ossey
14.08.06, 23:12
I nie chodzi tu o porazke militarna ale przede wszystkim chodzi o polityke.
Celem tej wojny wg Izraela mialo byc rozbrojenie i zneutralizowanie hezbolachu
oraz uwolnienie zolnierzy izraelskich...zaden cel nie zostal osiagniety.
Tymczasem rozpoczynajac wojne Izrael doprowadzil do tego ze Hezbollach wyrosl
na pierwsza partie arabska walczaca z sukcesem z Żydami. Sila Hezbollachu po
tej wojnie juz wzrosla kilkakrotnie ...jakie beda tego konsekwencje...czas
pokaze ale mysle ze to poczatek konca Izraela.