s.berkowicz
21.07.06, 23:34
jak wynika z doniesien izrael szykuje pelna ofensywe ladowa na pd. liban.
najpewniej kiedy zelza najgorsze upaly, czyli w przeciagu miesiaca. w tym
przypadku nalezy przypuszczac, ze armia libanska zdecyduje sie na walke u
boku hezbollahu, chociazby po to zeby ochronic swoich obywateli, ich domy,
koscioly i prywatne biznesy (a jak wiadomo juz teraz zdemolowano fabryke
papieru, firme farmaceutyczna i najwieksza w libanie przetwornie mleka). po
prostu nie bedzie innego wyjscia. zwykli libanczycy nie darza izraelczykow
wieksza sympatia (choc nie nienawidza) i w desperacji nie beda mieli oporow
kiedy w obliczu braku wody czy jedzenia wespra ich nieregularne bojowki
iranskie. rzad pewnie upadnie i w kraju zapanuje chaos. syria bedzie sie
przygladac i kiedy obrona kraju przez polaczone sily regularnej armii i
hezbollahu przyniesie jakies sukcesy to moga zdecydowac sie na jakas "misje
pomocowa" a wtedy juz izrael moze juz sobie nie poradzic i konieczna bedzie
odsiecz. a ktoz inny moglby z nia przyjsc jak nie usa? szykuje sie naprawde
powazny konflikt.