Bush przyznał, że Irak zamienia się w Wietnam

20.10.06, 18:41
no, no jestem pełen podziwu, tuż przed wyborami.

Swoją drogą cały świat widzi, że sytuacja wymknęła się kompletnie spoza
jakiejkolwiek kontroli, a to co się tam dzieje to tylko postepująca
destrukcja z ogromną ilością ofiar ( także ostanio znacznie większą wśród
Amerykanów)


www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3693602.html
    • felusiak1 Re: Bush przyznał, że Irak zamienia się w Wietnam 21.10.06, 00:49
      Nadinterpretacja czy znowu życzeniowe myślenie.
      Bush nie przyznał, że Irak zmienia sie w Wietnam co potwierdza pobieżne nawet
      zapoznanie sie z wywiadem Stephanopoulosa.
      Bush widzi podobieństwo w fakcie, że Ofenzywa Tet i obecna wzrost przemocy w
      Iraku odbywaja sie w przeddzień wyborów w USA, Dodał, że zarówno w 1968 jak i
      teraz wzmożona aktywność przeciwnika ma na celu wywołanie poczucia zniechecenia
      wsród amerykańskiego społeczeństwa a co za tym idzie spowodowanie odwrotu.

      Czytanie zawartości jest rzeczą chwalebną zwłaszcza w swietle mylących nagłówków.

      Stephanopoulos asked whether the president agreed with the opinion of columnist
      Tom Friedman, who wrote in The New York Times today that the situation in Iraq
      may be equivalent to the Tet offensive in Vietnam almost 40 years ago.

      "He could be right," the president said, before adding, "There's certainly a
      stepped-up level of violence, and we're heading into an election."
      • 1wsze_gacie_usa Re: Bush przyznał, że Irak zamienia się w Wietnam 25.10.06, 08:48
        felusiak1 napisała:

        > Nadinterpretacja czy znowu życzeniowe myślenie.
        > Bush nie przyznał, że Irak zmienia sie w Wietnam co potwierdza pobieżne nawet
        > zapoznanie sie z wywiadem Stephanopoulosa.
        > Bush widzi podobieństwo w fakcie, że Ofenzywa Tet i obecna wzrost przemocy w
        > Iraku odbywaja sie w przeddzień wyborów w USA, Dodał, że zarówno w 1968 jak i
        > teraz wzmożona aktywność przeciwnika ma na celu wywołanie poczucia
        zniechecenia
        > wsród amerykańskiego społeczeństwa a co za tym idzie spowodowanie odwrotu.

        Tak masz racje felusiak. Czysta propaganda sukcesu w wykonaniu Irakijczykow.
        Jak wybory sie skoncza w USA, w Bagdadzie zapanoje ogolne szczescie i radosc.
        Wiwatom nie bedzie konca.
    • woywoy Re: Bush przyznał, że Irak zamienia się w Wietnam 21.10.06, 01:14
      bush podobnie jak nasz Bolek potrzebuje tlumacza zeby tlumaczyl wlasny jezyk
      www.theaustralian.news.com.au/story/0,20867,20618512-2703,00.html
      dodatkowo podano w innym linku(niestety zniknal-cenzura) ze straty amerykanskie
      w pazdzierniku
      wynosza 74 zabitych i ponad 400 ciezko rannych
      • felusiak1 Re: Bush przyznał, że Irak zamienia się w Wietnam 21.10.06, 02:01
        tak ta szalejąca cenzura czyni spustoszenie w niektórych głowach
        www.icasualties.org/oif/
        Bush w tym wypadku wie co mówi a ty nie wiesz. Wietnamski minister informacji
        uciekl był swego czasu z Wietnamu i powiedział nam jak doszło do Ofenzywy Tet i
        dlaczego była skoordynowana z wyborami.
        • quickly felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 02:12
          USA dostaje w dupe tak jak dostawala w Wienamie i taka jest cla prawda...
          Trzeba bedzie, predzej czy pozniej, zwijac manatki i s p i e r d a l a c do
          domu, bo ta wojna nie jest do wygrania.
          Od wczoraj cala Australia, kazde widomosci i gazeta, trabia o tym, ze Bush
          porownal sytuacje w Iraku do tej jaka byla Wietnamie, tylko ty jeden pitolisz
          teraz na forum, ze jest wlasnie nie tak, a inaczej...
          • felusiak1 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 05:13
            Bo australijskie media mówia do ciebie nagłówkami a ja przytaczam co powiedział
            Bush Stephanopoulosowi a z tego nie wynika zadne porównanie poza tym, że
            nasilenie obecnych działań insurgents w Iraku i ofenzywa Tet maja miejsce tuz
            przed wyborami. Takiego porównania dokonał Friedman w NYT a tego dotyczyło
            pytanie Stepnanopoulosa.
            Bush odpowiedział: "Could be right. There's certainly a stepped-up level of
            violence, and we're heading into an election."

            Zaiste trzeba karkolomnej logiko aby stwierdzić, że Bush porównał.
            PS. W Wietnamie porażka miała miejsce nie na polu walki lecz na amerykańskiej
            ulicy i w Appropriation Commitee of the House. Ale ty takich rzeczy nie chcesz
            wiedzieć i dajesz sieczkę, jak zawsze.
            • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 15:15
              felusiak1 napisała

              Zaiste trzeba karkolomnej logiko aby stwierdzić, że Bush porównał.
              > PS. W Wietnamie porażka miała miejsce nie na polu walki lecz na amerykańskiej
              > ulicy i w Appropriation Commitee of the House. Ale ty takich rzeczy nie chcesz
              > wiedzieć i dajesz sieczkę, jak zawsze.
              ----------------------

              porównał nie porównał, czy tylko mu się tak powiedziało; faktem jest, że
              sytuacja w Iraku jest beznadziejna, a Amerykanie praktycznie stracili kontrole
              nad jej rozwojem.

              PS: W tym przypadku porażka USA będzie miała takie same przyczyny ( może tylko
              proces ten potrwa trochę dłużej )
              • felusiak1 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 15:34
                Cieszy mnie, że wreszcie zrozumiałeś.
                Przedmiotem dyskusji było czy Bush powiedział a nie jaka jest sytuacja w Iraku.
                A jaka jest tak naprawdę nie wiemy chociaz moim zdaniem nie jest gorsza niż w
                styczniu 2005.
                Media serwuja nam przedwyborczą sieczke rytsujac apokaliptyczny obraz.
                Nagłówki nieustannie przypominaja nam liczbe poległych żołnierzy z nieodłącznym
                komentarzem: "Pażdziernik najkrwawszy od dwóch lat". Większość ludzi odbiera
                jedynie nagłówki a jeszcze większa większość nie odbiera nic poza "Dancing with
                Stars". Obecne nasilenie bezsprzecznie zwiazane jest ze zbliżającymi sie
                wyborami. Po wyborach zapewne ostygnie.
                • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 16:11
                  czy chciałes przez to powiedzieć, że ruchy na scenie politycznej w USA są
                  regulatorem aktywności rebeliantów irackich ????

                  PS: Bush powiedział niechcący co myślal, później wprzęgnięto całą machinę
                  interpretatorów, którzy zaczęli tę jego dosłowność odkręcać, ale koń jaki jest
                  każdy widzi.
                  • felusiak1 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 16:32
                    Nic nie chce mówić. Bo i po co.
                    Ty jesteś już dużym chłopcem i swoje wiesz.
                    Fakty nie wywieraja wpływu na twój sposób postrzegania to po cholerę mam wdawać
                    się w jałowa dyskusję.
                    Jeśli twoim zdaniem powiedział,że Irak jast jak Wietnam to znaczy że jesteś
                    wdzięcznym odbiorcą medialnej papki. Pisałem już o braku dociekliwości i
                    ocenianiu rzeczy na podstawie opakowania i ty jesteś tu jednym z przodowników.
                    • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 16:59
                      w przypadku Bush wszelka dociekliwość jest zbędna

                      a jak jest w Iraku widzi każdy...i będzie coraz gorzej

                      PS:Podaj no felusiak linka do jakiejś publikacji, która pozytywnie ocenia
                      działania administracji Busha, cała tę wojnę z terrorem i spowodowane przez nią
                      implikacje.

                      PS: Tylko nie z gazetki zakładowej Halliburtona
                      • felusiak1 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 21.10.06, 19:51
                        Dziecko drogie, przedmiotem sporu/dyskusji jest co powiedział Bush a nie czy w
                        Iraku jest miód.
                        Dyskusja na temat Iraku w kontekście rozstrząsania czy był to dobry czy zły krok
                        jest absolutnie bezprzedmiotowa. W Iraku już jesteśmy i roztrzasanie co by było
                        gdyby nie ma najmniejszego sensu.
                        Wojna z terroryzmem a w szczególności z nawiedzonym terroryzmem islamskim jest
                        koniecznością i pozostanie z nami do końca naszego życia. Jeśli wydaje ci sie,
                        że Irak spowodował wzrost rekrutacji islamistów to co będzie kiedy USA ucieknie
                        jutro z Iraku. Wielki szatan pokonany dopiero wypełni szeregi nawiedzonych.
                        • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 00:11
                          to co powiedział Bush odnosi się do sytuacji w Iraku i właśnie dotyczy tego, że
                          nie ma tam, jak to byłes łaskawie określić "miodu"

                          PS: gdyby nie agresja USA na Irak nie byłoby żadnego wzrostu rekrutacji
                          islamistów w tymże kraju. Teraz maja tam doskonały poligon doswiadczalny.
                          I jest to tylko i wyłacznie zasługa Busha.
                          • felusiak1 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 03:40
                            yann nic nie poradze na to, że nie rozumiesz prostej angielszczyzny i kontekstu.
                            Wzmożenie aktywności rebeliantów w Iraku ma wiele wspólnego z sytuacja w USA a
                            niewiele z sytuacja w Iraku. Nie są w stanie pokonać amerykanów na polu bitwy
                            ale maja szansę na pokonanie ich w Waszyngtonie.

                            Twoja wypowiedż o wzroście rekrutacji jest intelektualnie nieuczciwa i ty
                            doskonale to wiesz. Zanim USA napadło na Irak uczyniło to w stosunku do
                            Afganistanu. Czy sądzisz, że to nie miałoby skutku we wzroście rekrutacji aby
                            pokonać szatana?
                            • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 10:41
                              Felusiak, piszemy tutaj o Iraku, więc zostaw Afganistan w spokoju.

                              Gdyby USA nie napadły na Irak nie miałyby teraz problemów. Dlaczego napadły, to
                              już wie cały świat ( i śmieje sie z politowaniem). Więc wyborcy powinni
                              podziękować Bushowi i GOP za te wojnę.
                              Wzrost aktywności i rekrutacji jest rzecza normalną w kraju gdzie istnieje Ruch
                              Oporu i gdzie zaczyna on osiągać sukcesy.

                              PS: Z jednym się muszę z Tobą zgodzić, Amerykanie nie przegrają tej wojny na
                              polu bitwy.
                        • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 10:59
                          nie odpowiedziałeś na moją prośbę z Post Scriptum
                          • felusiak1 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 17:17
                            odpowiedziałem, ąle ty nie zauważyłeś...
                        • josifek Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 15:26
                          prawde mowiac czesciowe wycofanie sie z Iraku( oprocz Kurdistanu) bylo by przez
                          mnie doskonale widziane, Sunnici i Sciici sie tak doskonale miedzy soba morduja
                          i dlaczego mielismy, by im w tym przeszkadzac, dotychcza<s zginelo w wojnie z
                          islamskim terrorizmem okolo 10 tys naszych i okolo 1 milion ich, nawet Sobieski
                          mial wieksze pod Wiedniem straty a bitwe strwygral..
                          • yann17 Re: felusiak1, pitolisz jak zawsze... 22.10.06, 17:16
                            josifek napisał:

                            > prawde mowiac czesciowe wycofanie sie z Iraku( oprocz Kurdistanu) bylo by
                            przez
                            > mnie doskonale widziane, Sunnici i Sciici sie tak doskonale miedzy soba
                            morduja
                            > i dlaczego mielismy, by im w tym przeszkadzac,
                            ------------

                            głupoty gadasz, Szyici wzieliby wszystko w ciągo miesiąca. Iran by w tym
                            udzielił im pomocy. Amerykanie o tym wiedza i dlatego jeszcze długo będą tkwić
                            w tym bagnie.
        • josifek Ogfensywa TED militarnie dla vietcongu fiaskiem 21.10.06, 16:58
          byla, tylko przy pomocy lewakow, Europy i pewnych wolnych umyslow( Fonda, Kisinger itd) wolny swiat ta wojne przegral, ww Korei zginelo 2 razy wiecej Amerykanow tylko w tym czasie lewakow dobrze na Zachodzie pilnowano.
      • maureen2 Re: Bush przyznał, że Irak zamienia się w Wietnam 21.10.06, 02:12
        czytałem co powiedział w sposób syntetyczny, "podobne,ponieważ są wybory".
    • josifek Wystarczy na Vietnam teraz spojrzyc. 21.10.06, 16:55
      jak USa w ty..k caluja, a pozatym , tym razem chyba Bush nie dopusci aby zwycienstwo militarne( w Vietnamie Amerykanie militarnie wygrali) dziekujac pewnym lewakom , Europie i Kisingerowi,w polityczna kleske sie obrocilo, ale jak mozna te dwie rzeczy pèorownac, w Vietnami oklo 60 tys amerykanow zginelo, przy 240 milionach, w Iraku okolo 3000 przy 300 milionach ( az jaki to promil jest moze arabek Yannn nam policzy) i tez tam do Allaha okolo 6000 tys arabow poslano, przy 540 milionach i tutaj juz latwo policzyc.
      Bledow w Iraku duzo zrobiono, ale przy liczbie wyslanych do Allaha arabow te bledy niebledami sa.
    • josifek Czyzby mialo to oznaczac, ze za 20 lat musulmanie 22.10.06, 15:17
      beda Amerykanow nie tylko tylek lizac, ale im do tylka wchodzic, bez obuwaia sie
      rozumie zamiast 5 razy dziennie tak jak to nasi arbki tutaj na Forum robia w
      kierunku Islandu tylek wypinac.
      • zbalansowany Felusiak 25.10.06, 09:00
        Zrob nam te przyjemnosc, zaciagnij sie do US Army i jedz do Iraku wygrzac sie
        na sloneczku, bo przeciez tam spokoj i cisza.
        Ty bedziesz mial frajde, a moze po roku czy dwoch od twego wyjazdu skoncza sie
        w USA "polish jokes" - dopoty ty tam mieszkasz ilosc ich niestety tylko wzrasta
        i to nie bez kozery.
        • yann17 Re: Felusiak 25.10.06, 20:40
          zbalansowany napisał:

          > Zrob nam te przyjemnosc, zaciagnij sie do US Army i jedz do Iraku wygrzac sie
          > na sloneczku, bo przeciez tam spokoj i cisza.
          > Ty bedziesz mial frajde, a moze po roku czy dwoch od twego wyjazdu skoncza
          sie
          > w USA "polish jokes" - dopoty ty tam mieszkasz ilosc ich niestety tylko
          wzrasta
          -----------

          i tutaj rodzi sie pytanie:

          czy Felusiak wie , że jest źle a pisze, że jest dobrze,

          czy też nie wie , że jest źle i pisze , że jest dobrze ?????


          odpowiedź na to pytanie mogłoby wiele wyjaśnić/

Inne wątki na temat:
Pełna wersja