Ta wojna nie idzie po mysli Izraela...

18.07.06, 06:34
1. Hezbollah okazal sie o wiele silnijszy i lepiej zorganizowany, niz sie to
moglo wczesniej wydawac.

2. Blokada mass-mediow na temat tej wojny jest zatrwazajaca. (Patrz: Gazeta
Wyborcza - jakies drobne pierdy o ewakuacji, wtedy kiedy codziennie trwa
bombardowanie Libanu).

3. Cena, ktora Izrael placi za kazdy dzien wojny, jest bez watpienia
kosmiczna (jak na ten w sumie niewielki kraj) i pokrywana do tej pory z
budzetu USA - ale system moze tego w koncu nie wytrzymac. (Patrz deficyt
budzetowy USA na lata 2005 i 2006, a zwlaszcza przewidywany na 2007r. -
zatrwazajace cyfry - kto bedzie chcial podzerowac dalsze dzialania wojenne,
kiedy w koncu one ugrzezna (a musza) za kilka tygodni, lub miesiecy?)

4. Iran i Syria zachowuja sie wyjatkowo przytomnie. I to jest najbardziej
zastanawiajace i nieoczekiwane. Zadnego niepotrzebnego szarpania, zadnej
niepotrzebnej akcji... i to wszystko ku rozpaczy Izraela.

5. Gdzie jest Watykan i jego stanowcze weto wobec rozlewu krwii. Smiechu
warte pobakiwania Benia XVI, ze nalezy sie porozumiec i cos tam z tym fantem
zrobic, zeby nie bylo juz zle...

6. Rola ONZ. Co robi nasz kochany murzynek bambo, Kofi Anan, potulny slugus
USA? Nic... Chyba pojechal gdzies na wczasy...

No moze z wyjatkiem jednego:

7. Skuteczne odciagniecie uwagi opinii publicznej od wydarzen w Iraku i
Afganistanie. Mozecie to sami sprawdzic we wszystkich mass-mediach.

I ta sa wszystko bezsporne fakty, ktorych nie mozna zmiesc pod dywan...
    • lechu1 Wlasnie ze idzie i to jeszcze jak )) hehe tumanie 18.07.06, 06:40
      Hizbolahy myslaly ze tu nic nie bedzie a tu rozpiepszaja ich i NIKT nie
      interwenjuje a piszcza jak szczury i uciekaja.
      Nawet 'bracia' arabscy cicho siedza zadowoleni )).
      Zadnych rozejmow ani zawieszen , Izrael rzadzi i nawet ONZ siedzi cicho .
      Izrael dokonczy dziela zniszczenia i nie beda zagrazac juz ani
      siedziec na granicy .
      Iran juz prosil o zawieszenie broni bo niszzcza mu podopiecznego i nic
      , guzik . Szczury trzeba wytluc...
      • quickly Re: Wlasnie ze idzie i to jeszcze jak )) hehe tu 18.07.06, 06:59
        lechu1 napisała:
        > ...Izrael dokonczy dziela zniszczenia...
        --------------------------------------------------------------------------------
        To sie jeszcze okaze. Wojna kosztuje, kazdy godzina lotu F-16 to grube tysiace
        dolarow. Nie podniecaj sie tak bardzo, ta wojna dopiero sie zaczela...


        > ...Iran juz prosil o zawieszenie broni bo niszzcza mu podopiecznego...
        ----------------------------------------------------------------------------
        Spokojnie malutki. Jak narazie Iran, dzieki tej wojnie, umiejetnie zszedl na
        drugi plan. Czy myslisz, ze oni goraczkowo nie szykuja teraz skutecznej broni
        nuklearnej zdolnej wyeliminowac Izrael raz na zawsze? Chyba nie watpisz w to?No
        coz, jeszcze sie moze niezle zamieszac... zwlaszcza gdy ktos dziala majac
        przylozony do gardla noz.
        • lechu1 Jeszcze jeden ograniczony emeryt glowkuje )))) 18.07.06, 07:35
          Za glupis zeby to zrozumiec , za szerokie horyzonty dla emeryta.

          USA uciera nosa Iranowi niszczac jego podopiecznego i nikt nie
          teaguje ,ani Arabowie , ani ONZ , ani G8 ........wszyscy chca jednego
          tylko tys za glupi zeby to pojac .
          A robia to rekami Izraela i jego wspanialego lotnictwa .
          Nie ma kraju po USA ktory byl mial wojskowe lotnictwo na tym poziomie
          wyszkolenia i zdolnosci operacyjnych .

          Radze ci wybrac sie na wycieczke na wyspe Bali....muslimy fajerwerki dla was
          szykuja bedzie rozrywkowo.
          • wielki_czarownik Sam nie rozumiesz 18.07.06, 22:57
            A nie przyszło Ci do głowy, że to Iran poświęcił Hezbollah? Iran zyskuje na czasie. Izrael nie jest w stanie go teraz zaatakować, bo walczy z Libanem. A Iran w pośpiechu kończy skręcać bombki atomowe. Hezbollah padnie, ale Iran zyska trochę czasu. Izrael zanim będzie zdolny do kolejnej akcji będzie musiał się zregenerować. USA po ataku na Afganistan potrzebowały 8 miesięcy na uzupełnienie zapasów rakiet, remonty sprzętu itp. Ile czasu potrzebuje Izrael? Akurat tyle, by Iran zdążył dokończyć program jądrowy, albo go zabezpieczyć przed atakiem.
            Myślisz, że te "muslimy" to takie głupie są? Oni są cholernie cwani. Chyba nawet bardziej niż Żydzi.
        • warmi2 Re: Wlasnie ze idzie i to jeszcze jak )) hehe tu 18.07.06, 07:43
          " Czy myslisz, ze oni goraczkowo nie szykuja teraz skutecznej broni
          nuklearnej zdolnej wyeliminowac Izrael raz na zawsze?"

          Wyeliminowanie Izreal bedzie rownalo sie eliminacji cywilizacji na bliskich wschodzie prawdopodobnie az po Afganistan.
          Nie wiem czy nawet idioci z Teheranu na to pojda ...
          • wielki_czarownik Nie chodzi o eliminację 18.07.06, 22:58
            Chodzi o zapewnienie równowagi w regionie. Jak Iran będzie miał głowice, to ani USA ani Izrael go nie będa drażnić.
    • warmi2 Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 06:40
      "Patrz deficyt
      budzetowy USA na lata 2005 i 2006, a zwlaszcza przewidywany na 2007r. -
      zatrwazajace cyfry - kto bedzie chcial podzerowac dalsze dzialania wojenne,
      kiedy w koncu one ugrzezna (a musza) za kilka tygodni, lub miesiecy"

      "For 2007, the Budget forecasts a decline in the deficit to 2.6 percent of GDP."

      Naprawde zatrwazajacy ?
      2.6 procenta to znaczy mniejszy deficyt niz w wiekszosci krajow EU - nie wiem czy dla USA stosujesz inna miarke ?

      • quickly Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 06:51
        Dobrze przyjrzyj sie tej liczbie warmi2:

        www.brillig.com/debt_clock/
        Jeszcze to wszytsko dyszy... A twoje wywody na temat 2.6% GDP mozesz spokojnie
        rozbic o kant swojej dupy. Nawijasz warmi2 jak radziecka propaganda w swoich
        najlepszych czasach.
        • z_daleka Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 07:10
          to co radzisz? Jestem z Izraela...czy mam pakowac walizki?
          • quickly Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 07:17
            z_daleka napisał:

            > to co radzisz? Jestem z Izraela...czy mam pakowac walizki?
            --------------------------------------------------------------------------------
            Pewnie, ze masz pakowac! Rzuc w cholere ten Izrael i to wszystko, zanim usmazyc
            sie od jakiejs atomowki! Przyjedz do mnie, do Australii. To dobry kraj,
            przyjmnie Cie z otwartymi rekoma, tak jak kazdego...
            • z_daleka Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 07:25
              Dzieki za zaproszenie, byc moze skorzystam w ramach jakiejs wycieczki. zawsze chcialem zwiedzic
              Australie...ale teraz nie wchodzi to w rachube...Nie zebym byl potrzebny do wojowania, ale to
              zwyczajnie nie fair wycieczkowac w czasie gdy dzieja sie tak powazne rzeczy w kraju i okolicy...
              Ale do rzeczy...
              Skad czerpiesz tak katastroficzne wizje dla Izraela? No i ta wojna co nam nie idzie...?
            • gdotb Nie na temat.... 18.07.06, 07:37
              Bracie kamracie,

              a gdzie to pomieszkujesz w cudownej Australiji?
              Ja tam mieszkalem niecale dwa lata, zaledwie, (prawie) rok w Sydney i (prawie)
              rok w Cairns, teskni mnie sie za jednym i drugim jak cholera.... Oj!....

              :((((
              • quickly Re: Nie na temat.... 18.07.06, 08:08
                gdotb napisał:

                > Bracie kamracie,
                > a gdzie to pomieszkujesz w cudownej Australiji?
                > Ja tam mieszkalem niecale dwa lata, zaledwie, (prawie) rok w Sydney i (prawie)
                > rok w Cairns, teskni mnie sie za jednym i drugim jak cholera.... Oj!....

                No Australia taka juz zupelnie cudowna to nie jest, ale da sie spokojnie zyc.
                Cairns znam calkiem dobrze (tam jest lotnisko miedzynarodowe). Sam mieszkalem
                w Townsville, pozniej Brisben, Toowoomba, znow Brisben, Sydnej, Melbourne,
                Adelajda i teraz Melbourne.

                Bezkonkurencyjne jest Sydnej, ale piekielnie drogie (tzn. domy). Ale plaze tam
                sa nawet lepsze, niz nad Baltykiem. A do tego ryby (jak lubisz lowic ryby),
                tanie wino, i slonce na blekitnym niebie... Tylko czasami troche za goraco
                (latem) i podle zimno w zimie. No i do Polski daleko (24 godzin samego lotu).

                Serdecznie pozdrawiam.
                • z_daleka Re: Nie na temat.... 18.07.06, 08:10
                  pan to panie pogozelski pierdoly oplatasz...a ja plone...z ciekawosci oczywiscie...
        • warmi2 Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 07:41
          Ta liczba nie ma znaczenia sama w sobie i nic nie znaczy.

          Sam wspominales o prognozach tak wiec podalem ci oficjalne prognozy.
          Nie wiem o jakiej radzieckiej propagancie mowisz ale owe prognozy sa uwazane za raczej dokladne. USA deficyt budzetowy w 2004 wynosil ~4.0 a w 2007 zmniejszy sie do 2.6 glownie iz wplywy z podatkow znacznie sie zwiekszaja.
          Czyli bedzie nizszy niz w wiekszosci krajow EU ...

          Masz jakies inne konkretne wiadomosci czy tylko "scary" number ?

          Ten scary number faktycznie moze i tak wyglada dopoki czlowiek nie zda sobie sprawy iz GDP USA to prawie 1/3 GDP calego swiata czyli 30% wszystkiego wytwarzanego na swiecie powstaje w granicach USA.
          • quickly Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 08:33
            warmi2, zabrzmi to jak paradoks (w koncu znamy sie z forum nie od dzisiaj),
            jestes glupi, ale nie koniecznie nieinteligentny. Wiem, ze potrafisz myslec (i
            to calkiem inteligentnie), tylko ze z uporem maniaka obszczekujesz niewlasciwie
            drzewa.

            No pomysl warmi2... Hossa lat 80. i 90. juz dawno za nami. Co sie udalo
            zarobic USA, to sie udalo, ale ze wspomnien trudno teraz zyc. Glupich po
            swiecie coraz mniej (wez przyklad Chin)... Czy faktycznie myslisz, ze to
            astronomiczne zadluzenie USA moze rosnac w nieskonczonosc?

            Wojna, nawet taka mala, jak w meczu Izrael-Hezbollah, kosztuje i to sporo... Do
            tego jeszzce Irak, rozbabrany Afganistan... a i w Ameryce Poludniowej podnosza
            glowe coraz hardziej...
            A to wszystko kosztuje i to calkiem spore pieniadze. Swiat patrzy i zyczy USA
            zle... taka jest prawda.
            • warmi2 Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 18.07.06, 15:16
              Nie odpowiedziales na moje pytanie jezeli chodzi o podane statystyki.
              Jezeli USA wewnetrznie nie jest wiecej zadluzone niz przecietny kraj EU tak wiec czemu bijesz na alarm dla USA, szczegolnie zwazywszy iz wszystkie inne statystyki (wzrost GDP, zatrudnienie) sa lepsze w USA.
              Prorok ?

              A co do zadluzenia ... poczytaj sobie troche o ekonomii , sytuacji i dojdziesz do wniosku ze kiedy ludzie staja sie bogatsi , deficyt handlowy zaczyna sie wyrownac.
              To juz zaczyna powoli sie dziac w Chinach , gdzie coraz bogatsza srednia klasa zaczyna w wiekszych ilosciach kupowac towary amerykanskie i z EU ...

              Tak zawsze bylo i tak zawsze bedzie.
    • ab_extra No, nie idzie. Iran i Syria nie dały się 18.07.06, 16:03
      sprowokować. Szkoda tylko Libanu, ktory posłużył Izraelowi za przynętę...
      • z_daleka Re: No, nie idzie. Iran i Syria nie dały się 18.07.06, 16:53
        przypomne ci robaczku o czego zaczeles swoj wysilek intelektualny...
        "1. Hezbollah okazal sie o wiele silnijszy i lepiej zorganizowany, niz sie to
        moglo wczesniej wydawac.
        ------
        kit

        2. Blokada mass-mediow na temat tej wojny jest zatrwazajaca. (Patrz: Gazeta
        Wyborcza - jakies drobne pierdy o ewakuacji, wtedy kiedy codziennie trwa
        bombardowanie Libanu).
        ---------
        pretensje do mediow -kit

        3. Cena, ktora Izrael placi za kazdy dzien wojny, jest bez watpienia
        kosmiczna (jak na ten w sumie niewielki kraj) i pokrywana do tej pory z
        budzetu USA - ale system moze tego w koncu nie wytrzymac. (Patrz deficyt
        budzetowy USA na lata 2005 i 2006, a zwlaszcza przewidywany na 2007r. -
        zatrwazajace cyfry - kto bedzie chcial podzerowac dalsze dzialania wojenne,
        kiedy w koncu one ugrzezna (a musza) za kilka tygodni, lub miesiecy?)
        ----------
        kit
        4. Iran i Syria zachowuja sie wyjatkowo przytomnie. I to jest najbardziej
        zastanawiajace i nieoczekiwane. Zadnego niepotrzebnego szarpania, zadnej
        niepotrzebnej akcji... i to wszystko ku rozpaczy Izraela.
        -----------
        pretensje do Syrji i Iranu -kit

        5. Gdzie jest Watykan i jego stanowcze weto wobec rozlewu krwii. Smiechu
        warte pobakiwania Benia XVI, ze nalezy sie porozumiec i cos tam z tym fantem
        zrobic, zeby nie bylo juz zle...
        ---------
        pretensje do "Benia"- kit

        6. Rola ONZ. Co robi nasz kochany murzynek bambo, Kofi Anan, potulny slugus
        USA? Nic... Chyba pojechal gdzies na wczasy...
        ---------
        Pretensje do" murzynka bambo"-kit

        No moze z wyjatkiem jednego:

        7. Skuteczne odciagniecie uwagi opinii publicznej od wydarzen w Iraku i
        Afganistanie. Mozecie to sami sprawdzic we wszystkich mass-mediach.
        -------
        rownierz o gazy i czeczni
        I ta sa wszystko bezsporne fakty, ktorych nie mozna zmiesc pod dywan...

        ------------
        No, no ab z taka iloscia kitu to mogls zostac extra_szklarzem, np w Bejrucie
        • o_brother Re: No, nie idzie. Iran i Syria nie dały się 18.07.06, 23:09
          zionc a co ty tu robisz na tym forum?.Piszesz dla nas czy dla zioncow?.Bo jak
          dla nas to sie mija z celem,czy ty jeszcze nie zalapales?Zionce zawsze zionce
          chyba dr.glinka was tylko zmieni.Czym szybciej tym lepiej dla swiata.

          Piekny ten Liban?-macie na niego zioncowski smaczek-co/.Nu to go trzeba
          zniszczyc-jak zawsze zionce najlepiej potrafia.jeszcze potrafia.
    • goldbaum A jakaz oni mieli "mysl"? 18.07.06, 23:14
      Przeciez te uzbrojone po zeby (za amerykanskie pieniadze) niedobitki Holocaustu
      wychowane na marszach nienawisci nie potrafia inaczej wobec praktycznie
      bezbronnego przeciwnika, ktory ich jeszcze tak dotkliwie prowokuje!

      To po co te wszystkie drogie gadzety jak WRESZCIE maja kogos slabszego od siebie?
      Oni byli tak dlugo waleni po przyslowiowej "mordzie" ze model koegzystencji z
      wieolkrotnie slabszym sasiadem (WRESZCIE) przekracza ich mozliwosci.

      • quickly Izraelska armia na cenzurowanym... 19.07.06, 01:58
        Wraz z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie upada mit czujnej i
        niezwyciężonej armii Izraela.

        W sobotni wieczór 15 lipca komentatorzy telewizji izraelskiej nie kryli
        zdumienia: jak Hezbollah mógł dosięgnąć dumę narodowej marynarki, wspaniałą
        korwetę Eilat (SAAR 5), jeden z nowocześniejszych okrętów rakietowych na
        świecie?!

        W wyniku operacji, o której poinformował prawie natychmiast w telewizji
        przywódca Hezbollahu szejk Nasrallah, śmierć poniosło czterech marynarzy
        izraelskich. Wywołała ona także zakłopotanie izraelskiego Sztabu Generalnego,
        który najpierw wspomniał o „lekkich uszkodzeniach”, a potem dyskretnie wycofał
        korwetę do portu.
        W tym czasie wojskowi specjaliści snuli w prasie przypuszczenia, jaką broń
        mogła zastosować szyicka milicja, aby uszkodzić tę supernowoczesną jednostkę
        (Izrael ma tylko trzy okręty tego typu: Eilat, Lahav i Hanit). Posunęli się
        nawet do przypuszczenia, że użyto dronu (bezzałogowego aparatu latającego)
        wypełnionego materiałem wybuchowym. Dowództwo armii wyjaśniło następnie, że
        była to irańska rakieta. Starało się równocześnie tłumaczyć porażkę obrony
        przeciwrakietowej obecnością radarów na libańskim wybrzeżu. Izraelczycy,
        nieodstępujący od odbiorników telewizyjnych, oburzali się: to dopiero teraz
        armia dowiedziała się o istnieniu radarów? Czy nie zauważyła, że Teheran
        uzbraja Hezbollah?

        Incydent obrazuje rozczarowanie, a nawet gniew wielu obywateli wobec ofensywy
        prowadzonej przez izraelskie siły zbrojne, najpierw w Gazie, a teraz w Libanie.
        Dzieje się to w kraju silnie identyfikującym się ze swoją armią. „Moim zdaniem
        mit armii zawsze czujnej i niezwyciężonej przeżył się – mówi mieszkaniec Tel
        Awiwu. – Obecną ofensywę podjęto tylko po to, by zmyć »obrazę«, a nawet »hańbę«
        z powodu kolejnych porwań izraelskich żołnierzy w Gazie, a potem na libańskiej
        granicy. Fakt, że nasi żołnierze dają się złapać jak borsuki, to jedna sprawa,
        ale to, że dowódcy armii dopiero teraz zauważają niebezpieczeństwo, jakie
        stanowi dla nas Hezbollah, jest niedopuszczalne”.

        Zdaniem innych wina obciąża niefortunny tandem Olmert-Peretz, czyli premiera i
        ministra obrony, którzy w przeciwieństwie do swoich poprzedników nie mają
        doświadczenia wojskowego. Z nich dwóch to Peretz jest bardziej wytykany
        palcami: „nie wie, o czym mówi”, „sklepikarz lepiej rządziłby wojskiem niż
        on”, „wojskowi pociągają za sznurki, a on tylko się miota” – mówi się o nim w
        Izraelu.

        Prasa, w tym popularne wielkonakładowe dzienniki, potwierdza to niezadowolenie.
        Niektóre media wzywają do wyciągnięcia sankcji wobec odpowiedzialnych za armię.
        Komentator dziennika „Haaretz” Yoel Marcus piętnuje armię, która wpadła w
        podwójną pułapkę zastawioną przez Hamas i Hezbollah, podkreślając, że szyicka
        milicja nigdy nie ukrywała zamiaru porywania izraelskich żołnierzy, by
        szantażować Tel Awiw. „Nasza wspaniała armia, jedna z najlepiej wyposażonych na
        świecie, ze swoimi nuklearnymi siłami odstraszającymi, z samolotami bojowymi,
        które mogą dosięgnąć Teheran i powrócić do bazy, z dronami i rakietami
        sterowanymi laserem, dwa razy dała się złapać z opuszczonymi spodniami” –
        ironizuje Marcus i wzywa izraelskie siły zbrojne do wykazania większej
        inteligencji i wyobraźni. „Rutyna jest wrogiem wszystkich armii – pisze na
        koniec. – Ale rutyna naszej armii zamieniła się w nonszalancję”.

        • warmi2 Re: Izraelska armia na cenzurowanym... 19.07.06, 05:13
          Armia Izraelska to nie Achilles - sa smiertelni i straty im sie zdazaja.

          Izrael wojne przegral bo rakieta dosiegla fregate i zabila 4 marynarzy a Hezzbolah udalo sie porwac 3 zolnierzy ?

          Jeszcze duuuzo wody uplynie zanim jakikolwiek arabskie panstwo bedzie w stanie stawic czola Izraelowi jako rowny z rownym.


          • goldbaum Re: Izraelska armia na cenzurowanym... 19.07.06, 08:52
            warmi2 napisał:

            > Jeszcze duuuzo wody uplynie zanim jakikolwiek arabskie panstwo bedzie w stanie
            > stawic czola Izraelowi jako rowny z rownym.

            Dlatego tez to nie zadna wojna a prymitywna akcja pacyfikacyjna.
            Pokonanie Arabow przy pomocy zachodniego know-how juz od dobrych 250 lat nie
            jest zadna sztuka.
            Pokonac ich mozna ale zlamac nie.
            • z_daleka Re: Izraelska armia na cenzurowanym... 19.07.06, 09:03
              goldbaum pisze ze :to nie zadna sztuka?
              Masz racje gie... sztuka to gola dupa siasc na jeza...
              • karbat Re: Izraelska armia na cenzurowanym... 19.07.06, 09:31
                zanim Hezbollah wystrzela kilkanascie tysiecy rakiet ,katiusz (organy Stalina)
                troche to potrwa .
                Bedzie nieciekawie dla Zydow kiedy Hezbollah zacznie wysylac rakiety o
                dluzszym zasiegu
                kto ich przed tym powstrzymuje ? Syria ,Iran

                • z_daleka Re: Izraelska armia na cenzurowanym... 19.07.06, 09:47
                  te rakiety i katiusze nie wystrzeliwuja sie same... Wyslac rakiete o dluzszym zasiegu, to nie tak calkiem
                  prosto(chociaz, moze sie zdarzyc). Odpalenie takiej rakiety wymaga i czasu i odpowiedniego sprzetu...z
                  jednym i drugim maja hamasniki problem. Gdyby mieli moznosc wyslac te rakiety, juz dawno by to
                  zrobili...bowiem ostrzegaja juz od dawna. Dodatkowa przeszkoda(?) w ich urzyciu to brak zgody
                  Iranu(wlasicieala tych rakiet)...
                  Na marginesie, Hisballah juz chyba pomalu zaczyna zdawac sobie sprawe, ze wygrac tego nie moze...
                  wycofac sie ani nie moze , ani nie potrafi...kasa wiec ile moze...do ostatniego bojownika... I jeszcze na
                  marginesie...interes Libanu zupelnie nie miesci sie na liscie jej interesow...
              • goldbaum Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 09:53
                Moglibyscie sie w koncu na cos zdecydowac. Przedstawianie Arabow jako dzikusow,
                prymitywow i "rase" nie bedaca w stanie stworzyc nic wielkiego, wartosciowego i
                rownoczesnie jako niezwykle groznego i silnego przeciwnika jakos kupy sie nie
                trzyma.

                Gdybys nie byl taki glodny i zatruty oparami metanu to nawet ty bys to dostrzegl..
                chyba....
                • lechu1 Idiotow szlag trafia -wszystko dziala jak w zegar 19.07.06, 09:57
                  zegarku szwajcarskim.
                  A wy komuchowej ery emeryci dostaniecie zawalu i wylewu ze zlosci )))))

                  • zejman1 Ta wojna rozwija sie dobrze. 19.07.06, 10:03
                    He,he,he...
                    Cytat z dzisiejszej prasy(GW):

                    "(...)- Ostrzał z Libanu jest już, odpukać, nieco słabszy niż w poprzednich
                    dniach - mówił wczoraj gen. Udi Adam, dowódca wojsk izraelskich na północy
                    kraju. - Zniszczyliśmy dużą część arsenałów Hezbollahu, ich rakiety
                    przeciwlotnicze i katiusze. Ale operacja jeszcze potrwa, może trzy, cztery
                    tygodnie.(...)"

                    Gdy operacja sie zakonczy, Hezbollah ...przestanie istniec.
                    (Z)

                  • goldbaum Jak w zegarku: 30 Zydow przed Jahwe 19.07.06, 10:13
                    Dalsi juz sie szykuja w droge, turystyka lezy, setki tysiecy w bunkrach a co
                    najwazniejsze - Nawet najbardziej umiarkowani Arabowie w Libanie i gdzie indziej
                    maja kogo nienawidziec przez nastepne 20 lat.

                    Jak w szywajcarkim zegarku....
                    • dana33 Re: Jak w zegarku: 30 Zydow przed Jahwe 19.07.06, 10:24
                      oj drzewiecki drzewiecki.... ales ty duren.... od 5 dni nic tylko piszesz o
                      naszych bunkrach i ile tysiecy czy tez nawet juz setek tysiecy israelczykow w
                      nich siedzi i myslisz, ze dokopujesz..... widzisz, israel troszczy sie o swoich
                      obywateli, buduje im schrony, zeby mieli bezpieczne miejsce do przeczekania
                      wscieklych atakow arabskich na ludnosc cywilne i tak tez powinno byc. a ty,.
                      kretynku maly, razem ze swoja zgraja, a szczegolnie z aki wybijajacym sie,
                      ciagle sie pytacie, dlaczego tylu arabow ginie a tak malo israelczykow....
                      no i masz tutaj jedna z odpowiedzi: bo mamy bunkry a oni nie. bo nam zycie
                      ludzkie drogie, szczegolnie naszych dzieci, a im nie. a ty myslisz ze nam
                      dokopujesz? drzewiecki.... ty kopiesz sie sam w najjasniejsza.... ale kto ja,
                      zeby ci w tym przeszkadzac? kop sie dalej.... to jedyne co mozesz zrobic... :))
                      • goldbaum Re: Jak w zegarku: 30 Zydow przed Jahwe 19.07.06, 11:05
                        To swietnie rozencwajgowa, ze macie gdzie sie schowac i ze wasz rzad tak sie o
                        was troszczy..... Juz prawie tak sie troszczy jak troszczyla sie o swoich III
                        Rzesza podczas gdy W Warszawie, Babim Jarze i Majdanku dzialo sie to, co sie dzialo.

                        Niemcy mieli bukry a wy nie.

                        Ludzie w Bejrucie, ktorzy uciekli z poludnia przed waszymi hordami nie maja
                        nawet domow, gdzie mogliby sie schowac. Koczuja na ulicach i trawnikach i jak
                        teraz widze nawet tam ich bombardujecie.

                        Ale nie o to chodzi. Nikt ci nie broni wypisywac tutaj twoich
                        propagandystycznych hasel! Jestescie w koncu w nieweseolej sytuacji. Ale nikt
                        nie zwalnia cie z obowiazku od pisania na temat.

                        Dlatego zobacz o czym napisal lesiu, zobacz co mu odpowiedzialem i jak chcesz
                        cos napisac, to napisz ale na temat.

                        W tyl zwrot i odmarsz!
                • karbat Re: Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 10:00
                  co by Zydzi nie zrobili to i tak beda musieli przywrocic stan sprzed 1967 roku
                  dzis ,jutro za 30 lat .
                  tylko po co do tego czasu maja ginac ludzie , sami umra bez zabijania

                  • z_daleka Re: Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 10:28
                    karbat gluptaskiu...coz ma liban do granicy 1967?
                    oj nie sieja glupich, nie sieja...
                    • karbat Re: Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 10:49
                      to Zydzi walcza z libanczykami ciekawe ,cos nowego

                      • z_daleka Re: Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 10:56
                        Alez gluptasie...walcza z hishallah panoszaca sie w LIbanie . Pisza o tym w kazdej gazecie...
                        • karbat Re: Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 10:58
                          rozumiem hezbollah to murzyni ,
                          pisz dalej jak umiesz wolno ci
                          • z_daleka Re: Metan daje sie coraz bardziej we znaki? 19.07.06, 11:19
                            Hisballach to murzyni? No chyba nie chcesz powiedziec ze to libanczycy...bo jesli to libanczycy to
                            Izrael powinien znacznie rozczerzy swoje dzilania w libanie...
    • nopes Re: Ta wojna nie idzie po mysli Izraela... 19.07.06, 20:26
      www.antiwar.com/lind/?articleid=9330

      So far, Hezbollah is winning. As Arab states stood silent and helpless before Israel's assault on Hamas, another non-state entity, Hezbollah, intervened to relieve the siege of Gaza by opening a second front. Its initial move, a brilliantly conducted raid that killed eight Israeli soldiers and captured two for the loss of one Hezbollah fighter, showed once again that Hezbollah can take on state armed forces on even terms (the Chechens are the only other 4GW force to demonstrate that capability). In both respects, the contrast with Arab states will be clear on the street, pushing the Arab and larger Islamic worlds further away from the state.

      Hezbollah then pulled off two more firsts. It responded effectively to terror bombing from the air, which states think is their monopoly, with rocket barrages that reached deep into Israel. One can only imagine how this resonated worldwide with people who are often bombed but can never bomb back. And, it attacked another state monopoly, navies, by hitting and disabling a blockading Israeli warship with something (I question Israel's claim that the weapon was a C-801 anti-ship missile, which should have sunk a small missile corvette). Hezbollah's leadership has promised more such surprises.

      In response, Israel has had to hit not Hezbollah but the state of Lebanon.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja