blazare
13.10.06, 13:58
Ponad piętnaście milionów Niemców i wiele innych ludów stały się w minionym
wieku XX ofiarami etnicznie uzasadnianych wypędzeń – powtarza jak mantrę Erika
Steinbach. Przy czym liczba „wypędzonych” rośnie z roku na rok. W końcu lat 90
Herbert Hupka mówił o 14 milionach, prezydent Rau na dorocznym spotkaniu
Ziomkostw w „Operze Komicznej” w Berlinie w roku 2003 powiedział już o 15
milionach, obecnie Frau Steinbach zaokrągla tę liczbę w górę, mówiąc o p o n a
d piętnastu milionach. W przeciwieństwie do tego liczba uśmierconych przez
Niemców Żydów, Romów, Polaków i Rosjan w obliczeniach niemieckich naukowców
topnieje szybciej niż alpejskie lodowce.
Coraz częściej Niemcy są przedstawiani jako ofiary innych narodów. Jak się ma
trzy miliony (A może tylko dwa i pół? A może tak naprawdę 700 tysięcy? – takie
liczby słyszy się obecnie w Niemczech z tzw. „poważnych ust”) zamordowanych
Żydów do p o n a d 15 milionów niemieckich ofiar. To, że „ofiary” owe w
przeważającej części żyją w dobrobycie w RFN, a ofiary Auschwitz i innych
obozów koncentracyjnych użyźniają okoliczne pola, nie ma dla przewodniczącej
Fundacji „Centrum Przeciwko Wypędzeniom” znaczenia.
# odra.okis.pl/article.php/436