you-know-who Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 21:43 do hamburgerow? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 21:51 you-know-who napisał: > do hamburgerow? Do czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 21:57 daj im spokoj: jak mozna uzywac noza I widelca trzymajac reke pod stolem? poza tym, chinczycy w ogole nie maja widelcow (tylko eksportowe do usa.) bardzo nie podoba mi sie kierunek tego watku. zaraz ktos powie, ze amerykanie sa mniej wyrafinowani... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:12 you-know-who napisał: > bardzo nie podoba mi sie kierunek tego watku. <chlip :(> Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Hi, hi, ... 12.06.06, 22:27 you-know-who napisał: > daj im spokoj: jak mozna uzywac noza I widelca trzymajac reke pod stolem? "The dropping of the left hand into the lap near a pistol or another knife, however, was an important safety precaution." en.wikipedia.org/wiki/Fork_etiquette Tea time z paluszkiem na cynglu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Hi, hi, ... 12.06.06, 22:32 ten artykul jest zupelnie nieumyslnie strasznie zabawny dla europejczyka :-) dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
explicit Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 23:42 Na kolanie , albo miedzy nogamy jej corci - Siorpiom tez co zapomniala nadmienic ,... Inne nacje bekaja po obiedzie , co nalezy do dobrego tonu , so who the hell cares , jak ma sie steak pod nosem , ktory gdzies w cywilizowanym kraju z wiedza co pierwsze , noz czy widelec , musi wystarczyc calej rodzinie na miesiac uklony Ja kiedys (chyba w '69) podpadlem kiedy moja rodzina z Lwowa zgodnie beknela po obiedzie w najlepszej restauracji w Slupsku ,... ============================================================================== daj im spokoj: jak mozna uzywac noza I widelca trzymajac reke pod stolem? Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_piaskowy Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 13.06.06, 03:59 he,he,stare dzieje wspomniales, musiala to byc albo "Pod Kluka" albo "Karczma Slupska",wodeczke juz wtedy podawali tam dobrze zmrozona, to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
explicit Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 13.06.06, 09:14 Karczmy pod Kluka i Slupskiej jeszcze wtedy nie bylo . Goscilem ich w Metrze ,.. uklony ============================================================================== he,he,stare dzieje wspomniales, musiala to byc albo "Pod Kluka" albo "Karczma Slupska",wodeczke juz wtedy podawali tam dobrze zmrozona, to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:02 To nie wszedzie na swicie jest wiedza niezbedna do zycia. Mam ostatnio do czynienia z krajem gdzie byloby to uznane za dziwactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:07 schlagbaum napisał: > > To nie wszedzie na swicie jest wiedza niezbedna do zycia. Totez ja sie nie czepiam calego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:08 dritte_dame napisała: > schlagbaum napisał: > > > > > To nie wszedzie na swicie jest wiedza niezbedna do zycia. > > Totez ja sie nie czepiam calego swiata. > > > To czego sie "czepiasz" ? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:10 schlagbaum napisał: > To czego sie "czepiasz" ? Tych co uzywaja, ale nieumiejetnie. Gdy ktos nie ma i nie uzywa - jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:14 dritte_dame napisała: > schlagbaum napisał: > > > To czego sie "czepiasz" ? > > Tych co uzywaja, ale nieumiejetnie. > > Gdy ktos nie ma i nie uzywa - jest OK. > > > Umiejetnie ? Co to znaczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:16 schlagbaum napisał: > Umiejetnie ? > Co to znaczy ? Nie tak jak to sie robi w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
