wrocek2015
08.09.06, 08:49
Przez granicę przemycane są setki tysięcy ton śmieci z Niemiec, Francji i
Austrii. Tylko w tym roku straż graniczna zawróciła prawie 700 tirów z
odpadami. Nikt nie wie, ile wjechało do naszego kraju. Najwięcej ląduje na
Dolnym Śląsku.
Por. Justyna Woźniak, rzeczniczka łużyckiego oddziału Straży Granicznej: -
Śmieci to prawdziwa plaga. Na Zachodzie koszty utylizacji są dużo wyższe,
dlatego opłaca się wywieźć je za granicę. Niemcy przyjeżdżający do Polski na
zakupy potrafią zabierać śmieci z domu i wyrzucać je po drodze w lasach.
W środę nielegalne wysypisko zostało odkryte w hangarach na terenie byłego
lotniska w Krzywej. To kilkadziesiąt hektarów otoczonych lasem. Wokół płyty
stoi czterdzieści hangarów, od wyprowadzki wojsk są puste. Tiry tu nie jeżdżą.
Tadeusz Gąsiorowski, wójt gminy Krzywa: - Ok. godz. 14 ktoś do mnie zadzwonił
i powiedział, że przy hangarach jest jakiś dziwny ruch i tiry. Zdziwiłem się.
Z sekretarzem gminy pojechaliśmy to sprawdzić.
Dojeżdżając na miejsce, poczuli niesamowity smród: - Wokół latało pełno much.
Z paki samochodu dwóch mężczyzn wyładowywało ogromne bele śmieci, trzeci ich
nadzorował. Zmieszali się na nasz widok, ale powiedzieli, że mają zgodę władz
gminy. Odpowiedziałem, że jestem wójtem i żadnej zgody nie wydawałem.
Jeden z mężczyzn rzucił się do ucieczki. Urzędnicy zatrzymali kierowcę oraz
operatora wózka widłowego i wezwali policję.
Jakub Anduła, oficer prasowy policji w Bolesławcu: - Również w czterech
sąsiednich hangarach zalegały zwały śmieci.
Na miejsce przyjechali też celnicy i inspektorzy ochrony środowiska z
Jeleniej Góry, żeby sprawdzić, co to za odpady. Według wstępnych szacunków do
Krzywej zwieziono około 80 ton śmieci. Wójt Gąsiorowski: - Tir, którego
zastaliśmy, miał ładowność 25 ton. Czyli przed nim były jeszcze dwa.
40-letni kierowca tira jeździ dla niewielkiej firmy transportowej ze Środy
Śląskiej. Przekroczył przejście polsko-niemieckie w Olszynie w środę o godz.
7. W dokumentach, które miał kierowca przewożący śmieci, był wpis: folia,
bele. Poza trzema tirami, które trafiły do Krzywej, przez Olszynę wjechało
jeszcze kilka tirów z odpadami. Nie wiadomo, gdzie teraz są.
Tydzień temu Państwowa Inspekcja Drogowa i policjanci zatrzymali niemieckiego
kierowcę, który chciał wyrzucić w okolicach Jeleniej Góry 28 ton
nieczystości. Natomiast w marcu kilkadziesiąt ton niebezpiecznych odpadów (w
tym sanitarnych, grożących wybuchem epidemii) Straż Graniczna odkryła w
Jerzmankach na prywatnej posesji. Właścicielce zapłacono za ich składowanie w
szopie. Później miały trafić na pole.
Porucznik Jacek Sońta, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy
Głównej Straży Granicznej: - Wwożone są do nas odpady z domów, szpitali,
sanitarne, zużyte części elektroniczne, sprzęt rtv i agd.
Funkcjonariusze przyznają, że odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej, Polska
zasypywana jest śmieciami. Tłumaczą, że nie są w stanie kontrolować
wszystkich samochodów: - Obowiązuje zasada swobodnego przepływu towarów.
Kontrolujemy więc tylko te samochody, które wydają nam się podejrzane.