lechu1
04.07.06, 20:00
U nas chroni sie dzieci u nich po islamsku na smierc wysyla ,a starsi
terrorysci ukrywaja sie za ich plecami.
PODLOSC ISLAMSKICH PALESTYNSKICH TERRORYSTOW NIE MA GRANIC
Dziecięca intifada
Terroryści coraz częściej wykorzystują dzieci do przeprowadzania zamachów. Po
poddaniu ich praniu mózgu dzieci stają się idealnymi zamachowcami
Najmłodsze pokolenie Palestyńczyków staje się zapleczem terrorystów. To
zdjęcie pochodzi z rodzinnego albumu wysokiego rangą członka Hamasu
(c) AP/ISRAELI ARMY
Na ulicach miasta Gazy bojownicy Hamasu wysypali góry piasku. Mają zatrzymać
czołgi, kiedy Izraelczycy ruszą do inwazji. Na razie wysokie kopce stały się
atrakcją dla dzieci. Wśród śmiechów i krzyków beztrosko zjeżdżają z nich na
starych oponach i kawałkach dykty.
Zabawę przerywa dochodzące z sąsiedniej uliczki głośne arabskie disco. Po
chwili wyłania się rozklekotany busik z dwoma wielkimi głośnikami
przytwierdzonymi na dachu. Pojazd jest obklejony kolorowymi plakatami
ukazującymi zamaskowanych, uzbrojonych bojowników.
Samochód staje, muzyka się urywa, a siedzący na dachu nastolatek - w zielonej
czapce Hamasu i jaskrawej koszulce Adidasa - zaczyna krzyczeć do mikrofonu.
Monotonny głos wydaje się hipnotyzować tłum dzieci, który otoczył busa. Patrzą
na młodzieńca jak w obrazek i skandują wraz z nim jakieś hasła.
- To ruchomy punkt agitacyjny Hamasu. Ten facet na dachu nawołuje mieszkańców
Gazy do podjęcia walki na śmierć i życie z okupantem. Jednocześnie zaprasza na
spotkanie informacyjne organizacji - mówi mój tłumacz Salem. Część
kilkuletnich chłopców wymachuje atrapami karabinów. Nastolatek przyglądający
się temu z rogu ulicy ma już jednak na ramieniu prawdziwego kałasznikowa.
Zamachowcy jak gwiazdy rocka
Odwiedzam dom uszkodzony w nocnym izraelskim ataku. Roztrzaskane okna, dach.
Gospodarz skarży się na bezwzględność Izraelczyków, którzy rozbijając rakietą
sąsiedni budynek Hamasu, nie wzięli pod uwagę, że obok mieszkają cywile.
Wchodzę do pokoju jego 12-letniego syna.
Pokazują mi popękane ściany, ale moją uwagę przyciąga coś innego. Tam, gdzie w
pokoju przeciętnego nastolatka na świecie wiszą plakaty piłkarzy czy gwiazd
rocka, tutaj widnieją podobizny zamachowców-samobójców. Starannie powycinane
wielkie sylwetki terrorystów owiniętych pasami z materiałami wybuchowymi. Gdy
pytam o plakaty, młodzieniec odpowiada z wyraźną dumą: - To męczennicy z mojej
ulubionej organizacji, Brygad Męczenników Al-Aksy.
To właśnie najmłodsze pokolenie jest zapleczem terrorystów. Wychowane przez
radykalną palestyńską ulicę, dla której zamachowiec-samobójca jest największym
bohaterem, samo garnie się do radykalnych ugrupowań. Bycie członkiem Hamasu
jest dla młodego człowieka nie tylko kwestią prestiżu, ale również szansą na
wyrwanie się z biedy.
Przywódcy siatek terrorystycznych z otwartymi ramionami witają w swoich
szeregach dzieci. Są one bowiem dużo bardziej łatwowierne i podatne na
manipulację. Jest ich tak wiele - przyrost naturalny na terenach palestyńskich
jest kilkakrotnie wyższy niż w Izraelu - że ich życie nie ma żadnej wartości.
Co jednak najważniejsze, dzieci nie wzbudzają podejrzeń. Dużo łatwiej jest im
dostać się w pobliże celu i odpalić ładunki niż dorosłemu mężczyźnie. Sprawca
ostatniego zamachu samobójczego w Tel Awiwie, który pochłonął 10 ofiar
śmiertelnych, miał zaledwie 15 lat.
Małoletni męczennicy
Praktyki te wydają się być nie tylko tolerowane, ale nawet popierane przez
społeczeństwo Strefy Gazy. Jak alarmuje izraelski dziennik "Jerusalem Post",
od pewnego czasu w oficjalnej palestyńskiej telewizji pokazywany jest teledysk
zachęcający małe dzieci do "męczeńskiej śmierci".
Ukazuje on Mohammeda a-Durę - słynnego chłopca z Gazy zabitego sześć lat temu
przypadkiem podczas starć palestyńsko-izraelskich - który apeluje do swoich
rówieśników, żeby dołączyli do niego w dziecięcej wersji raju dla wojowników
Allaha.
Towarzyszy temu piosenka popularnego w Palestynie wykonawcy Aidy: "Cudowny
jest zapach ziemi, której pragnienie zostaje zaspokojone przez krew
wypływającą z młodych ciał".
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060704/swiat/swiat_a_3.html
Dzieci mogą obejrzeć również scenę, w której mała dziewczynka jest świadkiem
zamordowania matki. - Jeżeli ty nie możesz przyjść do mnie, ja przyjdę do
ciebie - śpiewa. Według badań przeprowadzonych w 2003 roku, gdy film po raz
pierwszy został pokazany w telewizji, był on tak sugestywny, że od 70 do 80
procent palestyńskich dzieci chciało umrzeć jako męczennicy.
PIOTR ZYCHOWICZ ze Strefy Gazy