Gość: wal IP: 216.254.136.* 25.03.03, 18:30 Amerykanow kochaja polacy, az do bolu, tak absurdalnie "w ciemno". Niestety jest to slepa milosc bez wzajemnosci. Szkoda mi Polakow... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: xyz Re: Arabowie nie lubią Saddama, ale Amerykanów je IP: *.cps.pl 25.03.03, 18:50 Co to za konstrukcja zdania? Powinno byc chyba "... Amerykanow jeszcze bardziej" [nie lubia]. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr.nu co ma piernik do wiatraka? IP: *.valueline.com 25.03.03, 18:52 stosunek Polakow do Amerykanow, przy artykule o tym kogo Arabowie nie lubia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: co ma piernik do wiatraka? IP: 62.181.161.* 25.03.03, 19:19 Gość portalu: piotr.nu napisał(a): > stosunek Polakow do Amerykanow, przy artykule o tym kogo > Arabowie nie lubia... Ano piernik ma to do wiatraka ze kolega znalazl sposob zeby jakkolwiek skrytykowac stany posrednio lub bezposrednio tym razem dostalo sie nam polakom ze wspieramy stany , ale kazdy wie ze krytyka dotyczy stanow.Tego juz niemozna nazwac choroba to jest epidemia antyamerykanizmu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Jak rozbroić Irak? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 19:48 Tak sobie myślę. Z jednej strony Amerykanie chcą wygrać wojnę szybko. Z drugiej jednak strony Amerykanie powinni starać sie zadać jak najmniej strat ludności cywilnej jak i żołnierzom armii irackiej. W przeciwnym razie nienawiść Irakijczyków wzrośnie i rozpocznie się długotrwała wojna partyzancka. Co potem ? A więc opcja druga : wojna powolna i długotrwała. Tylko jak wtedy uzyskać przychylność opinii publicznej a szczególnie arabskiej? Należy Zaprzestać Wszystkich Bombardowań. Nie Atakować Miast Tylko Opanować I Kontrolować Wszystkie Szlaki Komunikacyjne I Transportowe. Przyjdą upały i burze piaskowe. Będzie w miastach brakować wody i żywności. Ludność sama poprosi o żywnośc i wodę Amerykanów. Ludnośc za żywność będzie oddawać karabiny maszynowe. Aby uniknąć prowokacji, żywność mogliby przekazywać jeńcy. Wtedy jednocześnie zaczęłyby się rozmowy między Amerykanami i Irakijczykami. Myślę, że możnaby wtedy uzyskać akceptację Francji i Niemiec. Wojny nie może przegrać naród Iracki jak również naród amerykański. Oba narody nie powinny już więcej ponosić żadnych strat ludzkich. W imię przyszłości całego świata, w imię pokoju na świecie, trzeba USA jak i Irakowi pomóc wybrnąć z tej sytuacji. Olbrzymia jest rola wszystkich państw Europy. Woda sodowa w głowach zarówno przeciwników jak i zwolenników powinna już wywietrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bnadem Re: Jak rozbroić Irak? IP: *.krakow.pl 25.03.03, 19:52 Ciekawa koncepcja. Gdybym był proamerykański (a nie jestem), powiedziałbym jednak, że w Somalii się nie sprawdziła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rk Re: Jak rozbroić Irak? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 20:20 Niestety rzeczywistosc jestinna. Amerykanie rozprawia sie szybko z Sadamem ale to nie rozwiaze problemu Irakijczykow. Dojdzie do wojny domowej, partyzantki i Amerykanie jeszcze beda zalowali ze tam weszli. A znimi Polacy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Jak rozbroic Irak ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 21:09 Dodam, że ze względu na wielkość obszaru możnaby tylko otoczyć Bagdad i kontrolować szlaki komunikacyjne i transportowe do Bagdadu. Oczywiście żadnych bombardowań, atakowania miast i żadnych ofiar ludzkich po obu stronach - wtedy czas będzie sprzyjał Amerykanom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pips Re: Jak rozbroic Irak ? IP: 150.254.71.* 25.03.03, 21:28 Gość portalu: Janek napisał(a): > Dodam, że ze względu na wielkość obszaru możnaby tylko otoczyć > Bagdad i kontrolować szlaki komunikacyjne i transportowe do > Bagdadu. Oczywiście żadnych bombardowań, atakowania miast i > żadnych ofiar ludzkich po obu stronach - wtedy czas będzie > sprzyjał Amerykanom. cos takiego. mysle ze wojsko saddama ma wody na dosc dlugo, a co stanie sie z ludnoscia cywilną to maja daleko w d... co udowodnili nie raz przez ostatnie kilkanascie lat. wymysl cos lepszego koles Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Jak rozbroic Irak ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 22:15 Mają tam swoje rodziny. Może wybuchnąć powstanie przeciw Saddamowi wewnątrz miasta. A jak powstrzymają własne kobiety i dzieci przed opuszczeniem maiasta ? Kto zatrzyma przed wyjściem z miasta spragniony i wygłodzy tłum ? Żołnierze Saddama nawet jeśli nie sprzeciwią się Saddamowi to zrzucą mundury wojskowe i też wyjdą z miasta. Oczywiście czekanie na taki moment potrwa, ale i tak trzeba będzie długo po wojnie żywić naród Iracki. Bardzo ważne jest by nie było ofiar w ludziach. Bo są to w mentalności ludzkiej sprawy niodwracalne. Jak wybuchnie powstanie to będzie trwało jeszcze dłużej. A możliwe do osiągnięcia trwałe kompromisy będą znikome. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatanka Re: Jak rozbroic Irak ? IP: *.ex.ac.uk 25.03.03, 22:25 Gość portalu: Janek napisał(a): > Mają tam swoje rodziny. Może wybuchnąć powstanie przeciw Saddamowi wewnątrz > miasta. A jak powstrzymają własne kobiety i dzieci przed opuszczeniem > maiasta ? Kto zatrzyma przed wyjściem z miasta spragniony i wygłodzy tłum ? > Żołnierze Saddama nawet jeśli nie sprzeciwią się Saddamowi to zrzucą mundury > wojskowe i też wyjdą z miasta. Oczywiście czekanie na taki moment potrwa, ale > i tak trzeba będzie długo po wojnie żywić naród Iracki. Bardzo ważne jest by > nie było ofiar w ludziach. Bo są to w mentalności ludzkiej sprawy niodwracalne. > Jak wybuchnie powstanie to będzie trwało jeszcze dłużej. A możliwe do > osiągnięcia trwałe kompromisy będą znikome. Powstanie to moze wybuchnac w Basrze, ale nie pod nosem Gwardii. Zastanawiam sie czego Irakijczycy bardziej sie boja: glodu czy tortur.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pips Re: Jak rozbroic Irak ? IP: 150.254.71.* 26.03.03, 11:07 zolnierze armii moze, ale nie elitarnych jednostek wiernych saddamowi, ktorych rece splamione sa krwia irakijczyków. mysle ze ta banda zwyklych kryminlistów nie bedzie miala oporu strzelac do tlumu, aby go powstrzymac, zwlazcza ze maja swiadomosc, ze po przegranej wojnie czekac bedzie ich sad, albo zwykly odwet rodzin ich ofiar. Gość portalu: Janek napisał(a): > Mają tam swoje rodziny. Może wybuchnąć powstanie przeciw Saddamowi wewnątrz > miasta. A jak powstrzymają własne kobiety i dzieci przed opuszczeniem > maiasta ? Kto zatrzyma przed wyjściem z miasta spragniony i wygłodzy tłum ? > Żołnierze Saddama nawet jeśli nie sprzeciwią się Saddamowi to zrzucą mundury > wojskowe i też wyjdą z miasta. Oczywiście czekanie na taki moment potrwa, ale > i tak trzeba będzie długo po wojnie żywić naród Iracki. Bardzo ważne jest by > nie było ofiar w ludziach. Bo są to w mentalności ludzkiej sprawy niodwracalne. > Jak wybuchnie powstanie to będzie trwało jeszcze dłużej. A możliwe do > osiągnięcia trwałe kompromisy będą znikome. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatanka Re: Jak rozbroic Irak ? IP: *.ex.ac.uk 25.03.03, 22:20 Gość portalu: Janek napisał(a): > Dodam, że ze względu na wielkość obszaru możnaby tylko otoczyć > Bagdad i kontrolować szlaki komunikacyjne i transportowe do > Bagdadu. Oczywiście żadnych bombardowań, atakowania miast i > żadnych ofiar ludzkich po obu stronach - wtedy czas będzie > sprzyjał Amerykanom. Uuuuu.. Niestety czas NIE SPRZYJA Amerykanom :) Z burza piaskowa i upalami duzo wiecej problemow mialoby wojsko stacjonujace w otwartym terenie - jesli wpadlby im do glowy ryzykowny pomysl otoczenia Iraku. Podpalone rowy z ropa dodatkowo 'umilaly' by zolnierzom czas. Dodatkowo, ze znacznymi silami 'uwiazanymi' w Umm Kasr, Basrze, Nasirijji itd. otaczanie kilkumilionowej metropolii jest conajmniej trudne do wykonania.. Szczegolnie, ze juz od poczatku bratnie wojsko brytyjskie skarzylo sie na niedostatek rekrutow. Szybkosc i precyzja to jedyne atuty planu tej wojny.. ale praktyka zaczyna od tego planu odbiegac. Amerykanie sa ciezko zaskoczeni oporem regularnych wojsk - wydawalo im sie ze klopoty beda mieli tylko z twardoglowa 'wierchuszka'. A arabska ulica faktycznie NIE LUBI jak im sie 'obcy' mieszaja w 'prywatne' sprawy, nawet jesli twierdza ze maja dobre intencje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Jak rozbroic Irak ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 23:16 Gość portalu: Tatanka napisał(a): > Gość portalu: Janek napisał(a): > > > Dodam, że ze względu na wielkość obszaru możnaby tylko otoczyć > > Bagdad i kontrolować szlaki komunikacyjne i transportowe do > > Bagdadu. Oczywiście żadnych bombardowań, atakowania miast i > > żadnych ofiar ludzkich po obu stronach - wtedy czas będzie > > sprzyjał Amerykanom. > > Uuuuu.. Niestety czas NIE SPRZYJA Amerykanom :) Z burza piaskowa i upalami duzo > > wiecej problemow mialoby wojsko stacjonujace w otwartym terenie - jesli wpadlby > > im do glowy ryzykowny pomysl otoczenia Iraku. Podpalone rowy z ropa > dodatkowo 'umilaly' by zolnierzom czas. Dodatkowo, ze znacznymi > silami 'uwiazanymi' w Umm Kasr, Basrze, Nasirijji itd. otaczanie > kilkumilionowej metropolii jest conajmniej trudne do wykonania.. Szczegolnie, > ze juz od poczatku bratnie wojsko brytyjskie skarzylo sie na niedostatek > rekrutow. Szybkosc i precyzja to jedyne atuty planu tej wojny.. ale praktyka > zaczyna od tego planu odbiegac. Amerykanie sa ciezko zaskoczeni oporem > regularnych wojsk - wydawalo im sie ze klopoty beda mieli tylko z > twardoglowa 'wierchuszka'. A arabska ulica faktycznie NIE LUBI jak im > sie 'obcy' mieszaja w 'prywatne' sprawy, nawet jesli twierdza ze maja dobre > intencje.. Wystarczy opanować drogi komunikacyjne i transportowe wokół Bagdadu albo tylko kilkadziesiąt - kilkaset wybranych skrzyżowań tych dróg. Inne miasta zostawić w spokoju. Wszystkie siły skupić wokół Bagdadu. Myślę, że Saddam ma w Bagdacie i wokół - góra 200 000 ( jeśli cała armia liczyła 400 000 ). Powinno starczyć. Przecież do kontrolowania Amerykanie będą mieli doskonałe lotnictwo, które nie stacjonuje w otwartym terenie wokół Bagdadu. Myślę, że armia lądowa potrafią wytrzymać okopana wokół Bagdadu w otwartym terenie upał i burze piaskowe. Niektóre odziały noszą nazwę szczurów pustyni. Oczywiście fachowcy powinni ocenić jak długo to może potrwać i czy wojsko może to wykonać. Silniejsza armia amerykańska powinna się zamknąć. Czas zmusi słabsze wojska irackie do otwarcia swoich pozycji. Szturm na 5 000 000 Bagdad broniony przez 200 000 armię to abstrakcja albo tragedia dla obu armii a szczególnie dla ludności cywilnej Bagdadu. Nie można do tego dopuścic bo to przekreśli przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Arabska ulica IP: *.asm.bellsouth.net 26.03.03, 03:49 Nie rozumiem dlaczego antyamerykańsko nastawieni ludzie znów coś plotą o "arabskiej ulicy"? Straszono nią tak samo podczas wojny w Afganistanie i co z tej "ulicy", gdzie szlajały się fanatyczne tłumy wyszło? Wolność, dobrobyt, demokracja? Czy "ulica" wpłynęła na wynik wojny w Afganistanie? Proszę puknąć się mocno w głowę i nie odgrzewać takich już przegranych kawałków propagandy antyamerykańskiej. Support our troops! Jan K. Gość portalu: Tatanka napisał(a): > Gość portalu: Janek napisał(a): > > > Dodam, że ze względu na wielkość obszaru możnaby tylko otoczyć > > Bagdad i kontrolować szlaki komunikacyjne i transportowe do > > Bagdadu. Oczywiście żadnych bombardowań, atakowania miast i > > żadnych ofiar ludzkich po obu stronach - wtedy czas będzie > > sprzyjał Amerykanom. > > Uuuuu.. Niestety czas NIE SPRZYJA Amerykanom :) Z burza piaskowa i upalami duzo > > wiecej problemow mialoby wojsko stacjonujace w otwartym terenie - jesli wpadlby > > im do glowy ryzykowny pomysl otoczenia Iraku. Podpalone rowy z ropa > dodatkowo 'umilaly' by zolnierzom czas. Dodatkowo, ze znacznymi > silami 'uwiazanymi' w Umm Kasr, Basrze, Nasirijji itd. otaczanie > kilkumilionowej metropolii jest conajmniej trudne do wykonania.. Szczegolnie, > ze juz od poczatku bratnie wojsko brytyjskie skarzylo sie na niedostatek > rekrutow. Szybkosc i precyzja to jedyne atuty planu tej wojny.. ale praktyka > zaczyna od tego planu odbiegac. Amerykanie sa ciezko zaskoczeni oporem > regularnych wojsk - wydawalo im sie ze klopoty beda mieli tylko z > twardoglowa 'wierchuszka'. A arabska ulica faktycznie NIE LUBI jak im > sie 'obcy' mieszaja w 'prywatne' sprawy, nawet jesli twierdza ze maja dobre > intencje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Arabska ulica IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 07:49 Afganistan i Irak to nie to samo. Tam była silna opozycja różnoplemienna i różnonarodowa. Nie było walk lądowych. Słaba skłócona armia. Zgoda ONZ. Który kraj popierał Afganistan? Oby Pan miał rację i całe to bezchołowie juz się skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Antyamerykańsko nastawieni ludzie ??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 10:34 Moja babcia była 6 lat w więzieniach sowieckich Łubianki, Łaganki, Butyrek i w szpitalu wariatów w Moskwie. Dziadek był 13 lat w Łagrach Kazachstanu. Gdy powrócili jako inwalidzi do Polski to słuchałem z nimi radia Wolnej Europy i Głosu Ameryki. Nauczyli mnie cenić wolność Polski jak i innych narodów. Nauczyli mnie, że Ameryka znaczy wolność. Nie jestem antyamerykański a jednak całkowicie nie zgadzam się z polityką Buscha i agresją na Irak. Naród Iracki tej agresji nie poparł. Jest krajem słabszym. Bronię słabszych i pokrzywdzonych. Jestem przekonany, że wielu Amerykanów, których synowie walczą w Iraku myśli tak jak ja. Ameryka to kraj ludzi wolnych, ceniących wolność swego narodu i wolność innych narodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re:Antyamerkańsko nastawieni ludzie ??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 10:20 Gość portalu: Jan K. napisał(a): > Nie rozumiem dlaczego antyamerykańsko nastawieni ludzie znów coś plotą > o "arabskiej ulicy"? Straszono nią tak samo podczas wojny w Afganistanie i co > z tej "ulicy", gdzie szlajały się fanatyczne tłumy wyszło? Wolność, dobrobyt, > demokracja? Czy "ulica" wpłynęła na wynik wojny w Afganistanie? Proszę puknąć > > się mocno w głowę i nie odgrzewać takich już przegranych kawałków propagandy > antyamerykańskiej. > > Support our troops! > > Jan K. > > Gość portalu: Tatanka napisał(a): > > > Gość portalu: Janek napisał(a): > > > > > Dodam, że ze względu na wielkość obszaru możnaby tylko otoczyć > > > Bagdad i kontrolować szlaki komunikacyjne i transportowe do > > > Bagdadu. Oczywiście żadnych bombardowań, atakowania miast i > > > żadnych ofiar ludzkich po obu stronach - wtedy czas będzie > > > sprzyjał Amerykanom. > > > > Uuuuu.. Niestety czas NIE SPRZYJA Amerykanom :) Z burza piaskowa i upalami > > duzo > > > > wiecej problemow mialoby wojsko stacjonujace w otwartym terenie - jesli > wpadlby > > > > im do glowy ryzykowny pomysl otoczenia Iraku. Podpalone rowy z ropa > > dodatkowo 'umilaly' by zolnierzom czas. Dodatkowo, ze znacznymi > > silami 'uwiazanymi' w Umm Kasr, Basrze, Nasirijji itd. otaczanie > > kilkumilionowej metropolii jest conajmniej trudne do wykonania.. Szczegoln > ie, > > ze juz od poczatku bratnie wojsko brytyjskie skarzylo sie na niedostatek > > rekrutow. Szybkosc i precyzja to jedyne atuty planu tej wojny.. ale prakty > ka > > zaczyna od tego planu odbiegac. Amerykanie sa ciezko zaskoczeni oporem > > regularnych wojsk - wydawalo im sie ze klopoty beda mieli tylko z > > twardoglowa 'wierchuszka'. A arabska ulica faktycznie NIE LUBI jak im > > sie 'obcy' mieszaja w 'prywatne' sprawy, nawet jesli twierdza ze maja dobr > e > > intencje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Arabowie nie lubią Saddama, ale Amerykanów je IP: *.acn.waw.pl 25.03.03, 21:18 JESZCZE BARDZIEJ, nie: mniej, Pani Redaktor Pszczółkowsko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laxa Re: Arabowie nie lubią Saddama, ale Amerykanów je IP: 218.93.13.* 25.03.03, 22:37 ja lubie jednych i drugich,sa mili i bardzo goscinni.Zobacz jakie przyjecie zrobili Iracy amerykanom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laxa Re: Arabowie nie lubią Saddama, ale Amerykanów je IP: .1:* / localhost 25.03.03, 22:39 ja lubie jednych i drugich,sa mili i bardzo goscinni.Zobacz jakie przyjecie zrobili Iracy amerykanom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Pani Dominiko! IP: *.asm.bellsouth.net 26.03.03, 03:31 Droga Pani Dominiko: Rozmawiając z Arabami na temat wojny w Iraku nie można nie zapytać tych oburzonych dziewic, co myślą na temat niesprowokowanego ataku fanatycznych muzułmanów arabskiego pochodzenia na Ameryke 11 września 2001. Po tym ataku prawie w całym świecie arabskim wybuchły spontaniczne demonstracje "z wielkiej radości". Ameryka na to bardzo dokładnie spoglądała i wysnuła daleko idące wnioski. Intifada i zbrodnicze napaści samobójców na niewinnych ludzi też dały naszym politykom dużo do myślenia. Może Pani tego nie wie, ale atakowanie Ameryki nigdy nikomu nie wyszło na dobre. Mamy pieniądze, technologię, lepszy rząd niż w latach 90-tych i masę patriotów, zaciagających sie do naszych sił zbrojnych. Po 11 września, dzieci kilku naszych znajomych polskiego pochodzenia wstąpiło do wojska. jeden szkoli się na inżyniera obsługi reaktorów atomowych na lotniskowcach, jeden jest w Marines, a trzeci w Coast Guard. On zna także z domu także rosyjski, więc bardzo sie przydaje do rewidowania statków z rosyjską czy polskz załogą. Podczas kampanii w Afganistanie, arabska "ulica" szalała i rózni fałszywi prorocy ostrzegali, że dla Ameryki wojna w Afganistanie i popieranie Izraela skończy się fatalnie. Fanatycy i źli dziennikarze znów zrobili błąd. Wygraliśmy bardzo łatwo i Afganistan zrobił taką woltę w kierunku pokoju, demokracji i dobrobytu, że nawet GW tam Panią nie wyśle, bo o czym mogłaby Pani pisać? Że jest dobrze i (względnie) spokojnie i ludzie się uśmiechają? Jak Pani tak by napisała, to nici z następnego stypendium w redakcji Le Monde! Rozmawiając z tym idiotą, nie zadała Pani mu jednego najważniejszego pytania: jak sobie fanatyczna inteligencja arabska wyobraża przyszłość swoich narodów, jeśli będzie ich wiecznie karmiła nienawiścią? Próbowali takiego podejścia intelektualiści z otoczenia Hitlera i Stalina, więc może szerzenie nienawiści i utrzymywanie ludzi w biedzie to metoda europejska? Czy tacy zionący nienawiścią ludzie są Pani bliscy? W innych Pani artykułach czy wywiadach "dokłada" Pani swoim rozmówcom, jak sie Pani z nimi nie zgadza. Dlaczego nie znajduje Pani jednego słowa potępienia dla człowieka, który szerzy nienawiść? Pozdrowienia dla wspólnych znajomych, zwłaszcza dla mamy. Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czanra Re: Arabowie nie lubią Saddama, ale Amerykanów je IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 07:18 To dobrze, ze Arabowie jeszcze mniej nie lubia Amerykanow, pewno niedlugo zaczna ich darzyc miloscia. Odpowiedz Link Zgłoś