my.uczennice.vii.liceum
01.08.06, 17:27
Just another coincidence? by Tony Blankley
www.washtimes.com/op-ed/tblankley.htm
"President Bush has failed in five years to successfully make the case — to
America or to the Western world — that we are in fact in a mortal, worldwide struggle:"
"porazka Busha bylo nieprzedstawienie powodow , ktore [przekonalyby opinie
publiczna] ze rzeczywiscie jestesmy w smiertelnej swiatowej walce"
Autor ma na mysli "wojne cywilizacji", jihad itd.
Uwaza, ze miedzynarodowe sily nie beda walczyc z Hezbollah tak dlugo jak
opinia publiczna nie bedzie przekonana, ze kryje sie za ta organizacja
swiatowe zagrozenie a nie wylacznie bliskowschodni problem.
Artykul wart przeczytania, jako przyklad wysokiej klasy publicystyki,
polecamy rowniez ze wzgledu na prztyczki pod adresem NYT.
Od siebie dodamy, ze Hizbollah jest znacznie mniej miedzynarodowy w dzialaniu od Al-Qaeda.
Problem wojny dwoch cywilizacji, ekspansji idei totalitarno-wyznaniowych panstw islamskich
nadal istnieje, choc staje sie mniej widoczny dzieki wysilkom podjetym po 9/11.
Nie potrafimy przewidziec jak wygladalaby geopolityka, gdyby Iran dysponowal potencjalem
nuklearnym a Izrael zostal zepchniety do morza. Czy zagrozenie bezpieczenstwa USA wzrosloby i o ile?
Jedno jest pewne. Uzywanie Izraela w "wojnie cywilizacji" jest wyjatkowo zenujace.
Mimo odmiennej religii Izrael jest w istocie czescia problemu, a nie jego rozwiazaniem.