Bush co słychać u twojego ojca?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 19:46
Co koleś, twój ojczulek bawił się w killera ale nie udało mu się zabić
Saddama, to teraz ty bawisz się w Rambo? Twój tatuś przypłacił swoją zabawę
poważną chorobą psychiczną, za którą musi płacić teraz amerykański podatnik.
Bush, chcesz sobie postrzelać, wypróbować nowe amerykańskie zabawki do
zabijania ludzi? To kup sobie jakąś gierkę na kompa i strzelaj sobie i
zabijaj do woli!!!

Czym jesteś Bush lepszy od Saddama? Chcesz tak samo mocno zabiajć ludzi jak
on i wali cię, ile zginie w tej wojnie bezbronnych cywilów!!!!!!!!!
Jesteś takim samym mordercą jak on i Kara Boska cię nie ominie (nawet jak nie
wierzysz w Boga).
    • galaxy2099 ??? 26.01.03, 07:33
      Przepraszam bardzo, ze pytam. Ale pan moze NAPOLEON.


      Gość portalu: www napisał(a):

      > Co koleś, twój ojczulek bawił się w killera ale nie udało mu się zabić
      > Saddama, to teraz ty bawisz się w Rambo? Twój tatuś przypłacił swoją zabawę
      > poważną chorobą psychiczną, za którą musi płacić teraz amerykański podatnik.
      > Bush, chcesz sobie postrzelać, wypróbować nowe amerykańskie zabawki do
      > zabijania ludzi? To kup sobie jakąś gierkę na kompa i strzelaj sobie i
      > zabijaj do woli!!!
      >
      > Czym jesteś Bush lepszy od Saddama? Chcesz tak samo mocno zabiajć ludzi jak
      > on i wali cię, ile zginie w tej wojnie bezbronnych cywilów!!!!!!!!!
      > Jesteś takim samym mordercą jak on i Kara Boska cię nie ominie (nawet jak nie
      > wierzysz w Boga).
    • Gość: kapitalizm Re: Bush co słychać u twojego ojca? IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 07:57
      Gość portalu: www napisał(a):

      > Co koleś, twój ojczulek bawił się w killera ale nie udało mu się zabić
      > Saddama, to teraz ty bawisz się w Rambo? Twój tatuś przypłacił swoją zabawę
      > poważną chorobą psychiczną, za którą musi płacić teraz amerykański podatnik.
      > Bush, chcesz sobie postrzelać, wypróbować nowe amerykańskie zabawki do
      > zabijania ludzi? To kup sobie jakąś gierkę na kompa i strzelaj sobie i
      > zabijaj do woli!!!
      >
      > Czym jesteś Bush lepszy od Saddama? Chcesz tak samo mocno zabiajć ludzi jak
      > on i wali cię, ile zginie w tej wojnie bezbronnych cywilów!!!!!!!!!
      > Jesteś takim samym mordercą jak on i Kara Boska cię nie ominie (nawet jak nie
      > wierzysz w Boga).




      Mysl przewodnia jest,ze USA na szczescie nie sa altruistyczne. I dlatego swiat
      na tym korzysta.
      Czytajac te posty tu odnosze wrazenie, ze wielu by zgodzilo sie na interwencje
      USA w Iraku ale zebu Ameryka ie miala w tym interesu.
      Absurd totalny, mozliwy tylko w EU i krajach III swiata. Dobrobyt bierze sie z
      chytrosci a nie z altruizmu.

      Co do islamizmu to upraszczajac islam jest na poziomie chrzescijanstwa z XV w.
      z plonacymi stosami itd. Celem dla wiekszosci w tej religi jest powstrzymanie
      postepu, techniki, nauki i wolnosci osobistej.

      jest to oczywiscie skrajnie przeciwne wartosciom Ameryki.

      I tu dochodzimy do problemu Europy, choc nominalnie jest za tzw. 'wolnoscia' to
      w gruncie rzeczy jest przeciwna oddawaniu wladzy ludziom.
      W EU podobnie jak na bliskim wsch. monopol na racje ma rzad(wladza) a nie
      obywatel. Nie jest to dokladnie to samo, ale bardzo zblizona koncepcja
      chrzescijansko - socjalistyczna.
      Zauwaz, ze panstwa gdzie rzad decyduje prawie o wszystkim (Niemcy, Francja,
      Rosja, Chiny) maja najwieksza wiez z wszelkimi tyranami swiata.
      Sa to ich pobratymcy w zerowaniu na swoich obywatelach. Jedyna roznica jest, ze
      na bliskim wschodzie rzadzacy bezposrednio i brutalnie zgarniaja 99% kasy za
      rope do wlasnych kieszeni, a w EU posrednio ok. 80% za pomoca tzw. podatkow.

      Tak dlugo jak EU nie sprywatyzuje gospodarki, tak dlugo rzady beda wplatane w
      przyjazn z tyranami.

      Troche inaczej w USA - tu koncerny naftowe sa prywatne, podatki niskie, ceny
      benzyny 3 krotnie nizsze niz w EU.
      Pomysl ile Eurokraci beda musieli procentowo podniesc podatki na tansza rope,
      zeby utrzymac ten sam szmal - przeciez podaz nie wzrosnie!
      Mimo ogromnych sprzeciwow nafciarzy w USA przeciwko ew. zalewowi taniej ropy z
      Iraku rzad robi to co uwaza za sluszne.

      Prawie da sie slyszec szepty elit z EU : "Ameryko - siedz cicho, podnies
      podatki na benzyne i zacznij handlowac z Husajnem. Po co ci ta wojna - jest
      dobrze jak jest".

      Zgadzam sie, ze ewentualne wyzwolenie Irakijczykow od Husajna nie jest celem
      USA, bedzie tylko skutkiem ubocznym. Tak jak skutkiem ubocznym jest Twoje
      zadowolenie ze swiezego chleba.
      Gwarantuje Ci, ze piekarz wypieka go z checi zysku.

      Jeszcze raz europejczycy, w tym niektorzy Polacy, daja sie nabrac na zdobycze
      socjalizmu, tym razem w wykonaniu nie Kremla a Brukseli.

      Nasza (polska) walka o wolnosc bylo zniszczenie komunizmu.
      USA (Reagan) nam w tym pomogl. Nie dlatego, ze chcial pomoc Polsce, tylko
      dlatego, ze obawial sie potegi ZSRR.

      Dla bliskiego wsch. walka o wolnosc to zniszczenie islamizmu.
      USA im w tym moga pomoc, nie dlatego, ze ich kochaja, tylko dlatego, ze
      obawiaja sie islamskiego terroru i potegi arbskich tyranow.

      Mam nadzieje, ze troche wyjasnilem moj punkt. Jak nie, to prosze daj mi znac,
      chetnie rozwine.

      pzdr.
      • Gość: Tysprowda Re: Bush co słychać u twojego ojca? IP: proxy / 217.33.71.* 26.01.03, 11:53
        Troche wyjasniles swoj punkt, pozwol ze ci wyjasnie to do konca.

        Demokracja kapitalistyczna w USA dziala tak: socjalizuje koszty, prywatyzuje
        zyski.
        Aby koncerny mialy zyski ktore sprywatyzuja, spoleczenstwo musi najpierw placic
        podatki.

        Wiec aby miec machine wojenna ktora jest w stanie uskutecznic sprywatyzowanie
        zyskow po grabiezy np ropy naftowej innego panstwa, spoleczenstwo jest najpierw
        za pomoca propagandy, tfuj, walki o serca i umysly powinno byc, urabiane ze
        musi placic na ta armie pod plaszczykiem zagrozenia i walki z terroryzmem itp,
        itd. Co powoduje jeszcze, ze inna grupa ludzi bioracych udzial w tym praniu
        pieniedzy po uprzednim praniu mozgu rzesz oczywiscie, zarabia na uzbrojeniu
        armii.

        Socjalizacja kosztow, prywatyzacja zyskow. Ktos mowi, ze socjalizm utrzymujacy
        kapitalistow jest zly? Lub kapitalisci zyjacy z socjalizmu niedobrzy?
        • Gość: kapitalizm Re: Bush co słychać u twojego ojca? IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 20:47
          Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

          > Troche wyjasniles swoj punkt, pozwol ze ci wyjasnie to do konca.
          >
          > Demokracja kapitalistyczna w USA dziala tak: socjalizuje koszty, prywatyzuje
          > zyski.
          > Aby koncerny mialy zyski ktore sprywatyzuja, spoleczenstwo musi najpierw
          placic
          >
          > podatki.
          >
          > Wiec aby miec machine wojenna ktora jest w stanie uskutecznic sprywatyzowanie
          > zyskow po grabiezy np ropy naftowej innego panstwa, spoleczenstwo jest
          najpierw
          >
          > za pomoca propagandy, tfuj, walki o serca i umysly powinno byc, urabiane ze
          > musi placic na ta armie pod plaszczykiem zagrozenia i walki z terroryzmem
          itp,
          > itd. Co powoduje jeszcze, ze inna grupa ludzi bioracych udzial w tym praniu
          > pieniedzy po uprzednim praniu mozgu rzesz oczywiscie, zarabia na uzbrojeniu
          > armii.
          >
          > Socjalizacja kosztow, prywatyzacja zyskow. Ktos mowi, ze socjalizm
          utrzymujacy
          > kapitalistow jest zly? Lub kapitalisci zyjacy z socjalizmu niedobrzy?


          Wszystko pogmatwales.
          Widze duze niedociagniecia z ekonomi u Ciebie.
          Prywatne koncerny naftowe w USA sa zainteresowane zyskami a nie kontrola. Oni
          chca zeby ropy bylo jak najmniej(tak jak eurokraci zreszta), a nie odwrotnie.
          Niestety amerykanski kapitlizm im w tym przeszkadza i nie moga zmonopolizowac
          tego biznesu. Odwrotnie na Bliskim wschodzie i Europie.


          Oczywiscie, ze na wojnie sie traci a nie zyskuje. Znowu klania sie ekonomia.
          Krotko, zniszczenia powoduja straty a nie zyski.
          Dam Ci przyklad z wybijaniem szyb i szklarzami. Zgodzisz sie, ze celowe
          wybijanie szyb w jakims miasteczku nie zwieksza ogolnego dobrobytu w tym
          miasteczku, choc szklarzom sie zyje lepiej.
          A wiec wojna jest zyskiem dla przemyslu zbrojeniowego a strata dla calego
          kraju. Strata dlatego, ze armia jest oplacana z podatkow obywateli.
          Gdyby nie bylo wojen i pozniejszych pomocy (plan Marszala) Amerykanie (nie
          rzad) byliby znacznie bogatsi.



          Sondaze nie maja wielkiego znaczenia w USA. To zabawa dla mas w EU.
          USA nie sa demokracja tylko republika. Prezydent jest wybrany przez senatorow z
          poszczegolnych stanow, a nie przez popularne bezposrednie wybory obywateli.
          Prezydent z kongresem ustala polityke a nie sondaze.
          Jak wiesz ogol nigdy nie ma racji a jak ma racje to tylko przez przypadek.
          A nie ma racji gdyz tylko jednostka ma rozum, masy moga tylko odczuwac.
          Tak jak wielokrotnie widzielismy w histori, ze masy czuly nienawisc do np.
          zydow, tak teraz 'czuja' nienawisc do kapitalizmu.
          Bo masy nie maja rozumu, tylko 'czucia'.
          Kazdy indywidualnie w zyciu opowiada sie za kapitalizmem (dba o swoj interes),
          natomiast jako masy opowiadamy sie za socjalizmem.
          Feelings,.... nothing but feelings.....


          Napisalem, ze celem jest nie wyzwalanie ludzi tylko zniszczenie islamizmu. A ze
          ludzie na tym skorzystaja....hm...trudno...skutek uboczny.
          To tak jak z tym piekarzem. On tylko chcial zyskow....



          W tym czasie USA bylo po stronie Iraku (zreszta slusznie) - wrogiem byl
          islamizm Iranu.

          Tak jak USA kiedys pomagalo Stalinowi bo wiekszym wrogiem byl nazizm.

          pzdr.

Pełna wersja