blazare 21.08.06, 12:11 *** Syjonizm dla gojów *** Ma ktoś lepszy pomysł? Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
z_daleka Re: Najkrótsza definicja neokonserwatyzmu 21.08.06, 12:14 brzmi dobrze i chwytliwie...poza tym kit... Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Bombarduj co się da, gdzie się da i kiedy się 21.08.06, 12:20 *** Bombarduj co się da, gdzie się da i kiedy się *** Eeee, za długie.. Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bolko_turan Re: Bombarduj co się da, gdzie się da i kiedy się 21.08.06, 13:06 blazare napisał: > *** Bombarduj co się da, gdzie się da i kiedy się *** > Eeee, za długie.. Zas "Syjonizm dla gojow" brzmi troche wojowniczo. "Syjonizm dla chrzescijanstwa politycznego" brzmi prawidlowo. Kolejnym slowem kluczowym jest "sterowane" - "Polityczne Chrzescijanstwo Syjonistycznie Sterowane". Dluga definicja, ale taka rowniez jest "WASP". Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Jak moze byc neo i konserwatyzm 21.08.06, 12:24 jedno albo drugie. To jakas bzdura. Problem jest taki ze konserwatysci juz sami nie wiedza do jakich wartosci i z jakiej epoki maja sie odwolywac. Teoretycznie powinni byc przeciwko rozwodom, powszechenmu prawu do glosowania dla kobiet, platnym urlopom. Lewica i liberalowie posuwaja swiat do przodu a konserwatysci po 30 latach robia z tego program polityczny, absurd. Najlepiej obrazuje to zmiana w programie politycznym Torysow brytyjskich, ktorzy juz oficjalnie przechodza na pozycje lewicowe i demokratyczo-liberalne z przed 15 lat. (Liberalowie w UK wspolpracuja z PP). Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Najkrótsza definicja neokonserwatyzmu 21.08.06, 12:30 Kazdy czeka na swojego Mesjasza. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Najkrótsza definicja neokonserwatyzmu 21.08.06, 13:02 marouder napisał: > Kazdy czeka na swojego Mesjasza. Wyskoczył maruder jak Filip z konopii.. A jaki to ma związek z moim wątkiem, tłuczku? Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Pimpuniu, protestanccy neokonsi czekaja sobie na.. 21.08.06, 13:06 ...Jezuska, zydzi czekaja na Mesjasza, ba nawet muzulmanie czekaja..najpierw na pana Mahdiego potem zas jak chrzescijanie na powtorne przyjscie Jezuska. Czyli wszyscy sa zadowoleni a przynajmniej tak byc powinno, tyle, ze te "przyjscia" jak zwykle sie opozniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
dosc_tego dlatego nie ma to jak byc ateista. 21.08.06, 13:12 Do cholery ze wszystkimi Born Again Christians.....najnizszy udzial w gospodarce USA maja stany z najwyzszym odstekiem nowo narodzonych kretynow... Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski No walsnie, potege USA buduja Kalifornia i 21.08.06, 13:22 wschdnie wybrzeze, ktore od religji juz dawno odeszly. Problem to te cale prowincjonalne i tepawe stany srodkowe. Tam jeszcze wierza ale tendencja jest jednoznaczna, z czasem sie to skonczy. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: No walsnie, potege USA buduja Kalifornia i 21.08.06, 13:25 grzegorzlubomirski napisał: > wschdnie wybrzeze, ktore od religji juz dawno odeszly. Problem to te cale > prowincjonalne i tepawe stany srodkowe. Tam jeszcze wierza ale tendencja jest > jednoznaczna, z czasem sie to skonczy. Wschodnie stany też są uduchowione, ale w bardziej wyrafinowany sposób. Czysty ateizm jest tam równie rzadko spotykany, jak katolicka ortodoksja. Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Tak szczegolnie NY, 21.08.06, 13:34 Byles kiedys w kosciele w NY w niedziele. Poza Polakami zaden amerykanie nie pojdzie, co najwyzej do synagogi i to nie zawsze. Wiecej ludzi chodzi na sex parties niz do kosciola. Od samej wiary w Boga do religi jest bardzo daleko. Katolicy w Stanach stanowia mniejszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Tak szczegolnie NY, 21.08.06, 13:57 Przecież pisałem o _wyrafinowanej_ duchowości, a nie marszowym łażeniu do kościoła. Takiej duchowości, w której główną rolę odgrywa indywidualizm i nie brakuje racjonalistycznego podejścia. Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Indywidualizm i racjonalizm czyli zaprzeczenie 21.08.06, 14:03 religii, albo chcesz jakas nowa religie stworzyc - oswieceniowa, jak w rewolucji francuskiej. Albo rybki albo akwarium. Religia jest wspolnota i wiara czesto wbrew rozumowi, choc nie zawsze. Jednak gdy nastepuje konflikt wiara winna zwyciezac. To jest wieczny problem konserwatyzmu, albo chcesz byc nowoczensy albo tradycyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
dosc_tego Pytanie do grzegorzalubomirskiego..... 21.08.06, 14:05 Jestes wierzacy czy niewierzacy. Bo z Twojego poprzedniego postu wynika, ze wiara dla Ciebie jest wazniejsza od postepu Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Nie trzeba przeciwstawiac wiary postepowi 21.08.06, 15:20 wystarczy poczytac Hegla. Samorealizacja ducha jest jego doskonaleniem sie, jest postepem, ktory znajduje swoje odbicie w historii bedacej w ten sposob polem, materialem i wyrazm dzialania Boga. Uwazam ze wiara w Boga jak i spirityualizm powinny byc wyzwolone ze swojego spolecznego a szczegolnie politycznego aspektu i stanowic jak najbardziej intywna i osobista sfere kazdego czlowieka, niezaleznie od jego pogladow spolecznych czy politycznych. Konserwatyzm niejako bierze religie i duchowosc jako zakladnika i na dodatek sie tym chelpi na czym polega najwieksza nieuczciwosc tego swiatopogladu. Religia ma sie rozgrywac w sumieniu kazdego czlowieka i tylko porzez sumienie moze ona oddzialywac, kazdy inny srodek przymusu do moralnosci jest antyreligijny chocby wynikal z najbardziej religijnej argumentacji. Dobry uczynek podjety z przymusu - bo tak kaze prawo np: nie ma zadnej wartosci moralnej. Pozatym szermowanie haslami nie z tego swiata w odniesieniu do tego swiata jest nieuczciwe, gdyz uzywa sie argumentu, ktory zawsze musi pozostac bez odpowiedzi. Nie ma nic gorszego niz poslugiwanie sie w polityce argumentem religijnym. Religija ma trafiac do sumienia, jezeli tego nie robi ponosi kleske. Moj tak jak i stan ducha i wiara zadnego czlwieka nie jest wyrazalny w jakichkolwiek kategoriach, gdyz stanowi chyba najbardziej osobista sfere zycia. Proba wcisniecia ludzi w te kategorie jest chyba najwiekszym psychicznym gwaltem tak na religii jak i na czlowieku. KK wreszcze to zrozumial i sie nie godzi na afiliacje z zadnymi partiami ani organizacjami. Pozostaje tylko zeby to przesiadczenie elit dotarlo jeszcze do dolow koscielnych, do wszystkich wiernych. Nigdy nie podaje mojej wiary, gdyz nie sposob jej opisac jednym slowem. Podatek place na kosciol katlicki ale tylko dlatego ze uwazam zmiane tego faktu za bezsensowna. Pozatym mieszkam w kraju gdzie KK jest bardzo slaby i koncentruje sie glownie na czynieniu dobra a nie na walce o wladze, a ja zawsze bylem za slabymi. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Nie trzeba przeciwstawiac wiary postepowi 21.08.06, 15:22 grzegorzlubomirski napisał: > Uwazam ze wiara w Boga jak i spirityualizm powinny byc wyzwolone ze swojego > spolecznego a szczegolnie politycznego aspektu i stanowic jak najbardziej > intywna i osobista sfere kazdego czlowieka, niezaleznie od jego pogladow > spolecznych czy politycznych. Mądrze gadasz. Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Indywidualizm i racjonalizm czyli zaprzeczeni 21.08.06, 14:32 grzegorzlubomirski napisał: > religii A czy ja mówiłem o religii? Pisałem o "duchowości", "uduchowieniu", rozmyślnie nie używając tego słowa. Bo jak nazwać coraz liczniejszych w NYC ludzi, którzy znajdują sens życia w scjentystycznopodobnych ruchach i sektach? Wielu z nich na własną rękę wyznaje coś na kształt heglizmu, traktując ludzkość jak jeden, integralny organizm. Tego typu ruchów jest w NYC multum i zdobywają coraz większą popularność. Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Odnioslem kiedys wrazenie, ze stales na pozycjach 21.08.06, 13:26 ...konserwatywnych oraz wyrazales zal za utracona mozliwoscia inwokowania do Boga w roznego rodzaju aktach prawnych:)) Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Stary ja jestem marksista, choc przeciwko 21.08.06, 13:39 inwokacjom nic nie mam, to sadze ze ich sile jest ograniczone. Poza tym kompromituja one Boga w sytuacji gdyby okazaly sie niewypalem - jak ostatnia konsytucja europejska. Wyobraz sobie ze by sie w niej rozpisali o Bogu a tu paru Holendrow taki boski dokument po prostu odrzuci w banalnym referendum. Czyli albo sam Bog nie bylby nim jest zainteresowany, albo ... Odpowiedz Link Zgłoś
dosc_tego Zobacz podzial na USC i Jesusland.....ciekawe.... 21.08.06, 13:41 en.wikipedia.org/wiki/Image:New_map_WEB.jpg Ciekawa mapka: United States of Canada vs Jesusland Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Pimpuniu, protestanccy neokonsi czekaja sobie 21.08.06, 13:12 marouder napisał: > ...Jezuska, zydzi czekaja na Mesjasza, ba nawet muzulmanie czekaja..najpierw na > pana Mahdiego potem zas jak chrzescijanie na powtorne przyjscie Jezuska. > Czyli wszyscy sa zadowoleni a przynajmniej tak byc powinno, tyle, ze te > "przyjscia" jak zwykle sie opozniaja. Ano są tacy debile, którzy wierzą, że jeśli syjoniści zrealizują swoje plany w 100 procentach, to na ziemię zstąpi Zbawiciel - amerykańscy idioci wychowani przez syjonistycznych, intelektualnych malwersantów. Syjoniści zawsze trzymali amerykańskich protestanów na smyczy. Nehemiach plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Najkrótsza definicja neokonserwatyzmu 21.08.06, 13:05 filosyjonizm...pasuje ? Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: Najkrótsza definicja neokonserwatyzmu 21.08.06, 13:05 z_daleka napisał: > filosyjonizm...pasuje ? Brawo! Nehemiasz plsocpolityka.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
z_daleka Re: Najkrótsza definicja neokonserwatyzmu 21.08.06, 13:19 ciesze sie, razem z toba... mozesz zaczac myslec nad nowym problemem... Odpowiedz Link Zgłoś