Kasjanow: nie widzę potrzeby obecności w Polsce...

IP: *.reverse.qsc.de 21.02.03, 20:36
Fajnie ze nie widzi zagrozenia i nas uspokaja- to prawda, ale
zapomnial dodac, ze jesli jednak chcemy baz amerykanskich to
Rosji nic do tego..... a tak da sie troche wyczuc ze trzyma
swoje "Njet" w rekawie - a ja sie pytam jakim prawem skoro
jestesmy suwerennym krajem?
    • Gość: Obserwator Stara sowiecka szkola myslenia IP: *.qc.sympatico.ca 21.02.03, 20:56
      Amerykanskie bazy w Polace nie musza wcale wynikac ze strachu
      czy jakichkolwiek zagrozen. Polska moze sie zgodzic ta takie
      bazy chocby ze wzgledow ekonomicznych. Miliard dollarow rocznie
      piechota nie chodzi. Premierowi Kosjanowowi nie przyszlo to do
      glowy bo sowieckie bazy wojskowe Rosjanie mieli za friko czyli
      za milosc braterska.
      • Gość: sj Re: Stara sowiecka szkola myslenia IP: 169.254.10.* 21.02.03, 22:13
        nie za friko myśmy do nich dopłacali.a ruskie bazy miały
        zapewnić tym gnojom bezpieczeństwo nie nam.ten dupek zapomniał
        lub udaje że nie wie że to oni mordowali Polaków,i że dzięki
        jego poprzedniką wybuchła 2 wojna.układ ribentrop mołotow.
        • Gość: ortograf Re: Stara sowiecka szkola myslenia IP: 138.49.34.* 21.02.03, 22:15
          Gość portalu: sj napisał(a):

          > nie za friko myśmy do nich dopłacali.a ruskie bazy miały
          > zapewnić tym gnojom bezpieczeństwo nie nam.ten dupek
          zapomniał
          > lub udaje że nie wie że to oni mordowali Polaków,i że dzięki
          > jego poprzedniką wybuchła 2 wojna.układ ribentrop mołotow.

          ...z bledami ale madrze piszesz
    • Gość: julian Re: Kasjanow: nie widzę potrzeby obecności w Pols IP: *.nwn.pl / 192.168.5.* 21.02.03, 22:29
      kiedys polske traktowano jako republike ale to dzięki jałcie, a
      teraz głupi polak sprzedaje swoją wolność za dolary ameryce,
      licząc że powstanie nowy stan amerykanski fe ale smrud.
    • Gość: Gosc Re: Kasjanow: nie widzę potrzeby obecności w Pols IP: *.arcor-ip.net 21.02.03, 23:23
      Gość portalu: Sebar napisał(a):

      > Fajnie ze nie widzi zagrozenia i nas uspokaja- to prawda, ale
      > zapomnial dodac, ze jesli jednak chcemy baz amerykanskich to
      > Rosji nic do tego..... a tak da sie troche wyczuc ze trzyma
      > swoje "Njet" w rekawie - a ja sie pytam jakim prawem skoro
      > jestesmy suwerennym krajem?

      Bo taki byl formalny warunek zgody Rosji na przystapienie Polski
      i reszty nowych krajow do NATO.

      Gosc


    • Gość: wals Re: Kasjanow: nie widzę potrzeby obecności w Pols IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 10:02
      Panie Kasjanow , dopóki Rosja ma wyobrażenie że niegrzeczną
      Polskę można gospodarczo karać , zawierać ponad jej głową
      sojusze transeropejskie , traktować przedmiotowo i uchylać się
      notorycznie przed nawiązaniem równoprawnych , pełnych stosunków
      właściwych dla dwóch sąsiednich krajów . Jeżeli w stosunku Rosji
      do Polski jak sałoma z walonek wystawać będzie historyczne
      uprzedzenie i poczucie wyższości , to TAKA POTRZEBA ISTNIEJE .
      • Gość: Bor'ka Re: Kasjanow: nie widzę potrzeby obecności w Pols IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 10:43
        To jest tylko standardowy styl rosyjskiej dyplomacji.
        Mnie niepokoja powracja pogloski o mozliwosci sprzedazy polskiego sektora
        naftowego roznym tam Lukoilom i Gazpromom.
        Wszystko, tylko nie to.
        Lotwa wlasnie przekonuje sie o korzysciach wynikajacych z "braterskiej
        wspolpracy". Rosja wstrzymala tranzyt przez terminal Ventpils i domaga sie
        pakietu kontrolnego.
        Oprocz naciskow politycznych nalezy sie liczyc z bardzo niejasna kondycja
        finansowa rosyjskich gigantow energetycznych. Moga one przestac istniec z dnia
        na dzien. Ropa i gaz beda plynac nadal.
        Pod inna firma.
        Tylko, ze to nie Rafieria Gdanska skorzysta na tej ...hmm... "tranformacji".
    • Gość: Karolina Re: Kasjanow: nie widzę potrzeby obecności w Pols IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.02.03, 20:34
      Rosjanie to Rosjanie. Zimna wojna nie została dla nich skończona, co najwyżej
      pokryta cienką warstwą dyplomatycznych uścisków dłoni działających zresztą na
      ich korzyść. Bo możemy udawać, że ich słowa nie mają na nas żadnego wpływu, ale
      w obecnej konfiguracji międzynarodowej Rosja ma wszelkie prawo do bezczelności
      wiedząc, że USA pogłaszczą ją po głowie i zastanowią się jeszcze kilka razy nad
      tą sprawą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja