Nasi "sojusznicy" w dniu 1 wrzesnia 1939 roku

01.09.06, 21:24

Francuzi wypieli tylki , anglicy jak zwykle poszczekali , wlosi to
samo co niemcy , wpadli w nacjonalistyczne g..no .
Ale przecie to wlasnie wina francy , anglikow i wlochow , ze adolf
doszedl do wladzy .
Przecie to lone daly Slask germancom , zeby mogli wyssac jak najwiecej
forsy po traktatach wersalskich , a im bylo to za duzo .
Ten maly wzrostem czlowiek opetany przez demona , jak na ironije
byl z zawodu pono malarzem pokojowym .
Germaniec znalazl powod zeby napasc na nas , a jego kolego po fachu -
rzeznik z Moskwy chcial przyspieszyc podzial Polski , wiec podpisal
pakt ze "sladem po rybie" ( slad po rybie = ryben trop ).
Zeby bylo ciekawiej , ten adolf zaczal straszyc Schwyz , te zas dawaly
kase na te wojne jak sie patrzy .
Takie g..no Sverige na przyklad , niby neutralne , pozwolily Junckersowi
budowac u siebie samoloty mysliwskie po I WS , co wg traktatow wersalskich
bylo germancom zabronione , pierwsza zona Goeringa byla szwedka .
Po nibyblokadzie gospodarczej germancow , szwedy i tak dawaly im rude
zelaza , a takze polprodukty , a za porno filmy dawali szwedy
duzo , duzo wiecej niz nam sie to moze snic .
Cala Elropa przeciw nam .
I tak je tyz tera , a do tego te placki i jak im tam ...jacki , zamiast sie
pienic , powinni sie nauczyc jak stanac germancowi na odciskach ,( jak to
kazda dyplomacja robi ), i tak dlugo czekac az germaniec przeprosi ,
i nie tylko germaniec .
Pozostalo po II WS kupa agentow lobcego wywiadu , lod ruskiego ,
po gremanski , watykanski i angliczanski .
Panowie z roznych sluzb penetrowanych przez lobce wywiady wstapily do PZPR
i zaczely nagonke , to wpierw na germancow ( erycha sie ciesz tera z tego)
po tym na nasza jenteligencje ( troche zostalo ) , jeszcze potem na zydow .
I na wsycko co niebylo wg. uwczesnej wladzy w "porzadku".
Te g..na SB-ckie pracowaly nie tylko dla ruskow .
Na przyklad , dlaczego okradano nasze muzea ?
Dlaczego wysylano dokumenty na temat getta warszawskiego i powstania ?
Gdzie lone som ?
A pozniej w czasach Solidarnosci , esbecy zakladali teczki swoim
przeciwnikom ,tak zeby w przyszlosci mozna bylo ich zdyskredytowac .
W latach dzialalnosci Kwacha , zamienianie i dodawanie teczek stalo sie
normalka .
I jeszczy jedno , zaden lobcy wywiad a szczegolnie ruski nie bydzie
poswiecac ludzi ktorzy sa dla nich niezbedni , tych najprawdopodobniej
n i g d y niepoznamy .




    • polski_francuz No coz 01.09.06, 21:29
      chyba czasy powojenne sie skonczyly.

      Zaczely sie czasy przedwojenne.


      Tamta wiedza niezbyt juz przydatna.

      PF
      • stary_z_lichenia Re: No coz 01.09.06, 21:42
        polski_francuz napisał:

        > chyba czasy powojenne sie skonczyly.
        >
        > Zaczely sie czasy przedwojenne.
        >
        >
        > Tamta wiedza niezbyt juz przydatna.
        >
        > PF

        Mysle podobnie , czasy powojenne sa czasami przedwojennymi , smutne to
        aczkolwiek niemniej jednak prawdziwe .
        Ludzkosc nie pobiera nauk z przeszlosci .
        Szkoda !
        Ilu jeszcze przyjdzie dyktatorow ?
        Kiedys , chyba to byl (popraw mie jak zle napisze nazwisko ) Verhofstadt
        pedzial : " trza nam dyktatora " , no i Swiat dazy ku temu .
        Shit , Scheisse , g..o .

    • j-k wine za Hitlera niespecjalnie ponosza Anglicy 01.09.06, 21:47
      czy Francuzi...

      Warto zwrocic uwage, ze gdyby w rewoilucji Rosjskiej w latach 1917-20
      zwyciezyli BIALI, to Hitler nie mialby zadnego pola manewru, gdyz doszloby do
      scislego wspoldzialania Francji, Anglii i Rosji...
      (a prawdopodobnie i Polski, oraz Czechoslowacji...)

      Hitler zbudowalby autostrady i...
      odszedlby do historii...:)))
      • stary_z_lichenia Re: wine za Hitlera niespecjalnie ponosza Anglicy 01.09.06, 21:52
        j-k napisał:

        > czy Francuzi...
        >
        > Warto zwrocic uwage, ze gdyby w rewoilucji Rosjskiej w latach 1917-20
        > zwyciezyli BIALI, to Hitler nie mialby zadnego pola manewru, gdyz doszloby do
        > scislego wspoldzialania Francji, Anglii i Rosji...
        > (a prawdopodobnie i Polski, oraz Czechoslowacji...)
        >
        > Hitler zbudowalby autostrady i...
        > odszedlby do historii...:)))

        Mozna sie na ten temat spierac , co by bylo gdyby .... .
        Ale stalo sie tak jak sie stalo i ta sa fakty .
        Sa winni !
        • j-k owszem. 02.09.06, 19:16
          na pierwszym miejcu Hitler i jego absurdalne rewindykacyjne pomysly
          nie do urzeczywistnienia - po przegranej przez Niemcow 1. wojnie...

          na drugim KOMUNISCI Rosyjcy - ktorzy mu te plany w 1939 znacznie ulatwili.
          • stary_z_lichenia Re: owszem. 02.09.06, 20:40
            j-k napisał:

            > na pierwszym miejcu Hitler i jego absurdalne rewindykacyjne pomysly
            > nie do urzeczywistnienia - po przegranej przez Niemcow 1. wojnie...

            Dziwne , ale otrzymal wiecej jak byloby mozna przypuszczac .
            Nikt nie kiwnal palcem .
            Potem jeden z francy , a drugi z wyspy ,powrocili z papierkami do swoich
            i rzekli : " Pokoj przywiozlem ".


            >
            > na drugim KOMUNISCI Rosyjcy - ktorzy mu te plany w 1939 znacznie ulatwili.

            O tym napisalem w pierwszym poscie .
    • 1ja Re: Nasi "sojusznicy" w dniu 1 wrzesnia 1939 roku+ 01.09.06, 22:13
      Czy mozna powidzie o Polsce,ze to byl kraj od ktorego przed wojna wszystkim
      bebenki pekaly?
      To nie jest wymysl moj.Takim terminem okreslil w innym watku wodolej naczelny
      tego forum-francuz polski,vzy odwrotnie.
      Czy to o Polsce ktos powiedzial,ze to kraj operetkowy?
      Nie przpomina to sytuacji Izraela obecnie.
      Czy nie sa obecnie ci sami sprzedawczyki-z Francja na czele?
      • de_oakville Anglicy to jednak mieli "jaja" 02.09.06, 19:12
        Zaraz po klesce Francji jedynym krajem, ktory nie poddawal sie presji Hitlera
        byla Wielka Brytania. Latem 1940 cala Europa byla praktycznie pod wladza
        Hitlera, ZSRR byl sojusznikiem Niemiec, a USA nikt nie bral powaznie pod uwage,
        ze przystapia kiedykolwiek do wojny przeciwko panstwom "osi". Anglia pozostala
        wiec zupelnie samotna "na ringu". A przeciwnik wydawal sie pod kazdym wzgledem
        lepszy i silniejszy. Niemcy uwazali, ze nie bedzie nawet potrzeby walczyc z
        Anglia, gdyz rozsadek podpowie wyspiarzom, ze nie ma co porywac sie z "motyka na
        slonce" i przyjma warunki fuehrera w zamian za "swiety spokoj". Lubie ogladac
        film pt. "The Battle of Britain". Niemcy smiali sie z angielskiego uporu i slow
        Churchilla "bedziemy walczyc" pytajac sie z ironia: "Czym?". Jeszcze zanim
        ropoczely sie walki powietrzne, glowny inspektor Luftwaffe general Ernst Udet
        mowil, ze dla Angli bedzie to z pewnoscia "katastrofa".
        Anglia nie wypowiedziala wojny Niemcom z powodu Polski (to byl tylko pretekst)
        ile z powodu wlasnych interesow. Po 1-szej wojnie swiatowej Anglia wraz z
        Francja i innymi krajami byla gwarantami "nowego porzadku" w Europie po
        traktacie wersalskim. I bronila tego "status quo" nawet w obliczu kleski Francji
        i przewagi militarnej Niemiec.

        Anglia wytrzymala ataki lotnicze Niemcow podczas "Battle of Britain" w roku
        1940, a nastepnie Churchill zmontowal koalicje antyhitlerowska z udzialem ZSRR,
        ktory przeszedl do obozu aliantow, i USA. Anglia wygrala wojne i mowi sie, ze z
        godnoscia, choc bardzo dziwne byly owoce tego zwyciestwa na dluzsza mete. Utrata
        imperium kolonialnego po wojnie, utrata pozycji 1-szej potegi gospodarczej
        Europy zachodniej (ktora miala krotko po wojnie) na rzecz RFN-u (juz w latach
        60-tych), czyli kraju, ktory jakoby przegral wojne.
        • j-k Zgoda, ale.. bez USA, nie byloby oporu Anglii... 02.09.06, 19:19
          Churhill - stary lis polityczny - czul za soba poparcie USA...

          bez tego nie bylby tak TWARDY

          To USA wygraly wojne.
          • tia666 Re: Zgoda, ale.. bez USA, nie byloby oporu Anglii 02.09.06, 20:38
            hehe, liczysz na powtorke, tyle ze z israelem?
            • j-k Re: Zgoda, ale.. bez USA, nie byloby oporu Anglii 02.09.06, 23:31
              tia666 napisał:
              > hehe, liczysz na powtorke, tyle ze z israelem?

              w tych czasach?
              no co ty?

              licze tylko na reload :)))
          • de_oakville Re: Zgoda, ale.. bez USA, nie byloby oporu Anglii 02.09.06, 23:27
            j-k napisał:

            > Churhill - stary lis polityczny - czul za soba poparcie USA...
            >
            > bez tego nie bylby tak TWARDY
            >
            > To USA wygraly wojne.

            Nie bez znaczenia jest pewnie rowniez fakt, ze Churchill byl pol-Amerykaninem.
            Podczas jednej z wizyt w USA powiedzial on w przemowieniu, ze gdyby to jego
            ojciec byl Amerykaninem, a matka Angielka - bylo przeciez odwrotnie, to
            niewykluczone, ze bylby tutaj "na swoim". Wywolal tym ogolna wesolosc. Byc moze
            nawet ze wzgledu na fakt, ze Churchill byl pol-Amerykaninem wybrano go na
            premiera w krytycznym dla Anglii momencie. Po wojnie tak Anglia jak i Francja
            dostaly pomoc z Planu Marshalla, wieksza niz Niemcy. A jednak "cud gospodarczy"
            nastapil nie w Anglii tylko w Niemczech. Wielki i wspanialy dawniej port w
            Liverpoolu powoli "sie zwijal" az wreszcie doszedl w przeladunkach niemal do
            zera, podczas gdy port w Hamburgu, dawniej prawie podobnie wielki, caly czas sie
            rozwijal i "rosl w sile". Trudno powiedziec, czy to Anglia odniosla w
            ostatecznosci zwyciestwo, w kazdym razie imponujaca rzecza jest, ze nie poniosla
            wtedy kleski.
        • tornson HAHAHA!!! Mieli kanał i silną flotę, ot co! 03.09.06, 13:27
          de_oakville napisał:

          > Zaraz po klesce Francji jedynym krajem, ktory nie poddawal sie presji Hitlera
          > byla Wielka Brytania.
          Wielka Brytania dobrze wiedziała co robi, a głupia Francja dała się wkopać.
          Trzeba być niezłym naiwniakiem by wierzyć że Niemcy mogłyby się militarnie
          podnieść po IWŚ bez przyzwolenia Angoli i Franc. Oba państwa przymykały oko na
          zbrojenia Hitlera bo liczyły że zwróci się on wraz z całą swoją nową potęgą
          przeciw ZSRR. Przy czym tylko Angole nic nie ryzykowali, bo Hitler rozwijał siły
          lądowe nie flotę.

          > Latem 1940 cala Europa byla praktycznie pod wladza
          > Hitlera, ZSRR byl sojusznikiem Niemiec,
          Kłamstwo! ZSRR nie było sojusznikiem Rzeszy, nie było żadnych umów
          sojuszniczych. Były tylko układy graniczne i pakty o nieagresji, sojuszu między
          nimi nie było.

          > a USA nikt nie bral powaznie pod uwage,
          > ze przystapia kiedykolwiek do wojny przeciwko panstwom "osi". Anglia pozostala
          > wiec zupelnie samotna "na ringu".
          HAHAHAHAHAHAHA!!! Samotna?? ;o)
          To nie tylko budowana przez dziesięciolecia flota, na dorównanie której Niemcy
          potrzebowali wielu,wielu lat. Wielka Brytania wcale nie była samotna,
          Kanada,Australia, Nowa Zelandia,Egipt,Bliski Wschód, Indie, mieli po swojej
          stronie niemal pół świata.

          > A przeciwnik wydawal sie pod kazdym wzgledem
          > lepszy i silniejszy. Niemcy uwazali, ze nie bedzie nawet potrzeby walczyc z
          > Anglia, gdyz rozsadek podpowie wyspiarzom, ze nie ma co porywac sie z "motyka
          > na slonce" i przyjma warunki fuehrera w zamian za "swiety spokoj". Lubie ogladac
          > film pt. "The Battle of Britain". Niemcy smiali sie z angielskiego uporu i slow
          > Churchilla "bedziemy walczyc" pytajac sie z ironia: "Czym?". Jeszcze zanim
          > ropoczely sie walki powietrzne, glowny inspektor Luftwaffe general Ernst Udet
          > mowil, ze dla Angli bedzie to z pewnoscia "katastrofa".
          Tyle że bez lotników z Polski,Francji,Czech,kolonii i kilku innych krajów,
          Angole polegliby w tej bitwie z kretesem.

          > Anglia nie wypowiedziala wojny Niemcom z powodu Polski (to byl tylko pretekst)
          > ile z powodu wlasnych interesow. Po 1-szej wojnie swiatowej Anglia wraz z
          > Francja i innymi krajami byla gwarantami "nowego porzadku" w Europie po
          > traktacie wersalskim.
          Coś się w roli tego gwaranta nie sprawdzili pozwalając Niemcon na zbrojenia,
          podpisując z nimi pakty przeciw innym krajom (Monachium) i niedotrzymując
          sojuszu z Polską.

          > I bronila tego "status quo" nawet w obliczu kleski Francji
          > i przewagi militarnej Niemiec.
          Głupoty piszesz, jedyne czego broniła to swoich własnych interesów.

          > Anglia wytrzymala ataki lotnicze Niemcow podczas "Battle of Britain" w roku
          > 1940,a nastepnie Churchill zmontowal koalicje antyhitlerowska z udzialem ZSRR,
          > ktory przeszedl do obozu aliantow, i USA.
          Churchil zmontował???!!! HAHAHAHAHAHAHA!!! ;oD
          To już prędzej Hitler zmontował tą koalicję przeciw sobie wypowiadając wojnę
          ZSRR a potem USA.

          > Anglia wygrala wojne i mowi sie,ze z
          > godnoscia, choc bardzo dziwne byly owoce tego zwyciestwa na dluzsza mete.
          Jak się jest wysepką i ma się tak ogromną flotę, to o godność nietrudno.

          > Utrata
          > imperium kolonialnego po wojnie, utrata pozycji 1-szej potegi gospodarczej
          > Europy zachodniej (ktora miala krotko po wojnie) na rzecz RFN-u (juz w latach
          > 60-tych), czyli kraju, ktory jakoby przegral wojne.
          Swoją imperialną potęgę utrzymywali w bandytcki sposób plądrując kolonie i
          krwawo tłumiąc wszelkie bunty przeciw ich okupacji, dobrze że to barachło się
          rozpadło.
          • de_oakville Re: HAHAHA!!! Mieli kanał i silną flotę, ot co! 03.09.06, 16:16
            tornson napisał:

            > Swoją imperialną potęgę utrzymywali w bandytcki sposób plądrując kolonie i
            > krwawo tłumiąc wszelkie bunty przeciw ich okupacji, dobrze że to barachło się
            > rozpadło.

            Gdyby to co piszesz bylo prawda, to w bylych koloniach angielskich nie uzywano
            by dzis jezyka angielskiego, gdyz bylby on znienawidzony. Tymczasem tak nie
            jest. W Singapurze, bylej kolonii angielskiej, gdzie ponad 70% ludnosci stanowia
            Chinczycy zobaczysz wszedzie (na przyklad w nowoczesnym klimatyzowanym metrze)
            napisy w obu jezykach: chinskim i angielskim. Napisy angielskie sa wielkie,
            napisy chinskie obok sa male (odwrotnie niz na Tajwanie - panstwie rowniez
            chinskim, ktore przez jakis czas bylo pod panowaniem Japonczykow). Anglicy
            tlumili krwawo wiele powstan, np. w Indii, ale byl to odwet za rzez kolonistow
            angielskich, w tym kobiet i dzieci, przez tubylcow. Natomiast Anglia nigdy nie
            prowadzila wojen o utrzymanie za wszelka cene swoich kolonii, kiedy zrozumiala
            ze dawne "dobre" czasy juz sie skonczyly (po 2-giej wojnie swiatowej). Francja
            natomiast prowadzila wojny o utrzymanie swoich bylych kolonii (na przyklad
            Algerii i Wietnamu) i trzymala sie swojej kolonialnej przeszlosci "jak tonacy
            brzytwy."
      • stary_z_lichenia Re: Nasi "sojusznicy" w dniu 1 wrzesnia 1939 roku 02.09.06, 20:51
        1ja napisał:

        > Czy mozna powidzie o Polsce,ze to byl kraj od ktorego przed wojna wszystkim
        > bebenki pekaly?
        > To nie jest wymysl moj.Takim terminem okreslil w innym watku wodolej
        naczelny
        >
        > tego forum-francuz polski,vzy odwrotnie.
        > Czy to o Polsce ktos powiedzial,ze to kraj operetkowy?
        > Nie przpomina to sytuacji Izraela obecnie.
        > Czy nie sa obecnie ci sami sprzedawczyki-z Francja na czele?

        Nie zdziwilo mnie gdy to g..no zwane onz-tem , z tym naczelnym sprzedawczykiem
        Annan'em wyslalo na granice z izraelsko-libanska francuskie wojska .
        No to tera hisbollahy uzbroja sie znowu po zeby .
        • axx611 Re: Nasi "sojusznicy" w dniu 1 wrzesnia 1939 roku 02.09.06, 21:10
          Prosze zachowac obiektywizm i nie kierowac sie propaganda komunistyczna. Anglia
          i Francja dotrzymaly umowy i wypowiedzialy wojne niemcom.To fakt. Natomiast jak
          byly do tej wojny przygotowane to inna sprawa. Po prostu nie byly a wojna
          wymaga ogromnego przygotowania co widac obecnie po amerykanskich operacjach w
          Kuwejcie czy Iraku gdzie tylko sam sprzet jest transportowany z pol roku.
    • felusiak1 Kilka słów w kwestii formalnej 03.09.06, 05:06
      Otóz układ sojuszniczy Polski z Francja i Anglia nie był bezwarunkowy.
      Bardzo istotnym warunkiem przystapienia do działań zbrojnych było utrzymanie
      przez Polske zwartego frontu przez 15 dni czyli do 15 września. Polska po dwóch
      tygodniach była rozbita, okrążona, wyczerpana i przegrana. Nie bez przyczyny
      atak sowiecki nastapił dopiero 17 września. Stalin nie był pewien reakcji.
      Nie chcę przy tym powiedzieć, że sojusznicy pałali checia przystapienia do
      działań zbrojnych. Myślę, że nawet gdyby Polka zdolała powstrzymać napór
      niemiecki i przejść do wojny pozycyjnej okopana wzdłuz linii frontu to Francja
      nie ruszyłaby się a Anglia poszłaby jej sladem.
      • tia666 Re: Kilka słów w kwestii formalnej 03.09.06, 16:26
        jaki by nie byl ten uklad to i tak czekaliby na dalszy rozwoj sytuacji
Pełna wersja