emerytka2006
08.06.06, 11:31
... długo trzeba by stukać w klawiaturę, by opisać ogrom przerażenia jaki
zapanował wówczas wśród mieszkańców USRR i BSRR.
Dodam, że dla nas skończyła się wtedy pewna epoka, choć włączenie Galicji do
Ukraińskiej Republiki Rad uważaliśmy za bezprawną okupację (ojciec roznosił
nawet jakieś ulotki, dzięki czemu przez parę miesięcy "chroniło" nas NKWD).
Mimo to nie potrafię nie myśleć o żołnierzach armii czerwonej (wśród nich
wielu Polaków), którzy w tych pierwszych dniach niemieckiej agresji
postradali życie.
Ich postawa była o tyle heroiczna, że przecież nikt nie przeczuwał wojny -
wszystko stało się tak nagle i tych młodych nieprzygotowanych od razu rzucono
na pierwszy ogień. Takie były czasy, taki był system.
Nie chcę włączać wątków osobistych do tego wątku (Giwi tego nie lubi), ale
dodam, że w 1941r. pod Żytomierzem zginął również mój stryj.
Cześć Jego pamięci!