Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakistani...

IP: *.fornet.waw.pl / 192.168.3.* 06.03.03, 15:32
Podejrzewam, że chodzi o Beludżystan. Błagam, mniej anglicyzmów!
    • Gość: larsen Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista IP: 164.24.36.* 06.03.03, 15:47
      A szukanie tam kogokolwiek jest istnym szukaniem igly w stogu
      siana. Sami Pakistanczycy nazywaja niektore tereny: "extreme
      rural areas" (tereny skrajnie wiejskie? ;). Ogromny to obszar,
      slabo zaludniony i slabo cywilizowany.
      • Gość: RUSKI Osama to strach na wroble dla US citizens IP: *.54.222.141.tisdip.tiscali.de 06.03.03, 20:28
        > A szukanie tam kogokolwiek jest istnym szukaniem igly w stogu
        > siana.

        A kto szuka tego Osamy??
        Osama zrobil swoja robote, gdy trzeba bylo wlezc do Afganistanu.
        Teraz jest nowy cel: Saddam. Po wojnie z nim pojawi sie nowy cel: Kim Czong Il
        lub Gaddafi lub ktos jeszcze z "osi zla".

        Wcale nie chodzi o Osame. Po prostu pelni funkcje zastraszajaca dla US
        obywateli. A to "szukanie" to tylko zeby pokazac obywatelom, ze "wojna z
        teroryzmem" prowadzi sie dalej.

        • Gość: plus Re: Osama to strach na wroble dla US citizens IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.03.03, 04:40
          Gość portalu: RUSKI napisał(a):

          > > A szukanie tam kogokolwiek jest istnym szukaniem igly w
          stogu
          > > siana.
          >
          > A kto szuka tego Osamy??
          > Osama zrobil swoja robote, gdy trzeba bylo wlezc do
          Afganistanu.
          > Teraz jest nowy cel: Saddam. Po wojnie z nim pojawi sie nowy
          cel: Kim Czong Il
          > lub Gaddafi lub ktos jeszcze z "osi zla".
          >
          > Wcale nie chodzi o Osame. Po prostu pelni funkcje
          zastraszajaca dla US
          > obywateli. A to "szukanie" to tylko zeby pokazac obywatelom,
          ze "wojna z
          > teroryzmem" prowadzi sie dalej.
          >
          Tak samo jak jest prowadzona wojna z gangami
          narkotykowymi.Jedna i druga strona czerpie zyski a placi
          spoleczenstwo.
    • Gość: Obserwator Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista IP: *.satbit.pl / 10.10.5.* 06.03.03, 15:48
      A w ogóle to dajcie spokój z tym poprawnym "ben Ladenem", dla
      wszystkich jest bin Ladenem bo tak po prostu lepiej pasuje i
      już...
      • gabrielacasey Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista 06.03.03, 15:53
        A moze lepiej "ibn"? Robicie na sile z Saudyjczyka IZRAELITE!!!
        Jasne, ta sama grupa jezykowa, semito-chamicka, ale roznice w
        niej jak - nie przymierzajac - w jezykach slowianskich.
        • Gość: Bnadem Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista IP: *.krakow.pl 07.03.03, 09:41
          Widzisz, moja droga, twój problem polega na tym, że chcesz
          powiedzieć więcej, niż wiesz. W polemice na temat Palestyńczyków
          było podobnie. Po prostu jesteś szalenie zmanieryzowana. "Ibn"
          występuje w arabskim języku literackim - defacto języku "Koranu"
          oraz literatury. W świecie arabskim mamy do czynienia ze
          zjawiskiem dyglosji, a zatem na codzień ludzie posługują się
          lokalnymi dialektami. Klasyczna arabszczyzna spotykana jest w
          prasie, radiu, telewizji (już nie zawsze), podręcznikach i
          części literatury. Krewni i znajomi mówiliby do Osamy "Osama bin
          Laden" lub "Osame ben Laden" - różnice w alternacji
          samogłoskowej występują czasami w zależności od dzielnicy tego
          samego miasta - jeszcze lepiej widać to na przykładzie Kairu,
          którego różnice dialektalne doczekały się szerokiego omówienia.
          Gdyby na temat Osamy wypowiadał się w czasie modlitwy piątkowej
          mowiący nienaganną "fushą" - jezykiem literackim, imam,
          brzmiałoby to "Usama ibn Ladin".
          Życzę dalszych owocnych wypowiedzi na forum i rozstawiania ludzi
          po kątach.
      • Gość: TOJA Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista IP: *.chello.pl 06.03.03, 16:28
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > A w ogóle to dajcie spokój z tym poprawnym "ben Ladenem", dla
        > wszystkich jest bin Ladenem bo tak po prostu lepiej pasuje i
        > już...

        Jestem za unikaniem anglicyzmów. I za Usamą ibn Ladinem, jak
        powinno być poprawnie po arabsku.Nie powtarzajmy błędów.Nie
        piszmy i nie mówmy jak Anglosasom wygodniej ze względu na cechy
        ich języka. Nie jesteśmy przecież Anglosasami.
    • Gość: DJ Myszka Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista IP: *.ct.com.pl / 10.0.0.* 06.03.03, 16:20
      Gość portalu: Jarko napisał(a):

      > Podejrzewam, że chodzi o Beludżystan. Błagam, mniej anglicyzmów!

      A co ja mam powiedzięć jak w naszej drużynie ekstraklasy koszykówki grali
      Bialorusini i Ukraińcy Juszkin, Kriwonos i Kożeniec a prasa dookoła pisała o
      nich Jushkin, Krivonos i Kojents
      • Gość: Usama ibn Ladin Zyje i mam sie dobrze IP: 217.11.243.* 06.03.03, 16:48
        Miaszkam sobie w Bialym Domu w Waszyngtonie i pociagam za
        sznurki - Bush'a juz dawno przekupilem. Mam sie dobrze i gwizdze
        na Was.
        Usama ibn Ladin
    • Gość: ALEX RZUCIC PERSHINGIEM W OSAME IP: *.crowley.pl 06.03.03, 17:12
      Nie mozna by poslac Osamie jakiegos Pershinga?
      • Gość: Sly Bin ladena tez dopadniemy IP: *.ri.ri.cox.net 06.03.03, 17:49
        Moze jescze sobie pomieszkac w jaskini , ale w naszym wiezieniu bedzie mu
        znacznie lepiej . To trzeba miec glowe byc milionerem i powoli zdychac jakiejs
        norze , no ale sam sobie wybral.
        Brawo prezydent USA -TAK TRZYMAC
        • Gość: CZYTELNIK KSIAZKI O AFGANISTANIE IP: 160.133.221.* 06.03.03, 18:38
          Mnostwo ciekawych ksiazek o Afganistanie jest w angielskim wydawnictwie
          www.octagonpress.com.
          Dwie zostaly ostatnio przetlumaczone na polski: "Madrosc glupcow" i "Opowiesci
          derwiszow". Z tylu sa slowniczki z zasadami wymowy. Obie ksiazki to (chyba tak
          bedzie najlepiej przetlumaczyc) "przypowiesci" (teaching stories). Autorem jest
          Idries Shah, pol Afganczyk i pol Brytyjczyk, po stronie ojca pochodzacy ze
          starozytnej dynastii perskich Sassanidow. Jego corka Saira dostala liczne
          nagrody rok temu za dwa filmy dokumentalne zrobione w Afganistanie ukryta
          kamera ,jeden jeszcze przed upadkiem talibow.
          Te przypowiesci (wg np. prof Roberta Ornsteina , psychologa ze Stanfordu) maja
          z niczym innym nieporownywalny wplyw rozwojowy na umysl.
          Po angielsku widzialem troche ksiazek Shaha w kilku bibliotekach
          uniwersyteckich w roznych miastach.
          Ja przypuszczam, ze bin Laden moze byc raczej w Nuristanie, sa tam doliny gdzie
          ludzie z zewnatrz nie docieraja, mieszkancy niektorych to moga byc potomkowie
          armii Aleksandra Wielkiego. W jednej z dolin podroznik angielski w latach 60-
          ych odkryl plemie (zob. "Among the Dervishes", autor O.Burke) twierdzace, ze sa
          potomkami uczniow Jezusa po domniemanym ukrzyzowaniu, ktore jest prawdopodobnie
          POZNIEJSZA LEGENDA. Np. po smierci tworcy religii Baha'i juz po 20 latach
          pojawila sie legenda, ze zostal ukrzyzowany.
          Jest troche ksiazek, naukowo udokumentowanych, np tlum. z niemieckiego "Jesus
          Lived in India", ktore to potwierdzaja (wznowiono te ksiazke ostatnio w
          Indiach, oczywiscie w celu przyciagniecia turystow).
          Wszystkie religie sie degeneruja z czasem i elementy nieprawdziwe sa dodawane
          przez duchownych. Wystarczy zobaczyc, co Koran mowi o pozycji kobiety
          (niezalezna, z wlasnym majatkiem, prawem do rozwodu) a co mowili talibowie czy
          mowia w Arabii Saud. czy Iranie opetani mullowie. Nasi ksieza ( z obsesjami
          seksualnymi, z postawa antyaborcyjna - ciekawe jak sie bedzie zylo za 30 lat
          przy 9-10 mld ludzi na Ziemi??)to przy nich po prostu lagodne baranki.
          Na ataki dogmatykow od NIE-ojca Rydzyka nie bede reagowal, ale na powazne
          pytania chetnie odpowiem.
          • Gość: bryt/ania Re: KSIAZKI O AFGANISTANIE IP: *.server.ntl.com 07.03.03, 09:39
            Gość portalu: CZYTELNIK napisał(a):

            bryt/ania: thank you for this info. in particular the Idries
            Shaw books. Have seen documentary by Saira Shaw 'hidden camera '
            in Afghanistan- prob. the one you mention. Mainly interested
            from a 'social' perspective rather than religious. although, in
            a sense, in this context the two are inseperable. read an
            ecxellent extract a while ago from a then recently
            published/republished(?)book on bin Laden and have kicked myself
            ever since for not making note of the author!
            Thanks again.
            p.s the comment "nieporownywalny wplyw rozwojowy na umysl..."
            bemused me in light of some contributions here and elsewhere...



            > Mnostwo ciekawych ksiazek o Afganistanie jest w angielskim
            wydawnictwie
            > www.octagonpress.com.
            > Dwie zostaly ostatnio przetlumaczone na polski: "Madrosc
            glupcow" i "Opowiesci
            > derwiszow". Z tylu sa slowniczki z zasadami wymowy. Obie
            ksiazki to (chyba tak
            > bedzie najlepiej przetlumaczyc) "przypowiesci" (teaching
            stories). Autorem jest
            >
            > Idries Shah, pol Afganczyk i pol Brytyjczyk, po stronie ojca
            pochodzacy ze
            > starozytnej dynastii perskich Sassanidow. Jego corka Saira
            dostala liczne
            > nagrody rok temu za dwa filmy dokumentalne zrobione w
            Afganistanie ukryta
            > kamera ,jeden jeszcze przed upadkiem talibow.
            > Te przypowiesci (wg np. prof Roberta Ornsteina , psychologa ze
            Stanfordu) maja
            > z niczym innym nieporownywalny wplyw rozwojowy na umysl.
            > Po angielsku widzialem troche ksiazek Shaha w kilku
            bibliotekach
            > uniwersyteckich w roznych miastach.
            > Ja przypuszczam, ze bin Laden moze byc raczej w Nuristanie, sa
            tam doliny gdzie
            >
            > ludzie z zewnatrz nie docieraja, mieszkancy niektorych to moga
            byc potomkowie
            > armii Aleksandra Wielkiego. W jednej z dolin podroznik
            angielski w latach 60-
            > ych odkryl plemie (zob. "Among the Dervishes", autor O.Burke)
            twierdzace, ze sa
            >
            > potomkami uczniow Jezusa po domniemanym ukrzyzowaniu, ktore
            jest prawdopodobnie
            >
            > POZNIEJSZA LEGENDA. Np. po smierci tworcy religii Baha'i juz
            po 20 latach
            > pojawila sie legenda, ze zostal ukrzyzowany.
            > Jest troche ksiazek, naukowo udokumentowanych, np tlum. z
            niemieckiego "Jesus
            > Lived in India", ktore to potwierdzaja (wznowiono te ksiazke
            ostatnio w
            > Indiach, oczywiscie w celu przyciagniecia turystow).
            > Wszystkie religie sie degeneruja z czasem i elementy
            nieprawdziwe sa dodawane
            > przez duchownych. Wystarczy zobaczyc, co Koran mowi o pozycji
            kobiety
            > (niezalezna, z wlasnym majatkiem, prawem do rozwodu) a co
            mowili talibowie czy
            > mowia w Arabii Saud. czy Iranie opetani mullowie. Nasi ksieza
            ( z obsesjami
            > seksualnymi, z postawa antyaborcyjna - ciekawe jak sie bedzie
            zylo za 30 lat
            > przy 9-10 mld ludzi na Ziemi??)to przy nich po prostu lagodne
            baranki.
            > Na ataki dogmatykow od NIE-ojca Rydzyka nie bede reagowal, ale
            na powazne
            > pytania chetnie odpowiem.
            • Gość: Bnadem Re: KSIAZKI O AFGANISTANIE IP: *.krakow.pl 07.03.03, 09:46
              Dzięki za namiary strony - rzeczywiście, sporo tam jest, a ja,
              wstyd przyznać, nie dotarłem do niej. Na polskim gruncie warto
              przejrzeć publikacje prof. Jadwigi Pstrusińskiej, która sporo
              czasu spędziła w Afganistanie, a obecnie prowadzi zajęcia z
              języka, literatury oraz kultury afgańskiej (głównie plamion
              pasztuńskich).
              Kheyli motashakkeram
          • Gość: Grad Do Czytelnika IP: *.mannesmann.de 07.03.03, 10:56
            Bardzo ciekawa ta wzmianka o potomkach armii Alexandra Wielkiego.

            Ale z jednym sie nie zgadzam definitywnie: nasi ksieza
            protestujac przeciwko aborcji raczej nie doprowadza do wzrostu
            zaludnienia ziemi do 10 miliardow. Dlaczego? Ano, bo tam gdzie
            chrzescijanscy ksieza glosza te swoje "herezje", przyrost
            naturalny jest bliski 0, lub nawet ujemny (czyli kraje takie
            wrecz sie wyludniaja). To cywilizacje niechrzescijanskie plenia
            sie dzis w szybkim tempie, ze wzgledu na niski poziom edukacji i
            rozwoju. Badania udowadnialy, ze zwykla zarowka swiecaca u
            powaly afrykanskiej chaty powoduje znaczny spadek przyrostu
            naturalnego! Bo jak jest dluzej jasno, to czlowiek zajmuje sie
            czasami innymi rzeczami, niz tylko seksem :-)

            I to wlasnie dziwi mnie u bin Ladena i w ogole w arabskim
            swiecie. Mieli kiedys taka kulture, cala Europa latala do nich
            na korki z matmy, a teraz nie sa w stanie dzwignac sie z
            zacofania cywilizacyjnego i religijnego fanatyzmu. Co maja do
            zaproponowania Zachodowi, to tylko wojna i smierc, unicestwienie
            kogos, kto ma lepiej (pies ogrodnika: sam nie ma, a innym nie
            da). Te wszystkie spekulacje na temat ropy i amerykanskiego
            imperializmu moze i nie sa bezpodstawne, ale chyba zadna sila
            nie bylaby w stanie wstrzymac samych Arabow przed nauka, czy
            reformami w ich panstwach. Czyzby to same elity arabskie jedynie
            trzymaly ludzi w mroku i biedocie, bo im samym jest dobrze w
            palacach? Jesli tak, to demokracje trzeba tam zaprowadzic na
            sile. Ale potem go home, Sam!
        • Gość: mk zgadzam sie! [Re: Bin ladena tez dopadniemy IP: *.twcny.rr.com 06.03.03, 20:53
          Masz racje - to idiota ten Saudyjczyk a inni go
          nasladuja...Lepiej by byl zrobil gdyby oddal czesc swego
          majatku na biednych tak zeby sie nie radykalizowali i mieli
          prace u siebie w kraju. Mogl przeciez to zrobic i walczyc o
          lepsze jutro dla swoich w swoim kraju. A zamiast tego zachcialo
          mu sie walczy z USA. Co za kretyn...
    • myszowisko Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista 06.03.03, 18:26
      A swistak siedzi i zawija wte sreberka...waglika :)
      A co u diabla maja mowic ludzie al kaidy skoro ich cale zycie
      bylo podporzadkowane jednej postaci. przeciesz jesli jej
      zabraknie to i tak sami w to nieuwierza, nie chodzi nawet oto ze
      oni klamia, oni to sami sobie wmawiaja - to wlasnie jest fanatyzm
    • Gość: agent mieszka w takim malym domku bez wygod, z ogrodkiem IP: *.pppool.de 06.03.03, 18:38
      ta informacja jest dla cia, nalezy tylko zmobmardowac tymi
      najwiekszymi w historii ludzkosci bombkami wszystkie domki bez
      wygod z malymi ogrodkam, a istnieje prawdopodobobienstwo, ze
      osama tez zostanie zamordowany. Tak na piecdziesiat procent. A
      te dwa miliony przy okazji zabitych mozna potraktowac jako tzw.
      szkody poboczne(kollateralne!). Powodzenia, chlopaki.
      • Gość: mk pacyfista z .de IP: *.twcny.rr.com 06.03.03, 20:57
        kto bronia zaczyna od broni ginie. ich wybor - maja co chcieli.
        ludzie maja wybor co popieraja. w Polsce, rosji i gdzie indziej
        tez.
    • norbert.m Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista 06.03.03, 19:48
      dupnęli by go i byłby spokój ;>
      • Gość: Jacek Re: Osama ben Laden mieszka na pograniczu Pakista IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.03, 20:25
        norbert.m napisał:

        > dupnęli by go i byłby spokój ;>

        ...slyszalem, ze w nocy byl w MAGDALENCE.
        • Gość: tolo Re: do czytelnika IP: *.provider.pl / 192.168.21.* 06.03.03, 22:34
          Dwa lata temu jeździłem po pograniczu pakistańsko - afgańskim i
          poczyniłem wiele obserwacji. Przed wyjazdem z premedytacją nie
          zaglądałem do źródeł Zeby nie sugerować się spostrzeżeniami
          innych. Po powrocie nie czułem potrzeby konfrontowania swoich
          emocji związanych z wyjazdem z żadną literaturą. Teraz gdy
          emocje opadły prosił bym o podanie większej ilości literatury i
          informacji (tylko pogratulować wiedzy) w zamian oferuję własne
          doświadczenia i obserwacje.
          • Gość: CZYTELNIK DO TOLA O KSIAZKACH IP: 160.133.221.* 06.03.03, 23:05
            Tak jak napisalem: najlepszym zrodlem jest www.octagonpress.com lub amerykanski
            www.ishkbooks.com. Jak cos Ci sie spodoba, zobacz przez internet, ktora
            biblioteka uniwersytecka to ma i sobie przez meidzybiblioteczna pozycz. Pare ma
            tez Biblioteka im Pilsudskiego w Lodzi.
            Poza wczesniej wymienionymi sugeruje "Adventures in Afghanistan" Louisa Palmera
            i "Afghan Caravan" siostry Sairy Shah - Safii Shah. Gdybys chcial kupic z
            Zachodu, to najtaniej (lacznie z uzywanymi) mozna znalezc pod
            www.bestbookbuys.com
            A jesli po polsku te dwie rzeczy zamow przez lokalna ksiegarnie lub kup przez
            internet w Merlin.pl.
            Jesli nie czytasz po angielsku, to ksiazki Octagon Press sa tlumaczone na
            jakies 15 jezykow. Ostatnio doszedl nawet rosyjski.
            Do momentu zniszczenia przez Sowietow Afganistan byl centrum nauk
            ezoterycznych. Kiedys byly tam centra buddyzmu a potem zostaly odnowione w
            centra sufizmu. Teraz sufizm przenosi dzialalnosc i publikacje do Europy i USA.
            • Gość: tolo Re: do czytelnika IP: *.provider.pl / 192.168.21.* 06.03.03, 23:39
              Wielkie dzięki. Na pewno wykorzystam. Szukałem trochę w
              internecie ale nie jestem w tym zbyt biegły.W moje rece wpadały
              jedynie żródła historyczne. Ja jestem etnologiem interesuje mnie
              kultura religia relacje międzyludzkie w tym właśnie kontekście.
              ps.Bardzo ciekawa legenda o plemieniu podającym się za potomków
              uczniów Jezusa. Mnie udało się dotrzeć do wiosek zamieszkałych
              przez potomków A Wielkiego są nawet uznani przez Grecję. Jednak
              teraz to turystyczne miejsce i po stronie pakistańskiej
              Jeszcze raz dziękuję
    • fanatic4you "Beludzystan" 06.03.03, 20:23
      Gość portalu: Jarko napisał(a):

      > Podejrzewam, że chodzi o Beludżystan. Błagam, mniej
      anglicyzmów!
      ----------------
      - a jaka to roznica jest :

      "Beludzystanie" - tak w tekscie


      "Beludzystan" - tak w tekscie

      Beludzystan - tak wg twojej poprawki
      ======
      (w oryginale jest kropka nad "d", ale ja jej nie mam u siebie)
      **********************************************************
      Czyzby zostalo juz poprawione dzieki Twojej sugestii,
      czy moze osleples od dynksu ?
      **********************************************************
      • Gość: Luki Re: 'Beludzystan' IP: 141.63.88.* 07.03.03, 09:33
        > Gość portalu: Jarko napisał(a):
        >
        > > Podejrzewam, że chodzi o Beludżystan. Błagam, mniej
        > > anglicyzmów!

        > **********************************************************
        > Czyzby zostalo juz poprawione dzieki Twojej sugestii,
        > czy moze osleples od dynksu ?
        > **********************************************************

        Tak, bylo inaczej - cos w rodzaju Beluchistanu. Najwyrazniej poprawili.
        • Gość: Bnadem Re: 'Beludzystan' IP: *.krakow.pl 07.03.03, 09:53
          A Beludżowie powiedzieliby "Baluczistan" (spolszczona pisownia".
          Przy okazji, związki Ben Ladena z Beludżystanem nie mogą być
          zbyt silne, bowiem opiera się on na plemionach pasztuńskich.
          Beludżowie, również lud z grupy indo-irańskiej, są rozbici
          pomiędzy Iran, Pakistan oraz Afganistan i rownież zaliczają się
          do tych grup etnicznych, ktorych przyszłe dążenia do
          stworzenia "enosis" mogą doprowadzić do rozpadu państw, albo
          przynajmniej poważnych zamieszek. Obecnie panuje względny pokoj,
          ale Beludżowie i Pasztuni nie przepadają za sobą.
    • Gość: antyjankes Zostawcie Osamę w spokoju zajmnijcie się problemem IP: *.freebsd.lublin.pl 07.03.03, 08:37
      nr.1-co zrobić i gdzie przesiedlić żydostwo z Izraela i zdrajców
      z Ameryk.No gdzie,zdrajcy moga w ostateczności wrócić do Europy
      a syjoniści chyba tylko do Syjamu.Jak będą się stawiali to
      wiadomo palnąć w łeb!
      • Gość: antysowieticus Re: Zostawcie Osamę w spokoju zajmnijcie się prob IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.03, 08:46
        co ty pleciesz! jakies bzdurstwa!
        • Gość: Bnadem Re: Zostawcie Osamę w spokoju zajmnijcie się prob IP: *.krakow.pl 07.03.03, 09:32
          Nie daj się wciągnąć w tę polemikę. Ja wczoraj też się dałem
          podpuścić podobnemu "intelektualiście"...
          • Gość: Icek Re: Zostawcie Osamę w spokoju zajmnijcie się prob IP: 212.182.32.* 07.03.03, 10:23
            W imieniu Brooklynskiej Rady Żydów - usuńcie ten komentaż!
            • Gość: Bnadem Re: Zostawcie Osamę w spokoju zajmnijcie się prob IP: *.krakow.pl 07.03.03, 12:13
              Cześć, sierżancie Podpucha... ale chyba złapałeś nie z tej
              strony, co trzeba.
    • Gość: Bin Laden I tak mnie nie złapiecie IP: 212.182.32.* 07.03.03, 10:18
      Dzięki za informację o ty, co wiecie. To ja się już stąd zmywam.
      Cześć!
    • Gość: Jar co z Terrorysta Nr. 2 ? IP: *.haan.de.varian.com 07.03.03, 14:00

      > Według pakistańskiego wywiadu, na te tereny ostatnio wrócił
      > także Terrorysta Numer Dwa, egipski medyk Zajman al-Zawahiri.

      chodzily podczas akcji w Afganistanie pogloski, ze temu
      egipskiemu lekarzowi niby na glowe zrzucono jakas "intelygentna"
      bombe, ale widac niestety byla za glupia.

      Jar
Inne wątki na temat:
Pełna wersja