Gość: Bnadem
IP: *.krakow.pl
06.03.03, 12:46
Zdesperowany człowiek zabija się sam w autobusie pełnym
Izraelczyków - to prawda, jest to i tak zbrodnia. Ale jak
pogodzić "jedyne demokratyczne państwo na Bliskim Wschodzie" z
barbarzyńskim atakiem z użyciem czołgów i helikopterow na
bezbronne, wygłodzone i już i tak zrujnowane obozy uchodźców
palestyńskich? "Bo tam się rodzą terroryści" - odpowiada "anioł
pokoju", Ariel Szaron, właśnie oskarżony o zbrodnie przeciw
ludzkości. Gdybym należał już do trzeciego pokolenia ludzi
wypędzonych ze swej ziemi, którą teraz zaludniają uchodźcy z
Europy i miałbyn świadomość, że Żydzi i tak będą robili, co
chcą, ponieważ mają poparcie Waszyngtonu, prawdopodobnie
zrobiłbym to samo, co bojownicy Hamasu - gdyby mi starczyło
odwagi, bo nie jest łatwo z zimną krwią poświęcić swoje życie...