polski_francuzie - rien que pour toi

01.06.06, 19:26
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3385818.html?nltxx=1077917&nltdt=2006-06-01-02-05?nltxx=1077917&nltdt=2006-06-01-02-05

tekst wprawdzie przykrótki jak na tak szacowne zagadnienie, niemniej miły dla
oka każdego wrocławianina.

W środkowej jego części jest akapit ( zaczynający się od słów: Łączy nas...)
w którym podano, na podstawie przeprowadzonej ankiety charakterystykę
Wrocławiaka - śmiem twierdzić ( na podstawie znajomości z forum rzecz jasna),
że idealnie pasuje ona do Ciebie.

Pozdrawiam
Y17
    • polski_francuz Re: polski_francuzie - rien que pour toi 01.06.06, 19:36
      Dzieki Yann,

      Lza sie w oku kreci, ale tacy sa wroclawianie.

      Niektorzy na studia przyjezdzali i na zawsze zostali.

      Niektorzy (jak i ja) porzucili miasto, ktore im sie w snach jawi. I ciagle mi
      sie zdarza, ze myslach ide z Polibudy na Dworzec Glowny. Na piechote bo i
      Wroclaw piekny i drogi do kitu...

      Pozdro

      PF


      • polski_francuz Hm, Yann 01.06.06, 19:52
        bylbym zapomnial.

        Tys tez wroclawiak.

        Pozdro

        PF
        • yann17 Re: Hm, Yann 01.06.06, 20:11
          polski_francuz napisał:

          > bylbym zapomnial.
          >
          > Tys tez wroclawiak.
          >
          > Pozdro
          >
          > PF
          ---------------------------
          bywałem, nawet dość długo, choć nie rodowity ale do dzisiaj silnie związany z
          tym miastem - teraz rzuciło mnie bardziej na południe regionu/

          Pisałem Ci niedawno, że mam siostrę na Krzykach i często ją odwiedzam

          Y17
      • yann17 Re: polski_francuzie - rien que pour toi 01.06.06, 20:16
        Ja miałem inną trasę na Dworzec , z Komandorskiej i Kamiennej (AE)


        PS: Pmiętasz to:
        "Mkną po szynach niebieskie tramwaje przez wrocławskich ulic sto......"
        • polski_francuz Re: polski_francuzie - rien que pour toi 01.06.06, 20:23
          Przez Sepolno (moja dzielnica) Zalesie (rodzinka i przeszkole) i Krzyki (twoja
          siostra moje pierwszy pokoj wynajety)...

          PF
          • gloubiboulgomm Powiedzcie mi lepiej jak do Wilna objezdzajac Wro 03.06.06, 20:49
            • gloubiboulgomm Re: Powiedzcie mi lepiej jak do Wilna objezdzajac 03.06.06, 20:53
              Wroclaw i roboty w centrum.
              • polski_francuz Re: Powiedzcie mi lepiej jak do Wilna objezdzaja 03.06.06, 21:12
                Moze zbuduje cholerie jedne obwodnice. Niemcy juz ja w latach 30 przewidzieli
                (kolo stadionu olimpijskiego) ale jakis wrogi narodu polskiego dostal sie do
                wladz drogowych Wroclawia i utrudnia...

                Podejrzewam, ze to Mosad podplaca jakiegos zdrajce by moc sie z nas nasmiewac!

                PF
                • ghotir Re: Powiedzcie mi lepiej jak do Wilna objezdzaja 04.06.06, 15:03
                  polski_francuz napisał: "Podejrzewam, ze to Mosad podplaca jakiegos zdrajce by
                  moc sie z nas nasmiewac!"

                  Tak nisko oceniasz CIA ze wykluczyles ja z listy agencji nasmiewajacych sie z
                  naszych problemow komunikacyjnych?
                  Zreszta, nie psioczcie dziatki na wroclawska komunikacje. Moim zdaniem ona
                  znacznie sie poprawila po 1989: w 21 wieku uzywalem glownie tramwaje i taksowki
                  w tym miescie i chwalilem je sobie.
                  Wciaz mam klopoty z dostaniem sie do Wroclawia i z wydostaniem sie z niego ale
                  za to ucze sie nowych jadlodajni wzdluz tras wylotowych :)
              • ghotir Re: Powiedzcie mi lepiej jak do Wilna objezdzaja 05.06.06, 02:12
                Przez Poznan tez nie bo ladujesz sie na upiorna trase Poznan-W-wa. Moze przez
                Szczecin? Miedzy Szczecinem i Berlinem autostrada jest niezla a drogi wzdluz
                Walu Pomorskiego wciaz maja dobra nawierzchnie. Polka zaczyna sie dopiero na
                Mazurach ale tych i tak nie uda Ci sie ominac. Za to ominiesz Wroclaw i jego
                niekonczace sie roboty drogowe, troche jak z zach. Washington.
    • ghotir Re: polski_francuzie - rien que pour toi 04.06.06, 14:51
      Sensowny artykul, dziekuje.
      PF, ja kursowalem na piechote miedzy Szewska i Dawida; kudy Ci do moich
      spacerow :)
      Rzeczywiscie wielu z nas porzucilo Wroclaw ale wciaz snimy to brzydkie miasto,
      ktore dla nas jest najblizsze w swiecie. To ma niewiele wspolnego ze Lwowem ale
      wszystko z ludzmi, Lwowiakami tak samo jak ludzmi z centralnej Polski. Kocham
      Vancouver, lubie Seattle, podoba mi sie Manhattan ale Wroclaw jest moja
      ojczyzna bez wzgledu na jej niedociagniecia. Wciaz snie nasze spotkania w
      knajpach, spacery przez Park Szczytnicki i wylegiwanie sie na lawkach nad Fosa.
      Po prostu: tesknie za Wroclawianami, towarzyszami mojego dziecinstwa.
      • yann17 Re: polski_francuzie - rien que pour toi 04.06.06, 18:21
        ghotir napisał:

        > Sensowny artykul, dziekuje.
        > PF, ja kursowalem na piechote miedzy Szewska i Dawida; kudy Ci do moich
        > spacerow :)..............
        ---------------------------------
        Pozdrawiam kolejnego Wrocławiaka
      • polski_francuz Re: polski_francuzie - rien que pour toi 04.06.06, 20:17
        Eh oui...

        milo cie znowu czytac, ghotir

        PF
        • ghotir PF i Jan 05.06.06, 01:05
          Pozdrawiam Was obu. Milo spotkac czastki moich snow.
          PF, jakie wrazenie Vancouver zrobilo na Tobie?
          • polski_francuz Re: PF i Jan 05.06.06, 08:19
            Seattle chcesz powiedziec.

            Bardzo mi sie podobal. Mialem szczescie, gdyz jeden z kolegow forumowych (split)
            pokazal mi najpiekniejsze widoki miasta i wydal jego sekrety.

            Nam teraz na ekranie laptopa i desktopa Seattle view.

            Dlaczego?: gory+morze, teren pagorkowaty, czysto (widac ze miasto bogate),
            ludzie spokojni, port daje smak swiata...

            To zgrubsza co mi zostalo w pamieci.

            PF
            • ghotir Re: PF i Jan 06.06.06, 03:31
              PF,
              Zostalo Ci w pamieci to co i ja cenie sobie w tej mojej drugiej ojczyznie.
              Dziekuje Ci za zyczliwosc dla tego mojego kawalka ziemi i dziekuje Splitowi ze
              Ci go udostepnil.
              Yep, to polaczenie gor i morza zawsze mnie uderza. Ja jestem przyzwyczajony do
              morza, nizin, wyzyn i w koncu gorek. Tutaj, od Peru po BC, gorki pokazuja
              sie "nienaturalnie" przy wybrzezu. Mnie to szczegolnie uderza w Great Basin
              (CA), ale BC tez od macochy w tej sprawie nie pochodzi.

              Widziales "mirror lake" w WA? Ja tam jezdze na jagody ale moge Ci wyslac jakas
              fotke...

              Owszem, Vancouver wyglada na bardzo bogate miasto. Zwazywszy na moje zarobki,
              wyglad indianskich dzielnic (podejrzewam, ze przejechales sie przez nie nie
              wiedzac o tym, mowie o Dunbar) i na poziom serwisow spolecznych to jest bogate
              miasto. Ale zwazywszy na bezdomnych w okolicach Hastings wciaz mamy wiele do
              zrobienia w tej sprawie.
              • polski_francuz Re: PF i Jan 06.06.06, 07:20
                "Widziales "mirror lake" w WA?"

                Niestety, to bedzie na nastepny raz:)

                PF
                • ghotir Re: PF i Jan 06.06.06, 08:23
                  PF,
                  Mirror Lake to unikalne doswiadczenie. Mozesz znalezc fotografie tego jeziora w
                  wielu publikacjach. One sa ladne ale nie oddaja klimatu przechadzki wzdluz jego
                  brzegu, obrywania jagod i tej fantastycznej ciszy generowanej przez wazne
                  pomniki przyrody. Zycze Ci osobistego spotkania z tym jeziorem.

                  Troche na poludnie i bez hoteli jest inne jezioro o podobnym charakterze; ono
                  nazywa sie crater lake i jest albo w poludniowym Oregonie albo w Pln Kaliforni.
                  Zajrzyj do tego jeziora, T0G powie Ci jak przygotowac sie do tej wycieczki.

                  Te dwa jeziora, mirror lake i crater lake ucza skromnosci wobec sil przyrody.
                  Ja je lubie, bo one troche przypomijaja mi atmosfere Karkonoszy. Great Canion
                  smierdzi mi czyms czego nie potrafie odczuc, Tatrami.

                  Mirror lake jest w odleglosci 50 minut jazdy od mojej siedziby...
    • negevmc Portret miasta środkowoeuropejskiego 05.06.06, 12:24
      Jako rodowity wrocławianin próbowałem odnieść wyniki badania do siebie:

      "Autorzy analizują fenomen wrocławskiej tożsamości. "Wrocławianie musieli sami
      wywalczyć sobie Wrocław. Ta walka (...) rozpoczęła się od zmagań z gruzami
      Festung Breslau" - pisze Marcin Łaska."

      - czyż nie jest to takie hmm... izraelskie ? ;-)

      "Co powoduje, że ktoś jest wrocławianinem? Wystarczy się nim czuć! -
      odpowiedziała większość respondentów"

      - Ben Gurion próbował rozwiązać podstawowy dla Izraela problem: kto jest Żydem.
      "Ten kto sie nim czuje" - twierdził.

      "Łączą nas: otwartość, towarzyskość, solidarność i tolerancyjność"

      - tu mam pewien problem bo nie reprezentuje żadnej z tych cech :-(


      "Uważamy się za zaradnych. Szanujemy przedsiębiorców, bo dają pracę innym, nie
      boją się ryzyka i są siłą napędową miasta."

      - takie sobie gadanie. każdy tak mówi o sobie.

      "Za wydarzenia najbardziej znaczące dla budowania wizerunku miasta uznaliśmy
      powódź z 1997 r., Kongres Eucharystyczny i wizytę Jana Pawła II"

      - wydarzenia te miały miejsce już po moim wyjeździe więc nie mogę sie
      ustosunkować

      "oraz odzyskanie [Wrocławia] po wojnie. "

      - ale to i owszem. Uważam to za największe wydażenie w dziejach mojego kraju.

      "Wrocław określamy jako miasto młode, radosne, otwarte i wyjątkowe. Nie chcemy
      się stąd wyprowadzać, choć przeszkadza nam zły stan dróg, kiepski dojazd do
      lotniska oraz funkcjonowanie służby zdrowia"

      - podobnie ja określam mój kraj choć przeszkadzają mi nieco inne rzeczy ale
      równie marginalne.


      "Mimo tych niedogodności prezydentowi Wrocławia ufamy dwa razy bardziej niż
      prezydentowi Polski"

      - i ja ufam mojemu premierowi.


      "Co drugi z nas uważa Wrocław za najbardziej europejskie miasto w Polsce"

      - to jest niezłe ;-) Co drugi Izraelczyk uważa swój kraj za najbardziej
      europejski w regionie ;-)


      and last but not least:
      "Prof. Maria Lewicka, psycholog społeczny, dodaje: - Wrocławianie mają
      amputowaną pamięć historyczną. Kojarzą datę założenia biskupstwa we Wrocławiu,
      potem o historii miasta długo, długo nic nie wiedzą, aż do czasów Festung
      Breslau"

      - Polecam bardzo dobrą monografię Normana Daviesa i Rogera Moorhouse'a
      "Mikrokosmos. Portret miasta środkowoeuropejskiego. Wrocław. Breslau.
      Vratislavia"
      Wydawnictwo: Znak
      ISBN: 83-240-0172-7
      Książka napisana lekko i z wdziekiem traktuje o historii miasta od początku
      powstania do współczesności. Zawiera zarówno znane usystematyzowane dzieje
      miasta jak i mniej znane szczegóły jego historii, fragmenty prywatnych
      wspomnień i pamiętników mieszkańców.
      • polski_francuz Re: Portret miasta środkowoeuropejskiego 06.06.06, 07:18
        "Mikrokosmos. Portret miasta środkowoeuropejskiego. Wrocław. Breslau.
        Wratislavia" Wydawnictwo: Znak ISBN: 83-240-0172-7"

        Kupilem i mam w bibliotece.

        Wyobrazcoe soboe, ze powodz domowa mnie te ksiazke zalala:)

        I jak tu nie wierzyc w znaki opatrznosci?

        PF
      • ghotir Re: Portret miasta środkowoeuropejskiego 06.06.06, 08:05
        negevmc,
        Zechcialo Ci sie spedzic troche wysilku na rozmowe o Wroclawiu. Dziekuje i
        sprobuje odwdzieczyc sie.

        Yep, czesc naszej mentalnosci jest oparta na mentalnosci "oblezonej twierdzy".
        Dziekuje, jestes pierwszy, ktory zwrocil na to moja uwage w stosunku do
        Wroclawia.

        W sprawie otwartosci, towarzyskoski i torelarancyjnosci calkowicie nie zgadzam
        sie z Toba. Od trzeciego roku zycia, tj od kiedy przynioslo mnie do Wroclawia,
        doswiadczam otwartosci i tolerancyjnosci Wroclawian. Od czasow przedszkola
        mialem dosc nieortodoksyjne teorie i jedyni ludzie, ktorzy mnie za te teorie
        nie potepiali to byli/sa Wroclawianie.
        Oczywiscie calkowicie zgadzam sie z Toba w sprawie "europejskoski" Wroclawia.
        Moi wroclawscy przyjaciele stoja tu tez z Toba. Ale moi przyjaciele nie maja
        zanikow panieci. Doskonale pamietaja opowiesci swoich rodzicow o zyciu na
        Kresach i miedzy innymi dlatego tak bardzo podoba im sie mieszkanie w miescie,
        gdzie nie istnieja obywatele drugiej lub trzeciej kategorii.
        Dziekuje za odeslanie do ksiazki Davis & Moorthouse.
    • yann17 Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 05.06.06, 19:55
      PF-ie to powinno szczególnie być bliskie twemu, sercu, a profesora to pewnie
      znasz osobiście.

      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3394922.html?nltxx=1077917&nltdt=2006-06-05-02-05

      Pozdrawiam

      Y17
      • polski_francuz Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 05.06.06, 20:00
        Niestety nie znam profesora Cegielskiego, o Idaszewskim oczywiscie sluszalem.
        Moj wujek skonczyl Wydziel Elektryczna. A u nas na forum chyba negev.

        Ciesze sie ogromnie z sukcesu Wroclawiakow. Moja Alma Mater jest juz od kilku
        lat najlepsza uczelnia techniczna w Polsce.

        I bardzo dobrze.

        Pozdro

        PF
        • i-love-2-bike Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 05.06.06, 20:04
          polski_francuz napisał:

          >
          >
          > Ciesze sie ogromnie z sukcesu Wroclawiakow. Moja Alma Mater jest juz od kilku
          > lat najlepsza uczelnia techniczna w Polsce.
          >
          >oj zmyliby ci glowe w Warszawie za te przechwalki:)
          • polski_francuz Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 05.06.06, 20:07
            Kiedy to prawda. Pisalem tzw program Polonium na wspolprace miedzy moja grupa
            badawcza i wroclawiakami. I ten fakt podalem.

            Jak dostaniemy dofinansowanie to bede mogl znow za srodki wuja Sama (cioci
            Marianny) do Wroclawia:)

            Pozdro

            PF
            • yann17 Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 05.06.06, 21:11
              polski_francuz napisał:


              Jak dostaniemy dofinansowanie to bede mogl znow za srodki wuja Sama (cioci
              Marianny) do Wroclawia:)
              --------------------------
              ale pod warunkiem że w cylindrze lub czapce frygijskiej

            • ghotir Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 06.06.06, 03:42
              polski_francuz napisał: "Jak dostaniemy dofinansowanie to bede mogl znow za
              srodki wuja Sama (cioci Marianny) do Wroclawia:)"

              Do Wroclawia mozesz za wlasne srodki. Przeznacz srodki Wujka $ na "nowy swiat",
              wiedza (przynajmniej socjalno-folozoficzna) sie nie napasiesz ale stosunki
              socjalne warte sa tych $. Poza tym Mirror Lake czeka na Cie :)
          • ghotir Re: polski_francuzie - rien que pour toi (2) 06.06.06, 03:36
            "Moja Alma Mater jest juz od kilku lat najlepsza uczelnia techniczna w Polsce."

            To nie przechwalki, Rowerzystko. Pisze to serio.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja