tornson
22.06.06, 18:58
Ale nie da się ukryć że mecz Ghana-USA zawiódł wszystkich. Ghanijczycy to
Włosi Afryki i pokazali się nietypowym dla afrykanów cwaniactwem i w ostatnim
meczu grupowym oszczędzali siły skupiając się na afrykańskim cattenacio i nie
chcieli się zbytnio przemęczać w meczu z ciapkami. Zawiodło także USA, mieli
iluzoryczne szanse na awans, ale musieliby pokonać Ghanę, tym czasem Bruce
Arena wyraźnie nastawił swój zespół na defensywę i wolne tempo gry i zamiast
odważnie i z werwą, jak mitologiczni kowboye, rzucić się do walki o awans,
Amerykanie bojaźliwie walczyli tylko o to by jak najniżej przegrać i nie
skompromitować się jakimś 0:5 czy coś w tym guście.