w usa sie poprawia, bez ironii

16.07.06, 20:08
nareszcie moge sie cieszyc pewna poprawa stanu(ow) rzeczy w usa.
bez ironii. oczywiscie buszysci juz zaczeli wydawac z siebie bekniecia
nt. tego jak to ta decyzja sadu najwyzszego nie ma znaczenia, ale...

chodzi o kierowce bin ladena, niejakiego hamdana. dzieki przydzielonemu mu z
urzedu inteligentnemu obroncy (navy!), hamdan osadzony w guantanamo zdolal
przeniesc sprawe z tajnych sadow kapturowych do legalnych sadow w usa, i po
serii decyzji i ich anulacji przez sady nizszych szczebli, dostac sie na
wokande sadu najwyzszego. a ten zadecydowal, ze sady kapturowe sa nielegalne
i ze usa gwalci artykul 3 konwencji genewskiej
(tej samej kotora miala byc niewazna dla usa wg prokuratora generalnego
gonzaleza!).

wow. czy to anomalia czy usa robia niesmiale ruchy w kierunku panstwa prawa?


scotlandonsunday.scotsman.com/international.cfm?id=1034082006
    • w_ojciech Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 20:13
      Poczekajmy na opinię Felusiaka. On musi kota ogonem poobracać
      kilka razy. I wtedy jak kot jest nieruchomy wiadomo jak o tym
      dyskutować.
      • i-love-2-bike Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 20:20
        w_ojciech napisał:

        > Poczekajmy na opinię Felusiaka. On musi kota ogonem poobracać
        > kilka razy. I wtedy jak kot jest nieruchomy wiadomo jak o tym
        > dyskutować.

        je czosnek w cieniu nie zaklocaj propagandyscie siesty. u nas upal,a ten poci
        sie pejsami.
      • warmi2 Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:10
        Felusiak przewaznie ma cos do powiedzenia .. ciekawie sie czyta.

        Moze w tym znajdzie sie jakas lekcja dla ciebie ..
        • w_ojciech Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:16
          warmi2 napisał:
          > Felusiak przewaznie ma cos do powiedzenia .. ciekawie sie czyta.

          > Moze w tym znajdzie sie jakas lekcja dla ciebie ..
          ================================================
          Tia, sofistyki w kiepskim wydaniu.
    • explicit Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 20:33
      Bush ma duzo pola do manewrow , wystarczy mu unikow do konca kadencji ,...

      Nie oczekuj nic spektakularnego ,...

      uklony

      ==============================================================================

      nareszcie moge sie cieszyc pewna poprawa stanu(ow) rzeczy w usa.
      bez ironii. oczywiscie buszysci juz zaczeli wydawac z siebie bekniecia
      nt. tego jak to ta decyzja sadu najwyzszego nie ma znaczenia, ale...
    • rejtan.ka Nie będzie w USA pańtwa prawa, jak długo wpływy 16.07.06, 20:48
      będzie miało totalitarne faszystowskie neokoństwo.
      • warmi2 Re: Nie będzie w USA pańtwa prawa, jak długo wpły 16.07.06, 21:11
        Dzieki glupcom jak ty co wszystko co nie jest po ich mysli okreslaja "totalitarnym i faszystowkim" , swiat przysnie i nie zauwazy kiedy prawdziwi faszysci wroca do wladzy.
    • felusiak1 Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:02
      Ach, drogi you-know-who gdybyś zamiast scottsmana w niedzielę przeczytał opinie
      Supreme Court to nie byłbyś tak optymistyczny. Sąd nie zdecydował, że trybunały
      wojskowe są nielegalne a jedynie stwierdził, że administracja nie może stosować
      trybunałów wojskowych gdyż Kongres nie dał jej specyficznie takiego prawa
      uchwalając Iraq War Resolution w 2002 roku. Ba, sąd zasugerował aby prezydent
      zwrócił sie o to do Kongresu i guess what, Kongres właśnie pracuje nad ustawą
      umożliwiającą stosowanie trybunałów wojskowych.
      Administracja dokonała jeszcze jednego kroku, który skazuje wszystkich w
      Guantanamo na długie lata na Kubie. Mianowicie uznała wszystkich
      przetrzymywanych w Guantanamo za jeńców wojennych. A co to oznacza?
      Mianowicie to, że można ich przetrzymywać w nieskończoność. Nie można już ich
      przesłuchiwać gdyz wszystko o co można ich zapytac wg konwencji genewskiej to
      nazwisko i stopień.
      Zupełnie przeoczyłeś implikacje tego postanowienia sądu dla pojmanych na polu
      walki terrorystów. Po pierwsze nie będą już przewożeni w miejsca gdzie
      amerykańskie sądy posiadaja jurysdykcję. Po drugie, będzie sie ich przesłuchiwac
      na miejscu uzywajac do tego miejscowych lub wywozic ich na przyklad do Egiptu
      lub Pakistanu gdzie z pewnościa zostana poddani torturom a nastepnie ślad po
      nich zaginie. Wielu z nich nie zostanie wogóle pojmanych, zostana zastrzeleni.
      I to wszystko można zrobić legalnie z zachowaniem reguł konwencji genewskich.
      Wystarczy brać do niewoli tylko tych, którzy poddali sie wywieszając biała flagę.
      PS. Wszyscy prawnicy wojskowi służą w Navy. USA jest państwem prawa nie dlatego,
      że Hamdan wygrał lecz dlatego, że był w stanie kwestionować w sądach procedure
      stosowaną wobec niego.
      • w_ojciech Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:15
        Felusiak
        ale w Iraku wojna została zakończona. Niejaki Bush to ogłosił.
        Ponadto w Afganistanie buduje się 5-cio gwiazdkowe hotele,
        więc też jest pokój i wolność.

        PS. W Guantanamo siedzą pojmani także nie na polu walki.
        Zobacz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=42519067&a=42688244
        • warmi2 Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:26
          Widzisz .. dokladnie jak pisalem. Zerknij na swoje posty...

          Idiotyzm za idiotyzmem , zeby to chociaz bylo nawet zdziebko zabawne to by dalo sie wybaczyc ...
          • w_ojciech Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:31
            Argumenty proszę. Ocena rozmówcy jest poza osią dyskusji.
            No więc?
            • warmi2 Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:32

              Argumenty ?

              Ja po prostu kontynuuje twoj post w ktorym oskarzyles felusiaka o "plytkosc" ...
              Tam argumentow nie bylo ,tak wiec nie spodziewaj sie zadnych odemnie.
              • w_ojciech Re: w usa sie poprawia, bez ironii 16.07.06, 21:37
                Wiesz co, a może nie masz racji. Ja dyskutując z Felusiakiem
                przeciwstawiam jego słowa, poglądy sprzed 2-3 lat. Te zestawienia
                strajkują. Rozumiesz teraz? To jest pewna technika i Ty mówisz, że
                to niemerytoryczne.

                Zastanów się.
          • felusiak1 wojtkowi w wamiaczce 16.07.06, 21:41
            moi mili ja nie popieram ani nie protestuje. nie ciesze sie ani nie rozpaczam.
            jedynie probuje wskazac wam na implikacje. kazda akcja rodzi reakcje.
            powiem wam tak. w wielu stanach w usa od uslug placi sie podatek, tzw sales tax.
            wymiana okien, drzwi, lazienki czy kuchni kwalifikuje sie jako home improvement
            i poniesione koszta mozna odliczyc od podatku po dprzedazy domu i dlatego ludzie
            placa czekami, kartami kredytowymi ale nigdy gotwoka, gdyz placa ow podatek.
            Malowanie kwalifikuje sie jako maintenance a tego od podatku nie mozna odliczyc
            i znakomita wiekszosc placi gotowka unikajac placenia podatku.
            zatem jak wczesniej napomknalem akcaj rodzi taka a nie inna reakcje, ktora do
            pewnego stopnia mozna przewidziec.
            PS. wojtulku busz nie oglosial zakonczenia wojny w iraku.
            powiedzial "major combat operation in iraq has ended" co nawet przy twojej
            kreatywnosci nie da sie przetlumaczyc na "wojna dobiegla konca".
            doradzam przeczytac konwencje genewskie, wszystkie cztery i opinie sadu
            najwyzszego a takze opierac sie na faktach a nie wytworach wlasnej wyobrazni.
            wszak mozna byc przeciwnikiem amerykanskiej polityki, przeciwnikiem wojny w
            iraku jednoczesnie nie uciekajac sie do bzdur. A moze nie mozna bez
            zaprzegniecia bzdur do quasilogicznych pokrzykiwan?
            • w_ojciech Le Figaro 16.07.06, 21:46
              "Le Figaro" z 16.07.2003 r. Artykuł Romaina Lemaresquiera pt. "Trzy miesiące
              ugrzęźnięcia w irackim bagnie" oraz artykuł A. Bo. "Chirac przeciwstawia się wysłaniu wojsk francuskich".

              Sytuacja w Iraku jest bardzo skomplikowana. Od 1 maja , kiedy prezydent
              Bush ogłosił koniec wojny w tym kraju, ....
              • felusiak1 bij piane beze mnie, good luck. 16.07.06, 21:56

                • w_ojciech Re: bij piane beze mnie, good luck. 16.07.06, 21:59
                  Tia, trick z rozumieniem słów tak jak Ci pasuje nie wypalił.
                  To jest sofistyka Felusiak i nie ma nic wspólnego z merytorycznością,
      • jennifer5 bez ironii 16.07.06, 21:34
        felusiak1 napisała:

        > Ba, sąd zasugerował aby prezydent
        > zwrócił sie o to do Kongresu i guess what, Kongres właśnie pracuje nad ustawą
        > umożliwiającą stosowanie trybunałów wojskowych.

        ---

        f... STOP!!! Nie zaciemniaj, badz grzecznym pieskiem i nie szczekaj pod wiatr
        bo sie oplujesz. Nie "Kongres wlasnie pracuje" tylko bushysci dokladaja staran
        zeby Kongres to zalatwil.

        To jest wlasnie ta roznica f... pomiedzy tym jak jest, a jak ty starasz sie
        tutaj podawac. Nie zaciemniaj wiec wiecej bo bede chodzila za toba i odslaniala
        te smierdzace kotary ktore tak usilnie starsz sie zawsze zasunac.
        • w_ojciech Re: bez ironii 16.07.06, 21:41
          Drobna uwaga, której zapomniałem napisać w poście do Felka.
          Jak to jest, że powołuje się taki byt jak "więzienie w Guantanamo"
          i to nie ma ustalonego statusu prawnego PRZED. Jest to robione
          ex post.
          • felusiak1 jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 21:42

            • felusiak1 Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 21:54
              to ci glowa koscia zarosnie a dwa razy dwa bedzie dwanascie i pol.
              Pewne rzeczy wynikaja z konstytucyjnego podzialu wladzy. i tak polityka
              zagraniczna i prowadzenie wojen sa wylacznie w gestii prezydenta.
              Prezydent decyduje co, kiedy i jak. Guantanamo ma ustalony status prawny, ktory
              podlega jak wszystko w usa kwestionowaniu. od tego mamy sad najwyzszy aby
              rozsadzal tego typu kwestie. sad najwyzszy nie podwazyl legalnosci guantanamo a
              jedynie procedure stosowana wobec uwiezionych tam terrorystow. Sad Najwyzszy nie
              dal im prawa do obrony w amerykanskich sadach cywilnych i tak dalej.
              Jest jeszcze kwestia historycznego precedensu, ktory przed laty nie byl
              kwestionowany a dzisiaj jest. Stad nieustannie ciagamy sie po sadach z lepszym
              lub gorszym skutkiem.
              • w_ojciech Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 21:57
                Drobna uwaga, ale Guantanamo to nie wewnętrzna sprawa
                USA. Przetrzymywani tam nie są Amerykanami.
                • felusiak1 Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 22:06
                  uwazaj bo sie zagalopujesz.
                  Zacznijmy od tego, ze Guantanamo to nie terytorium USA. Zatem dlaczego
                  amerykanski sad uzurpuje sobie prawo jurysdykcji na terytorium obcego panstwa?
                  No widzisz?
                  • i-love-2-bike Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 22:08
                    felusiak1 napisała:

                    > uwazaj bo sie zagalopujesz.
                    > Zacznijmy od tego, ze Guantanamo to nie terytorium USA. Zatem dlaczego
                    > amerykanski sad uzurpuje sobie prawo jurysdykcji na terytorium obcego panstwa?
                    > No widzisz?

                    a na jakiej zasadzie rzad USA przetrzymuje nie na swoim terenie jencow,no
                    widzisz cmolu.
                  • w_ojciech Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 22:12
                    felusiak1 napisała:
                    > uwazaj bo sie zagalopujesz.
                    > Zacznijmy od tego, ze Guantanamo to nie terytorium USA. Zatem dlaczego
                    > amerykanski sad uzurpuje sobie prawo jurysdykcji na terytorium obcego panstwa?
                    > No widzisz?
                    =================================================
                    Czyli to wina Fidela? Tak?
                    Kręcisz.
                    • felusiak1 Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 17.07.06, 04:08
                      w_ojciech napisał:
                      > Czyli to wina Fidela? Tak?
                      > Kręcisz.

                      Wojtek, plaski jestes niesamowicie. Nie rozumiesz podstawowych rzeczy i do tego
                      nie dysponujesz wiedza aby sprostac dyskusji.
                      Baza Guantanamo jest dzierzawiona od Kuby. W akcie dzierzawy stoi napisane,
                      ze Kuba zachowuje suwerennosc na terenem bazy a zatem amerykanskie sady cywilne
                      w zgodzie z prawem nie maja tam jurysdykcji. Kuba, ktora posiada jurysdykcje
                      z punktu widzenia prawa nie posiada jej de facto. Ta sprawa byla szeroko
                      dyskutowana w 2003 roku i byla to jedna z przyczyn osadzenia tam pojmanych
                      terrorystow. Prawnicy w dalszym ciagu spieraja sie co do roli amerykanskich
                      sadow w Guantanamo ale o tym nie pisze Gazeta Wyborca to skad mialbys wiedziec?
                      W polomyczku, Plomyku i w Przyjaciolce o tym nie pisza.
                  • jennifer5 Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 23:05
                    felusiak1 napisała:

                    > Zacznijmy od tego, ze Guantanamo to nie terytorium USA. Zatem dlaczego
                    > amerykanski sad uzurpuje sobie prawo jurysdykcji na terytorium obcego panstwa?
                    > No widzisz?

                    ---

                    Amerykanski sad wypowiada sie w sprawach przestrzegania miedzynarodowych praw i
                    ich lamania przez amerykanskiego prezydenta... piesku.
              • jennifer5 Re: jak bedziesz 16.07.06, 22:03
                felusiak1 napisała:

                > Pewne rzeczy wynikaja z konstytucyjnego podzialu wladzy. i tak polityka
                > zagraniczna i prowadzenie wojen sa wylacznie w gestii prezydenta.

                Nie sciemniaj piesku. Podzial konstytucyjny wladzy zostal i jest nadal przez
                bushystow rozbijany i rozkladany na czesci pierwsze. Obstawianie swoimi ludzmi
                najwazniejszych stanowisk, oszustwa wyborcze i przekupstwo ma na celu
                zalatwianie tych brudnych interesow i ... zalatwianie akceptacji kongresu zeby
                wszystko wygladalo cacy dla szarych niedoksztalconych mas. Ty jestes albo
                naprawde przyglupi jesli wierzysz w to co tutaj wypociles, albo jestes zwyklym
                sk...nem i zaciemniasz jak mozesz pracujac na rzecz tego bandytyzmu
                miedzynarodowej faszystowskiej neokomuny.
                • j-k w USA zwycieza neokomuna? 17.07.06, 02:03
                  to czas na emigracje do Francji, Jennifer :)
                  I witamy w kraju allaha :)))
            • w_ojciech Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 21:54
              Termin "towarzysz" bardziej daje się do Ciebie stosować.
              Tyś neokoński heglista.
              • i-love-2-bike Re: jak bedziesz sluchal towarzyszki j... 16.07.06, 21:55
                w_ojciech napisał:

                > Termin "towarzysz" bardziej daje się do Ciebie stosować.
                > Tyś neokoński heglista.

                a raczej pejsiasty marny propagandysta,o komunistycznych zapedach
            • jennifer5 Re: 16.07.06, 21:56
              felusiak1 napisała:

              > jak bedziesz sluchal towarzyszki j...

              ---


              Pierwsze: uzywajac skrotu j... powtarzasz to co jak ja okreslam ciebie czyli
              potwierdzasz moje zdanie o tobie ze jestes zwykla papuga bez rozumnie kraczaca
              co ci kaza lub naucza. Nie potrafisz myslec i dzialac niezaleznie ani
              analizowac i wyciagac wlasnych wnioskow. Jestes niewolniczo uzalezniony od
              swojego guru i to wlasnie uwidocznilo sie tutaj kiedy zaczales uzywac moje
              oznaczenie ktorym okreslam ciebie f... , do mnie. Jestes smieszny.

              Drugie: towarzysze mozesz sioebie nazwac poniewaz tylko towarzysze slepo
              wierzyli, popierali, i nie przyjmowali krytyki swojej partii i Naczelnego.
              Ludzie niezalezni zawsze widzieli wiecej i stali w opozycji do systemu
              totalitarnej akceptacji i nielimitowanego poparcia "Linii Partii"

              Trzecie: przegrywasz bo twoj 'fuc' przegrywa, jestes juz na kolanach tak jak ta
              zgraja. W sierpniu wyjdzie na ekrany film ktory rozjasni i otworzy oczy reszcie
              nie rozumiejacych. Bedziecie skonczeni, noefaszystkomunistycznobushowskie
              smieci..
        • warmi2 Re: bez ironii 16.07.06, 21:41
          " Nie "Kongres wlasnie pracuje" tylko bushysci dokladaja staran
          > zeby Kongres to zalatwil.
          >"

          Uh ? A jaka to jest roznica ? Kongress moze przeglosowac to co chce , niezaleznie od "buszystow" tak wiec nie wiem o czym ty bredzisz ?

          Swoja droga , fakt ze wiekszosc w kongresie moze zgadzac sie z "buszystami" nie jest wynikiem tego iz Bush stosuje jakies "podejrzane" metody a raczej wynikiem glosowania, gdzie ludzie dobrowolnie wybrali wlasnie takich a nie innych do kongresu.
          Czyli inaczej mowiac, wku..a cie ze wiekszosc Amerykanow nie zawraca sobie dupy twoimi idiotycznymi teoriami i uparcie glosuje na "buszystow" pomimo twojego rozdzierania szat ...

          Face it jenifer5 - swiat widziany z NY faktycznie wyglada tak jakby kazdy byl urodzonym socjalista ale rzeczywistosc jest zupelnie inna ...
          • jennifer5 Re: bez ironii 16.07.06, 23:04
            warmi2 napisał:

            > Swoja droga , fakt ze wiekszosc w kongresie moze zgadzac sie z "buszystami"
            nie jest wynikiem tego iz Bush stosuje jakies "podejrzane" metody a raczej
            wynikie m glosowania, gdzie ludzie dobrowolnie wybrali wlasnie takich a nie
            innych do kongresu.

            ---

            Jestes prostolinijnym slupem telegraficznym, niczym wiecej. Wstawiajac tutaj
            spiewke ze nie ma tam zadnych zakulisowych 'spraw' ze kongres glosuje
            bez 'pomocy', ze nikt nikogo nie 'przekonuje' do niczego, ze pieniadze nie
            graja roli ani stanowiska ktore ludzie zajmuja ze nie istotne jest kto kogo zna
            i za ile, to wybacz jestes... slupem.
            • warmi2 Re: bez ironii 16.07.06, 23:39
              Oczywiscie ze wiele dzieje sie za kulisami , ale to jest normalne i spodziewane ze prezydent dzwoni i namawia czlonkow congresu do takiego czy innego zachowania podczas glosowania. Oni moga sie zgodzic lub nie.

              Tak bylo od poczatku republiki i nikt temu sie nigdy nie dziwil.
              Oczywiscie w twoim paranoicznym umysle wszystko co Bush robi to jest "podejrzane".
              • jennifer5 Re: bez ironii 17.07.06, 02:00
                warmi2 napisał:

                > Tak bylo od poczatku republiki i nikt temu sie nigdy nie dziwil.

                -
                • warmi2 Re: bez ironii 17.07.06, 02:02
                  Ty naprawde brzmisz jak katarynka.
                  • jennifer5 Re: bez ironii 17.07.06, 08:34
                    warmi2 napisał:

                    > Ty naprawde brzmisz jak katarynka.

                    -
            • j-k stek bzdur - ten "zakulisowy" system wladzy 17.07.06, 02:06
              w USA funkjonuje juz od kilku dziesiecioleci...

              nic nowego tu nie wymyslilas.
              i Bush tez nie.
    • w_ojciech do majacego krótką pamięć Felusiaka 16.07.06, 22:26
      Piszesz, że wojna w Iraku nie jest zakończona. Bawisz się w grę
      słówek. Więc zobacz jak rozumiałeś kiedyś kwestie tej wojny:

      "Wojna jest dawno wygrana teraz trzeba wygrac pokoj."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27354039&a=27384456
      • j-k Wojna w Iraku nie jest zakonczona 17.07.06, 00:59
        Nigdy nie mialem co do tego watpiwosci.

        Felusiak, jak kazdy, mial sie prawo mylic.

        Usilujesz chwytac go za "slowka"?
        To tanie metody Goldbauma.
        pamietaj, ze ja nigdy tego nie robie.
        zawsze pisze o meritum.
        Wiec jak masz cos na temat meritum - to smialo :)))
        • carmensutra Re: To nie chwytanie za slowka 17.07.06, 03:26
          to proby przylapania nekonserwatysty na "intelektualnej uczciwosci".
        • jennifer5 Re: Wojna w Iraku nie jest zakonczona 17.07.06, 08:20
          j-k napisał:

          > Felusiak, jak kazdy, mial sie prawo mylic.

          ---

          f... czy ty to przeczytales????? ty sie pomyliles? No chyba ze ty masz prawo
          sie pomylic ,... to zupelnie cos innego.
      • felusiak1 Re: do majacego krótką pamięć Felusiaka 17.07.06, 03:22
        Wojtulku, krolu nowomowy. czy nikt ci nigdy nie powiedzial zes asshole?
        Nie? No to ja ci mowie.
        Piszesz, ze Bush powiedzial 1 maja 2003. ze wojna jest zakonczona i goraco
        wierzysz w to co piszesz chociaz fakty mowia inaczej. teraz starasz sie
        postawic znak rownosci pomiedzy moim wpisem stwierdzajacym, ze wojna zostala
        wygrana a tym co powiedzial Bush. Zachowujesz sie jak kontorcjonista.
        Mowisz nieustannie, ze czarne jest biale a biale jest rozowe. Daj sobie spokoj i
        nie zabieraj glosu na tematy o ktorych nie masz zielonego pojecia, bo przyjdzie
        ci sie zdawac egzamin wstepny na Harvard.
        I to by byo na tyle.
        • carmensutra Re: Lepiej nie bedzie. 17.07.06, 03:52
          bo decyzji monarchy NIKT ALE TO NIKT NIE MA PRAWA KWESTIONOWAC! Ani sad
          najwyzszy ani kongres. Ci ostatni moga sie tylko upraszac by im jakies prawo
          pozwolil ustanowic i sygnet na kolanach ucalowac.

          A na zdrajcow w sadzie jest lekarstwo.

          Misha of The Anti-Idiotarian Rottweiler on the Supreme Court: "Five ropes, five
          robes, five trees. Some assembly required." [7/11/06]

          www.nicedoggie.net/2006/?p=1027

        • w_ojciech Re: do majacego krótką pamięć Felusiaka 17.07.06, 09:47
          Nie raz i nie dwa pisałeś teksty w których stwierdzałeś, że lud w Iraku
          jest szczęśliwy po Waszym najeździe. Przypominam Ci bo masz pamięć
          ułomną: funkcjonowanie uniwersytetów, kolejki na stcjach (będące dowodem,
          że przybyło samochodów), sondaże, kupowanie przez armię USA artykułów w
          prasie irackiej (będące dowodem jej wolności) itp, itd. Było tego dużo.
          Teraz twierdzisz, że wojna TRWA kłamczuszku.
          Zdecyduj się na jakąś wersję.

          Pominąłeś milczeniem to, że się mijasz z prawdą pisząc:
          "Zupełnie przeoczyłeś implikacje tego postanowienia sądu dla pojmanych na polu
          walki terrorystów." Wskazałem Ci to tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45336997&a=45339876
          W Guantanamo siedzą także ludzie przypadkowi.
          • felusiak1 Re: do majacego krótką pamięć Felusiaka 17.07.06, 16:53
            Puste naboje wyskakuja ci z wygietej lufy.
            Jak zwykle wyryważ z kontekstu to co napisałem, aby w tensposób podeprzec swoje
            kulaw eteorie.
            PS. Ani razu nie pisałem, że lud w Iraku jest szczęsliwy po naszym najeżdzie.
            Nie szukaj bo nie znajdziesz.
            • w_ojciech Re: do majacego krótką pamięć Felusiaka 17.07.06, 17:19
              felusiak1 napisała:
              > Jak zwykle wyryważ z kontekstu to co napisałem, aby w tensposób podeprzec swoje
              > kulaw eteorie.
              > PS. Ani razu nie pisałem, że lud w Iraku jest szczęsliwy po naszym najeżdzie.
              > Nie szukaj bo nie znajdziesz.
              ==================================================
              Nie bądź śmieszny. Na nasze argumenty, że w Iraku toczy się nadal
              wojna wskazywałeś na świetlane osiągnięcia "wygrywaniu pokoju".

              Ty wiesz co to jest ironia?
              • felusiak1 Re: do majacego krótką pamięć Felusiaka 19.07.06, 23:16
                Znowu podłe pomówienie. Nic takiego nigdy nie pisałem.
                Wojtus daj link na podparcie swoich wyssanych z palucha oskarżeń.
                Albo, ,,,, nie dawaj linków, pisz co ci slina na jezyk przyniesie. Zawsze masz
                rację, prawda?
    • you-know-who wyczekalem 50 postow 17.07.06, 17:52
      i nadal nie wiem, czy moge sie juz cieszyc.
      • warmi2 Re: wyczekalem 50 postow 17.07.06, 18:04
        Nie wiem ... moze zapytaj mamy.
      • jennifer5 Re: wyczekalem 50 postow 17.07.06, 18:52
        you-know-who napisał:

        > i nadal nie wiem, czy moge sie juz cieszyc.

        ---

        mysle ze juz mozna,...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45336997&a=45353531
      • w_ojciech Re: wyczekalem 50 postow 19.07.06, 19:26
        you-know-who napisał:
        > i nadal nie wiem, czy moge sie juz cieszyc.
        ==================================================
        No pewnie. Felusiak znowu dostrzegł zasadniczą różnicę w tym
        co golone i strzyżone.
        • yann17 Re: wyczekalem 50 postow 20.07.06, 05:35
          felusik zwalcza teraz antysemityzm na forum
          • you-know-who Re: wyczekalem 50 postow 20.07.06, 07:32
            > felusik zwalcza teraz antysemityzm na forum

            wypada zyczyc powodzenia. mam nadzieje, ze przynajmniej stosuje wlasciwa jego
            definicje, a nie taka jaka obieraja niektorzy zainteresowani.
            • w_ojciech Re: wyczekalem 50 postow 20.07.06, 13:55
              you-know-who napisał:
              > wypada zyczyc powodzenia. mam nadzieje, ze przynajmniej stosuje wlasciwa jego
              > definicje, a nie taka jaka obieraja niektorzy zainteresowani.
              ==================================================
              Zgadza się, najpierw musi być definicja. Bez niej ani rusz.
              Gdyby nie umiał zdefiniować samochodu to by do niego nie
              wsiadł. Trzeba być konsekwentnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja