polski_francuz
26.08.06, 09:20
Zyjemy w czasach w ktorych forma jest o wiele wazniejsza niz tresc. Dobre
zdjecie, korzystne ujecie, ladny wyglad waza czesto, gesto na karierzez
zawodowej bardziej niz poglady, osobowosc i uczciwosc.
Dzieci wola komiksy, TV i DVD zamiast czytac ksiazki. Wielu traci w ogole
zdolnosc czytania, bo to nawyk w zaniku.
Tym bardziej zastanawiajacy jest nowy "look", ktory zaczyna panowac na
ulicach i u fryzjerow. A mianowicie "lysa pala". Dawniej znany byl z takiej
fryzury Yul Brynner i marines i dzisiaj nosi ja "pan ktokolwiek".
No i wlasnie te militarne skojarzenia powowoduja ze sie zaczynam zastanawiac
skad sie ten "look" bierze. Czyzby meska czesc ludzkosci juz sie
przygotowywala do nowej wojny? Czyzby marines stali sie nowymi przykladem
wygladu? Dezerterow jest jeszcze troche za malo, aby sie wyglad upowszechnic.
A moze to tylko moda jak kazda inna?
Jak myslicie.
PF