trudny99 Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:33 Oni nie tylko tego nie wiedzą !.. Zgodnie z sondażami 1/3 tych cymbałów nie wie, że poza USA jeszcze jakiś inny kraj na świecie istnieje !!.. A najżałośniejsze w tym wszystkim jest to, że uważają się za ,,najwspanialszych'' !?.. ...coś mi to dziwnie przypomina..!.. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 23:02 dritte_dame napisała: > schlagbaum napisał: > > > Umiejetnie ? > > Co to znaczy ? > > Nie tak jak to sie robi w USA. > Krecisz. Elegancko jest jesc widelcem i lyzka. Lyzka w prawej rece a widelec w lewej. Widelcem pomagasz sobie nabrac na lyzke i lyzka podajesz do ust. Paleczek uzywasz jedynie do jedzenia makaronu z zupy. Niektore gatunki ryzu jesz palcami podobnie jak pieczony drob. Do restauracji (jak jest elegancka) wchodzisz bez butow a woda ktora Ci podaja w miseczce nie jest do mycia rak. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 23:12 schlagbaum napisał: > Elegancko jest jesc widelcem i lyzka. > Lyzka w prawej rece a widelec w lewej. > Widelcem pomagasz sobie nabrac na lyzke i lyzka podajesz do ust. Uhum. Jest u nas niedaleko centrum przybytek gdzie tak sie jada. Gotuja smacznie wiec w porze obiadowej bez rezerwacji nie da rady. Ale ja najbardziej lubie od czsu do czasu po indyjsku. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 23:17 dritte_dame napisała: > Jest u nas niedaleko centrum przybytek gdzie tak sie jada. > Gotuja smacznie wiec w porze obiadowej bez rezerwacji nie da rady. > Dla mnie to najlepsza kuchnia jaka znam. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:12 nota bene, w toronto jest duzo ciekawych etnicznych restauracji. moj lunch w pt: wietnamska restauracja, zaby w panierze z dodatkami. probowalem zastosowac do nich noz i widelec, z przecietnym skutkiem. (pf jako zabojad potwierdzi.) danie warte zamowienia dwa razy (pierwszy i ostatni). Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 12.06.06, 22:15 you-know-who napisał: > nota bene, w toronto jest duzo ciekawych etnicznych restauracji. moj lunch w pt: wietnamska restauracja, Azjatyccy kucharze dostaja tu pewnej schizofrenii: Kroja potrawy na kawalki - tak jak do jedzenia paleczkami, ale zwykle na kawalki zbyt duze aby posluzyc sie paleczkami bylo wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame disgusting :( 12.06.06, 22:25 "Some Americans choose to disregard the knife entirely, using a fork in their right hand and cutting their food by sawing with the edge of their fork." en.wikipedia.org/wiki/Fork_etiquette Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: disgusting :( 12.06.06, 23:12 Henryk III (krol polski) jadal zaby widelcem ale niemial noza wiec widelec trzymal w lewej rece do prawego udka i naodwrot. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: disgusting :( 12.06.06, 23:18 ha! gdybym znal lepiej historie, nie musialbym sie tak glowic w restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Poziom tego forum robi się istotnie niebo- 13.06.06, 08:15 tycznie wysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Poziom tego forum robi się istotnie niebo- 13.06.06, 08:19 zawsze byl i zawsze bedzie. a kulisy kulianariow to smakowity kasek. nie traktuj t0g fs tak powaznie - i zajrzyj prosze do mailu bo musze spytac dyskretnie o jednego wspolnego znajomego. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Poziom tego forum robi się istotnie niebo- 13.06.06, 19:01 you-know-who napisał: > nie traktuj t0g fs tak powaznie ... Raczysz Wacpan zartowac... gdybym traktowal FS powaznie, moja pierwsza wizyta na FS bylaby ostatnia... Ja lubie plebejskie rozrywki, widzisz, ale o forum zaczyna osiagac szczyty - szczyty w znaczeniu "czubki". Odnosze wrazenie, ze wiekszosc ludzi tutaj cierpi na "obsessive-compulsive disorder". Ponadto, wiekszosc ludzi tu jest straszliwie monotematyczna. Tak jak erotoman potrafi tylko gadac o c.i.p.c.e, tak samo jest mnostwo takich, co sie podlaczaja jednego z dwoch-trzech takich c.i.p.e.k-tematow na FS i tylko o tym nawijaja w kolko i w kolko. Ty tez, YKW, tez nie jestes wolny od tego grzechu. Jeden szczytny wyjatek to PF. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Poziom tego forum robi się istotnie niebo- 13.06.06, 20:09 t0g napisał: > Jeden > szczytny wyjatek to PF. Na niego tez przyjdzie czas :)) Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Poziom tego forum robi się istotnie niebo- 14.06.06, 21:19 dritte_dame napisała: > t0g napisał: > > > Jeden > > szczytny wyjatek to PF. > > Na niego tez przyjdzie czas :)) Tak, Polski Francuz (a.k.a. "Francuski Rydel") mocno ostatnio sie zesplicił. Rydel - nie narzedzie, tylko Lucjan. "Niech fantastycznie lutnia nastrojona Wtóruje pieśni złowrogiej i smutnej Bo Rydel wstąpił w grób Agamemnona I pysk rozpuścił w sposób tak okrutny Że rozbudzone na pół trupy z cicha Szepczą do siebie: 'Co tam znów, u licha?' ..." Tak Boy pisał o Rydlu kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: Poziom tego forum jest bardzo... 14.06.06, 21:05 t0g napisał: > you-know-who napisał: > > > nie traktuj t0g fs tak powaznie ... > Raczysz Wacpan zartowac... gdybym traktowal FS powaznie, moja pierwsza wizyta n a FS bylaby ostatnia... Ja lubie plebejskie rozrywki, widzisz, ale o forum zaczyna osiagac szczyty - szczyty w znaczeniu "czubki". Odnosze wrazenie, ze wiekszosc ludzi tutaj cierpi na "obsessive-compulsive disorder". To pytanie gdzie trzymaja widelce Amerykanie bylo juz kilka razy opracowane przez slynnych filozofow (patrz J.K. Lebnitz "All about widelec in America" Pergamon Press 2001.) > > Ponadto, wiekszosc ludzi tu jest straszliwie monotematyczna. Tak jak erotoman > potrafi tylko gadac o c.i.p.c.e, tak samo jest mnostwo takich, co sie podlaczaja jednego z dwoch-trzech takich c.i.p.e.k-tematow na FS i tylko o tym nawijaja w kolko i w kolko. > Ja pisze w kolko o wiatrakach ale czytam tez i erotomanow to znaczy ze operacja jest" bijective"(nie wiem jak to sie pisze po amerykansku).To moglo by nas prowadzic do Henryka Walezego -->bilboquet.Ale zmienie temat i na jutro przygotowuje cos o Stasiu Poniatowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Zajrzyj na FN, mamy ciekawą dyskusję o 14.06.06, 21:33 prawdopodobieństwach, zjawiskach stochastycznych, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid 13.06.06, 09:27 długi czas jadałem z jedną ręką na kolanie, niektórym to przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Bez noza i widelca jada sie najlepiej. 15.06.06, 03:36 "Ohne Gabel, ohne Messer mit Fingern geht's viel besser" jak mawial moj sp. dziadek, kiedy przyszlo mu jesc pieczone kurczaki (nie pamietam czy dokladnie tak, w kazdym razie bardzo podobnie). Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 erotomania 15.06.06, 04:02 t0g napisał był, żeśmy erotomani i tylko c.i.p.k.a. nam w głowie. w tem miejscu muszę ostro (nożem i widelcem) zaprotestować. Są między nami również osoby przejawiające szersze horyzonty, które obok c.i.p.k.i. interesuja się także piersiami. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: erotomania 15.06.06, 04:59 felusiak1 napisała: > także piersiami. Amerykanie piersi w pracy, piersi w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
