Dodaj do ulubionych

Izraelski buldozer zabil 23 letn Amerykanke-Gaza

IP: *.gen.twtelecom.net 16.03.03, 18:08
23 letnia Rachel Corey z Olympi w stanie Waszyngton
zostal rozjechana zywcem przez izraelski buldozer
w Gazie.
Rachel probowala powstrzymac fanatykow judaistycznych
przed niszczeniem budynkow mieszkalnych w Gazie.

Jej kolega,28 letni Greg Schnabel,z Chicago tak
opisuje zdarzenie :
"Corey,stala przed domem i machala rekami aby buldozery
sie zatrzymaly , ale izraelskie buldozery nawet nie
zwolnily , Corey zostala zmiazdzona przez gasienice
kilkunastotonowego buldozera"

www.haaretzdaily.com/hasen/spages/273457.html



ps. i tak jak zwykle..........DEATH TO ISRAEL
Obserwuj wątek
    • Gość: dana33 Re: Izraelski buldozer zabil 23 letn Amerykanke-G IP: *.adsl.actcom.co.il 16.03.03, 18:27
      Gość portalu: kasia_z_kielc napisał(a):

      > 23 letnia Rachel Corey z Olympi w stanie Waszyngton
      > zostal rozjechana zywcem przez izraelski buldozer
      > w Gazie.
      > Rachel probowala powstrzymac fanatykow judaistycznych
      > przed niszczeniem budynkow mieszkalnych w Gazie.
      >
      > Jej kolega,28 letni Greg Schnabel,z Chicago tak
      > opisuje zdarzenie :
      > "Corey,stala przed domem i machala rekami aby buldozery
      > sie zatrzymaly , ale izraelskie buldozery nawet nie
      > zwolnily , Corey zostala zmiazdzona przez gasienice
      > kilkunastotonowego buldozera"
      >
      > <a
      href="http://www.haaretzdaily.com/hasen/spages/273457.html"target="_blank">w
      > ww.haaretzdaily.com/hasen/spages/273457.html</a>
      >
      >
      >
      > ps. i tak jak zwykle..........DEATH TO ISRAEL
    • Gość: dana33 Re: Izraelski buldozer zabil 23 letn Amerykanke-G IP: *.adsl.actcom.co.il 16.03.03, 18:35
      Gość portalu: kasia_z_kielc napisał(a):

      > 23 letnia Rachel Corey z Olympi w stanie Waszyngton
      > zostal rozjechana zywcem przez izraelski buldozer
      > w Gazie.
      > Rachel probowala powstrzymac fanatykow judaistycznych
      > przed niszczeniem budynkow mieszkalnych w Gazie.
      >
      > Jej kolega,28 letni Greg Schnabel,z Chicago tak
      > opisuje zdarzenie :
      > "Corey,stala przed domem i machala rekami aby buldozery
      > sie zatrzymaly , ale izraelskie buldozery nawet nie
      > zwolnily , Corey zostala zmiazdzona przez gasienice
      > kilkunastotonowego buldozera"
      >
      > <a
      href="http://www.haaretzdaily.com/hasen/spages/273457.html"target="_blank">w
      > ww.haaretzdaily.com/hasen/spages/273457.html</a>
      >
      >
      >
      > ps. i tak jak zwykle..........DEATH TO ISRAEL

      nu, to jest straszna tragedia, dla tej dziewczyny, dla jej rodziny, i rowniez
      dla israela to nie jest powod do dumy, to mimo wszystko, prosze trzymac sie
      prawdy: rachel carey i jej owarzysz byli kilkakrotnie ostrzezeni, probowano
      osunac ich od tego domu, probowano obezwladnic ich gazem lzawiacym... nic nie
      pomogla, on zostal lekko ranny, rachel zostala ciezko ranna pod gruzami domow
      i zmaral pozniej w szpitalu do ktorego zostala przewieziona. zaden buldozer
      nie "zmiazdzyl" jej. mysle, ze prawda jest dostatecznie przerazajaca i nie
      trzeba jej "upiekszac". skad ta nienawisc u ciebie do israela?
      • goldbaum Dana Wajsztajn ma racje 16.03.03, 18:41
        Gość portalu: dana33 napisał(a):

        > nu, to jest straszna tragedia, dla tej dziewczyny, dla jej rodziny, i rowniez
        > dla israela to nie jest powod do dumy, to mimo wszystko, prosze trzymac sie
        > prawdy: rachel carey i jej owarzysz byli kilkakrotnie ostrzezeni, probowano
        > osunac ich od tego domu, probowano obezwladnic ich gazem lzawiacym... nic nie
        > pomogla, on zostal lekko ranny, rachel zostala ciezko ranna pod gruzami
        domow
        > i zmaral pozniej w szpitalu do ktorego zostala przewieziona. zaden buldozer
        > nie "zmiazdzyl" jej. mysle, ze prawda jest dostatecznie przerazajaca i nie
        > trzeba jej "upiekszac". skad ta nienawisc u ciebie do israela?

        Dana ma racje! Nie manipulujcie manipulatorzy.
        Oszczegali ja a ona sie nie usluchala! Zolnierze nie dali rady jej zlapac!
        Nawet gaz nie pomogl!!!!1
        TO CHYBA JEJ SIE NALEZALO?????!!!!!!! CO, NIE??????!!!!!

        A MOZE BYLO JAKIES INNE WYJSCIE???????
        PEWNIE W USA BYSCIE JEJ NIE PRZEJECHALI BULDOZEREM, HE???????
      • goldbaum Re: swieta racja! 16.03.03, 18:59
        werw napisała:

        > Natomiast jej kolega powinien następnym razem wsadzić rękę do lufy czołgu.

        Sami sa sobie winni. Jak sie prosili to maja teraz za swoje.
        Czy oni mysla ze chlopcy z IDF beda ich nosic na rekach albo pilowac jakies
        kajdanki jak pedalska policja w Europie albo Ameryce?

        To jest Israel! I jak sie nie sluchaja IDF to w mycke i do ziemi!
        Putin by nawet gazu nie uzyl! A Saddam to by moze uzyl tak samo jak IDF!
        Brawo IDF!
        • werw Re: A czego to dowodzi? 17.03.03, 08:57
          Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

          > werw napisała:
          >
          > > Natomiast jej kolega powinien następnym razem wsadzić rękę do lufy czołgu.
          >
          > Ano tego, że cywilizowane, pokojowe protesty to mogą się odbywać w krajach
          cywi
          > lizowanych, nie w Izraelu. W
          > Izraelu rzeczony czołg należy rozpieprzyć.



          Wiesz co to jest "combat zone"? Jak nie wiesz to dołącz do tych idiotów,
          będziesz miał okazję zostac kolejnym laureatem
              • Gość: Wuj Ingmar Re: A czego to dowodzi? IP: *.client.attbi.com 17.03.03, 18:19
                werw napisała:

                > Raczej wątpię. Jak na razie to twój kraj został zaatakowany przez islamistów
                > ale ty masz gębe pełna pro-islamskich frazesów.

                Przez Żydów też był atakowany (patrz USS "Liberty", "Lavon Affair" i żydokomuna z Rosenbergami na czele) co
                jednak wcale nie znaczy, że od razu trzeba zaorać Tel Aviv z lokatorami. Nieprawdaż?
                • werw Re: A czego to dowodzi? 18.03.03, 08:19
                  Gość portalu: Wuj Ingmar napisał(a):

                  > werw napisała:
                  >
                  > > Raczej wątpię. Jak na razie to twój kraj został zaatakowany przez islamist
                  > ów
                  > > ale ty masz gębe pełna pro-islamskich frazesów.
                  >
                  > Przez Żydów też był atakowany (patrz USS "Liberty", "Lavon Affair" i
                  żydokomuna
                  > z Rosenbergami na czele) co
                  > jednak wcale nie znaczy, że od razu trzeba zaorać Tel Aviv z lokatorami.
                  Niepra
                  > wdaż?



                  A co to ma wspólnego z tobą?
          • Gość: MM Re: A czego to dowodzi? IP: 206.28.214.* 17.03.03, 21:04
            werw napisała:

            > Wiesz co to jest "combat zone"? Jak nie wiesz to dołącz do tych idiotów,
            > będziesz miał okazję zostac kolejnym laureatem

            Combat zone? Rozwalanie domu jakiegos tam doktora to jest "combat"? I pewnie
            daja medale za gorliwe wypelnianie obowiazkow bojowych? Moze nawet kierowca
            buldozera dostanie krzyz za odwage.

            Nawet Wehrmacht nieczesto takie rzeczy robil. Za to w Einsatzkommando SS zawsze
            byli chetnie, zeby spacyfikowac wioske i roztrselac jej mieszkancow.
      • marcus_crassus proponuje przyznac zbiorowa nagrode darwina 17.03.03, 08:56
        dla pozostalych w iraku zywych tarcz..:)))jesli ktoras zywa tarcza zostala
        rzecz jasna,uwielbiam tych pacyfistow,ich lupota jest niewyobrazalna,wlazla
        pod buldozer,dlaczego ktos ma jej zalowac...jak ktos wlazi pod walec to
        zazwyczaj nie dlatego ze ma ochote dac buzi kierowcy:))))
        • werw Re: proponuje przyznac zbiorowa nagrode darwina 17.03.03, 09:02
          Pamiętajmy też że taka rodzinka terrorysty któremu burzą dom, zwykle po tym jak
          synek wysadzi się w tłumie ludzi, urządza fetę ku czci tego wydarzenia,
          zaprasza sąsiadów, znajomych, przyjmuje gratulacje, etc., no i inkasuje 25
          tys. $. I u takich ludzi przesiadują ci miłujący pokój pacyfiści.
      • Gość: MM Re: Ciekawe co ten lobuz,oszust i klamsa Bush pow IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 17.03.03, 20:58
        Gość portalu: hans napisał(a):

        >
        > Israelski buldozer zabil 23 letn Amerykanke-Gaza
        >
        > Ciekawe co ten lobuz, oszust i klamca Bush
        > powie (dzis 7 p.m.) o tym w swojej "Chwili Prawdy"

        Pewnie nic, bo co moglby powiedziec?

        Albo powie, ze to tragiczny wypadek, ale nie mozemy dac sie zwiesc propagandzie
        i nadal musimy isc ramie w ramie z naszym "bracmi" z Izraela, naprzod ku nowemu
        amerykanskiemu stuleciu...

        Cholera, czlowiek sie za duzo przemowien nasluchal. Ale to mi sie nasunelo po
        przeczytaniu nastepujacego cytatu: "non-profit educational organization
        dedicated to a few fundamental propositions: that American leadership is good
        both for America and for the world; that such leadership requires military
        strength, diplomatic energy and commitment to moral principle; and that too few
        political leaders today are making the case for global leadership"

        Bynajmniej nie jest to manifest jakiejs skrajnie prawicowo-faszystowskiej
        organizacji. To cytat z pierwszej strony PNAC (Project for New American
        Century), ktorego czlonkami sa m.in. Jeane Kirkpatrick, Norman Podhoretz,
        Robert Kagan, a takze William Bennett, Paul Wolfowitz, Dick Armitage, Donald
        Rumsfeld i s-ka.
      • Gość: erco Re: nie boj sie IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 17.03.03, 21:40
        Gość portalu: Heinz21 napisał(a):

        > Podczas ostatniego zamachu samobujcy na autobus w Haifie ,rozwalona zostala
        > na strzepy 14 letnia dziewczynka ,n.b. chrzescjanka. Czy ktos z was slyszal
        > kiedys
        >
        > jej imie, widzial jej zdjecia , kilka wzmianek o jej zyciu ???? !!!!!
        >
        > Nie dajcie sobie prać muzgów !


        Nie boj sie. Nie damy sobie zrobic wody z mOzgow.
        Przeciez widac golym okiem, ze miedzy najbrutalniejszymi terrorystami
        i zolnierzami izraelskimi nie ma najmniejszej roznicy.
        • Gość: Heinz Re: nie boj sie IP: *.telia.com 17.03.03, 21:48
          Gość portalu: erco napisał(a):

          > Gość portalu: Heinz21 napisał(a):
          >
          > > Podczas ostatniego zamachu samobujcy na autobus w Haifie ,rozwalona zostal
          > a
          > > na strzepy 14 letnia dziewczynka ,n.b. chrzescjanka. Czy ktos z was slysza
          > l
          > > kiedys
          > >
          > > jej imie, widzial jej zdjecia , kilka wzmianek o jej zyciu ???? !!!!!
          > >
          > > Nie dajcie sobie prać muzgów !
          >
          >
          > Nie boj sie. Nie damy sobie zrobic wody z mOzgow.
          > Przeciez widac golym okiem, ze miedzy najbrutalniejszymi terrorystami
          > i zolnierzami izraelskimi nie ma najmniejszej roznicy.

          Nie pień się, reflektuj.......i jeszcye raz reflektuj
    • Gość: U Re: Izraelski buldozer zabil 23 letn Amerykanke-G IP: *.214.110.166.Dial1.Boston1.Level3.net 17.03.03, 22:00
      Jest w tym wydarzeniu pokrzepiajacy element.Ludek
      zbrodniarzy,przechowalnia przestepcow,ludek,ktory myli
      zbrodniarza z wodzem narodu,ludek,ktory w ohydny sposob
      wykorzystuje Holocaust do usprawiedliwienia masowych
      morderstw nie moze dlugo istniec.To pokolenie
      Macbeth'a,ktorego koniec wszyscy znaja.To nie droga do
      stworzenia IZRAELA.

      Przeczytajcie rowniez watki meczennikow,wlasnie na tej
      stronie.Ci sami gotowi sa jednym tchem wyc nad holocastem
      i wysmiewac ofiare zbrodni.Rodzi sie nowy gatunek o jakim
      swiat nie slyszal.
      Powoli,powoli rodzi sie diabel...."israel"
      szarikow,netanjahujow,herzlow,vulfovitzow........
    • katarzyna36 Re: Rachel's war 18.03.03, 23:33
      This weekend 23-year-old American peace activist Rachel Corrie was crushed to
      death by a bulldozer as she tried to prevent the Israeli army destroying homes
      in the Gaza Strip. In a remarkable series of emails to her family, she
      explained why she was risking her life
      Tuesday March 18, 2003
      The Guardian
      February 7 2003
      Hi friends and family, and others,
      I have been in Palestine for two weeks and one hour now, and I still have very
      few words to describe what I see. It is most difficult for me to think about
      what's going on here when I sit down to write back to the United States.
      Something about the virtual portal into luxury. I don't know if many of the
      children here have ever existed without tank-shell holes in their walls and the
      towers of an occupying army surveying them constantly from the near horizons. I
      think, although I'm not entirely sure, that even the smallest of these children
      understand that life is not like this everywhere. An eight-year-old was shot
      and killed by an Israeli tank two days before I got here, and many of the
      children murmur his name to me - Ali - or point at the posters of him on the
      walls. The children also love to get me to practice my limited Arabic by asking
      me, "Kaif Sharon?" "Kaif Bush?" and they laugh when I say, "Bush
      Majnoon", "Sharon Majnoon" back in my limited arabic. (How is Sharon? How is
      Bush? Bush is crazy. Sharon is crazy.) Of course this isn't quite what I
      believe, and some of the adults who have the English correct me: "Bush mish
      Majnoon" ... Bush is a businessman. Today I tried to learn to say, "Bush is a
      tool", but I don't think it translated quite right. But anyway, there are eight-
      year-olds here much more aware of the workings of the global power structure
      than I was just a few years ago.
      Nevertheless, no amount of reading, attendance at conferences, documentary
      viewing and word of mouth could have prepared me for the reality of the
      situation here. You just can't imagine it unless you see it - and even then you
      are always well aware that your experience of it is not at all the reality:
      what with the difficulties the Israeli army would face if they shot an unarmed
      US citizen, and with the fact that I have money to buy water when the army
      destroys wells, and the fact, of course, that I have the option of leaving.
      Nobody in my family has been shot, driving in their car, by a rocket launcher
      from a tower at the end of a major street in my hometown. I have a home. I am
      allowed to go see the ocean. When I leave for school or work I can be
      relatively certain that there will not be a heavily armed soldier waiting
      halfway between Mud Bay and downtown Olympia at a checkpoint with the power to
      decide whether I can go about my business, and whether I can get home again
      when I'm done. As an afterthought to all this rambling, I am in Rafah: a city
      of about 140,000 people, approximately 60% of whom are refugees - many of whom
      are twice or three times refugees. Today, as I walked on top of the rubble
      where homes once stood, Egyptian soldiers called to me from the other side of
      the border, "Go! Go!" because a tank was coming. And then waving and "What's
      your name?". Something disturbing about this friendly curiosity. It reminded me
      of how much, to some degree, we are all kids curious about other kids. Egyptian
      kids shouting at strange women wandering into the path of tanks. Palestinian
      kids shot from the tanks when they peak out from behind walls to see what's
      going on. International kids standing in front of tanks with banners. Israeli
      kids in the tanks anonymously - occasionally shouting and also occasionally
      waving - many forced to be here, many just agressive - shooting into the houses
      as we wander away.
      I've been having trouble accessing news about the outside world here, but I
      hear an escalation of war on Iraq is inevitable. There is a great deal of
      concern here about the "reoccupation of Gaza". Gaza is reoccupied every day to
      various extents but I think the fear is that the tanks will enter all the
      streets and remain here instead of entering some of the streets and then
      withdrawing after some hours or days to observe and shoot from the edges of the
      communities. If people aren't already thinking about the consequences of this
      war for the people of the entire region then I hope you will start.
      My love to everyone. My love to my mom. My love to smooch. My love to fg and
      barnhair and sesamees and Lincoln School. My love to Olympia.
      Rachel
      February 20 2003
      Mama,
      Now the Israeli army has actually dug up the road to Gaza, and both of the
      major checkpoints are closed. This means that Palestinians who want to go and
      register for their next quarter at university can't. People can't get to their
      jobs and those who are trapped on the other side can't get home; and
      internationals, who have a meeting tomorrow in the West Bank, won't make it. We
      could probably make it through if we made serious use of our international
      white person privilege, but that would also mean some risk of arrest and
      deportation, even though none of us has done anything illegal.
      The Gaza Strip is divided in thirds now. There is some talk about
      the "reoccupation of Gaza", but I seriously doubt this will happen, because I
      think it would be a geopolitically stupid move for Israel right now. I think
      the more likely thing is an increase in smaller below-the-international-outcry-
      radar incursions and possibly the oft-hinted "population transfer".
      I am staying put in Rafah for now, no plans to head north. I still feel like
      I'm relatively safe and think that my most likely risk in case of a larger-
      scale incursion is arrest. A move to reoccupy Gaza would generate a much larger
      outcry than Sharon's assassination-during-peace-negotiations/land grab
      strategy, which is working very well now to create settlements all over, slowly
      but surely eliminating any meaningful possibility for Palestinian self-
      determination. Know that I have a lot of very nice Palestinians looking after
      me. I have a small flu bug, and got some very nice lemony drinks to cure me.
      Also, the woman who keeps the key for the well where we still sleep keeps
      asking me about you. She doesn't speak a bit of English, but she asks about my
      mom pretty frequently - wants to make sure I'm calling you.
      Love to you and Dad and Sarah and Chris and everybody.
      Rachel
      February 27 2003
      (To her mother)
      Love you. Really miss you. I have bad nightmares about tanks and bulldozers
      outside our house and you and me inside. Sometimes the adrenaline acts as an
      anesthetic for weeks and then in the evening or at night it just hits me again -
      a little bit of the reality of the situation. I am really scared for the
      people here. Yesterday, I watched a father lead his two tiny children, holding
      his hands, out into the sight of tanks and a sniper tower and bulldozers and
      Jeeps because he thought his house was going to be exploded. Jenny and I stayed
      in the house with several women and two small babies. It was our mistake in
      translation that caused him to think it was his house that was being exploded.
      In fact, the Israeli army was in the process of detonating an explosive in the
      ground nearby - one that appears to have been planted by Palestinian
      resistance.
      This is in the area where Sunday about 150 men were rounded up and contained
      outside the settlement with gunfire over their heads and around them, while
      tanks and bulldozers destroyed 25 greenhouses - the livelihoods for 300 people.
      The explosive was right in front of the greenhouses - right in the point of
      entry for tanks that might come back again. I was terrified to think that this
      man felt it was less of a risk to walk out in view of the tanks with his kids
      than to stay in his house. I was really scared that they were all going to be
      shot and I tried to s

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka