niepowtarzalny4
21.07.06, 10:26
Miliardy dolarów za amerykańskie skrzydła
Wprowadzenie do armii amerykańskich samolotów wielozadaniowych F-16 to
bezprecedensowa operacja nie tylko militarna, ale i finansowa. Kontrakt wart
jest 3,8 mld dolarów.
Wyposażenie polskiej armii w nowe myśliwce F-16 stworzy 2,5 tysiąca miejsc
pracy (c) AFP/SGT. JOHN S. CHAPMAN
- Ta transakcja, największa w polskiej historii, spowoduje w lotnictwie
rewolucję - przyznaje Piotr Łukaszewicz, odpowiadający za wdrażanie samolotów
w MON. Awans jednak kosztuje: zapłacimy za 48 samolotów, a także za
uzbrojenie: rakiety, kierowane bomby, wyrafinowane urządzenia elektroniczne.
Zainwestujemy w wyszkolenie w USA 72 pilotów i ponad 170 techników. MON
przygotowuje przetarg, w którym wybrana zostanie zewnętrzna firma. Jej
zadaniem będzie przygotowanie na komercyjnych zasadach w Dęblinie kolejnych
pilotów.
Według szacunków MON wyposażenie armii w nowe myśliwce stworzy 2,5 tys. miejsc
pracy. Przede wszystkim w dwóch bazach - Krzesinach i Łasku, gdzie na nowe
hangary, urządzenia lotniskowe wydano już 350 mln zł, a wartość inwestycji z
pewnością sięgnie 1 mld zł. Zakupom F-16 towarzyszy największy obecnie na
świecie program offsetowy. Wartość zobowiązań kompensacyjnych Lockheeda
Martina, producenta samolotów, to 6 mld 28 mln dolarów