Gość: Kazik
IP: *.rechten.vu.nl
17.03.03, 13:37
Nie rozumiem: biskupi i ksieza sie ciesza szacunkiem, papiez
jest podziwiany, wszyscy zgdadzaja sie coraz bardziej z
nauczaniem kosciola, kobiety sa zadowolone ze swojej pozycji i
nie zadaja swiecen - to dlaczego od 1968 roku liczba katolikow
(i protestantow) w Niemczech nieublaganie spada????? Jestem
wierzacym chrzescijaninem, ale wypowiedzi bpa sa tak cukierkowe,
ze az sie robi czlowiek podejzliwy. Ignorujac problemy, sie ich
nie pozbedziemy.
Swoja droga uroczo brzmi fakt, ze kapitlaizm w Polsce
zawdzieczamy katolicyzmowi - gdybym nie znal wiekszosci nazwisk
i wyznan polskich przemyslowcow, to bym nawet uwierzyl....