Gość: Aynur
IP: *.dipool.highway.telekom.at
13.02.03, 17:12
http://www.larouchepub.com/polish/biul/2003/03biul05.html
http://www.larouchepub.com/polish/biul/2003/03biul06.html
28.01.2003, nr 05
Dwa różne orędzia o stanie kraju: LaRouche i Bush mówią do Amerykanów 28
stycznia
Trzy miesiące temu mówiono o wielkiej wygranej republikanów pod przywództwem
popularnego prezydenta. Dzisiaj po tej euforii nie ma już śladu. Według
wiarogodnych raportów polityczny technik Busha, Karl Rove, sprowokował panikę
po przejrzeniu niekorzystnych rezultatów sondaży, które pokazały gwałtowny
spadek poparcia dla wojny z Irakiem i rosnące przekonanie, że Bush myśli
tylko o Iraku całkowicie ignorując inne sytuacje kryzysowe, w tym przede
wszystkim kryzys gospodarczy.
Rove poradził Bushowi szybko załatwić sprawę Iraku, aby skoncentrować uwagę
na innych problemach, w przeciwnym wypadku obecny prezydent może przegrać
wybory w 2004 r. Zaślepiony Bush ma nadzieję, że uda mu się osiągnąć ten cel
dzięki błyskawicznej wojnie, która ma się skończyć łatwym zwycięstwem. Nie
oznacza to jednak, że wojna jest nieunikniona. Można ją powstrzymać dzięki
połączeniu sił na kontynencie eurazjatyckim, takich jak Francja, Niemcy,
Chiny i Rosja, przy jednoczesnej mobilizacji wojskowych i cywilnych
instytucji związanych z urzędem prezydenta Stanów Zjednoczonych, które
odegrały kluczową rolę w kampanii o powstrzymanie wojny w ciągu ostatnich
kilku miesięcy. Jednakże jedynym sposobem skutecznego powstrzymania prądu
prowadzącego ku wojnie jest całkowita zmiana polityki gospodarczej i
finansowej.
Rzeczywistość gospodarczą, którą przez pryzmat kalkulacji wyborczych ujrzał
Karl Rove, Lyndon LaRouche podsumował w przemówieniu 21 stycznia na indyjskim
Uniwersytecie w Jaipurze:
„Po pierwsze, Stany Zjednoczone są bankrutem. Wszystkie czołowe banki
amerykańskie to bankruci. Niemal wszystkie banki europejskie są bankrutami.
Oznacza to, że system Banku Rezerw Federalnych jest bankrutem. Oznacza to, że
europejski system bankowy i monetarny jest w stanie bankructwa. Bank Anglii
jest bankrutem. Większość banków na świecie, poza Chinami, jest bankrutem lub
będzie nim wkrótce. Wiele państw przestaje w praktyce istnieć. Peru zostało
zgniecione. To samo dzieje się z Kolumbią czy Meksykiem. Ludność Afryki, z
wyjątkiem północy, wymiera. Wiecie jak wygląda sytuacja w Azji, ponieważ sami
macie wiele problemów. Cały świat przeżywa kryzys.
W samych Stanach Zjednoczonych 46 z 50-ciu stanów są bankrutami i nie ma
nadziei na zbalansowanie ich budżetu, czy przez zwiększenie podatków czy też
przez ich obniżenie. Nie zrobi to żadnej różnicy. Rozmawialiśmy z
gubernatorami kilku stanów i ich współpracownikami, aby znać przyczyny
bankructwa i szczegóły obecnej sytuacji. Nie ma wątpliwości, że stany te są
bankrutami. Typowy przykład tego, co się dzieje, widać było pod koniec
miesiąca: jeśli Kongres nie przegłosuje ustawy, która pomogłaby uratować
krajowe koleje Amtrak, Stany Zjednoczone nie będą miały systemu kolejowego.
Już teraz jest on w kłopotach. Linie lotnicze United Airlines ogłosiły
bankructwo, American Airline wkrótce ogłoszą bankructwo. Jeśli zostaną
poddane reorganizacji upadłościowej, zmuszone będą dokonać obcięć i
konkurować z liniami, które jeszcze nie są bankrutami. Jeśli proces ten
będzie trwał dłużej, cały amerykański transport lotniczy zbankrutuje i
ulegnie dezintegracji.
Nasza branża energetyczna i sektor produkcji ulegają dezintegracji. Kryzys
spowodowany brakiem wody przekracza wszelkie wyobrażenia, szczególnie na
południowym wschodzie kraju. Nie da się go łatwo rozwiązać. Podłoże dużych
akweduktów zapada się z powodu ich nadużycia, jak w przypadku Kalifornii,
która wysuszyła zbiorniki wody z innych stanów.
Nie lepiej wygląda nasza służba zdrowia. Ludzie tracą życie, bo ktoś
zdecydował, że ważniejsze jest zrównoważenie budżetu. Morderstwa dokonywane
są przez nasze własne grupy interesu, które okradają system opieki zdrowotnej
w celu zagwarantowania zysków. Poziom życia 80% społeczeństwa Stanów
Zjednoczonych ciągle spada począwszy od 1977 r. Stoimy w obliczu społecznej
katastrofy. W obliczu katastrofy gospodarczej”.
Żaden program z wyjątkiem planu proponowanego przez LaRouche’a od 30 lat nie
zdoła rozwiązać kryzysu. Wprowadzone po 1964 r. porozumienia prawne należy
anulować na rzecz uregulowanego systemu protekcyjnego opartego na suwerennych
państwach narodowych, w oparciu o model Bretton Woods z lat 1945-64. Należy
ogłosić bankructwo Banku Rezerw Federalnych, inne banków centralnych i
czołowych instytucji finansowych, a następnie poddać je reorganizacji
upadłościowej. Zamiast polegać na kredycie z prywatnych źródeł, uruchomić
należy znaczny kredyt państwowy na modernizację i rozbudowę infrastruktury,
co pomoże w zmniejszeniu bezrobocia i odbuduje podmioty gospodarcze zdolne do
wpłacania podatków do kasy państwa. Powstrzymać należy globalizację. Pod
przywództwem Stanów Zjednoczonych, narody świata powinny wspólnie wdrożyć w
życie międzynarodowy ład protekcjonistyczny oparty na suwerennych państwach
narodowych, przy względnie stałym kursie wymiany walut i systemie rezerw
złota. Eurazjatycki most lądowy spełnić ma funkcję silnika napędzającego
gospodarkę świata dzięki szerokiej rozbudowie infrastruktury.
Niektórzy twierdzą, że nigdy do tego nie dojdzie. Jeśli mają rację, to można
im pogratulować, że napisali już swój nekrolog. Ale warto by zadali sobie
pytanie: czy przewidzieli kryzys instytucji prezydenta, o którym pisaliśmy na
początku? Czy przewidzieli, że zagrożenie wojny z Irakiem może
zostać „zablokowane” na tak długi okres czasu? Czy przewidzieli katastrofę
gospodarczą, która jest powodem planów wojennych, czy też mówili o ożywieniu
gospodarki?
W czasie wizyty w Jaipurze LaRouche powiedział: „Za tydzień, na seminarium w
Waszyngtonie, o godz. 13.00 przedstawię raport na temat stanu naszego kraju.
Będzie to wyzwanie dla prezydenta Stanów Zjednoczonych, który o godz. 20.00
tego samego dnia ma przedstawić swój raport na ten temat. Mogę was zapewnić,
że różnica między tymi wystąpieniami będzie ogromna i że natychmiast zacznie
się poważna dyskusja na temat różnic między naszymi poglądami”.
Wystąpienie LaRouche’a można przeczytać w j.angielskim na stronie
www.larouchepub.com. W najbliższym czasie ukaże się ono również w j.polskim
[Biuletyn No6].
Sprzeciw wobec wojny z Irakiem
Dziennik „Washington Post” opublikował 26 stycznia raport o rosnącej w
Kongresie amerykańskim opozycji wobec wojny z Irakiem. Stu dwudziestu
demokratów zasiadających w Izbie Reprezentantów podpisało list do prezydenta
Busha, w którym apelują do niego o przedłużenie misji inspektorów ONZ i
rozpoczęcie akcji zbrojnej jedynie w ostateczności. W październiku 2002 r. 23
kongresmanów z tej grupy poparło rezolucję dającą prezydentowi możliwość
podejmowania decyzji w sprawie wojny. Fakt, że zmienili podejście w tej
sprawie świadczy o zmianie nastrojów w Kongresie. Demokraci zasiadający w
Senacie przygotowują podobny list.
Liderzy Partii Demokratycznej, zarówno w Senacie jak i w Izbie
Reprezentantów, m.in. senator John Kerry i lider mniejszości, Tom Daschle, w
ciągu ostatnich kilku dni wielokrotnie powtórzyli sprzeciw wobec wojny. Joe
Biden, demokrata ze stanu Delaware, ma w przemówieniu 28 stycznia, tuż przed
wystąpieniem Busha, wyrazić sprzeciw wobec wojny. Sheila Jackson-Lee,
demokratka z Teksasu, podała do wiadomości, że zamierza przedstawić rezolucję
żądającą nowej debaty na temat ustawy przegłosowanej w październiku. Według
Jackson-Lee powinna ona być anulowana.
Według raportu, senator Chuck Hagel, republikanin z Nebraski, przyznał 24
stycznia w przemówieniu w Notre Dame, że zdecydowanie sprzeciwia się
pośpiesznej decyzji Busha o wojnie. Jego wypowiedź oddaje rosnący opór wobec
wojny w szeregach mniej radykalnych republikanów.