eva15
14.06.06, 08:39
"Kreml bezceremonialnie wykorzystuje przewagę ekonomiczną nad Gruzinami i od
kilku miesięcy prowadzi z nimi twardą wojnę handlową."
Od kiedy jakiś kraj musi prowadzić hamdel z krajem wrogo do niego nastawionym
i musi dawać mu zarabiać? Gruzja okazała Rosji otwartą niechęć i ma do tego
prawo. Ma wystarczająco przyjaciół gdzie indziej, ci na pewno będą z nią na
lepszych jeszcze niż Rosja warunkach handlować.
"Choć władze Gruzji nie mówią głośno o swym rozczarowaniu biernością Zachodu,
to nieoficjalnie przyznają, że po rewolucji róż liczyły na większe wsparcie
polityczne i gospodarcze ze strony USA i UE."
Unia z przewrotem w Gruzji nie ma nic wspólnego, ale czemu USA nie pomagają?.
Samo utrzymywanie pyzatego pajaca i jego pretorianów na pewno nie wystarczy,
by utrzymać Gruzję po swojej stronie. Trzeba przejąc dawny handel z Rosją. Co
stoi USA na przeszkodzie?