Gość: J.K.
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
25.01.03, 20:02
Do napisania tego watku sprowokowala mnie dyskusja z kilkoma polskimi
studentami, studiujacymi w Niemczech...
Cieszy mnie sam ten fakt...
Zauwazylem jednak, ze studenci polscy ulegaja pradom intelektualnym,
panujacym na niemieckich uczelniach...
W mysl tych pradow...
Ameryka (poczawszy od Kolumba) jest "be", gdyz wybila miliony Indian...
Warto tu przypomniec, ze Indian wybijali glownie hiszpanscy konkwistadorzy,
natomiast w Ameryce Polnocnej (na polnoc od Rio Grande) zginelo ich
nie tak wielu...
Filmowe Westerny, to w wiekszosci bajka...
A obecnie...
Zapomina sie o tym, ze po r.1945,, Niemcy nie tylko swoja wolnosc,
ale i dobrobyt zawdzieczaja Ameryce...
Dalej: Ze Ameryka popierala rozne mordercze dyktatury...
To prawda...
Ale przeciez lata 1945-89, to konflikt ideologiczny USA-ZSRR...
Rosjanie popierali swoje (rownie ohydne) dyktatury...
Tak po prostu bylo...
I dzisiaj, gdy slysze, ze Bush to "czlowiek bez rozumu" (mowiac delikatnie)...
(A Saddam, to kto, jesli wolno spytac...?)
Ale do Ameryki, do Australii, chociaz nie mowia tego glosno,
tak samo chetnie chcieliby wyjechac, jak Polacy...
Na wojnie nikt nie chce ginac...
Ale filozofia, ze pacyfizm jest recepta na wszystko, jest mylna...
Podobaja mi sie elektrownie wiatrowe..
Jest ich tu coraz wiecej...
I dobrze...
Ale calkowitego zaopatrzenia kraju w prad nie zalatwia...