blazare
30.08.06, 22:30
Nigdy nie zapominajcie, że Izrael to żywi, czujący ludzie, a nie bezpodmiotowy
obiekt nienawiści, którym można szargać dowoli. Może wam się nie podobać to,
co robią politycy, ale nigdy nie dajcie się zwieść czarno-białym hasłom. Wśród
Izraelczyków nie brakuje tych, co krytykują politykę syjonistów. Nawet ci,
którzy ją bezwzględnie popierają nie robią tego ze złej woli. Oni tylko chcą
bezpieczeństwa dla siebie i swojego kraju. Żeby zrozumieć tych ludzi, trzeba
tam być, zżyć się z nimi, rozmawiać, poznać ich lęki, na własne oczy przekonać
się, jak to wszystko wygląda. Jeśli już chcecie nienawidzieć, to wyładujcie
całą swoją złość na politykach, ale nigdy na społeczeństwie. Stosunek złych
ludzi do dobrych jest w Izraelu taki sam jak w Polsce. Moralność i wychowanie
niczego tu nie zmienia. Powinniśmy szanować to, co nas dzieli, a nie
eksponować różnice jako dowód czyjejś wyższości. Żadna religia, żaden system
wartości nie uchroni przed zbrodnią, która obciąża zarówno Polaków jak i
Żydów. To prawda, że jesteśmy inni, ale dlaczego z tej konkluzji musi wynikać
wrogość?
Nehemiasz