylko swoje instytucje, firmy obsługujące ich eksport, czy
drenujące nasz (nikły) kapitał..
Produkcja jest w Czechach, Rumunii, Słowacji...
Którymi łatwiej jest sterować, bo są małe, boją się Niemiec..
Nie wychowuje się konkurenta, konkurenta trzeba zniszczyć w zarodku,
ograniczyc mu szanse rozwoju,...przy okazji zarobić.
Jaki z tego wniosek ?
Współpracujmy z kimś dla kogo nie jesteśmy żadnym konkurentem.....