USA-Korea Pn./Incydent nad Półwyspem Koreańskim...

IP: *.mad.east.verizon.net 04.03.03, 00:14
Co znaczy przechwycily? Zlapaly go w siec?

Przechwycic mozna wtedy kiedy przejmuje sie kontrole nad czyms. W
tym wypadku samoloty jak to sam autor powiedzial "towarzyszyly"
samolotowi zwiadowczemu i nie wymuszaly niczego nad nim. To jest
zupelnie tak samo jak spojrzec sobie w oczy ale nie trzymac sie
jeszcze za klapy.

Jak zwykle cos z tlumaczeniem z angielskiego albo propaganda
amerykanska.

Zdaje sie ze tak samo jak samoloty zwiadowcze samoloty
patrolujace mysliwskie maja prawo sie poruszac, lecz nie maja
prawa wywolywac konfliktow. Takiego jakos nie widze natomiast
pojawienie sie tych mysliwcow jest przestroga dla amerykanskiego
lotnictwa przed posuwaniem sie dalej i to rozumiem. Zreszta tylko
duren tego nie zrozumie.


Pozdrawiam
    • Gość: polishcanadian Re: USA-Korea Pn./Incydent nad Półwyspem Koreańsk IP: proxy / 10.96.52.* 04.03.03, 00:38
      Gość portalu: MaciekS napisał(a):

      > Co znaczy przechwycily? Zlapaly go w siec?
      >
      > Przechwycic mozna wtedy kiedy przejmuje sie kontrole nad
      czyms. W
      > tym wypadku samoloty jak to sam autor powiedzial "towarzyszyly"
      > samolotowi zwiadowczemu i nie wymuszaly niczego nad nim. To
      jest
      > zupelnie tak samo jak spojrzec sobie w oczy ale nie trzymac sie
      > jeszcze za klapy.
      >
      > Jak zwykle cos z tlumaczeniem z angielskiego albo propaganda
      > amerykanska.
      >
      > Zdaje sie ze tak samo jak samoloty zwiadowcze samoloty
      > patrolujace mysliwskie maja prawo sie poruszac, lecz nie maja
      > prawa wywolywac konfliktow. Takiego jakos nie widze natomiast
      > pojawienie sie tych mysliwcow jest przestroga dla
      amerykanskiego
      > lotnictwa przed posuwaniem sie dalej i to rozumiem. Zreszta
      tylko
      > duren tego nie zrozumie.
      >
      >
      > Pozdrawiam

      Angielskie slowo jest "intercept". Wez slownik angielsko-polski
      i zobacz co to znaczy po polsku.

      A swoja droga w przestrzeni powietrznej miedzynarodowej
      wolno latac kazdemu, ale sa chyba jakies normy na ile mozna
      sie zblizyc? Jesli 15 metrow to nic takiego, to kiedy
      nalezy zaczac sie bac? Przy 2 metrach? 10 centymetrach moze?
      Leciales kiedys samolotem? Tam w gorze jest naprawde
      duzo miejsca, i zblizyc sie celowo do drugiego samolotu
      na tak bliska odleglosc to jest faktycznie prowokacja.
      Osobiscie uwazam, ze Kim Il Sung (czy jak on sie tam nazywa)
      jest szurniety i nalezaloby go zamknac w domu wariatow.

      rowniez pozdrawiam
      • Gość: zzz Re: USA-Korea Pn./Incydent nad Półwyspem Koreańsk IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 00:52
        Gość portalu: polishcanadian napisał(a):

        > Osobiscie uwazam, ze Kim Il Sung (czy jak on sie tam nazywa)
        > jest szurniety i nalezaloby go zamknac w domu wariatow.


        nie zmienia to faktu, ze Korea moze/posiada bron nuklearna a
        pomimo tego USA nie kwapia sie do zaatakowania jej... dziwne...
        moze dla ego ze nie ma ropy ? ;)

        pozdr.
        zzz
        • Gość: polishcanadian Re: USA-Korea Pn./Incydent nad Półwyspem Koreańsk IP: proxy / 10.96.52.* 04.03.03, 01:05
          Gość portalu: zzz napisał(a):

          > Gość portalu: polishcanadian napisał(a):
          >
          > > Osobiscie uwazam, ze Kim Il Sung (czy jak on sie tam nazywa)
          > > jest szurniety i nalezaloby go zamknac w domu wariatow.
          >
          >
          > nie zmienia to faktu, ze Korea moze/posiada bron nuklearna a
          > pomimo tego USA nie kwapia sie do zaatakowania jej... dziwne...
          > moze dla ego ze nie ma ropy ? ;)
          >
          > pozdr.
          > zzz

          Jakby USA sie kwapily do zaatakowania Korei, to by wszyscy
          wieszali na nich psy tak czy inaczej. Opinia publiczna jest
          dziwnie wyrozumiala dla roznych kacykow, ale zawsze naskakuje
          na Stany Zjednoczone. Ciekawe tylko, ze tyle ludzi chce
          wyemigrowac do USA, a niezbyt wielu do Iraku, na Kube czy
          KRL-D. Tragedia dyktatury polega na tym, ze nie mozna sie jej
          pozbyc nie krzywdzac narodu - no, chyba ze dran zdechnie, ale to
          sie tak czesto nie zdarza.
          Ale w przypadku Korei Polnocnej mysle, ze ten polityczny dinozaur
          predzej czy pozniej sam sie rozpadnie. W listopadzie bylem
          w Sajgonie, i mimo ze to dosc bidny kraj ten Wietnam, zerwali
          juz z ortodoksyjnym komunizmem, choc pewne jego elementy wciaz
          sa obecne. Ale przynajmniej nie maja glodu - zaopatrzenie
          sklepow takie, ze daj nam Boze polowe tego w Polsce poznych
          lat 70-tych i 80-tych. A w KRL-D maja bombe, ale zrec nie ma co.

          Czesc, ide jesc.
    • Gość: zzz Re: USA-Korea Pn./Incydent nad Półwyspem Koreańsk IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 00:50
      Gość portalu: MaciekS napisał(a):

      > Co znaczy przechwycily? Zlapaly go w siec?
      >
      > Przechwycic mozna wtedy kiedy przejmuje sie kontrole nad czyms.

      nie dociekaj... ;)
      to jest Gazeta Wyborcza ;)
      pisac potrafia.... szkoda ze nie maja pojecie o czym pisza - ale
      moze to i dobrze :)
Pełna wersja