i-love-2-bike
10.07.06, 15:23
uff Mundial za nami,pare ladnych meczy rowniez,ale w sumie dochodze do
wniosku,ze ci "zawodowi sportowcy" coraz mniej maja wspolnego z prawdziwa idea
sportu,a coraz wiecej maja wspolnego z rozkapryszonymi,rozpaskudzonymi i
zniszczonymi slawa i pieniedzmi primabalerinami.Kazdy kto kiedys sam uprawial
ten prawdziwy,nieodplatny sport wie,ze przede wszystkim uczono nas jak walczyc
fair,jak zachowywac dyscypline i zasady fair play,jak pokonywac wlasne
niedoskonalosci i bol,aby dotrzec do mety,ale co najwazniejsze nauczono nas
aby wlozyc maksymum wysilku w zawody lecz gdy mimo tego nie wygralismy
nauczono nas rowniez przegrywac z gracja. to co mialo miejsce na wielu meczach
w Mundialu nie mialo nic wspolnego ze sportem co bylo widoczne nie tylko ze
strony zawodnikow,ale rowniez ich trenerow rzucajacyh butelkami po
boisku,klnacych,ciskajacych sie naokolo etc. musze powiedziec ,ze druzyna
Francji rowniez zachowala sie jak niedopieszczone panienki chowajac medale do
kieszeni,a jesli chodzi o wielkiego Zizou,to okazal sie byc zwyklym
szczeniakiem,a nie kapitanem druzyny,ktory w dodatku w ten oto sposob schodzi
z areny. wstyd i tyle.
sport.gazeta.pl/Mundial2006/5,73496,3473492.html