Ana powinna zrozumiec !!!

IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.11.01, 06:34
Na wstepie bardzo wspolczuje Ci, ze mieszkasz w Stanach wbrew wlasnej woli,
jak sie domyslam, czego bynajmniej nie potrafie zrozumiec, skoro jestes
osoba dorosla. Twoja ocena stylu zycia w Ameryce i doglebna krytyka
calego spoleczenstwa musi miec swoje zrodlo w przeszlosci. Sadze, ze w Twoim
przypadku jest to wina wyrwania Cie przez rodzicow z rodzinnego kraju, izolacja
od bliskich i kochanych Ci osob. Widocznie przezylas ogromny szok, jak
wiele osob, ktore znalazly sie tu w podobny sposob i na zamanifestowanie
swojego sprzeciwu wobec nowej sytuacji zaczelas odnajdowac cel w bluznieniu na
kraj, ktory udzieli Ci i Twojej rodzinie gosciny. Nikt nie zmusza ludzi, aby
tu przyjezdzali, a tym bardziej kochali ten kraj. Patriotow wlasnych maja
wystarczajaco duzo. Dlatego uwazam, ze wielka nieuczciwoscia z Twojej strony
jest takie swobodne opluwanie Ameryki i po prostu nie jest to w porzadku.
Jesli masz rzeczywiscie tak wrazliwe serce, jak starasz sie nas przekonac
(a moze tylko pana o ksywie "Quickly")to szczegolnie jako osoba mieszkajaca
w Stanach, kraju, ktory ma najwieksza liczba org. harytatywnych i
wolontariuszy, ktorzy rowniez czynami potwierdzaja swoje przekonania powinnas
znajdowac sie, jak nalezaloby oczekiwac w ich szeregach. Czy mozesz sie czyms
tak wznioslym pochwalic? Ja w telewizji wciaz widze, jak zachecaja do wplacania
bardzo drobnych sum na pomoc dla glodujacych dzieci. Czy odmowilas juz sobie
czegos na taki chwalebny cel? Jesli tak, to Twoje wypowiedzi przynajmniej
w tym wzgledzie nie sa czcze.

Niezaleznie od tego uwazam, ze sie myslisz w gloszonych przez siebie idealach,
bo takie po prostu nie istnieja. A panow, ktorych tak bardzo podziwiasz
potraktuj raczej jak ludzi, ktorzy niezaleznie od wszystkiego i tak sa i zawsze
beda przeciw (czyt. Stanom). Kazdy ma jakis kompleks i musi z nim zyc.
Ty ich po prostu zle odbierasz i robisz z nich wrazliwych na krzywdy ludzkie
wspanialych bohaterow. Nie rozumiesz, ze smierc niewinnych dzieci jest przez
nich jedynie wykorzystywana jako (w rzeczy samej) najlepszy argument, jaki
Ameryka daje swoim przeciwnikom (nie przeciwnikom wojny i to trzeba dostrzec!).
To tylko zimni dranie, ktorzy udaja cnotliwych i prawych. Wlasnie Twoje bledne
postrzeganie tego faktu jest dowodem na mydlenie ludziom oczu. Dokladnie to,
co zarzucasz amerykanskiemu spoleczenstwu.

Bez urazy.
Sonia
    • quickly Sonia, powinnas zrozumiec pewne podstawy!!! 08.11.01, 07:30
      Sonia, dziecinko, widze wielce napracowalas sie nad swoim postem. Gdyby tak
      jeszcza ta twoja praca byla polaczone ze zrozumieniem podstawowych praw
      rzadzacym tym swiatem!

      Sonia, i starasz nam uswiadomic co?
      Ze zaslaniamy sie dziecmi, kobietami, czy jak to wolisz innymi "niewinnymi"?
      To jest tylko czubek gory lodowej, ktorego ty niestety nie jestes w stanie
      ogarnac swoim rozumem.
      To co sie dzieje teraz, nie rozni sie niczym od tego co dzialo przez ostatnie
      tysiaclecia. Zawsze musi byc jakies imperium, ktos silny, ktos kto prowadzi
      rzadzi i dzieli. Im bardziej to robi twarda, konsekwentna reka, tym dluzej to
      temu komus to sie udaje.
      Poprzez ostatnie dekady, Stany sa wlasnie takim imperium. Przedsiebiorczy
      amerykanie, to nie ulega najmniejszej watpliwosci, stworzyli dla siebie
      dobrobyt. Ale dobrobytem tym tak naprawde niechca i nie moga sie podzielic.
      Owszem sa akcje humanitarne, pomoc glodujacym itd. itd. ale czy to nie jest
      tylko zaslona dymna? Swiatem zadzi pieniadz i... banki. A tam nie ma miejsca
      na sentymenty. Realia sa realiami. Wy albo my - tutaj nie innej drogi.

      Kazdy kto chce zmienic ten status quo jest, i to calkiem logicznie, uwazany
      przez Ameryke za wroga. To jest zwykle, naturalne dzialanie zwrotne. Ameryka
      musi od czasu do czasu wyslac ekspedycje karne (zapewne przypominasz sobie mase
      takich przykladow z historii), zeby uswiadomic buntownikom i innym, ktorym
      obecny stan rzeczy sie nie podoba, kto jest tu pierwszy i ma prawo do
      rzadzenia. Na tym wlasnie polega dobrobyt, chwala i potega kazdego imperium.
      Pamietaj Sonia, racje ma ZAWSZE ten kto jest silniejszy, ma lepsza propagande i
      ekonomie, a zwlaszcza mocniejsza armie - w naszych czasach jak widzisz sa to
      bomby i lotnictwo.

      Slaby i nie umiejacy sie bronic ginie - swoisty rodzaj naturalnej ewolucji
      (teraz to widzisz na codzien w Afganistanie).
      I to jest w zasadzie jedyne i sensowne wytlumaczenie tego co sie dzieje obecnie
      na swiecie, na naszych oczach. Reszte srania i tlumaczenia po telewizjach i
      innych mas mediach o przyczynach tej czy innej wojny, mozna sobie spokojnie
      rozbic o kant dupy.
      • Gość: Sonia Re: Sonia, powinnas zrozumiec pewne podstawy!!! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.11.01, 07:04
        Widzisz, ja nie staram sie nikomu z fanatykow, a za takiego Cie uwazam nic
        wytlumaczyc i schlebilo mi, ze ktos tak zajety "postowaniem" jak Ty, tak sie
        natrudzil i odpowiedzial na post wyraznie skierowany do kogos innego. Na
        dodatek w przewazajacej mierze nie traktuje on o tym, co bylo przeslaniem mojej
        wypowiedzi.

        Niech Cie nie boli to, ile ja jestem w stanie ogarnac swoim rozumem. Kazdy
        rozumuje i analizuje wedlug wlasnych mozliwosci i wielu wydaje sie, ze to
        wlasnie ich umysly sa wyjatkowo swiatle. Czasem niestety rozumowanie to odbywa
        sie wedlug ich chorych uprzedzen, co przeslania punkt widzenia nawet tym
        najswiatlejszym(i nie odbierz tego od razu do siebie). Ja czytam miedzy
        wierszami i Twoje posty przekonuja mnie jedynie o tym, co zarzucilam Twojej
        osobie w liscie do Any. Jestem gleboko przekonana, ze bedac w sytuacji
        Amerykanow postapilbys tak samo, tyle, ze bardziej podle.

        Naprawde doceniam kulturalny jezyk, jakim (zapewne z dodatkowym wysilkiem)
        posluzyles sie w swoim poscie. Zapewne wiec nie jest on w guscie Any.

        Sonia
        • Gość: quickly Re: Sonia, powinnas zrozumiec pewne podstawy!!! IP: *.defence.gov.au 09.11.01, 08:54
          Sonia,
          Zamiast metnego marudzenia na pol strony i dbania o to, zeby dobrze wypasc (i
          byc moze, zeby mnie zbytnio nie urazic - czyzby to byl strach przed moimi
          jobami??? moze strach przed publicznym zadawaniem sie z tym chamskim idiota
          "quicklim"???) powinnas uzyc chociaz jednego konkretnego argumentu, w tym co
          probujesz mi tutaj udowodnic.
          Twoje argumenty mogly byc jedwabne jak twoje usta, ale nie martw sie, ja
          znioslbym najgorsze wulgaryzmy - tylko, zeby to byly jasne, sensowne argumenty.

          I tak piszesz, ze:
          "Widzisz, ja nie staram sie nikomu z fanatykow, a za takiego Cie uwazam..."
          - fanatyk czego? Na jakiej podstawie uwazasz mnie za fanatyka? Rownie dobrze
          moglas napisac: "Uwazam cie za zlego czlowieka." albo "Jeszcze nic dobrego w
          zyciu nie zrobiles".

          Dalej piszesz o moim poscie:
          "...Na dodatek w przewazajacej mierze nie traktuje on o tym, co bylo
          przeslaniem mojej wypowiedzi..." - W ktorym miejscu? Co bylo przeslaniem
          twojej wypowiedzi? Nie lepiej bylo po prostu walnac bez ogrodek: "Ja pisalam
          ci, baranie, o kapuscie, a ty wystrzeliles z makaronem." - cos w tym rodzaju!
          Ja bym to zrozumial, nie przejmuj sie, nie obrazilbym sie.

          A zaraz potem slodko dodajesz:
          "Ja czytam miedzy wierszami i Twoje posty przekonuja mnie jedynie o tym, co
          zarzucilam Twojej osobie w liscie do Any." - Co mi zarzucilas? Masz jakis
          konkretny argument, ktory swiadczyl by o tym, ze jestem w bledzie. Przedstaw
          go, to podyskutujemy.

          To, to juz zupelne cacko:
          "Jestem gleboko przekonana, ze bedac w sytuacji Amerykanow postapilbys tak
          samo, tyle, ze bardziej podle." - No to mamy tu do czynienia z czystym
          oszczerstwem! Skad, dziecinko wiesz jak bym sie zachowal? Skad to twoje
          glebokie przekonanie o mojej podlosci? Moze cie jednak drecza jakies
          uprzedzenia co do mojej osoby? Zapewniam cie, jestem bardziej "normalny" niz
          to ci sie wydaje.

          Slodziutko konczysz w ten oto sposob:
          "...Naprawde doceniam kulturalny jezyk, jakim (zapewne z dodatkowym wysilkiem)
          posluzyles sie w swoim poscie." - skad u ciebie ten domysl, ze tak bardzo
          ciezko mi rozmawiac "kulturalnym jezykiem"? Czy myslisz, ze musz byc
          koniecznie tepym, skonczonym prostakiem skoro uzywam wulgarnych slow! Zastanow
          sie nad tym chociaz przez chwile.

          Tego, to az zal komentowac:
          "Zapewne wiec nie jest on w guscie Any." - Nawet nie wiem kim jest Ana i jaki
          ma gust. Mozesz mi to wyjasnic? Jakis argument? A jezeli nie wiesz jaki Ana
          ma gust, to po prostu klamiesz.


          Przykro mi to powiedziedz, Sonia, ale czuje sie bardzo rozczarowany twoim
          drugim wpisem. Moze to nie twoja wina, moze mialas slaba polonistke, ktora cie
          nigdy nie nauczyla argumentowania wypowiedzi, a tym bardziej umiejetnego kontr-
          argumentowania innych. (Racz zauwazyc, ze nie zaczelem poprzedniego zdania od
          "Jestem gleboko przekonany, ze mialas slaba polonistke...", a od "Moze to nie
          twoja wina...". Na tym wlasnie polega kultura zaczynania przedstawiania swoich
          argumentow.)

          Tak jak powiedzialem ci wczesniej, nie lubie ogolnikow, ani niejasnosci.
          Jezeli cos cie boli, czyms cie urazilem lub upokorzylem, napisz mi o tym
          szczerze i otwarcie, nie chowajac sie za morzem slow, probujac tym robic z
          siebie "kulturalna, elokwentna osboke".

          (A tak zupelnie nawiasem piszac, w stosunku do mnie, smialo mozesz uzywac
          wulgaryzmow - w koncu to, jakby nie bylo, jest i pozostanie czescia naszego
          wspolnego dziedzictwa narodowo-kulturalnego. I to pozostanie tak, bez wzgledu
          na to, czy ci sie to podoba, czy nie. Niemiec czy Chinczyk tego co piszemy nie
          zrozumie. Czasem uzycie "kurwa", "chuj" czy "pizda", bardziej pobudza
          (przynajmniej mnie) do myslenia i skupienia nad przekazem, niz sterty metnych
          slow bez wyrazu i tresci.)

          Serdecznie pozdrawiam.
          Bez wiekszych urazow.
          Zycze milego weekendu.

          • Gość: Sonia Re: Sonia, powinnas zrozumiec pewne podstawy!!! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 10.11.01, 04:52
            Znow tyle trudu na marne. Czyzby tak bardzo zalezalo Ci na przekonaniu mnie
            do swojej osoby? Chyba nie liczyles, ze zajme sie wyszukiwaniem fragmentow
            z Twoich postow, ktore mnie "poruszyly" i bedziemy je po kolei poddawac
            dwustronnej analizie? Naprawde myslales, ze jestes tego wart? Nie rozumiem
            doprawdy czemu tak bardzo chcesz sie "oczyscic", przeciez poplecznikow
            przynajmniej na tym forum Ci nie brakuje.

            Kogo obrazaja Twoje posty? Mysle, ze powinny wszystkich Polakow niezaleznie
            od przekonan w kwestii Afganistanu.

            W przeciwienstwie do Ciebie ja nie mam potrzeby ublizac nikomu i okladac
            go epitetami, aby skupic sie lepiej na mysleniu. Wiem, ze to dla Ciebie
            nieporeczne, ale nie oczekuj, ze zmienie swoja "forme" tylko dlatego, ze
            rozmawiam z chamem.

            To, jaki gust ma Ana wynika z jedego z jej postow. Jesli nie wiesz o co
            chodzi, to oznacza, ze byc moze nie ogarniasz juz calego forum. Piszesz
            duzo, a prawda jest taka, ze wiekszosc tych wpisow jest zupelnie
            bezwartosciowa. Mam nadzieje, ze nie poprosisz o przyklady. Ty po prostu
            pewnie myslisz, ze im wiecej napiszesz i glosniej to zaakcentujesz, to
            wrazenie bedzie takie, ze miales racje.

            Przykro mi, ze moj wpis najwyrazniej wyprowadzil Cie z rownowagi i nie pozwolil
            dostrzec tego, co Ci zarzucam. Prosisz o argumenty? Sa nimi Twoje wlasne posty.

            Zeby daleko nie szukac to wg.Webstera fanatyk to nikt inny jak "...marked
            by excessive enthusiansm and often intense uncritical devotion".
            Sam widzisz, ze nie brzmi to tak strasznie.

            Ja rowniez zycze Ci milego weekendu, ale bez ironii.
            Sonia

            • Gość: MR. CONT Re: MR.CONTI DO POLACZKI SONI IP: *.gtconnect.net 10.11.01, 05:44
              SONIA PIENKNA POLACZKO NIC SIE NIMARTF TYM ZYDOSKIM SKURWYSYNEM QUICKLIEM.
              JAK TYLKO MI POZWOLCIE JA MU TAK SZTAHETA WPIERDOLE ZE SWOJE ZYDOSKIE IMIE
              ZPOMNIE.
              Z NALEZYTYM SZACUNUM
              CONTI






              Gość portalu: Sonia napisał(a):

              > Znow tyle trudu na marne. Czyzby tak bardzo zalezalo Ci na przekonaniu mnie
              > do swojej osoby? Chyba nie liczyles, ze zajme sie wyszukiwaniem fragmentow
              > z Twoich postow, ktore mnie "poruszyly" i bedziemy je po kolei poddawac
              > dwustronnej analizie? Naprawde myslales, ze jestes tego wart? Nie rozumiem
              > doprawdy czemu tak bardzo chcesz sie "oczyscic", przeciez poplecznikow
              > przynajmniej na tym forum Ci nie brakuje.
              >
              > Kogo obrazaja Twoje posty? Mysle, ze powinny wszystkich Polakow niezaleznie
              > od przekonan w kwestii Afganistanu.
              >
              > W przeciwienstwie do Ciebie ja nie mam potrzeby ublizac nikomu i okladac
              > go epitetami, aby skupic sie lepiej na mysleniu. Wiem, ze to dla Ciebie
              > nieporeczne, ale nie oczekuj, ze zmienie swoja "forme" tylko dlatego, ze
              > rozmawiam z chamem.
              >
              > To, jaki gust ma Ana wynika z jedego z jej postow. Jesli nie wiesz o co
              > chodzi, to oznacza, ze byc moze nie ogarniasz juz calego forum. Piszesz
              > duzo, a prawda jest taka, ze wiekszosc tych wpisow jest zupelnie
              > bezwartosciowa. Mam nadzieje, ze nie poprosisz o przyklady. Ty po prostu
              > pewnie myslisz, ze im wiecej napiszesz i glosniej to zaakcentujesz, to
              > wrazenie bedzie takie, ze miales racje.
              >
              > Przykro mi, ze moj wpis najwyrazniej wyprowadzil Cie z rownowagi i nie pozwolil
              > dostrzec tego, co Ci zarzucam. Prosisz o argumenty? Sa nimi Twoje wlasne posty.
              >
              > Zeby daleko nie szukac to wg.Webstera fanatyk to nikt inny jak "...marked
              > by excessive enthusiansm and often intense uncritical devotion".
              > Sam widzisz, ze nie brzmi to tak strasznie.
              >
              > Ja rowniez zycze Ci milego weekendu, ale bez ironii.
              > Sonia
              >

              • michal_ Re: MR.CONTI DO POLACZKI SONI 10.11.01, 06:07
                Spadaj durniu z tego forum. Zeby ci czasem SZTAHETA jolopie nie walnela po
                pustym lbie.
Pełna wersja