quickly
18.07.06, 06:34
1. Hezbollah okazal sie o wiele silnijszy i lepiej zorganizowany, niz sie to
moglo wczesniej wydawac.
2. Blokada mass-mediow na temat tej wojny jest zatrwazajaca. (Patrz: Gazeta
Wyborcza - jakies drobne pierdy o ewakuacji, wtedy kiedy codziennie trwa
bombardowanie Libanu).
3. Cena, ktora Izrael placi za kazdy dzien wojny, jest bez watpienia
kosmiczna (jak na ten w sumie niewielki kraj) i pokrywana do tej pory z
budzetu USA - ale system moze tego w koncu nie wytrzymac. (Patrz deficyt
budzetowy USA na lata 2005 i 2006, a zwlaszcza przewidywany na 2007r. -
zatrwazajace cyfry - kto bedzie chcial podzerowac dalsze dzialania wojenne,
kiedy w koncu one ugrzezna (a musza) za kilka tygodni, lub miesiecy?)
4. Iran i Syria zachowuja sie wyjatkowo przytomnie. I to jest najbardziej
zastanawiajace i nieoczekiwane. Zadnego niepotrzebnego szarpania, zadnej
niepotrzebnej akcji... i to wszystko ku rozpaczy Izraela.
5. Gdzie jest Watykan i jego stanowcze weto wobec rozlewu krwii. Smiechu
warte pobakiwania Benia XVI, ze nalezy sie porozumiec i cos tam z tym fantem
zrobic, zeby nie bylo juz zle...
6. Rola ONZ. Co robi nasz kochany murzynek bambo, Kofi Anan, potulny slugus
USA? Nic... Chyba pojechal gdzies na wczasy...
No moze z wyjatkiem jednego:
7. Skuteczne odciagniecie uwagi opinii publicznej od wydarzen w Iraku i
Afganistanie. Mozecie to sami sprawdzic we wszystkich mass-mediach.
I ta sa wszystko bezsporne fakty, ktorych nie mozna zmiesc pod dywan...