blazare
06.10.06, 21:00
... wyznał mi, że ilekroć rozmawia z Żydami, to trawi go poczucie winy..
chociaż w niczym nie zawinił.. zachęciłem go do rozwinięcia tematu..
wysunął hipotezę, że to rezultat "upopkultorowienia" Holocaustu..
Z uśmiechem wyznał, że choćby nie wiem, jak się starał, to jego znajomy z
Izraela kojarzy mu się z Shoah, a gdy trochę wypije, to ma ochotę go
przytulić bez konkretnego powodu.. ;)
Ciekaw jestem waszych odczuć..