felusiak1
28.07.06, 18:01
dlatego zawsze za wszystko wini Izrael.
W stosunku do USA powodem niecheci jest zazdrość. Europejczycy z łatwościa
przekonali sami siebie. Ci amerykanie tacy głupcy i ciagle maja lepiej niż my.
Durniom szczęscie sprzyja, mówia sobie.
W tym miejscu poglady ulegaja sprzężeniu. Izrael istnieje dzieki tym durniom z
USA i stad te wszystkie problemy. Gdyby zlikwidowano Izrael wtedy wszystkie
problemy rozwiazałyby sie same, myśla sobie zacni europejczycy.
Nie zdaja sobie sprawy w jak wielkim błędzie pozostają. Izrael jest
dobroczyńca ludzkości. Cokolwiek sie nie wiedzie z łatwoscia można wine
zrzucić na Izrael. Nawet w krajach arabskich rozumieją role Izraela.
Za wszystkie niepowodzenia, za susze, upa, deszcz i wiatr, za braki w sklepach
i za brak swobód wystarczy obwinić a wszyscy ze zrozumieniem przytakują.
Kiedy zabraknie Izraela trzeba bedzie znaleźć kogos innego i wtedy wszyscy
wskażą na Polskę.