Gość: RZymianin
IP: 151.39.218.*
23.03.03, 00:15
Czy nie nalezaloby uzyc nieco innego slowa niz "potepil"?
Oczywiscie, wiem doskonale ze Papiez jest przeciwko
jakiejkolwiek wojnie i tej wojnie w szczegolnosci i w zaden
sposob nie chcialbym powiedzmy oslabiac wymowy jego sprzeciwu.
Wydaje mi sie jednak, ze scisle rzecz biorac jej nie potepil.
Nie slyszalem bowiem, zeby wystapil i powiedzial: "Ja jako
biskup Rzymu, nastepca swietego Piotra itd. itd. potepiam wojne
i wszystkich ja prowadzacych". To by bowiem oznaczalo
wykluczenie z Kosciola, wiekuiste potetpienie...
Po prostu w tym konkretnym przypadku (chodzi mi o urzad
papieski) uzywanie tego akurat okreslenia jest niezreczne, bo
moze prowadzic do dwuznacznosci.