v.c Czytajac takie wypociny, 15.06.06, 04:18 a jest ich na tym forum pelno, mozna sie tylko smiac z tego ze Amerykanie nawet nie wiedza ze wy maluckie polaczki istniejecie:-) Nie musza i nigdy nie beda musieli bo polaczki nic nie znacza i nigdy nie bada w swiecie znaczyc. Dumnie trzymajcie widelce, w tym reku w ktorym wy myslicie powinno sie je trzymac, a swiat, z USA na czele, zajmie sie tym co ma jakie kolwiek znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
eu_lola Re: Prawda zabolala? 15.06.06, 11:16 v.c napisał: > Debilu z widelcem w lewym reku ;-)))) Ty tez mieszkasz w USA, prawda ? Lub przynajmniej chcialbys mieszkac. > Odpowiedz Link Zgłoś
v.c Re: Prawda zabolala? 15.06.06, 14:06 W Ameryce Polaków uznają za głupków. Polish Jokes to odzwierciedlenie tego co Amerykanie myślą o Polakach. Jak się wejdzie na te forum i poczyta takie watki jak ten to trudno się Amerykanom dziwić:-( Polska Ameryce do kolan nie dorasta pod żadnym względem a wy zamiast zajmowaniem się problemami Polski, poprawiacie sobie własne samopoczucie wmawiając sobie na wzajem ze w Ameryce jest gorzej:-) Polaczki i tyle:-( Odpowiedz Link Zgłoś
eu_lola Re: Prawda zabolala? 17.06.06, 07:55 v.c napisał: > W Ameryce Polaków uznają za głupków. Jednak tylko "chcialbys" Jestes na najlepszej drodze Odpowiedz Link Zgłoś
eu_lola Re: 17.06.06, 08:02 menel_ napisała: > Czas na porcyjke swiezych uszczypliwostek z rana? Z mojej strony !?!? NIGDY !! Z drugiej strony to zabawne jak ludzie niczego nie sa w stanie zrozumiec. To bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
menel_ Re: 17.06.06, 08:08 eu_lola napisała: > ludzie niczego nie sa w stanie zrozumiec. To > bawi. "Powiedz mi, co cie bawi a powiem ci kim jestes" (menel_) Odpowiedz Link Zgłoś
menel_ Re: 17.06.06, 08:41 menel_ napisała: > z rana? Oki. A ja wlasnie zjezdzam spac po paru godzinkach nocnej pracy ;) "ludzie w USA nie maja czasu ..." itede. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Z kolei "super-kulturni" Polacy w USA często 15.06.06, 06:07 wychodza na prostaków w kontaktach z lepszym towarzystwem, bo nie znaja, np., obowiązujących tu obyczajów dotyczacych składania podziekowań. Za pewne przysługi czy uprzejmości należy obowiązkowo podziękować, przesyłając odręcznie napisanych kilka słów, tzw. "Thank you note". Równiez w przypadku składania kondolencji Polacy nie zawsze potrafią zrobić to tak, że ten Amerykanin, któremu kondolencje sie składa, myśli sobie: "O, ten Polak to człowiek z klasą". Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Z kolei "super-kulturni" Polacy w USA często 15.06.06, 06:07 wychodza na prostaków w kontaktach z lepszym towarzystwem, bo nie znaja, np., obowiązujących tu obyczajów dotyczacych składania podziekowań. Za pewne przysługi czy uprzejmości należy obowiązkowo podziękować, przesyłając odręcznie napisanych kilka słów, tzw. "Thank you note". Równiez w przypadku składania kondolencji Polacy nie zawsze potrafią zrobić to tak, że ten Amerykanin, któremu kondolencje sie składa, myśli sobie: "O, ten Polak to człowiek z klasą". Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Z kolei "super-kulturni" Polacy w USA często 15.06.06, 06:07 wychodza na prostaków w kontaktach z lepszym towarzystwem, bo nie znaja, np., obowiązujących tu obyczajów dotyczacych składania podziekowań. Za pewne przysługi czy uprzejmości należy obowiązkowo podziękować, przesyłając odręcznie napisanych kilka słów, tzw. "Thank you note". Równiez w przypadku składania kondolencji Polacy nie zawsze potrafią zrobić to tak, że ten Amerykanin, któremu kondolencje sie składa, myśli sobie: "O, ten Polak to człowiek z klasą". Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Przepraszam, to moj server chyba zwartusiał 15.06.06, 06:14 Ratuwsianku Bożywsiu! Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Z kolei "super-kulturni" Polacy w USA często 15.06.06, 06:11 wychodza na prostaków w kontaktach z lepszym towarzystwem, bo nie znaja, np., obowiązujących tu obyczajów dotyczacych składania podziekowań. Za pewne przysługi czy uprzejmości należy obowiązkowo podziękować, przesyłając odręcznie napisanych kilka słów, tzw. "Thank you note". Równiez w przypadku składania kondolencji Polacy nie zawsze potrafią zrobić to tak, że ten Amerykanin, któremu kondolencje sie składa, myśli sobie: "O, ten Polak to człowiek z klasą". Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Z kolei "super-kulturni" Polacy w USA często 15.06.06, 06:11 wychodza na prostaków w kontaktach z lepszym towarzystwem, bo nie znaja, np., obowiązujących tu obyczajów dotyczacych składania podziekowań. Za pewne przysługi czy uprzejmości należy obowiązkowo podziękować, przesyłając odręcznie napisanych kilka słów, tzw. "Thank you note". Równiez w przypadku składania kondolencji Polacy nie zawsze potrafią zrobić to tak, że ten Amerykanin, któremu kondolencje sie składa, myśli sobie: "O, ten Polak to człowiek z klasą". Odpowiedz Link Zgłoś
t0g O poczuciu wyższości kulturowej 15.06.06, 08:02 Kiedy przed laty mieszkałem w Maryland tuż obok Washington, D.C. (nawiasem mówiąc, spotykaliśmy sie wtedy od czasu do czasu z Y-K-W, który stacjonował nieopodal), to pewnego razu pod koniec lat 80-tych poznaliśmy małżenstwo z stypendystów z Polski. Przyjechali do jednego z licznych w tamtej okolicy instytutów i zamieszkali na osiedlu nieopodal nas. Ona była wnuczka czy nawet prawnuczką jednego z tych słynnych stasruszków-uczonych, wokół których media robiły straszny hałas w epoce Gierka. Było ich kilku - np. prof. Tatarkiewicz, filozof (akurat ta pani nie była jego wnuczką). Mimo, ze wcale nie przejawiali jakiegos strasznego entuzjazmu do komunizmu, to jednak byli "ulubieńcami mediów" i co chwila sie o nich słyszało, niekiedy aż do znudzenia. No wiec ta pani, z powodu sławnego dziadka chyba, strasznie zadzierała nosa i uważała siebie samą za Bóg wi jaką wspaniałośc ("Bóg wi" to lwowskie). Jakiś czas później do mieskania obok nich wprowadzilo sie małzeństwo stypendystów z Norwegii. Byli w podobnym wieku i mieli dzieci w podobnym wieku, więc szybko sie tak "po sasiedzku" zaprzyjaźnili. Ta pani-wnuczka razu pewnego zaczęła mi opowiadać, jacy mili sa ci norwescy sąsiedzi i jacy uczynni - jak poprosić, to dziecka zawsze popilnuja, jajko albo szklanke maki zawsze pożyczą, i tak dalej. Ale potem dodała: "ale, wiesz, ta norweska kulturalna niższość jednak z nich wychodzi". Ja zrobiłem wielkie oczy, bo o norweskiej kulturze akurat cos niecos wiem, mój śp. Tato był zawodowym tłumaczem norweskiej literatury i u nas w domu w związku z tym temat norweskiej kultury co rusz to był poruszany. Ja wtedy zapytałem, jak to mianowicie sie objawia u nich ta kulturalna niższość. No to ona: "Wyobraż sobie, oni przywieźli ze sobę STROJE LUDOWE i z okazji różnych uroczystosci rodzinnych, a także, jak ida na spotkania z innymi Norwegami, to sie w nie ubierają!" Przywiązanie Norwegów do tradycyjnych strojów ludowych jest rzecza dobrze znana i ja zawsze myślałem, że naród, który pielęgnuje swoje tradycje, dowodzi w ten sposób, że kuturalnie stoi własnie wysoko, a nie nisko! Oczywiście, w Polsce to nie jest tak, bo na ludowo, wiadomo, ubieraja sie tylko wsioki, a jak taki wsiok tylko troche sie otrze o "miejskość", to zaraz odrzuca te stroje i udaje, że wcale jnie zna tych, którzy je nadal zakładaja. Szybko sie przekonałem, że w sprawie strojów rtej pani nie przekonam - więc spróbowałem za innej beczki: no, dobrze, weźmy wkład do kultury ŚWIATOWEJ - Norwegowie to naród 10 razy mniej liczny od Polaków, a wkład mają wcake nie gorszy od nas: z gwiazd pierwszej wielkosci w muzyce to my mamy Chopina, a oni Griega; w literaturze, my co prawda, mamy az cztery Noble, a oni tylko jeden, ale taki Ibsen jest chyba obecnie bardziej znany, niz którykolwiek z naszych Noblistów; dalej mówiłem o wielkich Norwegach - np. taki Nansen, swiat gopoznal wpierw jako wieliego podróżnika-odkrywce, a później jako wielkiego humaniste i męża stanu; i tak dalej. Myślicie, ze ja to przekonało? Nic a nic. Skoro wkładaja stroje ludowe, to znaczy, że sa beznadziejnie prymitywnym narodem, i basta! Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: O poczuciu wyższości kulturowej 15.06.06, 13:48 Juz sam fakt, ze Polska lezy w Europie (tak samo jak miasto Wersal), to dla niektorych powod do wiary, ze kultura w kraju nad Wisla jest najwyzszej swiatowej proby i znacznie lepsza niz na przyklad na peryferiach Europy (Sycylia, polnocna Norwegia, Samara dawny Kujbyszew). Ba, wyzsza niz w samym Wersalu. Z przyjemnoscia wychwytuje sie wszelkie "gafy" u innych. Na przyklad ktos nie trzymal widelca we wlasciwej rece, trzymal go "grzbietem do gory", uzyl tylko widelca zamiast widelca i lyzki do spozycia spagetti (jak na "Wlocha" przystalo) i tym podobne dyrdymaly. Swiadczy to tylko glownie o malostkowosci i braku tolerancji. U kogos sie widzi slomke w oku, a u siebie sie nie widzi belki. "He was so narrow-minded that he could see through a keyhole with both eyes" Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Bardzo dobre podsumowanie, de_Oakville 15.06.06, 19:59 Uprawiana przez wielu Polaków metoda "samodowartosciowywania sie" poprzez wytykanie wszystkim innym głupoty, braku kultury i wszelkich innymch mozliwych wad jest czyms skrajnie prymitywnym. Kiedyś odwiedził mnie jeden znajomy z Polski, facet z silna skłonnoscią do "dowartosciowywania się" tą własnie metodą. Otworzyłem butelke wina przy pomocy korkociąga nietakiego ze śrubką, tylko takiego z dwoma spręzystymi stalowymi płaskowniczkami, które wciska sie miedzy szkło i korek z obu jego stron. Znajomy popatrzył na przyrządzik z nieukrywaną pogarda i oznajmił: "To jakis amerykański wynalazek... ale w Europie nikt by czegoś takiego nigdy nie użył". Ja mu z duża satysfakcja odpowiedziałem: "Ale, wiesz, ja dopiero co dostałem ten gadżecik od przyjaciela-Włocha - on mi go przywiózł w Włoch 'w rewanżu' za jakiś drobiazg z Polski, który mu kiedyś podarowaliśmy; i powiedział, że w we Włoszech używają w tej chwili głównie własnie takich". No i pokazałem mu, że na przyrządziku jaj byk było napisane: "Made in Italy". Mojemu polskiemu znajomemu troche zrzedła w tym momencie mina i juz przestał odgrywać "super-Europejczyka" przez resztę wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid+ 15.06.06, 14:00 Ale czemu z tym widelcem i nozem do nich po prosbe chodzicie? I po chamsku sie ponizacie? Odpowiedz Link Zgłoś
1ja Re: ludzie w usa nie wiedza jak uzywac noza i wid+ 16.06.06, 07:58 Znam inzyniera elektronika z Polski. Polska uczelnie ukonczyl. W szwecji jest lat,chyba,z trzydziestu. W elektrinice nigdy nie pracowal w elektronice.. Miedzy nami,do dupy byl w tym zawodzie. Bo i w Polsce go nie uprawial. Czasami zajmowal sie sprztaniem. Rozumiem,ze rogoryczony byl. Twierdzi,ze Szwedzi sie nie kapia. A do Szwecji przyjechal,by ich kultury uczyc. Razem z zona chandlem z Polska sie zamuja: Do Polski woza rzeczy uzywane. Z Polski Polakom w Szwecji dostarczaja wiktualy. Czym sie jeszcze trudnia? Nie wiem. Zyje sie im wcale dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś