zbig44
17.03.03, 17:22
Bush swiadomie łże w sprawie Iraku! Nawet jesli Hussajn opusci
Irak i/lub odda sie w ręce Amerykanów, Bush rozpocznie tę wojnę.
Popełniamy błąd udzielając mu poparcia bez zgody ONZ. W ten
sposób stawiamy się ponad prawem miedzynarodowym, przyjmując
zarazem stronę kto wie, czy nie największego despoty początku
tysiąclecia i prawdopodobnie najgroźniejszego szaleńca.
Możemy zapłacić za to okrutną cenę. Świat islamski nigdy nam nie
zapomni naszego udziału w masakrze mieszkańców miast irackich
(głównie Bagdadu), która ponad wszelką wątpliwosć wkrótce będzie
miała miejsce.
Bush mówi o 'chwili prawdy'.
Łże: To chwila triumfu jego fałszu:
BUSH NIE POZWOLIŁ CIA ZABIĆ HUSAJNA !!!
Jak myslicie, dlaczego?
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4941614
Dlaczego? Gdyby tak się stało, Bushowi zabrakłoby dzis pretekstu
do wojny. "USA to jedyne dzis supermocarstwo i chce mieć ten
region" - powiedziała uciekinierka z Iraku.
Jednym słowem - nie wierzmy w to, że USA nie było w stanie
uporać się z Hussajnem bez wojny, a pozorna 'niezniszczalnosć'
Hussajna nieraz była podnoszone jako argument za wojną.
Celem nie jest Hussajn - on jest jedynie kozłem ofiarnym (zgoda,
że cholernie wrednym) i potrzebny jest USA żywy przynajmniej do
chwili przywrocenia niepodzielnego panowania USA nad 2-gimi
zasobami ropy na swiecie (tzn. nad Irakiem).