Gdzie na wakacje?

05.07.06, 17:38
GW odradza Mazury bo za duzo gburow:

miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3462731.html
Moze Izrael: piekne plaze, morze Martwe, Masada, wielu po polsku mowi lepiej
niz Polacy. Duzo tez Rosjan - i poic mozna i czlowiek sie od razu swojsko
czuje.

Sa miedzy nami zwolennicy Tajlandii (hm....).

A moze nowe tapety w domu i pomalowc schody?

Macie pomysly?

PF
    • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 17:41
      ...popic...

      Ja sie z tymi literowkami zabije.

      PF
    • i-love-2-bike Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 17:42
      jakto gdzie tylko wokolo,trawnik rosnie wiec trza pielic,kwiaty
      podlewac,elewacje malowac,kuchnie wykanczac i dzieci dogladac aby na psy nie
      zeszly jak....,jak tlumy sie przewala wtedy ruszamy:)
    • stary_z_lichenia Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 17:57
      polski_francuz napisał:

      > GW odradza Mazury bo za duzo gburow:
      >
      > miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3462731.html
      > Moze Izrael: piekne plaze, morze Martwe, Masada, wielu po polsku mowi lepiej
      > niz Polacy. Duzo tez Rosjan - i poic mozna i czlowiek sie od razu swojsko
      > czuje.
      >
      > Sa miedzy nami zwolennicy Tajlandii (hm....).
      >
      > A moze nowe tapety w domu i pomalowc schody?
      >
      > Macie pomysly?
      >
      > PF

      Izrael fajna propozycja , bylem nad Morzem tym tam ... Martwym .
      Ladnie tam , z pustyni wieje mily mild wind .
      Ale mam lepsza propozycje i to wlasnie chce zreli no ... zowac , na tym tam
      no jak mu tam Slasku .
      Odbudowujemy tam pare chalup dla bylych cpunow , polaczonych z nauka
      o chodowli zwierzat .
      Moja nadzieja je w tym ze sami stana na nogi .
      A w innej czesci kraju budujemy osrodek dla samotnych matek z dziecmi ,
      i dla dzieci zgwalconych przez swoich rodzicow .
      A w tym mi nikt nieprzeszkodzi !
      • i-love-2-bike Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:06
        stary_z_lichenia napisał:

        >
        > Odbudowujemy tam pare chalup dla bylych cpunow , polaczonych z nauka
        > o chodowli zwierzat .


        > tia szkoda,ze nie budujeta szkol dla glabow jak ty,ktorzy zamiast pruc do
        izraela doksztalcili by sie troche we wlasnym jezyku aj waj.
        • krystian71 Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:23
          no widzisz ile sie od niego mozna nauczyc?
          Wlasnie ci opowiedzial,ze caly israel pokryl sie siecia osrodkow dla cpunow (
          prawde mowiac, tym cpunom sie nie dziwie, gdybym tam mieszkal, tez caly czas
          bym chodzil na haju ) i dla zgwalconych przez rodzicow dzieci, co jest jak
          wszyscy wiemy starym i uswieconym sefardyjskim zwyczajem ludowym
          • i-love-2-bike Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:25
            krystian71 napisała:

            > no widzisz ile sie od niego mozna nauczyc?
            > Wlasnie ci opowiedzial,ze caly israel pokryl sie siecia osrodkow dla cpunow (
            > prawde mowiac, tym cpunom sie nie dziwie, gdybym tam mieszkal, tez caly czas
            > bym chodzil na haju ) i dla zgwalconych przez rodzicow dzieci, co jest jak
            > wszyscy wiemy starym i uswieconym sefardyjskim zwyczajem ludowym

            wlasnie wlasnie to jakis obrzezany lichy,pluje na Polske rowno tyle,ze
            niechlujne,no i ten motyw hilerowski cos jak chory tomcio stad te slaskie
            przypowiastki licho plute:)
          • stary_z_lichenia Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:27
            krystian71 napisała:

            > no widzisz ile sie od niego mozna nauczyc?
            > Wlasnie ci opowiedzial,ze caly israel pokryl sie siecia osrodkow dla cpunow (
            > prawde mowiac, tym cpunom sie nie dziwie, gdybym tam mieszkal, tez caly czas
            > bym chodzil na haju )

            dla zgwalconych przez rodzicow dzieci, co jest jak
            > wszyscy wiemy starym i uswieconym sefardyjskim zwyczajem ludowym


            TO JEST TYPOWE DLA POLSKIEGO KATOLICYZMU !!!!!!!!!!!!!!!!!!
            ST.POELTEN ; ty Megakretynie .
            • krystian71 bardzo lubie jak sie denerwujesz, dawaj , dawaj 05.07.06, 18:32
              kazdy wie, a rachelka potwierdza,ze swoje doswiadczenia z dusznego israelskiego
              kurnika probujesz na polski grunt przeszczepic, ale cos ci nie wychodzi
              • i-love-2-bike Re: bardzo lubie jak sie denerwujesz, dawaj , daw 05.07.06, 18:35
                krystian71 napisała:

                > kazdy wie, a rachelka potwierdza,ze swoje doswiadczenia z dusznego israelskiego
                >
                > kurnika probujesz na polski grunt przeszczepic, ale cos ci nie wychodzi

                chyba obrzezano go w pozniejszym wieku i nie zachowano podstawowych zasad
                higieny,co moze byc tragiczne w skutkach.na sama mysl jak to sie chlop
                nacierpial az robi mi sie zimno.nu chyba ,ze mamy do czynienia z
                babo-chlopem,tam tez takich pelno.
                • krystian71 Re: bardzo lubie jak sie denerwujesz, dawaj , daw 05.07.06, 18:42
                  to kraj wielkiego indywidualnego nieszczescia.
                  Kto tam przyjedzie, od razu albo do faszystow radzieckich sie zapisuje, albo
                  ustawia w kolejce pod jaka kolwiek ambasada.
                  To musi byc cholernie stresujace , gdy tak chodzisz po dzielnicy ambasad, a pod
                  kazda az czarno od jarmulek, a kazda jarmulka udaje,ze tak naprawde ona tu
                  przypadkiem na chwilke tylko wpadla, bo ona straszna patriotka jest
    • krystian71 Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:03
      Kaszuby, francuz, jak sobie walniesz splyw kajakowy prawie gorska rzeka Leba,
      to nawet za gburem zatesknisz, bo calymi godzinami bedziesz tylko widzial
      ptaszki,zaby i przewalone pniaki
      • stary_z_lichenia Re:Juz zatesknilem za toba ..... 05.07.06, 18:04
        krystian71 napisała:

        > Kaszuby, francuz, jak sobie walniesz splyw kajakowy prawie gorska rzeka Leba,
        > to nawet za gburem zatesknisz, bo calymi godzinami bedziesz tylko widzial
        > ptaszki,zaby i przewalone pniaki
      • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:13
        Juz robilem splyw Krutynia. Problem, ze kajak dwuosobowy. A my troje.

        PF
        • explicit Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:28
          Do Thailand z rodzina ,... :)))

          uklony

          Sa miedzy nami zwolennicy Tajlandii (hm....).
          ==============================================================================
          Problem, ze kajak dwuosobowy. A my troje.
          • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:30
            What for mate?

            Sam juz bym wiedzial:)

            PF
            • explicit Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:39
              Nu , juz mi lepiej bo mialem watpliwosci czy wytrzezwialem :)

              uklony

              ==============================================================================

              Sam juz bym wiedzial:)
        • krystian71 Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:29
          a corka mala? bo jak mala to sie zmiesci.
          A jak duza . to posadz ja z jakims nastolatkiem, bedzie zachwycony ,gdy bedzie
          musial ja co chwila przez pniaki przepychac, woda najwyzej po ramiona ,
          wielkiego stracha nie ma.
          Chyba ,ze boi sie pajeczyn.U gory zasuszone pradziadki, na dole dalej robote
          ciagna mlode pajaczki
          • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:32
            Corka za duza na dwuosobowy kajak a za mala na nastolaty:)

            PF
            • krystian71 Re: Gdzie na wakacje? 05.07.06, 18:37
              konfiguracji jest wiele, zawsze mozna z nastolatkiem posadzic zone,
              zobaczycz ,ze bedzie zachwycona i zapala do Polski wielka miloscia :)
    • t0g Re: Jakie sa zalety bromowania wody w jacuzzi, w 05.07.06, 20:47
      stosunku do chlorowania, czy ktos wie?

      (to z wakacyjnych tematow).
    • j-k Rowniez odradzam Mazury - kleszcze tam grasuja... 05.07.06, 20:55
      A poza tym, nie lubie, gdy Zachodnia holota podbija mi tam ceny
      i zakloca mi spokoj na jeziorach :)
      • polski_francuz I ty Brutusie 05.07.06, 21:28
        przeciwko mnie? Za Italiancow? Czy za Bekanntmachung?

        PF
        • j-k Absolutnie :) 05.07.06, 21:40
          Kochajac od dawna Mazury i przestrzen tych jezior
          - wyganiam stamtad kazdego, kogo wygonic moge :)
          • t0g Re: Wynajac lodz na karaibach 05.07.06, 22:10
            Wynajmuje sie w szesc osob (np. trzy zaprzyjaznione malzenstwa) lodz zaglowa z
            kapitanem. Bez kapitana tez mozna, ale wtedy trzeba naprawde miec duzo praktyki
            w zeglowaniu po "wielkiej wodzie", a nie kazdy jednak ma. A ten kapitan sie nie
            wtraca, mozna jacht samemu prowadzic, kapitan sie wtraca tylko wtedy, \gdy
            naprawde potrzeba.

            Atrakcje sa podobne, jak na Mazurach, a zaleta jedna jest taka, ze czlowiek nie
            ryzykuje wdepniecia bosa stopa w g... . Ja zeglowalem bardzo duzo po Mazurach w
            latach 70-tych, na "Omegach", "Ramblerach" i podobnych, no i wtedy czlowiek
            musial pilnie patrzec pod nogi przy dobijaniu do brzegu. W 1998 wynajalem jacht
            na dwa tygodnie i znow zeglowalem, no i stwierdzilem, ze sytuacja bardzo
            niewiele sie zmienila - o tyle moze, ze na kupie prawie zawsze byl papier, a w
            latach 1970 naogol lezala sama kupa bez papieru.

            Czy w okresie ostatnich 8-miu lat nastapila jakas pozytywna rewolucja w tej
            materii? Moze wiesz, j-k, skoro, jak piszesz, jestes czestym bywalcem Mazur?
            • j-k Specjalnych zmian nie widze... 05.07.06, 22:20
              Moze niewielkie...
              na korzysc.

              Na Karaiby mnie nie stac.
              Na Mazurach nadal jestem u siebie :)
              • t0g Re: Specjalnych zmian nie widze... 05.07.06, 23:24
                j-k napisał:

                > Moze niewielkie...
                > na korzysc.
                >
                > Na Karaiby mnie nie stac.
                > Na Mazurach nadal jestem u siebie :)

                Niemieckiej narodowosci Wasc? :o))

                Ja tam jestem mieszkancem Planety Ziemia....

                Ale Cie rozumiem. Las w Oregonie pachnie pieknie, nie da sie tego opisac. Las
                jest jak sie masz, na obszarach starodrzewia jodly potrafia miec po 500 lat i
                dochodzic niekiedy do wysokosci 70 m. A przepiekne cedry i sosny z gatunku
                "Ponderosa Pine" sa niewiele mniej okazale. Przy nich mazurskie sosenki to
                rachityczne drzewka... Ale co z tego? Tylko na Mazurach zapach lasu powoduje u
                mnie skurcz serca...
                • j-k Re: Specjalnych zmian nie widze... 05.07.06, 23:27
                  t0g napisał:
                  > Niemieckiej narodowosci Wasc? :o))

                  Nadal przypominam (a pisalem juz o tym), ze bywaja Polacy,
                  mieszkajacy 25 lat w Reichu i majacy TYLKO polski paszport.

                  buenas noches.
                  • t0g Re: Specjalnych zmian nie widze... 05.07.06, 23:40
                    j-k napisał:

                    > t0g napisał:
                    > > Niemieckiej narodowosci Wasc? :o))
                    >
                    > Nadal przypominam (a pisalem juz o tym), ze bywaja Polacy,
                    > mieszkajacy 25 lat w Reichu i majacy TYLKO polski paszport.


                    Nie obrazaj sie! Zart polegal na czyms zupelnie innym: przeciez Mazury byly
                    przez ilestam setek lat kraina niemiecka, nie polska. Wiec mozna zartowac, ze
                    Niemiec ma wieksze niz Polak prawo do mowienia, ze jest "u siebie", gdy jest na
                    Mazurach, we Wroclawiu, w Koszalinskiem... Podobnie, jak ja sie obruszam, gdy
                    Ukrainiec z rodziny osiadlej we Lwowie przed mniej niz pol wiekiem mowi we
                    Lwowie, ze jest "u siebie". Na KRADZIONYM JEST, nie na zadnym "u siebie"!
                    • j-k Nie obruszam sie.. wszakze ... 05.07.06, 23:45
                      Mazury - Niemcy ukradli Balto-Slowianom....
                      U "siebie" nigdy tam ni byli :)))

                      Ruscy ich stamtad pogonili...

                      Dzis na Mazurach JA jestem U SIEBIE :)

                      dobranoc.
            • explicit Re: Wynajac lodz na karaibach 05.07.06, 23:19
              Znowu bzykasz cess , w siedemdziesiatych latach nie bylo zadnych Ramblers ,
              jesli mowa o klasach , to byly "Cadet", "Hornet", "Omega" , po nich byly yachty

              "Rambler" to prawdopodobnie nazwa Omegi , na ktorej plywales tak jak Atena ,
              ktora ja sterowalem przez pare lat ,...

              Heheh , twoj j-k taki "zeglarz" jak ty , jesli nie zauwazyl tego co ja ,...

              uklony

              ==============================================================================

              Ja zeglowalem bardzo duzo po Mazurach w latach 70-tych, na "Omegach",
              "Ramblerach" i podobnych

              • j-k Jestem milosnikiem kajakow, dziecie :) 05.07.06, 23:24
                I nigdy "Sternika" nie udawalem :)
                Tym niemniej, widze, ze Twoja zlosliwosc schodzi do poziomu

                Autonomii Palestynskiej :)
              • explicit Re: Wynajac lodz na karaibach 06.07.06, 00:06
                Zapomnialem dodac , w czasach ktore wspominasz a ktore ja pamietam jako sternik
                Omegi , te klase wtedy chrzczono zenskimi imionami , najczesciej greckich bogin
                choc zdazaly sie rowniez imiona lokalnych , zazwyczaj poganskich ,...

                uklony

                Co do lasu masz racje i pol racji , aromatu Ponderosa Pine na pograniczu east
                and west Cascades nie porownasz z niczym i nie wytlumaczysz komus kto nie byl
                natomiast cedry gdzie ty mieszkasz znaczy siem po zachodniej stronie Cascades
                oprocz kilku miesiecy w lecie i wczesna jesienia , pachna wilgocia i plesnia ,
                ze sa dorodne jak nigdzie indziej na Swiecie , nie przecze , bo sa ,...

                uklony

                ==============================================================================
                A przepiekne cedry i sosny z gatunku "Ponderosa Pine" sa niewiele mniej okazale.
                Przy nich mazurskie sosenki to rachityczne drzewka...

                ==============================================================================

                "Rambler" to prawdopodobnie nazwa Omegi , na ktorej plywales tak jak Atena ,
                ktora ja sterowalem przez pare lat ,...
              • t0g Re: Koszmarnie sie kompromitujesz, Split 06.07.06, 00:36
                explicit napisał:

                > Znowu bzykasz cess , w siedemdziesiatych latach nie bylo zadnych Ramblers ,
                > jesli mowa o klasach , to byly "Cadet", "Hornet", "Omega" , po nich byly yachty
                >
                > "Rambler" to prawdopodobnie nazwa Omegi , na ktorej plywales tak jak Atena ,
                > ktora ja sterowalem przez pare lat ,...
                >
                > Heheh , twoj j-k taki "zeglarz" jak ty , jesli nie zauwazyl tego co ja ,...

                "Rambler" to nie zadna "Omega", tylko typ malego (15 m2 zagla) jachtu
                kabinowego ze sklejki, BARDZO popularnego w latach 60-tych i 70-tych w Polsce.
                Masz tu link, znawco od siedmiu bolesci:

                www.port21.pl/technika/article_131.html
                Nastaw w Google jezyk na "polish" i wrzuc slowa "rambler" i "jacht" i dostaniesz
                jerszcze mnostwo innych linkow na ten temat.

                Zeglarzem nie jestem, bo ten stopien ("zeglarz jachtowy") owszem, zrobilem, ale
                pozniej (ponad 30 lat temu) uzyslalem patent sternika jachtowego. A podaje sie
                zawsze stopien najwyzszy (tak jak w wojsku). Wiec jestem sternik, nie zeglarz.
                Patent jest w Warszawie, bo po cholere mam go trzymac w Oregonie, jesli
                potrzebuje go tylko w Polsce? (niekiedy w wypozyczalni na Mazurach czy na
                Drawskim, gdzie bywam, zadaja pokazania patentu, jak sie wynajmuje jacht).

                Mam tez ksiazeczke zeglarska i w niej oficjalnie zapisane ilestam kilometrow
                potwierdzone stemplami ze stanic wodnych, bo kiedys zbieralem kilometry
                potrzebne na to, by moc sie zapisac na kurs sternika morskiego w Trzebiezy. Juz
                nie pamietam, ile tego trzeba bylo. Ale ja mialem juz prawie cala potrzebna
                ilosc, tylko pozniej jakos odpuscilem sobie plany robienia tego sternika morskiego.

                Konstruktorem "Ramblera" - jachtu turystycznego, jak rowniez regatowego
                "Horneta", byl Jack Holt.

                "Omega" to polska konstrukcja, ostatecznie ukonczona w czasie okupacji.

                Moje pierwsze samodzielne kroki zeglarskie byly wlasnie na "Ramblerze" - we
                dwojke z zona (jeszcze wtedy nie) przeplynelismy wtedy Sniardwy, plynac z
                Mikolajek do Piszu. Ten rambler byl "podrasowany", zamiast normalnego foka mial
                ogromna genue (he, he, Ty tam akurat wiesz, co to takiego genua!) od "Latajacego
                Holendra" i nas niemilosiernie kladlo w szkwalach, bo szlismy pod wiatr.

                Tak, ze, niestety, Kolego, to szanowny Kolega okazal sie ignorantem, nie ja.
                Kiedys mnie wysmiewales, ze nie bylo armaty p-lot 57mm i skompromitowales sie, a
                teraz znow sie kompromitujesz, wykazujac nieznajomosc podstawowych typow jachtow
                uzywanych na Mazurach w okresie, gdy tam bywales. Podejrzewam, ze po prostu
                glownie zajmowales sie ciupcianiem jakis qrewek po krzakach, a na jachty pewnie
                patrzyles tylko z brzegu...
                • i-love-2-bike Re: Koszmarnie sie kompromitujesz, Split 06.07.06, 00:49
                  t0g napisał:


                  > Tak, ze, niestety, Kolego, to szanowny Kolega okazal sie ignorantem, nie ja.
                  > Kiedys mnie wysmiewales, ze nie bylo armaty p-lot 57mm i skompromitowales sie,
                  > a
                  > teraz znow sie kompromitujesz, wykazujac nieznajomosc podstawowych typow jachto
                  > w
                  > uzywanych na Mazurach w okresie, gdy tam bywales. Podejrzewam, ze po prostu
                  > glownie zajmowales sie ciupcianiem jakis qrewek po krzakach, a na jachty pewnie
                  > patrzyles tylko z brzegu...

                  he,he a tyle twojego bylo co sie na te krzaki napatrzyles bo nawet na tym
                  ramblerze zal ci d. sciskal co ci zostalo do dzisiaj,stad twoj kwiecisty jezyk i
                  marzenia o d... renki,a zboczenia jak zboczenia widac nigdy nie przechodza
                  loregonski patafianie.
                • explicit Re: Koszmarnie sie kompromitujesz, Split 06.07.06, 01:19
                  Powtarzam jeszcze raz pajacu , nie wymieniaj Omege jednym tchem z czyms innym
                  co nie jest w tej klasie , przynajmniej nie w towarzystwie kogos kto zeglowal

                  Lajby w klasach ktore wymienilem maja scisle okreslone wymiary , zaczynajac od
                  powierzchni zagli , do miecza , natomiast kabinowe , o ktorych ty wspominasz sa
                  luzne i zalezne od konta bankowego wlasciciela ,...

                  uklony

                  ==============================================================================

                  Ja zeglowalem bardzo duzo po Mazurach w latach 70-tych, na "Omegach",
                  "Ramblerach" i podobnych ,...
                  • t0g Re: Bredzisz 06.07.06, 01:35
                    Bylo od cholery roznych typow jachtow, z otwartych bylu omegi, alfy (podobne do
                    omegi, tylko chyba ze sklejki), delty (wieksza nieco od omegi, o tej samej
                    konstrukcji kadluba, z listewek); byla tez dwumasztowa szalupa "Dezeta"; z
                    kabinowych "Rambler" byl bardzo popularny; w polowie lat 70 bardzo popularny sie
                    zrobil Zefir z laminatu, ludzie tez budowali sami jachty o nazwie "Giga" z
                    laminatu, niezbyt udany jach "El bimbo", i bardzo udana "Venus", robiona do dzis.
                    Omega istotnie byla klasa regatowa, ale tylko krajowa.

                    W Twoje zeglowanie nie bardzo wierze.
                    • t0g Re: Tu na pewno na forum jest sporo zeglarzy 06.07.06, 01:43
                      znajacych Mazury i nie tylko - moze poprosimy, by rozsadzili nasz spor? Tylko ja
                      musze teraz leciec.
                      • krystian71 na moto-lotni ze spadochronem 06.07.06, 09:19
                        Tylko j
                        > a
                        > musze teraz leciec.
                        • polski_francuz Omega 06.07.06, 11:16
                          ma 15 m2 zagla. Rambler to nie byl raczej znormalizowany. Dla mnie to Omega z
                          kajuta.

                          Sternik jachtowy wam to mowi.

                          Wiec uszy po sobie i trzymac foka bo na druga strone przeleci!

                          PF
                          • explicit Re: Omega 06.07.06, 15:22
                            Toz o to mi chodzi , facet porownuje jablka z pomaranczami ,... Cees nieszkal w
                            Warszawie i pisze ze zeglowal bardzo duzo po Mazurach , ja nie mieszkalem w
                            Warszawie ale wychowalem sie praktycznie nad jeziorem , raczej trzema bo byly
                            polaczone kanalem , gdzie fabryka w ktorej pracowala moja mama miala osrodek
                            wczasowy z klubem zeglarskim , rampa i zaglowkami ,...

                            Mnie tam lubieli bo gralem w zespole domu kultury miasteczka . Jak split siem
                            pokazal , to byla muzyka , a jak bylo wesolo , to byly renie :) Dig it ?

                            uklony

                            ==============================================================================
                            ma 15 m2 zagla. Rambler to nie byl raczej znormalizowany. Dla mnie to Omega z
                            kajuta.

                            ==============================================================================

                            Powtarzam jeszcze raz pajacu , nie wymieniaj Omege jednym tchem z czyms innym
                            co nie jest w tej klasie , przynajmniej nie w towarzystwie kogos kto zeglowal

                            Lajby w klasach ktore wymienilem maja scisle okreslone wymiary , zaczynajac od
                            powierzchni zagli , do miecza , natomiast kabinowe , o ktorych ty wspominasz sa
                            luzne i zalezne od konta bankowego wlasciciela ,...
                            • t0g Re: Jestem sternikiem z dluzszym stazem, niz PF 06.07.06, 19:17
                              Sternika zrobiłem w 1973 roku. Egzaminatorem był Marian Wojciechowski z klubu
                              "Rejsy", dziś kapitan jachtowej żeglugi wielkiej. PF zrobił sternika na pewno
                              później ode mnie, bo jest młodszy.

                              Co do Splita, wątpie, żeby on zrobił kiedykolwiek stopien sternika.

                              Prawdopodobnie, gdyby Splita przycisnać, to by sie okazało, że jego wiedza
                              żeglarska jest bardzo powierzchowna.

                              Mieszkałem w Warszawie, ale należałem do aż dwóch klubów żeglarskich, "Rejsy"
                              (nad Wisłą na Cyplu Czernaikowskim) i do "Warszawskiego Yacht Clubu" (WYC), ten
                              ostatni to był klub zeglarski dla studentów i pracowników Uniwesytetu
                              Warszawskiego (nie mylic z Yacht Clubem Polski)

                              Split gada duby smalone o tym niewłasćiwym "wymienianiu omegi i ramblera jednym
                              tchem". Omega to, owszem, klasa regatowa, ale przede wszytkim typ lodzi. Ogromna
                              większosc Omeg, ktore szwendaly sie po Mazurach, moge sie założyć, nie spełniala
                              wymogów klasy, ze względu na mniejsze lub wieksze przeróbki, które prawie każda
                              miała. Wiem, bo w "Rejsach" mieliśmy 4 "Omegi", w WYC chyba ze 6 i ja każdej
                              wiosny zdrowo się narobiłem przy przygotowywaniu tych łajb do sezonu.

                              To co, "Omega" nie spełniająca ściśle wymogów klasy przestawała sie nazywac
                              "Omega"?

                              Splity, siądź ty gołym tyłkiem w zimna wodę i przestań sie kompromitować.
                              "Ramblera" musiał znać każdy żeglujący na Mazurach w latach 70-tych.

                              Omega z kabiną, jak znalazłem na Webie, nazywana była potocznie "alfą". Zatem
                              to, co w któryms poprzednim poście napisałem, że "alfa" to jacht bardzo podobny
                              do omegi, tyle, że ze sklejki, nie było prawdą. Jakoś inaczej on sie nazywał.
                            • t0g Re: Zaraz Cie przepytamy, Split 06.07.06, 19:35
                              Dowodzisz łódka na śródlądziu. Przy sterze jeden z załogantów. Idziesz
                              bajdewindem, lewym halsem. Wtem jeden z załogantów, siedzacy na balaście, wypada
                              za burte. Opisz, jak bys wykonał manewr "człowiek za burtą" i jakie komendy byś
                              wydawał, po kolei, sternikowi i szotowym - w taki sposob, żeby ten manewr
                              został uznany za prawidłowo wykonany według wymogów stawianych przez Polski
                              Związek Żeglarski i mógł zostac zaliczony przy egzaminie na stopień sternika
                              jachtowego.

                              Są dwa warianty wykonania tego manewru zgodne z wymogami PZŻ, podaj oba.

                              Pytanie 2: jakie łodzie żaglowe, spotykane jeszcze często na Mazurach w latach
                              1970, używały ożaglowania gaflowego?

                              Pytanie 3: Jaki typ jachtu mial na żaglu symbol siekierki? (dła ułatwienia
                              podam, ze był on klasą regatową, ale w Niemczech).

                              Pytanie 4: Jaka jednoosobowa klasa regatowa (miedzynarodowa), popularna w latach
                              70, miała tylko jeden zagiel (grot)?

                              Pytanie 5: Co to jest "spinakerbom"?
                              • explicit Re: Zaraz Cie przepytamy, Split 06.07.06, 20:18
                                Nie mam czasu :) Idz siem zbadac sieroto ,...

                                squat
                                • t0g Re: Oczywiście nie masz nawet opjęcia o tym, 06.07.06, 20:31
                                  czego pytanie dotyczy - bo mowisz o sobie "sternik" dlatego, że pare razy w
                                  życiu sterowałes "Omegą". BTW, jak się nazywały te dwie rzeczy, które sternik
                                  trzymał rekami? Idziesz "Omegą" bajdweindem, prawy halsem, siedzisz za sterem,
                                  po nawietrznej, co trzymasz w prawym ręku? Co w lewym? To ostatnie na innych
                                  jachtach nazywało sie "rumpel", ale nie na omedze? Jak sie to nazywało na
                                  Omedze? No co mówiło się - niezupełnie prawidłowo - "talia"?
    • mirmilek Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 11:43
      Ja wakacje spedzam na hamaku w puszczy bolimowskiej kolo nieborowa. obok rzeka
      rawka, klasa 0, turystow w miare malo, wiec jest przyjemnie.

      A w sierpniu, co by troche swiata zobaczyc, jedziemy rodzinnie do tunezji
      (miala byc syria, ale w koncu nici. next year. i potem jeszcze iran i indie).

      A we wrzesniu znow do kieratu w andaluzji ;)))))))))
      • gloubiboulgomm Na Mazury.Bedzie wiecej "gburôw" w Guzowym Piecu. 06.07.06, 12:43
      • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 13:22
        Daleko jedziesz. Mnie ten dystans od wakacji w Polsce zniecheca...

        PF
    • schlagbaum Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 12:42
      polski_francuz napisał:

      > Sa miedzy nami zwolennicy Tajlandii (hm....).
      >


      Polecam serdecznie ale nie lezenie na plazy lecz kontakz z kultura.
      Na miejscu taniej niz w Polsce, kuchnia fantastyczna, ludzie przemili a
      drogi....
      Zyczylbym sobie by Polska doczekala sie podobnych w ciagu najblizszych
      dwudziestu lat. Szanse sa jednak slabiutkie.
      • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 13:23
        Troche daleko...

        PF
        • gloubiboulgomm Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 19:32
          Na autostradzie Poznan-Warszwa 200mk/h Bez radaru..

          Mozna sie przespac w Dreznie..
          • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 19:51
            Ah Gloubi czym ty jezdzisz, ze tylko 200 µm/h osiagasz? Na wolnym zolwiu?:)

            PF
        • schlagbaum Re: Gdzie na wakacje? 07.07.06, 12:44
          polski_francuz napisał:

          > Troche daleko...
          >
          Samolotem lecisz tak dlugo jak jedziesz samochodem do Polski.

          Nie wymyslaj problemow.
          Pojedz przy okazji.
          • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 07.07.06, 13:26
            Jakos mnie ciagnie.

            A jak powiem gdzie jade to juz widze glupie usmieszki...

            PF
    • puls.usa jak to gdzie?? do izraela 06.07.06, 15:25
      cieplo tam wrecz goraco
      gaze mozna zwiedzac
      na pancerzu czolgu

      wycieczki wzdluz muru
      niestety z jednej strony
      ogolnie bombowo.........

      warto bo jeden mosiek pisal
      ze znow chca "wyjsc"
      nie pisal gdzie
    • puls.usa Re: Gdzie na wakacje? 06.07.06, 15:38
      "Rambler" to b.popularna
      lodz zaglowa w latach 70 tych

      split-jakby ja zaliczac (klasa)
      to z lekka dales d...
      chyba ,ze pamiec juz zawodzi
    • you-know-who Dokad na wakacje? 06.07.06, 17:23
      _Dokad_ na wakacje?

      na jakies wysepki. moze byc hawaii, tj. koniecznie main island, nie oahu czy inne.
      kalifornia nie gardze. francja tez ladna. polska podobnie, czy ktos z
      perspektywa historyczna (a takich tu pelno, prawda :^) byl ostatnio w tatrach i
      moze mi cos powiedziec o schroniskach?
      • polski_francuz Re: Dokad na wakacje? 06.07.06, 20:33
        Moja wiedza troche wiekowa (1977 albo 8).

        Pomysl niezly, ale trzeba byc w formie!

        PF
        • you-know-who Re: Dokad na wakacje? 07.07.06, 02:36
          > Pomysl niezly, ale trzeba byc w formie!

          ano. trza odsunac lodowke dalej od tv, albo zainstalowac rzutnik tv w piwnicy.
          • polski_francuz Re: Dokad na wakacje? 07.07.06, 07:09
            i odstawic alkohol (to dla mnie)

            PF
    • krystian71 tu masz francuz super propozycje 07.07.06, 14:38
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3467762.html
      bardzo trendy i sam pewnie skorzystam.
      Osobiscie polecam ci benedyktynow w Tyncu z bardzo zabawnym przeorem
      o.Leonem,ktory od dawna glosi,ze motto benedyktynow :"modl sie i pracuj" trzeba
      zmodyfikowac,na : modl sie ,pracuj i sie smiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja