Kobiety na prezydenta (-tke)

01.10.06, 10:07
Mamy wlasnie kandydature Ségolène Royal na kandydature poprzez partie
socjalistyczna. Bedzie walczyc o blogoslawienstwo partii z dwoma (trzema)
chlopami: Dominik Strauss-Kahn, Laurent Fabius (Jack Lang).

Mimo krolewskiego nazwiska konkurencji jadzi, ze Ségo nie ma charakteru. No i
aby przeciwne udowodnic, radio opowiedzialo historie, ze rzucila ona
sluchawke w rozmowie z prezydentem Mitterandem. Niewielu socjalistow mialo
takie jaja.

Inna istotna osoba wyborow, jako pomocnica taty, bedzie Marine Le Pen: 38
letnia, matka 3 dzieci (Ségo ma 4), odchudzona ostatnio o 11 kilo, blondynka.

Czy ma charakter? Sadzac po tacie tak. Po mamie pewnie tez. Opowiedzmy
rowniez historie mamy, ktora to potwierdza. W 1986 Mr. Le Pen zamowil
biografie. Biograf byl przystojny i mama Le Pen postanowila porzucic dom aby
zyc z biografem. Zazadala od taty Le Pena alimentow. Na co tata
powiedzial "Niech zarobi sprzataniem". I ona posluchala go i opublikowala
swoje rozneglizowane fotografie w "Playboy'u" w trakcie sprzatania. Zarobila
na "sprzataniu" osmieszajac swego bylego meza. Z taka baba lepiej nie
walczyc:)

I tak coraz wiecej charakternych babek miesza w naszej polityce.

PF
    • felixx Re: Kobiety na prezydenta (-tke) 01.10.06, 10:17
      >Mamy wlasnie kandydature Ségolène Royal na kandydature poprzez partie
      >socjalistyczna.
      >Mimo krolewskiego nazwiska konkurencji jadzi, ze Ségo nie ma charakteru. No i
      >aby przeciwne udowodnic, radio opowiedzialo historie, ze rzucila ona
      >sluchawke w rozmowie z prezydentem Mitterandem. Niewielu socjalistow mialo
      >takie jaja.

      kobieta z jajami?? bylbym ostrozny
      • polski_francuz Re: Kobiety na prezydenta (-tke) 01.10.06, 10:20
        Dzieki za ostrzezenie.

        PF
    • 1ja Re: Kobiety na prezydenta (-tke) + 01.10.06, 12:07
      Byla taka jedna.
      Premierem byla.
      Komisarzem zostala.
      Kochanka miala.
      Dentyste(?).
      Okazalo sie-wielki specjalista min. z ginekologii.
      • polski_francuz Re: Kobiety na prezydenta (-tke) + 01.10.06, 12:22
        Rozumiem twoja sympatie do niej.

        Ale niestety niezbyt sie udala i na koncu swoich rzadow miala dwadziesciakilka
        % poparcia wyborcow.

        W Brukseli, tez sie niezbyt spisala.

        Pierwsze koty za ploty...

        PF
        • 1ja Re: Kobiety na prezydenta (-tke) + 01.10.06, 15:52
          Uw2azasz,ze dwadziescia kilka to malo?
          W Szwcji niektore partii cieszyly by sie z polowy.
          • polski_francuz Re: Kobiety na prezydenta (-tke) + 01.10.06, 16:05
            Takie poparcie mial Juppé po probie obnizki renty i Villepin po reformach prawa
            pracy. Cresson, do tego, nie jest zbyt inteligentna.

            Dala sie manipulowac przez, starego lisa, Mitteranda.

            PD
            • wiesiekusa Re: Kobiety na prezydenta (-tke) + 02.10.06, 06:28
              Kobieta z jajami
              We Francji faceci nawet tego nie maja.
              • xmirex Re: Kobiety na prezydenta (-tke) + 02.10.06, 06:40
                wiesiekusa napisał:

                > Kobieta z jajami
                > We Francji faceci nawet tego nie maja.
                Z niku to tak brzmi ze ty facet. Miales z Francuzami jakies intymne
                doswiadczenia?:)
    • you-know-who Re: Kobiety na prezydenta (-tke) 02.10.06, 06:43
      jest tez taka jedna co kandyduje do kongresu w usa. nie ma nog, wiec malo
      fotogeniczna
      • you-know-who Re: Kobiety na prezydenta (-tke) 02.10.06, 07:34
        www.cnn.com/2006/POLITICS/09/30/Dems.radio.ap/index.html?section=cnn_latest
        • polski_francuz Re: Kobiety na prezydenta (-tke) 02.10.06, 07:38
          Sam nie wiem co myslec. Tragedia dla tej kobiety. Odwaga, ze walczy mimo
          kalectwa.

          Charakter, na pewno ma.

          Moze podejdzie inaczej do Iraku?

          PF
        • xmirex Re: Kobiety na prezydenta (-tke) 02.10.06, 07:50
          Tammy Duckworth
      • you-know-who a propos; caesar,georing + pompeius magnus 02.10.06, 08:06
        ciekawa analogia miedzy atakiem piratow na ostie i 9/11

        fairuse.100webcustomers.com/fairenough/nyt499.html
        By the oldest trick in the political book — the whipping up of a panic, in which
        any dissenting voice could be dismissed as “soft” or even “traitorous” — powers
        had been ceded by the people that would never be returned.
        -----------------------

        "Those who fail to learn the lessons of history are doomed to repeat
        them."---George Santayana
    • zejman1 Charakterne? 02.10.06, 13:09
      PF napisal:
      "I ona posluchala go i opublikowala
      swoje rozneglizowane fotografie w "Playboy'u" w trakcie sprzatania. Zarobila
      na "sprzataniu" osmieszajac swego bylego meza. Z taka baba lepiej nie
      walczyc:)"

      Pewnie, mozna i tak z podziwem, ze "babka jest charakterna" albo ta druga,
      ktora "ma jaja"...
      Szczegolnie chodzi mi o te "charakterna" Marinne le Pen, ktorej dzielna
      mamusia "zarabiala sprzataniem" , rozkladajac nogi na okladkach "Playboya".
      To wzor "self-made-women", godny nasladowania wzor dla milionow innych
      kobiet...Jej "chrakternosc" polegala na tym, ze "osmieszyla swojego meza".Ale
      czy rzeczywiscie tak sie stalo?

      Pomimo, ze dzisiejszy swiat topiacy sie w g---nie i spermie, wzorce takie
      goraco zaleca, wiekszosc normalnych kobiet nie poczuwa sie do jakichs zwiazkow
      braterskich z takimi Cicciolinami ale wrecz na odwrot: czuje do nich odraze.
      Idzie o rzecz prosta i zarazem trudna: o podstawowe zasady etyczne.

      Kiedys polska imitacja "Newsweeka", "Wprost", zamiescil wywiad z polska porno-
      gwiazda, zupelnie taka sama albo nawet lepsza od Marinne le Pen - Teresa
      Orlowska z Hannoveru.
      Wyznala ona, ze dla jej wtedy 15 letniego syna, jej "aktorstwo" bylo zyciowa
      tragedia(wolano za nim w szkole "Faxy lady", opowiadano mniej lub bardziej
      ordynarne dowcipy na temat mamusi) i musiala go przeniesc z niemieckiej szkoly
      i umiescic w szwajcarskim internacie. Ale i tam go dopadla fama mamusi...
      Nie wiem, czy jej syn skonczyl ten internat i co sie z nim dzis dzieje...Czy
      oglada sobie czasami filmy hard-porno z mama w roli glownej? Moze czuje, ze
      popelnia cos w rodzaju kaziorodztwa?Czy pokazuje filmy swojej dziewczynie,
      narzeczonej, zonie - gdy sie go pytaja o "prace" matki?

      Kariera Orlowskiej, Ciccioliny czy Marinne to sam banal ale, sadze, ze zycie
      dzieci tych kobiet odsloni w przyszlosci "jadro ciemnosci", w ktorym stopia sie
      w nierozwiklany wezel uczucia wstydu, upokorzenia,cierpienia,
      pogardy,dzieciecej milosci rodzicielskiej z rozpacza i gniewem.
      (Z)


Inne wątki na temat:
Pełna wersja